Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - jjon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - jjon. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2011

Klub filmowy w wersji eksperymentalnej


Stwierdziłam, że książka Davida Gilmoura Klub filmowy doskonale pasuje do wyzwania Bracie, siostro, rodzino..., ponieważ jest rodzajem pamiętnika napisanego przez ojca dorastającego syna i wyraźnie pokazuje relacje między nimi.

Poniżej fragment recenzji umieszczonej na moim blogu.

****************
Pewnie każdy z nas słyszał lub dopiero usłyszy okrzyk kogoś starszego od siebie: 'Ach, ta dzisiejsza młodzież!'. To nieśmiertelne zjawisko zwane różnicą pokoleń jest czymś co zawsze było, jest i będzie. Trzeba je tylko jakoś przeżyć. 

Jakość tych przeżyć zależy nie tylko od dorastającego nastolatka, ale przede wszystkim od relacji w rodzinie i w szkole. Trudno powiedzieć, co jest trudniejsze - być nastolatkiem, czy rodzicem nastolatka. Co obie strony mogą zrobić, aby wzajemnie sobie pomóc? Jak pomóc młodemu człowiekowi uporać się z rozterkami wieku młodzieńczego? Jak nie utracić wzajemnego zaufania?

Dalszy ciąg TUTAJ. Zapraszam.



środa, 30 marca 2011

Bez sentymentów - Erich Segal

Do tej pory Erich Segal kojarzył mi się tylko z nieśmiertelną Love Story, nad którą wylałam kałużę łez w pierwszej młodości :-) Powieść Bez sentymentów to ponowne spotkanie po latach. To ostatnia z powieści zmarłego w ubiegłym roku pisarza amerykańskiego.

Trudno mi powiedzieć jednoznacznie, o czym jest ta książka. Nie mam kłopotów ze zrozumieniem treści, jednak mam wrażenie, że autor nie skupił się dostatecznie na żadnym z poruszonych problemów. Ale może o to chodziło? 

Możliwe, że świadomym działaniem autora było przedstawienie czytelnikom różnych płaszczyzn, gdzie mają miejsce rozgrywki 'bez sentymentów'. Poznajemy więc środowisko teatralne - wielkie gwiazdy teatru, świetnych scenarzystów, niepospolitych autorów sztuk, agentów teatralnych, gdzie toczą się rozgrywki 'bez sentymentów'. Główna bohaterka Nina Porter doskonale sprawdza się jako agent teatralny i świetnie radzi sobie z rywalami ze swojej branży, w której nikt na nikogo nie zważa. Aby dobrze wykonywać swą pracę musi przybrać postawę 'bez sentymentów'. Poznajemy też życie prywatne Niny, jej męża Elliotta, a później syna Dana. Na tej płaszczyźnie w pierwszej kolejności Elliott jawi się jako osoba działająca bez sentymentów i jako mężczyzna, który nie dorósł do roli ojca. Jednak mam wrażenie, że Nina również ponosi odpowiedzialność za decyzje Elliotta. Po głębszym zastanowieniu się nad tym, co sprawiło jej kłamstwo, można stwierdzić, że to też było działanie 'bez sentymentów'. Jest jeszcze drugoplanowa postać kobieca - Victoria, która postępuje zdecydowanie "bez sentymentów". Z kolei drugoplanowy bohater Charles brak sentymentów wykazuje jedynie wobec swojej niefortunnej przeszłości. I wydawałoby się, że rzeczywiście hasło 'bez sentymentów' pasuje do większości decyzji i zachowań bohaterów. Jednak Danny - adoptowany chłopiec, który okazuje się trudnym do opanowania dzieckiem z ADHD - okazuje się tym, który przełamie takie działania. A w jaki sposób to zrobi, to już przekonajcie się sami :-) 

Nie jest to powieść, która rzuciła mnie na kolana, ale problemy, z którymi borykają się bohaterowie, odzywają się we mnie z prośbą o przemyślenie. Kto postąpił słusznie? Co by było gdyby...? Oznacza to, że książka zmusza do myślenia. O ile wydarzenia są mocno przewidywalne, o tyle decyzja o słuszności postępowania bohaterów niezupełnie.
Myślę, że książka pasuje do wyzwania Bracie, siostro, rodzino. Akcja opiera się bowiem na relacjach w rodzinie: mąż-żona, matka-syn, ojciec-syn. Dopisuję więc do wyzwania :-)


Moja ocena: 4/6


Powyższy opis opublikowałam na swoim blogu, do którego serdecznie zapraszam :-)

poniedziałek, 21 marca 2011

Dom sióstr Eliott - Jean Marsh

Tytuł oryginału: The House of Eliott
Tłumaczenie: Józefina Dinar
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1996
Ilość stron: 300
ISBN: 83-7180-096-7
*****************
Miejsce akcji: Londyn
Czas akcji: lata dwudzieste XX wieku
Bohaterowie: Beatrice i Evangeline Eliott, ich pomoc domowa - Molly, Jack Maddox, Hugo Bunting, Arthur, Penelope, Titty, Letty
******************
Sytuacja życiowa sióstr Elliott po śmierci ich ojca nie wygląda za ciekawie. Zostają praktycznie bez środków do życia i muszą znaleźć sposób na przetrwanie. Ale czym mogą się zajmować dwie młode damy? Mogłyby wynająć część domu i żyć z pieniędzy otrzymanych od lokatorów. Jednak takie rozwiązanie ich nie satysfakcjonuje. Chcą spróbować własnych sił. W latach dwudziestych XX wieku znalezienie odpowiedniej pracy nie był proste. Według ówczesnej teorii miejsce kobiety było w domu, przy dzieciach i przy mężu. Dziewczyny są jednak całkiem zaradne. Na dodatek mają niezwykłą smykałkę do wymyślania niebanalnych ubiorów, które w krótkim czasie stają się marzeniem wielu londyńskich pań. I tak krok po kroczku Bea i Evi Eliott rozkręcają własny biznes czyli własny zakład, gdzie projektują i szyją ubrania dla klientek. 
O ile panie są zdecydowanie zainteresowane strojami, o tyle panów dużo bardziej interesują same siostrzyczki. Nie brak więc również wątków miłosnych.
Czytając tę książkę, starałam się zwrócić największą uwagę na relacje między siostrami.
A co zaobserwowałam - można przeczytać TUTAJ.

sobota, 19 lutego 2011

Trzy tygodnie z moim bratem - Nicholas Sparks

Tytuł oryginału: Three Weeks with My Brother
Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2005
ISBN: 83-7359-197-4
Ilość stron: 384

*************************
Książka Sparksa Trzy tygodnie z moim bratem różni się od pozostałych powieści Sparksa. Doskonale pasuje do wyzwania Bracie, siostro, rodzino, ponieważ przedstawia rodzaje relacji wymienione w tytule wyzwania - relację z bratem Micah'em, z siostrą Daną oraz relacje w rodzinie - zarówno tej, z której autor pochodzi, jak i tej, którą założył.

Nieco więcej na moim blogu - zapraszam.

Moja ocena: 5/6