W weekend odbyło się spotkanie mikołajkowe naszego
koła u
Zuzy :)) która zadbała o świąteczny klimat, była choinka, grzane wino, świecie rożne smakołyki..... atmosfera iście świąteczna :)) Dziękuję za miłe spotkanie, pogaduchy....
W tym roku upominek wymiankowy przygotowywałam dla naszej kochanej
Michelle. Michelle lubi kolory natury dlatego postawiłam na odcienie brązu, beżu, karmelu i naturalnej zieleni w postaci świątecznego stroika.
Zestaw upominkowy składał się z zapiśnika, zakładki, stroika oraz czekoladki i tak prezentował się po zapakowaniu:
a teraz zapraszam na detale:
Zapiśnik
w środku brązowe i beżowe kartki i zakładka
i jeszcze raz całość przed zapakowaniem:
Do upominku dołączona była
kartka z Aniołem z kolekcji retro.
A teraz jeszcze dodam jeszcze moją refleksję.
Różnie to bywa z naszym czasem, każda z nas jest zapracowana, ma swoje rodziny i różne obowiązki ale było mi niezmiernie przykro, gdy okazało się, że osoba która przygotowywała dla mnie upominek - nie pomyślała żeby go dostarczyć, lub chociaż napisać do mnie nawet po spotkaniu krótkiego maila z informacją.... co dalej....Wiem, że przesyłka ma dojść pocztą. Spotykam się z dziewczynami prawie od początku, gdy było nas naprawdę kilka (rośniemy w silę, jest nas coraz więcej :))) - to nie była moja pierwsza wymiana i naprawdę nie było mi miło, patrzeć jak każda rozpakowuje swój prezencik, po czym następnie rytualne oglądanie i wyrażanie zachwytów..... tym bardziej, że te spotkania - szczególnie świąteczne są z klimatem i każda z nas akurat tego dnia, tego wieczora zachowuje się trochę jak mała dziewczynka...... Otrzymanie paczki pocztą to nie to samo..... Kurcze jest mi przykro, bo co innego nie móc przyjść i dostarczyć upominek dla osoby, która będzie na spotkaniu i odebrać swój w umówionym miejscu, a co innego po prostu patrzeć na tą cała imprezę..... Było miło, fajnie... ale trochę przykro
No dobra, wyżaliłam się trochę......
Nie miejcie mi tego za złe :))))
pozdrawiam serdecznie
Berberis