Jestem amatorką, a nie krytykiem literackim. Moje recenzje/opinie nie są profesjonalne. Piszę, bo to lubię, więc jeśli szukacie jakiejś obiektywnej, "mądrej" opinii to raczej zły adres. Od książek nie wymagam zbyt wiele, czytam głównie obyczajówki i "czytadła", czasem thrillery czy kryminały oraz sporo literatury dla dzieci. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zdecydowana większość recenzji jest tutaj pozytywna - książki wybieram po opisie z tyłu książki, więc wiem na co się "porywam" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2019

Widmark Martin, Willis Helena, Tajemnica meczu

Autor: Martin Widmark, Helena Willis
Tytuł: Tajemnica meczu
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2012
Wiek adresatów: od 7 do 12 lat
Ilość stron: 86
Uwagi: duże litery, czarno - białe ilustracje

    Seria "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai" w mojej szkolnej bibliotece cieszy się niesłabnącą popularnością. Czytają ją i chłopcy i dziewczynki, i to z różnych wiekowo klas. Dzieci ubolewają, że nie ma nowych tytułów, bo te, które mają znają już niemal na pamięć. 

    Lasse i Maja to młodzi mieszkańcy Valleby, którzy zwykle są w centrum nieoczekiwanych sytuacji, podszytych kryminałem i  chętnie (oraz trafnie) pomagają lokalnemu komisarzowi policji rozwikłać związanie z nimi tajemnice i zagadki. Tak jest także teraz, gdy wraz z komisarzem wybierają się na mecz piłki nożnej. To bardzo ważne dla społeczności lokalnej wydarzenie, bo drużyna z Volleby gra o srebrny puchar. Gdy trofeum nagle znika Lasse i Maja bez problemu łączą fakty, poszlaki i wyłapują istotne szczegóły sytuacji.

    Duża czcionka i krótkie, proste zdania ułatwiają małym czytelnikom samodzielne czytanie i zrozumienie tekstu. Dzieci bardzo łatwo mogą wejść w rolę bohaterów i poczuć się tak jakby sami rozwikłali zagadkę. Wcale się nie dziwię, że seria jest tak lubiana przez dzieciaki w wieku szkolnym. Zachęcam do lektury.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1 cm (6,8 cm z 158 cm)
- Gra w kolory (zielony)- 52 książki w 2016 (14)

niedziela, 25 marca 2018

Holly Webb, Smyk, uprowadzony szczeniak

Autor: Holly Webb
Przekład: Jacek Drewnowski
Tytuł: Smyk, uprowadzony szczeniak
Seria: Zaopiekuj się mną
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 121
Wiek adresatów: 6 - 12

    Największym marzeniem Mileny był własny pies. Bardzo chciała móc opiekować się pupilem, bawić się z nim, spacerować, czuć, że jest się dla kogoś tą najważniejszą osobą. I wreszcie życzenie się spełniło. Dziewczynka nie posiadała się z radości. Od pierwszego dnia otoczyła Smyka, uroczego labradora, troską i opieką. Dbała o niego z największym zaangażowaniem i nie szczędziła mu czułości. Była najszczęśliwszym dzieckiem na ziemi. Niestety, któregoś dnia stało się coś strasznego! Smyk zniknął! Zrozpaczona Milena za wszelką cenę próbowała go odnaleźć. Wiedziona instynktem odważyła się na desperacki, niebezpieczny krok i narażając własne bezpieczeństwo postanowiła zweryfikować swoje podejrzenia. Jak skończyła się ta historia? Czy zachowanie Mileny było uzasadnione? Czy Smyk odzyskał wolność?

    Seria książek Holly Webb "Zaopiekuj się mną", w skład której wchodzi m.in. "Smyk, uprowadzony szczeniak" to zestaw pozycji dla dzieci w wieku młodszoszkolnym. Książki te uczą empatii, obowiązkowości, poczucia odpowiedzialności i troski, uświadamiają dzieciom na czym polega opieka nad zwierzakiem. W treść wplecione są praktyczne uwagi dotyczące opieki nad pupilem. Przedstawione historie poruszają, wywołują w czytelniku współodczuwanie i utożsamianie się z bohaterami serii. 

    To ciekawe pozycje trafiające w dziecięcy świat, korespondujące z ich zainteresowaniami i poruszające ich wrażliwość. Seria jest bardzo poczytna w mojej bibliotece szkolnej, dlatego myślę, że w każdym przypadku będzie to trafiony prezent i satysfakcjonująca lektura.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (fioletowy)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 1,3 cm (19,5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (8)

wtorek, 30 stycznia 2018

Francesca Simon, Koszmarny Karolek: Sekrety szkieletów

Autor: Francesca Simon
Ilustrator: Tony Ross
Tytuł: Sekrety szkieletów
Seria: Koszmarny Karolek

Wydawnictwo: Znak

Rok wydania: 2012
Ilość stron: 93
Wiek adresatów: do 6 lat

     "Sekrety szkieletów" nie są kolejną książką o przygodach niesfornego chłopca nazywanego Koszmarnym Karolkiem, a zbiorem rożnych ciekawostek na temat ludzkiego ciała oraz świata zwierząt. Większość z tych faktów jest obrzydliwa i źle się kojarzy, ale chyba to doskonały sposób na "zmuszenie" dzieci do rozwijania swojej wiedzy:)


     Mamy tu różne informacje na temat śliny, smarków, siuśków - to tak na rozruszanie i zachęcenie młodego czytelnika do czytania. Później są poważniejsze fakty - te dotyczące mózgu, serca i innych organów. Mnie zaciekawiło to, że gdyby rozciągnąć swoje naczynia krwionośne jak kawałek sznurka, to owinąłby ziemię dwukrotnie - nie pamiętam tego z lekcji biologii. Dowiemy się też sporo różnych informacji na temat kości, skóry, włosów, a nawet zmysłach

    Wiedzieliście, że jeśli zmierzymy się rano i ponownie wieczorem to wieczorny pomiar będzie niższy? Tak działa siła grawitacji na kręgosłup (w nocy wszystko wraca do normy). Ludzkie ciało naprawdę może być fascynujące! W książce znajdziemy też rekordy związane z poruszanymi obszarami, m.in. najdłuższa broda, najdłuższe odnotowane włosy na głowie i... w uszach! 

     Równie ekscytujący jest świat zwierząt i ciekawostki z nimi związane. Czy wiedzieliście, że kalmary mają oczy o 25 centymetrowej średnicy? Albo, że żyrafa ma 53-centymetrowy język? Flamingi rodzą się szaro-białe, a różowego koloru nabywają z czasem przez krewetki, które stale jedzą. Tylko jeden ptak potrafi fruwać do tyłu - koliber. Żaby w ogóle nie piją wody tylko wchłaniają ją całą powierzchnią ciała.

    Wspaniale, że dzieci dowiedzą się, że obgryzając paznokcie narażają się na większą ilość bakterii niż jest pod deską klozetową :) Gdy wyjaśniają to ich rodzice, to dzieciom wydaje się, że to tylko takie marudzenie, ale jeśli przeczytają o tym same, i to "wypowiadane" przez Koszmarnego Karolka to musi to zrobić na nich wrażenie.

