No tak!
Zarzekałam się, obiecywałam i jeszcze 5 dni temu byłam pewna,
że tym razem nie zrobię planów czytelniczych na przyszły rok,
jako że, w tym roku przeczytałam tylko 3 z 10 wytypowanych książek.
Niedawno na którymś z blogów pisałam, że takie planowanie nic nie daje,
bo ciągle wpada w ręce coś nowego (albo starego, o czym po prostu zapomnieliśmy)
albo czytamy to co odpowiada wyzwaniom organizowanym przez blogerów.
albo czytamy to co odpowiada wyzwaniom organizowanym przez blogerów.
... a jednak... nie potrafiłam się powstrzymać!
Tak sobie dzisiaj patrzyłam na najnowsze pozycje wygrane w konkursach,
podarowane przez blogerów czy rodzinę
oraz zakup własny i taka myśl mnie naszła
"ciekawe ile z tych książek przeczytam w następnym roku, skoro pewnie wyprą je nowości?"
i ... wybrałam 10.
Bardzo bym chciała żeby chociaż te 10 udało mi się jednak przeczytać.
I tak od góry (kolejność całkowicie przypadkowa):
- Dariusz Rekosz "Siostrzyczka"
- Rei Kimura "Motyl na wietrze"
- David Foenkinos "Delikatność"
- Sasza Hady "Morderstwo na Mokradłach"
- Alicja Minicka "Morderstwo w Miłowie"
- Weronika Marczuk "Chcę być jak agent"
- Richard Paul Evans "Papierowe marzenia"
- Karen Kingsbury "Po tej stronie nieba"
- Jolanta Wrońska "Fanaberie"
- Małgorzata Kalicińska "Lilka"
A jak to jest z Wami? Robicie jakieś plany czytelnicze?