     Bardzo fajna pozycja. Nawet lepsza niż zwyczajne przygody Koszmarnego Karolka. Dzieci wraz ze swoim lubianym bohaterem mogą zgłębić różne zagadki natury, rozbudzić w sobie pęd do nauki, chęci do poznawania kolejnych ciekawych wiadomości, więc i samokształcenia. Ponadto mogą zabłysnąć w towarzystwie wiedzą wykraczającą poza treści podręczników szkolnych. Rodzicu! Nie wahaj się przed podarowaniem tej książki dziecku, nawet jeśli nie przepadasz za Karolkiem. Warto!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- 2 w 1 (biały)
- Łów Słów - SEKRET
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 0,8 cm (5 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2018 (3)

czwartek, 26 października 2017

Jose Saramago, Mały pamiętnik

Autor: Jose Saramago
Tytuł: Mały pamiętnik
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 142
Uwagi: Autor jest laureatem nagrody Nobla

      "Wędrować samotnie przez prażone słońcem gaje oliwne, przedzierać się przez cierniste zarośla, pnie, jeżyny i pnącza tworzące zwarte ściany na brzegach obydwu rzek, siedzieć na zacienionej polanie, wsłuchując się w ciszę kniei, zakłócaną jedynie świergotem ptaków i szumem liści poruszanych wiatrem, przeprawić się przez bagno po gałęziach płaczących wierzb rosnących w wodzie..."*


    "Mały pamiętnik" to filozoficzno-poetycki obraz wspomnień o Azinhaga, malowniczej wiosce, w której autor spędził lata swojego dzieciństwa oraz życiu w Lizbonie, gdzie zamieszkał w wieku półtora roku (jednak wakacje nadal spędzał na wsi). Jak można wnioskować po powyższym cytacie, autor bardzo kochał i podziwiał piękno swej rodzinnej wsi. Po wielu latach jej obraz bardzo się zmienił, jednak w jego sercu, zawsze pozostanie taki, jaki zapamiętał z dziecięcych latach. To właśnie wspomnienia z tamtego okresu czasu i miejsca są w Jose najbardziej zakorzenione i silnie wpłynęły na jego przyszłość. Czytelnik poznaje je dość chaotycznie. Czasem są to sytuacje z pozoru mało istotne, błahe, a innym razem przełomowe, wyznaczające kolejny etap w życiu. Wiele zdarzeń jest tu szokujących (jak na nastoletniego chłopca), a Saramago pisze o tym w sposób naturalny, bez nutki wstydu czy zażenowania. Po prostu - pisze jak było, jest całkowicie autentyczny.

    Książkę czyta się dość trudno. Głównie za sprawą bardzo długich, rozbudowanych zdań. Często nie wiemy początkowo w jakim celu autor przywołuje dane zdarzenie czy wspomnienie, zdarzają się opisy metaforyczne bądź skomplikowane. Wydaje mi się, że autor napisał tę książkę bardziej dla siebie niż z myślą o czytelniku. To rodzaj katharsis - oczyszczenia duszy z wszelkich niedopowiedzeń, wątpliwości, żali. To podsumowanie życia i próbą pogodzenia się z przemijalnością. Być może nadinterpretuję treść tej książki, ale tak to czuję.

     Z początku książka mi się nie spodobała, jednak z każdą kolejną godziną mijającą po skończonej lekturze coraz bardziej zmieniam o niej zdanie. Być może dlatego, że nie mogę przestać o niej myśleć! O tym umiłowaniu życia płynącego z każdej strony, o dostrzeganiu drobnostek. Autor miał 84 lata gdy opublikował tę książkę, a pisze w niej na przykład o tym jak wypowiedział głośno (za głośno) uwagę na temat swojej sąsiadki, która go za to zwymyślała i nazwała niewychowanym chłopakiem z Lizbony (dla autora gorsze było to, że nazwała go chłopakiem z Lizbony niż to, że zarzuca mu, że jest niewychowany) albo o swoim pierwszym doświadczeniu z balonikiem, z którego uszło powietrze zanim wrócił do domu, a on nawet się nie zorientował na czas, przez co był obiektem kpin.

* Jose Saramago, Mały Pamiętnik, Świat Książki 2012, s. 16-17 (część zdania, które ma 17 linijek!)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Z półki
- Łów słów - MA
- Gra w kolory (pomarańczowy)
- Mini czelendż - książka wydana w latach 2010-2013 (zamiast "Zapach miłości")
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 1,6 cm (90,1 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (40)

P.S. Mnie się okładka kojarzy jeszcze z jesienią, a Wam???

czwartek, 25 maja 2017

Joanna Opiat - Bojarska, Blogostan

Autor: Joanna Opiat - Bojarska
Tytuł: Blogostan
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 308

     W obecnych czasach coraz więcej osób żyje w sieci. Ten "drugi", internetowy świat często jest ciekawszy, bardziej pociągający i kolorowy. W sieci możemy być kimkolwiek chcemy. Zdarza nam się zmieniać rzeczywistość, nadawać sobie lepszych cech, piękniejszego wyglądu, dodawać osiągnięć, ubarwiać życiorys i idealizować wszystko co nas dotyczy. Osoby poznane w internecie, czy to za pomocą portali społecznościowych, blogów czy forów tematycznych odbierają nas jako pewne siebie i wartościowe postaci. Niestety w prawdziwym życiu nie zawsze jest tak naprawdę. Zdarza nam się tak brnąć w tworzenie tego idealnego wizerunku, że całkowicie się w tym zatracamy i nie potrafimy oddzielić prawdy od fikcji. 


    Bohaterka książki, Sylwia, myśli, że może góry przenosić. Jest szczęśliwą dziewczyną Mężczyzny Swojego Życia, wkraczającą na ścieżkę kariery agentką nieruchomości. O tym wszystkim bardzo chce się dzielić z czytelnikami swojego bloga. Szybko jednak okazuje się, że życie nie jest takie różowe. Patryk nie jest wcale ideałem faceta, agencja nieruchomości, w której pracuje przypomina raczej bagno czy grzęzawisko, a i ona sama nie jest tak przebojową dziewczyną jak się jej samej wydawało. Problemy piętrzą się, ale Sylwia nie pisze o nich z pełną szczerością, robi to wymijająco, ogólnikowo, a o wielu sprawach pisze tak jakby nie była w pełni świadoma, co się dzieje wokół. Jej teksty przypominają nieco rozprawy socjologiczne. Z pewnością łatwiej i obiektywniej pisze się jej o życiu innych, swoje życie przepuszcza raczej przez pryzmat, który nadaje mu kolorów. Im więcej złego dzieje się w jej życiu, tym bardziej infantylne jest jej podejście. 

    Powieść przeplatają wpisy blogowe oraz mieszczące się pod nimi wpisy internautów. To daje do myślenia czytelnikowi i pozwala spojrzeć na dany aspekt z różnych perspektyw. Z pozoru lekka i błaha historia pokazuje jak bardzo niebezpiecznym narzędziem jest internet, jak bardzo nami manipuluje, uzależnia i zniekształca rzeczywistość. Uświadamia smutną prawdę, że użytkownicy internetu nie tyle interesują się nami takimi jakimi jesteśmy, a przyciągają ich burzliwe emocje, dramaty, rozterki. Kiedy nic się nie dzieje, albo mamy się zbyt dobrze stajemy się nudni i nieciekawi. Czasem zanim uświadomimy sobie co w życiu jest naprawdę ważne może być za późno, bo tylko "tragedie przyciągają jak lep na muchy".

     Książka momentami mnie denerwowała, a właściwie sama postać głównej bohaterki, która z jednej strony myślała, że jest mądra życiowo, błyskotliwa, spostrzegawcza, z drugiej jednak to właśnie takie podejście do życia daje do myślenia i zmusza do refleksji. Autorka "kupiła mnie" przede wszystkim właściwym zakończeniem, które było idealnym podsumowaniem całości. Niestety później doczytałam, że książka ma kontynuację, której bohaterką również jest Sylwia i to ostudziło mój entuzjazm.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Łów słów - LO
- Cztery Pory Roku - WIOSNA 
(kwitnące drzewo owocowe za oknem jednoznacznie kojarzy się z wiosną)
- Pod hasłem (żyje/nie żyje/nie dotkniesz)
- Wyzwanie biblioteczne - wariant II
- Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 2,5 cm (50,8 cm z 158 cm)
- 52 książki w 2017 (24)
- Z półki (8)

wtorek, 31 maja 2016

Francesca Simon, Gagi Gangu Purpurowej Ręki (Koszmarny Karolek)

Autor: Francesca Simon
Ilustrator: Tony Ross
Tytuł: Gagi Gangu Purpurowej Ręki
Seria: Koszmarny Karolek

Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 72
Wiek adresatów: do 6 lat

   W szkolnej bibliotece mamy wiele tomów z kolekcji o Koszmarnym Karolku. Są to dla mnie książki "pewniaki", bo wiem, że mogę po nie sięgnąć gdy w ostatniej chwili dowiaduję się o zastępstwie w jakiejkolwiek klasie od I do VI. Wiem, że zainteresują wszystkich uczniów. Ostatnio przebywali u mnie drugoklasiści, którzy czekali na próbę przed komunią, i żeby spożytkować im jakoś ten czas, postanowiłam im poczytać.

    Mój wybór padł na "Gagi Gangu Purpurowej Ręki" oczywiście ze względów na Grę w Kolory :) Myślałam, że będą to kolejne opowiadania o poczynaniach Karolka, ale jest to zupełnie inna pozycja. To zbiorek dowcipów i śmiesznych zagadek. Jedne są bardzo śmieszne, inne mniej, a niektóre zupełnie nas nie śmieszyły (choć w tym przypadku mam wrażenie, że tracą na tłumaczeniu, a w oryginale mają większy sens). Są tu kawały dobrze znane (można powiedzieć od pokoleń, bo znałam je we własnym dzieciństwie), jak i te zupełnie nieznane (i nie jest to tylko moje zdanie, ale też uczniów). Dzieciakom chyba najbardziej spodobał się ten:
"Co jest purpurowe, trochę brązowe i kudłate?
Kanapka z dżemem truskawkowym,
która od tygodnia leży na dywanie"*.

    Małym czytelnikom pozycja sprawia wiele radości i poprawia humor. Mnie aż tak bardzo nie zachwyca, ale czasem trzeba "wziąć" coś na rozluźnienie :) To też dobra propozycja dla dzieci, które nie lubią czytać - króciutkie teksty z humorem sprawią, że dzieci będą doskonaliły technikę samodzielnego czytania, nie myśląc tak naprawdę o tym, że czytają. Książeczkę można ze sobą zabrać na wycieczkę szkolną, do poczekalni u lekarza czy nawet na przerwę pomiędzy lekcjami - dowcipy nie wymagają skupienia dłuższej uwagi, ani większego zaangażowania. Są przyjemnością w czystej postaci :)

* Francesca Simon, Gagi Gangu Purpurowej Ręki, Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2012 s. 10

Książeczkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Gra w kolory (różowy)
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 0,9 cm (39,5 cm z 158)
- 52 książki w 2016 (32)

sobota, 27 lutego 2016

Widmark Martin, Willis Helena, Tajemnica mumii

Autor: Martin Widmark, Helena Willis
Tytuł: Tajemnica mumii
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Wydawnictwo: Zakamarki

Miejsce i rok wydania: Poznań 2012
Wiek adresatów: od 7 do 12 lat
Ilość stron: 86
Uwagi: duże litery, czarno - białe ilustracje



    W lekturze kolejnych części serii "Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai" miałam bardzo długą przerwę (ponad roczną), ale doskonale pamiętam nastoletnich, bardzo sympatycznych bohaterów i ich techniki rozwiązywania różnego rodzaju zagadek kryminalnych.

   Właśnie zaczęły się wakacje. Lasse rozpływa się w błogim lenistwie i delektuje lodami, podczas gdy Maja naburmuszona kręci się na krześle obok. Dziewczynka nie wytrzymuje dłużej i biegnie po lokalną gazetę, w której czyta artykuł na temat kradzieży w muzeum i postanawia zająć się rozwiązaniem tej sprawy. Kolejny raz przekonujemy się, że ten duet nie ma na siebie mocnych. Lasse i Maja potrafią rozwiązać każdą zagadkę, nawet jeśli przeszkadza im w tym klątwa mumii. Ech, choć dobrze wiem na jakie szczegóły zwracają w swoim amatorskim śledztwie Lasse i Maja to nie udało mi się rozwiązać tej tajemnicy. Niestety nie wykazałam się wystarczającą bystrością, bo tak naprawdę rozwiązanie tej zagadki było jak na dłoni. No, może rozwiązanie podpowiedziała mi jedna z ilustracji, ale dopiero w końcowym momencie. 

     Duże wyraźne litery, proste, krótkie zdania i bardzo "wymowne" ilustracje. Do tego interesująca fabuła i nietuzinkowi bohaterowie to przepis na naprawdę interesującą lekturę dla młodego czytelnika. Książki tej serii doskonale nadają się zarówno dla młodszych, jak i starszych dzieci szkoły podstawowej.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Grunt to okładka - dziecko
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,1 cm (17,1 cm z 158)
- Gra w kolory (czarny)
- 52 książki w 2016 (14)
- Dziecinnie

środa, 27 stycznia 2016

Knister, Czarodziejka Lili i świąteczna magia

Autor: Knister
Tłumacz: Joanna Mikołajczyk
Ilustracje: Birgit Rieger
Tytuł: Czarodziejka Lili i świąteczna magia
Seria: Czarodziejka Lili
Wydawnictwo: Papilon/Publicat
Miejsce i rok wydania: Poznań 2012
Ilość stron: 91
Wiek odbiorców: od 7 lat


       Zastanawialiście się kiedyś co by było gdybyście potrafili czarować? Czy udałoby się to Wam utrzymać w tajemnicy? Jak używać czarów, by mieć z tego korzyści, ale nie zostać zauważonym w czasie czarowania?


    Lili została czarodziejką przez przypadek. Po prostu znalazła kiedyś księgę zaklęć obok łóżka i nauczyła się z niej korzystać. Wiedziała jednak, że gdy wszystko się wyda, to nie będzie ciekawie, dlatego też była sekretną wróżką. Nikomu nie zdradziła swojej tajemnicy.

    Zbliżały się święta, mama Lili i jej młodszego brata Leosia zdradziła dzieciom, że dawniej okres przedświąteczny był zupełnie inny. Ludzie przeżywali święta i bardziej się do nich przygotowywali. Zewsząd było czuć odpowiedni nastrój, napięcie... i wcale nie z powodu prezentów. To magiczna atmosfera sprawiała, że był to tak wyjątkowy czas. Lili pozazdrościła mamie, też chciała przeżyć coś podobnego. Teraz w mieście wszędzie było czuć świąteczną gorączkę, wszyscy zajęci byli zakupami, przepychankami... wszystko w biegu. Nikt nie zwracał na innych uwagi, troszczył się tylko o siebie. Lili zapragnęła to zmienić i w swej wielkiej księdze poszukała odpowiednich zaklęć. Czy małej czarodziejce udało się sprowadzić magiczny, świąteczny nastrój? Czy mieszkańcy miasteczka stali się dla siebie życzliwsi? Czy dzisiejsze społeczeństwo jest w stanie zwolnić, zatrzymać się, zauważyć innych wokół siebie? Co tak właściwie w tej sytuacji zrobiła Lili?

       "Czarodziejka Lili i świąteczna magia" to pierwszy tytuł tej serii, który poznałam. W szkolnej bibliotece mamy ich trzy, ale wydano na pewno więcej. Jest to seria chętnie wypożyczana przez uczennice klas III - V, więc chciałam się przekonać w czym one się tak zaczytują. I... nie czuję się szczególnie oczarowana. Książka nie jest zła. Język dostosowany jest do młodszych czytelników, duża, wyraźna czcionka sprzyja czytaniu. Do tego proste, raczej oszczędne czarno-białe ilustracje nadają książce szczególnego charakteru. A treść? Łatwa, przyjemna, ale nie szczególnie emocjonująca. Mnie tu czegoś zabrakło, nie czuję się zachęcona do sięgnięcia po pozostałe tomy, nie ciekawi mnie jakie inne przygody przeżywa Lili. Oczywiście całkiem możliwe, że sięgnę po pozostałe tomy w pracy, ale bardziej ze względu na to, że szybko się czyta i łatwo przyswaja treść, niż dlatego, że nie mogę doczekać się kontynuacji.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
- Pod hasłem - Pani (ta - czarodziejka, Lili, magia)
- Grunt to okładka - zima
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1,2 cm (7,8 cm z 158)
- Cztery Pory Roku - ZIMA
- Gra w kolory (biały)
- 52 książki w 2016 (6)

wtorek, 30 grudnia 2014

Melanie Gideon, Żona_22

Autor: Melanie Gideon
Tytuł: Żona_22
Wydawnictwo: Otwarte
Miejsce i rok wydania: Kraków 2012
Ilość stron: 450


    Wiele razy zdarzyło mi się trafić na bardzo ciekawe książki, ale z jakichś względów trudno mi je było czytać. Raz powodem był zwyczajnie brak czasu, innym razem natłok uporczywych myśli o pracy czy problemach, przez co w żaden sposób nie potrafiłam skupić uwagi na książce, choć bardzo chciałam się przy niej zrelaksować czy po prostu odpłynąć w inną rzeczywistość. W przypadku tej pozycji było zupełnie... odwrotnie. Początek mnie w ogóle nie zainteresował, drażniła mnie bohaterka i język powieści, a mimo to coś w środku mówiło mi, że mam czytać dalej. Poświęciłam jej dwie noce z rzędu i... nadal nie wiem co o niej myśleć.
    Alice Buckle od jakiegoś czasu czuje się zagubiona. Ma 44 lata i prawdopodobnie przechodzi kryzys wieku średniego. Na ten stan złożyło się wiele czynników. Jej rozterki w dużej mierze wiążą się z życiem małżeńskim, wychowaniem dzieci i pracą. Wszystkie te stresogenne sytuacje nakładają się i kobiecie trudno się w tym wszystkim odnaleźć, zrozumieć własne "ja" i dojrzeć do pewnych wniosków czy przemyśleń. Ponadto zbliża się do granicy 45 lat, wieku, w którym zginęła jej matka. To także sprawia, że Alice dokonuje swoistej analizy dotychczasowego życia. Pomocą w zrozumieniu siebie i odnalezieniu istoty życia jest udział w badaniu internetowym "Małżeństwo XIX wieku". W miarę jak nasza respondentka odpowiada na pytania poznajemy przebieg jej małżeństwa, a także jej cele, oczekiwania i pragnienia.
    Początkowe rozdrażnienie raczej minęło, choć odczuwam pewien niesmak przez to, że tak łatwo można było domyśleć się finału. Bohaterka irytowała mnie swoją niepewnością, znudzonym podejściem do małżeństwa, a nawet dziwnym podejściem* do orientacji seksualnej syna. Niby chciała żeby było dobrze, ale sama nie zrobiła nic, by naprawić sytuację. Myślę nawet, że często podcinała mężowi skrzydła, a przecież wiadomo, że mężczyźni i tak mają problem z rozszyfrowaniem emocji i potrzeb żony. 
   Sam pomysł na książkę jest nawet ciekawy, choć brakowało mi tego elementu zaskoczenia w końcówce. Mimo tych niedoskonałości bohaterów i samej treści (mam na myśli konkretne słowa - te wypowiadane na głos i w myślach) to książka ma coś w sobie. To studium życia małżeńskiego, które choć mocno spersonalizowane może być traktowane jako swoisty poradnik dla ogółu szczęśliwych małżeństw. Romantyczna nuta jest tu bardzo subtelna i wysublimowana, w żaden sposób nie przerysowana i niebanalna. To jeden z największych plusów książki. Podoba mi się też to, że poznajemy wady i zalety małżeństwa z dużym stażem. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu przywyknąć. Wiadomo, że stan zakochania nie będzie trwał wiecznie, poza tym, uczucie stabilizacji i pewności nie jest wcale złe. Nie jest to oznaka nudy czy monotonii, a dojrzałości. Ludziom często wydaje się, że po tylu latach jest się ze sobą już tylko z przyzwyczajenia, a przecież to nie prawda! Dlatego małżeństwo trzeba stale pielęgnować. Podsycać jego ogień poprzez spontaniczne gesty, komplementy i słowa uznania; w trudnych chwilach zawsze pamiętać o dobrych czasach; wspominać początki miłości, nie zapominać o adorowaniu się nawet gdy przyjdzie szara rzeczywistość. Od czasu do czasu zatrzymać się biegu, spojrzeć sobie w oczy, przytulić się, bo założę się, że większość z nas zapomina o codziennych czułościach, zwłaszcza gdy na głowie mamy pracę i masę domowych obowiązków.
     Wcześniej pisałam, że nie wiem co myśleć o książce, bo nie powaliła mnie ona na kolana. Nie jest to też mój ulubiony typ powieści. Ja właśnie wolę te banalne historie, które owszem są przewidywalne, ale ja z góry to zakładam i sięgam po nie z pełną premedytacją. Tu nie wiem  dlaczego spodziewałam się czegoś nowego, zaskakującego, a bardzo szybko domyśliłam się jakie będzie zakończenie. Jestem jednak przekonana, że książka tak łatwo nie pozwoli mi o sobie zapomnieć. Teraz piszę o wszystkim "na świeżo", jest 4.30 rano (recenzja ukaże się automatycznie ok. 12.00) i dopiero co skończyłam czytać. Nie przetrawiłam jeszcze dokładnie całej treści. Cieszę się jednak, że książka wywołuje we mnie takie emocje, daje do myślenia i aż prosi się o dyskusję. Tylko z kim mam o niej dyskutować?!

* sorry, nie umiem teraz znaleźć odpowiedniego zamiennika słowa "podejście".

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Klucznik (autor jest kobietą (marzec), autor nie czytany (kwiecień), (wy)pożyczona (sierpień), ąęćłńóśźż (październik))
Gra w kolory (czerwony)

piątek, 26 września 2014

Widmark Martin, Willis Helena, Tajemnica kina

W rzeczywistości okładka jest brązowa,
a nie czerwona jak to sugeruje odcień zdjęcia
Autor: Martin Widmark, Helena Willis
Tytuł: Tajemnica kina
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Wydawnictwo: Zakamarki
Miejsce i rok wydania: Poznań 2012
Wiek adresatów: od 7 do 12 lat
Ilość stron: 86
Uwagi: duże litery, czarno - białe ilustracje

Zdjęcie pochodzi z tej strony.


   Jak już pewnie wiecie, Maja i Lasse to bohaterowie, których znam nie od dzisiaj. Ta para bardzo młodych detektywów - amatorów, która naprawdę angażuje się w swoją pracę i stale ćwiczy swoje detektywistyczne umiejętności  oraz zdobywa niezbędne informacje, istotne w wielu sprawach. W tym celu między innymi dokonują "prasówki", przez co mają stały wgląd w to, co dzieje się aktualnie w Valleby. Interesujące ich wycinki prasowe zbierają w specjalnym zeszycie, by w przyszłości móc łatwiej rozpracowywać podobne sprawy i z łatwością łączyć fakty. 
    Maja właśnie zauważyła, że w ostatnim czasie, w ich miasteczku doszło do trzech kradzieży psów. To musi być dla nich straszne. Pupile i ich właściciele na pewno czują się zagubieni i zrozpaczeni. Nie ma rady, Maja i Lasse muszą im pomóc. Zamartwiając się jednak nic nie wskórają, muszą działać. Zanim jednak to zrobią muszą się rozerwać i udają się na nowy film do kina. Jak się okazuje, właśnie tam Lasse wpada na pewien trop...
     Następna zagadka rozwiązana i to jak zwykle w rekordowym czasie :) Ci mali detektywi są niezawodni, szybcy i rozsądni. Szczerze mówiąc radzą sobie lepiej niż miejscowy komisarz. Świetnie się bawię podążając tokiem myślenia pary młodych detektywów. Po lekturze poprzednich tytułów wiem już na co zwracać uwagę i wcielam się w postać Mai. Analizuję poszlaki i fakty, "obserwuję" podejrzanych i rozwiązuję zagadki.
     Uważam, że to świetna seria dla dzieci w wieku szkolnym. Lektura tych książek dostarcza dzieciom wiele radości i przyjemności. Nie każda pozycja musi koniecznie czegoś uczyć, przekazywać pewne wartości, czy prawić morały, rozrywka jest równie ważna. Poza tym, książka tak czy inaczej pozytywnie wpływa na umysł czytelnika, bo dziecko próbując rozwiązać zagadkę wraz z bohaterami rozwija umiejętność kojarzenia i łączenia faktów. Cała seria idealnie nadaje się dla dzieci, które nie odkryły jeszcze magi książek i nie pokochały czytania całym sercem. Gwarantuję, że poprzez lekturę tych książeczek szybko może się to zmienić :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Odnajdź w sobie dziecko (dzieci w wieku szkolnym)
Klucznik (książka wydana w serii)
Pod hasłem* (przeżyjmy to jeszcze raz)
Gra w kolory (brązowy) - książka w rzeczywistości ma brązowy kolor

sobota, 30 sierpnia 2014

Widmark Martin, Willis Helena, Tajemnica zwierząt / Liliana Fabisińska, Na kursie pływania

Autor: Martin Widmark, Helena Willis
Tytuł: Tajemnica zwierząt
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Wydawnictwo: Zakamarki
Miejsce i rok wydania: Poznań 2012
Wiek adresatów: od 7 do 12 lat
Ilość stron: 95
Uwagi: duże litery, czarno - białe ilustracje

Zdjęcie pochodzi z tej strony.


     Przyszła kolej na rozwiązanie następnej tajemnicy. Tym razem  Maja i Lasse poświęcają się sprawie dotyczącej zwierząt, które od tygodnia źle się czują. Właściwie cały czas śpią. Właściciel sklepu oraz para młodych detektywów podejrzewa, że zwierzęta są podtruwane. W sprawie jest dwoje głównych podejrzanych, ale czy choć mają motywy to na pewno jedno z nich jest winne? Maja i Lasse wiedzą, że nie wszystko jest zawsze takie, na jakie wygląda. Zanim rozwiążą zagadkę chcą sprawdzić wszystkie poszlaki i fakty. Tym razem mają pomocnicę - Mirandę. Rozwiązanie tajemniczej sytuacji jest bardzo zaskakujące i ...
    Maja i Lasse kolejny raz udowodnili, że są prawdziwymi profesjonalistami. Prowadząc dochodzenie sprawdzają wszystkie fakty, analizują dowody i prowadzą rozpoznanie - rozmawiając ze świadkami i wszystkimi osobami związanymi ze sprawą, używając przemyślanych pytań i wyciągając trafne wnioski z uzyskanych odpowiedzi. Ci młodzi detektywi to wyjątkowo zgrana para. Czytelnik śledząc poszczególne etapy śledztwa, bardzo łatwo może wcielić się w rolę dochodzeniowca i poczuć towarzyszące temu emocje. W książce nie ma przemocy, a wszystkie zdarzenia są dokładnie wyjaśnione, więc nie ma obaw, by pozycja uczyła dzieci niewłaściwych postaw. Wręcz przeciwnie. Czytelnicy kojarząc fakty, szukając wskazówek i analizując dowody trenują umiejętność logicznego myślenia, świetnie się przy tym bawiąc.
     Treść pisana jest dużymi wyraźnymi literami, więc doskonale nadaje się dla dzieci zaczynających przygodę z czytaniem (choć szwedzkie imiona mogą przysporzyć im trudność). Uniwersalna tematyka, wartka akcja i tajemnica sprawią, że książką zainteresują się także starsi uczniowie szkoły podstawowej.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Odnajdź w sobie dziecko (dzieci w wieku szkolnym)
Klucznik (literatura europejska; książka (wy)pożyczona)
Pod hasłem (2w1: skaczą, fruwają itd.; kropka)
Gra w kolory (błękitny)

***********************************************

Autor: Liliana Fabisińska
Temat: Na kursie pływania
Seria: Martynka: Zaczynam czytać z Martynką
Wydawnictwo: Papilon (Grupa Publicat)
Miejsce i rok wydania: Poznań 2012
Wiek adresatów: 5 - 8 lat
Ilość stron: 37
Uwagi: na podstawie książek Gilberta Delahaye i Marcela Marliera

Zdjęcie własne.

     Seria "Zaczynam czytać z Martynką" przeznaczona jest dla dzieci znających cały alfabet i zaczynających przygodę z czytaniem. Treść pisana jest dużą czcionką, drukowaną na białych stronach. Ilustracje znajdują się obok tekstu, więc nie rozpraszają czytelnika. 
    W tym tomie mała bohaterka bierze lekcje pływania. Z związku z tym przeżywa wiele obaw. Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują i Martynka z lekcji na lekcję lepiej sobie radzi. Szybko opanowała nie tylko umiejętność pływania, ale także skoki do wody i nurkowanie. Jej zaangażowanie i postępy owocowały dyplomem wyróżnienia.
    Książeczka "Na kursie pływania" oprócz właściwości kształtujących umiejętność czytania, dostarcza dzieciom informacji nt. sztuki pływania i przybliża temat nauki pływania.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Odnajdź w sobie dziecko (dzieci młodsze)
Gra w kolory (niebieski)
Klucznik (książka (wy)pożyczona)
Pod hasłem (2w1: pływa*; imię; kropka)

środa, 27 sierpnia 2014

Ben Bennett, Uśmiech niebios

Autor: Ben Bennett
Tytuł: Uśmiech niebios
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012
Ilość stron: 191

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

     Szekspir (a właściwie Harvey) stracił swoją wielką miłość gdy miał zaledwie 20 lat. Teraz gdy minęło drugie tyle, wspomnienia tego uczucia są ciągle silne i żywe. Mężczyzna przez te wszystkie lata nie potrafił zbudować nowego szczęścia. Wiedział jednak, że odnajdzie kiedyś swoją miłość, bo tak "mówiła" wróżba z chińskiego ciasteczka - "odnajdziesz miłość, gdy znów spadnie śnieg". W Los Angeles było o to trudno, jednak któregoś wieczoru, a była to akurat wigilia stał się cud i śnieg spadł. Szekspir wyszedł szczęściu na przeciw i zaczął intensywnie się rozglądać. Gdy zobaczył Hannah dosłownie oniemiał! Wyglądała jak drugie wcielenie Liv...
    Opis fabuły sugeruje miłą, romantyczną lekturę z nutką świątecznego cudu (choć okładka myli co do pory roku). Niestety książka miała tylko świetny potencjał, a treść jest kiepska. Szekspir tak dalece dział mi na nerwy, że kilka razy odrzucałam książkę na bok. Właściwie to miałam z niej zrezygnować, ale po kilku dniach stwierdziłam, że w sumie książka jest na tyle krótka, że jakoś przemęczę. Mimo, że książka nie ma nawet 200 stron to treść wlecze się jak flaki z olejem. Nie podoba mi się sposób narracji. Autor wielokrotnie parafrazuje swoje (tzn. bohatera) myśli, więc miałam wrażenie, że ciągle czytam to samo. Rozumiem, że można kogoś kochać tak bardzo, że ciągle się o nim myśli, ale żeby w każdej minucie swojego życia? Nawet gdy ma się przed sobą kobietę z krwi i kości, całkiem w naszym stylu? Straszne to było! A jego rozmowy z "przyjacielem"? Też mam przyjaciółki z czasów liceum i bywa, że nie rozmawiamy ze sobą miesiącami. Mamy też różne problemy, rozterki, ale nasze rozmowy wyglądają inaczej. Gdy Szekspir mówi Sean`owi o swoich podejrzeniach w temacie reinkarnacji ten go niemal wyśmiewa. Natomiast kilka dni później mam wrażenie, że autor zapomniał jakie było stanowisko w sprawie tych dwóch bohaterów. Spontaniczny wyjazd do Szwecji? Ok. Spontaniczny wyjazd do odległej Europy z nowo poznanym mężczyzną, w dodatku dwa razy starszym od siebie? Też jestem w stanie zrozumieć (i Wy też możecie, jeśli pamiętacie historię mojego związku :p). Jednak w żaden sposób nie potrafię przyjąć faktu, że gdy Szekspir i Hannah odwiedzają rodzinę Liv, swobodnie rozmawiają ze wszystkimi członkami rodziny. Rozumiem, że po angielsku (amerykańsku)?! Z całą pewnością małżeństwo po 60-tce biegle zna ten język i bez problemu potrafi się nim posługiwać w rozmowie z niespodziewanymi gośćmi. Wierzcie mi, ciężko jest się przekonać do tej lektury. Zaskoczona jestem tym, że książka mnie zawiodła, zwłaszcza, że z wydawnictwem Świat Książki mam dobre wspomnienia. Było to do niedawna moje ulubione wydawnictwo. Teraz po prostu, po ich wszystkich zawirowaniach z właścicielami nie widzę ich jakoś na rynku :( 
     Tak więc nie mam sumienia polecać tej książki komukolwiek. Oczywiście możecie przekornie sami się przekonać, ale ja nie biorę za to żadnej odpowiedzialności!  
 ... a taka ładna, optymistyczna okładka....

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
Grunt to okładka (sukienka)
Gra w kolory (niebieski)
Pod hasłem (2w1: NIEbios; list s. 151-152; kropka)

środa, 26 lutego 2014

Widmark Martin, Willis Helena, Tajemnica szafranu

Autor: Martin Widmark, Helena Willis
Tytuł: Tajemnica szafranu
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Wydawnictwo: Zakamarki
Wiek adresatów: od 7 do 12 lat
Ilość stron: 86
Uwagi: duże litery, czarno - białe ilustracje

Zdjęcie pochodzi z tej strony.


    Kiedyś, gdy byłam dzieckiem miałam taki okres, w którym chciałam zostać detektywem. Bawiłam się w tropienie śladów, łączenie poszlak czy śledzenie sąsiadów. Z koleżanką przekazywałyśmy sobie tajne informacje za pomocą "odcisku" śladu ołówka na kolejnej stronie w notesie. Pamiętam, że w komiksach "Kaczor Donald" były różne wskazówki detektywistyczne i czytanie nowych numerów było dla mnie ekscytujące.
      "Tajemnica szafranu" to jedna z wielu części serii o parze detektywów amatorów Lasse i Mai, uczniów jednej klasy. Ta dwójka świetnie sobie radzi z rozwiązywaniem zagadek. Tym razem w sklepie, w którym robili zakupy ktoś ukradł cały zapas szafranu, który w okresie świątecznym był dosłownie na wagę złota. Od razu podejmują śledztwo, niestety kierownik sklepu nie bierze ich poczynań na poważnie i odsyła ich ze sklepu. Para nie poddaje się, szybko wpada na trop złodzieja i dąży za nim po pozostawionych na śniegu śladach. Gdy trafiają na komisarza policji schwytanie winnego jest tylko formalnością.
      Dzieciaki mają doskonały zmysł dedukcji, potrafią łączyć fakty z dowodami. Widzą rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi. Mają oczy i uszy szeroko otwarte. Komisarz miejscowej policji już nie raz przekonał się jak cenna może być ich pomoc, dlatego chętnie korzysta z ich wskazówek. Zabawa przy lekturze jest przednia. Młody czytelnik sam może prowadzić własne śledztwo, wypatrywać dowodów i wskazówek, łączyć fakty, analizować przebieg zdarzenia. Jestem przekonana, że po przeczytaniu jednej z części, przy następnych będzie wiedział na jakie elementy zwrócić uwagę i zabawa będzie jeszcze lepsza. Książka zmusza dzieci do myślenia, wymaga zaangażowania i czytania ze zrozumieniem. Duże litery i rozmieszczenie tekstu ułatwia czytanie, dzięki temu nawet dzieci 6 - 7 letnie mogą czytać ją samodzielnie. Treść książki jest na tyle interesująca, że zaciekawi także starsze dzieci.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Odnajdź w sobie dziecko (dzieci w wieku szkolnym)
Grunt to okładka (zima)

wtorek, 28 stycznia 2014

Holly Webb, Zagubiona w śniegu

Autor: Holly Webb
Tytuł: Zagubiona w śniegu
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Miejsce i rok wydania: Kraków 2012
Ilość stron: 123
Wiek adresatów: od 7 do 12 lat

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

    Nigdy nie byłam miłośniczką kotów... Nawet gdy byłam mała i pragnęłam mieć zwierzątko to myślałam o chomiku czy żółwiu (czasem patyczakach), ale o kotku czy psie - nie. Większość ludzi jednak za nimi przepada, a małe dziewczynki nawet piszczą na sam ich widok z zachwytu.
       Holly Webb autorka kilku serii wydawniczych dla dzieci swoje książki poświęca głównie kotom i psom. A pisze w taki sposób, że można się w tych zwierzątkach zakochać! Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać książkę o piesku ("Wróć, Alfiku!"), który poczuł się odrzucony gdy w domu, w którym mieszkał pojawił się noworodek. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Tym razem sięgnęłam po książkę o kotku.
        Pusia była niezwykle uroczym kotkiem. Jako najmniejsza z miotu początkowo nie rokowała zbyt dobrze, jednak udało jej się przeżyć. Na farmie, w której się urodziła właściciele nie mieli pieniędzy na utrzymanie gromadki nowych kociaków, więc rodzina postanowiła oddać kotki w dobre ręce. Rodzeństwo Pusi szybko znalazło dom, ale ona została. Poznała wprawdzie małą dziewczynkę Elę, która byłaby dobrą panią, ale jej rodzice niestety nie zgodzili się na przyjęcie zwierzątka do domu. Niedługo po tym spotkaniu na farmie pojawiła się matka z niesfornym synem, któremu chciała podarować kotka, by ten nauczył się samodzielności. Chłopcu jednak ten pomysł wcale się nie podobał. Pusia od razu to wyczuła i wystraszona uciekła. Biedna kotka nawet nie myślała o tym, że może trafić z deszczu pod rynnę. Okazuje się, że życie za murami farmy nie jest wcale łatwe i trudno przetrwać. W nieznanym miejscu Pusia skazana jest sama na siebie, szybko zaczyna doskwierać jej głód i chłód. Czy w tym okropnym świecie Pusia da sobie radę? Czy uda jej się odnaleźć prawdziwy dom? A może wróci z podkulonym ogonem na farmę?
         Książka o Alfiku opowiadała głównie o odpowiedzialności, którą się bierze za przygarnięte zwierzątko, ale ujawniała także uczucia małego pieska. W tej pozycji autorka skupiła się głównie na tym co czuje i przeżywa Pusia. Dzięki książce dowiadujemy się co może przeżywać zagubione czy porzucone zwierzątko w obcym sobie miejscu. Jak trudno jest mu przetrwać bez pożywienia i schronienia. Przedstawiona jest także znieczulica niektórych ludzi na losy zabiedzonych zwierząt. Bardzo to smutne :( Bardzo ważne jest też tu spojrzenie na potrzeby Eli - z tego względu książkę powinni przeczytać rodzice, którzy dzięki tej lekturze może spróbują zrozumieć swoje dziecko. Potrzeby dzieci nie zawsze są jakimś "widzimisię" czy zachcianką, mogą to być również przemyślane i odpowiedzialne decyzje. Rodzice powinni znać swoje dzieci i umieć z nimi rozmawiać. 
              Dodatkowym plusem jest to, że książka ma duże litery, co ułatwi młodszym dzieciom samodzielne czytanie książki. Niedawno serię odkryła moja 8 letnia siostrzenica, która nigdy nie przepadała za książkami i nagle okazało się, że w liście do Mikołaja znalazło się aż 6 tytułów tej serii :) Czyli drodzy rodzice, jeśli Wasze pociechy też nie przepadają za książkami to koniecznie podsuńcie im któryś z tytułów tej serii :) Cudne ilustracje kotków i piesków na okładkach tych książek na pewno sprawią, że zajrzą do środka i zatopią się lekturze :) Czarno - białe rysunki w środku wcale nie są gorszej jakości, są bardzo "ciepłe" i wymowne.
           Świetna, wzruszająca i poruszająca książka. Wywołuje w czytelniku poczucie empatii i dobroczynności. Wspaniała lektura dla dzieci. Takie książki z pewnością pomagają rodzicom wychować dzieci na dobrych i wartościowych ludzi. Polecam gorąco.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Pod Hasłem - BRAK (zagubiona, czyli nie ma Pusi na farmie)
Trójka e-pik - książka pożyczona, którą wypada oddać 
(pożyczona we wrześniu 2013)

P.S. Ta normalna czcionka jest dla mnie za mała, rozmiar większa jest za duża. Co robić? Próbowałam wszystkich opcji dostępnych przez blogera :(

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Eva Voller, Magiczna gondola

Autor: Eva Voller
Tytuł: Magiczna gondola
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012
Ilość stron: 464

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

Jak to było z tą recenzją książki…


Akcja Magicznej gondoli rozgrywa się w roku 2009 i 1499 w Wenecji. Główna bohaterka 17 letnia Anna przebywa wraz z rodzicami na wakacjach w tym pięknym historycznym mieście.
Jest typową nastolatką XXI wieku:  ipody, surfowanie po necie, portale społecznościowe, maile i smsy. To typowe zajęcia każdej nastolatki, a gdy tego zabraknie to nudy…
Ta dziewczyna jednak zainteresowała się historią tego pięknego miasta, może dlatego że jej ojciec był uznanym w świecie naukowcem i opowieściami związanymi ze swoją pracą „zamęczał” swoją córkę, a może był inny powód tego zainteresowania. Nieważne. W międzyczasie Anna poznaje Matthiasa chłopaka, któremu udaje się ją wyciągnąć na spacer po mieście.  Lecz zamiast spaceru i typowych zakupów, czyli butów, bluzki lub modnego gadżetu ich zainteresowanie wzbudza nietypowa czerwona gondola i sklep, w którym Anna kupuje wenecką maskę kota. Zauważa również na czerwonej gondoli bardzo przystojnego chłopaka szamoczącego się  z innym młodym człowiekiem – który później okaże się jej wybawicielem. Nie wie jeszcze, że to początek jej nietypowych przygód w czasie i dziwnej miłości. W czasie corocznej parady historycznych łodzi zostaje wepchnięta do wody, a następnie przechodzi przez wrota czasu do roku 1499. Niemiecka pisarka z niezwykłą lekkością pióra dokonuje przeniesienia dziewczyny w czasie, o bagatela 500 lat do XV wiecznej Wenecji. Dziewczyna nie wie, jak to się stało, że znajduje się w innej rzeczywistości i musi liczyć na pomoc nieznajomego gondoliera, i chłopaka, który uratował jej życie wyciągając ją z wody przenosząc ją w czasie. Niebawem okazuje się jednak, że to nie przypadek, iż Anna znajduje się w XV wieku. Ma bowiem do wypełnienia pewną misję. Zanim jednak do tego dochodzi dziewczyna poznaje obyczaje panujące w tych czasach w Wenecji. 
     W „Magicznej gondoli” świetnie pokazano różnice w sposobie życia ludzi biednych i bogatych. Anna poznaje takie banalne problemy ludzi jakimi są brak sanitariatów i bieżącej wody, czy możliwości zmiany bielizny. Nie wspominając już o kanalizacji, czy warunkach mieszkalnych ludzi różnych grup społecznych. Autorka dokonała szczegółowych opisów, wykazując się doskonałą znajomością historii, dzięki czemu można było się przenieść wirtualnie w tamte czasy. W książce delikatnie zostaje wpleciony wątek miłosny, co nie pozostaje bez echa dla dalszych losów bohaterów. Ciekawym wątkiem jest również życie sióstr zakonnych i osób świeckich w klasztorach w XV wieku. To co tam się wtedy działo to ho ho... Pozostawię to bez komentarza.
   Wracając do fabuły Anna wykazuje się ogromną odpowiedzialnością i dojrzałością, bo kiedy po spełnionej misji wraca do XXI wieku okazuje się, że Wenecja to tylko zgliszcza. Podejmuje wtedy bardzo ważną decyzję by wrócić i ratować nie tylko ukochanego, ale i to piękne miasto. W książce pojawia się również wiele postaci, które będą miały wpływ na dalsze losy naszej głównej bohaterki, ale nie będę zdradzała już więcej szczegółów. 
    Książka ta może być przeznaczona dla grona młodych ludzi, bo czyta się ją łatwo i przyjemne. Zachęcam do przeczytania, zwłaszcza osoby, które do tej pory nie czytały tego gatunku książek. Ja do takich osób należę i chyba zacznę częściej sięgać po podobną literaturę. A po następny tom sięgnę na pewno gdy tylko wpadnie w moje ręce.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Katarzynie


Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tytuły

1001 potwornych rzeczy do odnalezienia 5 sekund do io A jeśli ciernie... A między nami ocean... Adela Afryka Agnieszka opowiada bajkę Alicja Anielka Anioły powodzi Antek Apolejka i jej osiołek Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc Aprilek Arcydzieła do kolorowania Atlas anatomiczny Australijczyk w Italii Awaria małżeńska Bajki od św. Mikołaja Baranek Bronek Basia i alergia Basia i podróż Basia i urodziny w muzeum Beki smarki pierdy czyli co się dzieje w moim ciele Beverly Hills Beverly Hills 90210 Bez przebaczenia Bliski Wschód Blondynka w Indiach Blondynka w Meksyku Bluszcz prowincjonalny Bogusia Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna Boże Narodzenie. Świąteczne dekoracje i smakołyki Cappuccino Chcę być jak agent Chleby bułki bułeczki Chory kotek Chuliganka Ciasta bez pieczenia od A do Z Ciekawość Ciotki Coolman i ja Cudaczek - Wyśmiewaczek Cudaki Opaki Cukierek dla dziadka Tadka Cukiernia w ogrodzie Czar miłości Czarodziejka Lili i świąteczna magia Czas w dom zaklęty Czerwone liście Córeczka tatusia Daleki rejs Dama Kameliowa Damą być. Jak ubrać się i zachować w różnych sytuacjach Dania z piekarnika od A do Z Dekoracje na każdą okazję Dekorowanie potraw Disney:Kubuś Puchatek Do ostatniego tchu Dobra kuchnia od A do Z Dogonić rozwiane marzenia Dom nad Rozlewiskiem Dom nad klifem Dom z papieru Dorysowanki. Rozwijaj wyobraźnię Dotknąć prawdy Dotyk zła Drugi Drzazga Dwa pstryki techniki Dwie miłości Dwoje na wirażu Dylemat doktora Andersona Dziadek na huśtawce Dzidziuś. Niewielka książeczka o wielkiej stracie Dziedzictwo Dzielny Fryderyk Dziennik Cwaniaczka. Zapiski Grega Heffleya Dziewczynka z balonikami Dziwni klienci Dżunia Edward i jego wielkie odkrycie Facet z grobu obok Filip i najazd intruzów Fryckowe lato Gagi Gangu Purpurowej Ręki Galeria uczuć Gnój Grzech aniołów Grób rodzinny Gwiazd naszych wina Głos bez echa Hakus pokus Hania Humorek. Najfajniejsza na świecie Humorkowa Księga Kolorowanek i innych zabaw Henryśka drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie Herbata. Moc smaku i aromatu Hirameki Historia leśnych kochanków i inne opowiadania Historia pewnego statku. O rejsie Titanica Historia tajemniczego kucyka Hop siup Stokrotko I co teraz? Imię Twoje... Inspektor Kres i zaginiona Jajko z niespodzianką Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali Jak krówka Stokrotka nauczyła się szanować przyrodę Jak pracuje Święty Mikołaj? Jak to ze lnem było Japońskie łamigłówki Jeż w grzybnym lesie Jeżynka nie chce się bawić Julka Julka Wróbel i przygoda ze świnką Język dwulatka Język niemowląt Kaprysy milionera Kasia i Grześ Kasia i Kubuś. Urodziny taty Kasia i Zosia Klub Przyjaciół Kobieta niespodzianka Kochaj i jedz Brazyliszku Kolorowanka Motyle Konik polny Kora Kołysanka dla Rosalie Kradzież nad Niagarą Kronika ślubnych wypadków Król złodziei Księga motyli Księżniczka Amelia i jej pies Księżniczka Julka i jej kucyk Księżniczka Lena i jej chomik Księżniczka Zosia i jej kot Księżniczka i wszy Kto się śmieje ostatni Kto wiatr sieje Kubuś Puchatek Kwiaty na poddaszu Kwitnący krzew tamaryszku Labirynt kłamstw Lasy w płomieniach Lato szczupaka Letni kiermasz Lew Czarownica i Stara Szafa Lewandowski. Wygrane marzenia Lidka Listy Lodowa pułapka Los utracony Madzia syrenka Magia świąt. Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby Magiczna cukiernia Magiczna gondola Maksio ma kłopoty Malowany ul Malownicze Marina Martynka i Gwiazdka Mała szansa Mały Książę Michał Jakiśtam Miecz króla Szkocji Miłość nad Rozlewiskiem Moje wypieki i desery Moralność pani Piontek Mordercza gra Motyle Muszka która nie umie latać Mój pies Bezdomny Na boisku Na krawędzi Na zakręcie Na łeb na szyję Narzeczone lorda Ravensdena Natalii 5 Nic nie trwa wiecznie Niechciana prawda Niezwykły przyjaciel Noc kosa Nowy początek O Bogince Jemiole O Janku co psom szył buty O psie który jeździł koleją Obudzić szczęście Ogon Kici Ogród cieni Ogród czasu. Artystyczna kolorowanka Oplątani Mazurami Opowieść niewiernej Opowieść wigilijna Osaczona Ostateczny cel Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie P.Rosiak (nie) daje się czarnej śmierci P.Rosiak i czadowe majtki P.Rosiak i kupa śmiechu P.Rosiak i zabójczy bąk P.Rosiak superbohaterem Pamiętne lato Pampilio Pan Jaromir na tropie klejnotów Pan Soczewka na dnie oceanu Parasol Pensjonat Marzeń Pewnej wrześniowej niedzieli Pierrota bolą kopytka Pierwsza na liście Pierwsze światła poranka Pierwszy raz Pierwszy wiosenny dzień Pies i kot w leśnym zakątku Pieśń o poranku Piątkowska Renata Pięćdziesiąt twarzy Greya Po prostu bądź Pocałunek śmierci Pocztówka z Toronto Pod ziemią w Villette Pokuta Polka Pollyanna Powroty nad Rozlewiskiem Powrót do Lwowa Prawdziwy cud Projekt matka Przygody Małego Wodnika Przyjaciółki na zawsze Puchatkowe zabawy Pudełko ze szpilkami Płatki na wietrze Płomienie śmierci Quilling. Cuda z papieru Radek Szkaradek. Bekanie! Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne Rekin Śmieszek Rozmowy Rzepka Rękawiczka Sałatki od A do Z Sieroce pociągi Single Siostry Pancerne i pies Siostrzyczka Sklepik z Niespodzianką Skrawek nieba Smak kamienicy Smak nadziei Spotkanie nad jeziorem Sprawa tchórzliwego dezertera Sprawa trzech desperado Strachozagadki Szkolna wycieczka Szkolne czary Szkoła żon Sztuka uprawiania róż z kolcami Sztuka wyboru Szukając misia Szybko i zdrowo od A do Z Słodki świat Julii Ta druga Tajemnica Black Rabbit Hall Tajemnica Namokniętej Gąbki Tajemnica bzów Tajemnica drewnianej sowy Tajemnica gangu niebieskich Tajemnica kina Tajemnica mumii Tajemnica szafranu Tajemnica zwierząt Tajemnica śnieżnego potwora Tajemnice Luizy Bein Tak miało być Teodor rusza z pomocą Tilly Towarzyszka Panienka Trzy oblicza pożądania Ulica Rajskich Dziewic Ulotne chwile szczęścia Uśmiech niebios W blasku miłości W kajdankach namiętności W proch i pył W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany Wakacyjna opowieść Wesołe wierszyki Widok z mojego okna Widok z mojego okna. Przepisy nie tylko na życie Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Wielka księga. Hania Humorek Wiersze dla dzieci Wiśniowy Klub Książki Wróć Alfiku! Wszystkie chwyty dozwolone Wszystkie kłamstwa Wszystko inne poczeka Wymarzony czas Wymarzony dom Wymarzony koncert Wyprawa na biegun Wyspa dla dwojga Z tęsknoty za Judy Za króla Piasta Polska wyrasta Zabawki z fantazją. Pomysły na cały rok Zabawy plastyczne dla dzieci Zabawy z mamą. Książka dla rodziców i dzieci Zagadka dna morskiego Zagadka hien cmentarnych Zagadka salamandry Zagadka zegara maltańskiego Zagadki przeszłości Zagubiona w śniegu Zając zostaje! Zakład o miłość Zamek z piasku Zamieniec Zanim nadejdzie ciemność Zapach lawendy Zapiski (pod)różne Zasupłana historia Zima Sapcia i Pufcia Zimowa przygoda Znikające wrotki Znikający króliczek Zorkownia Zosia Ernest i ktoś jeszcze Zośka Bohaterka Zośka Wspaniała Zuzanna Zuźka D. Zołzik nie jest złodziejką Zwykły człowiek Łatwe zupy Śladem zbrodni Ślady krwi Ślub Ślubna przygoda Ślubny kontrakt Żegnaj szkoło - na zawsze Żona_22 Życie z drugiej ręki

Literatura (wg Katalogu Biblioteki Narodowej):

Źródło książki: