Kilka lat temu praktycznie cały makijaż wykonywałam dłońmi albo przy użyciu mało profesjonalnych pacynek. Później skusiłam się na swój pierwszy komplet pędzli z Allegro marki Chantill Cosmetics [recenzja]. Do dzisiaj mam te pędzle i są w bardzo dobrym stanie. Dużo to zmieniło w moim życiu, ponieważ okazało się, że ten sam makijaż wykonany przy pomocy pędzli wygląda zdecydowania inaczej i lepiej. Po pewnym czasie bardzo chciałam mieć słynne pędzle polskiej marki Hakuro. Dostałam je na Gwiazdkę zeszłego roku i od tego momentu używam ich praktycznie codziennie. Jestem niezwykle zadowolona z jakości, ponieważ nigdy nie widziałam, żeby wypadł mi jakikolwiek włosek. Trzcionki pędzli nadal są czarne z napisami, skuwki srebrne, a włosie nieodbarwione. Wyglądają jak nowe. W kwestii pielęgnacji nie jestem delikatna. Piorę je zawsze raz w tygodniu pod bieżącą ciepłą wodą z dodatkiem szamponu ziołowego albo dla dzieci. Suszę je zazwyczaj w pozycji leżącej na ręczniku. W okresie letnim wykorzystuję nasłoneczniony balkon, a w okresie zimowym wysychają leżąc pod kaloryferem. I już!
Hakuro, Pędzel do pudru H55
Bardzo duży i niesamowicie puszysty pędzel. Ze względu na swoje gabaryty wygląda trochę topornie, ale również solidnie. Barwione włosie jest syntetyczne, bardzo gęste i niesamowicie miękkie. Pędzel służy mi głównie do wykańczania makijażu, bo jest idealny do omiatania twarzy. Przy jego pomocy nakładam puder sypki lub prasowany. [Kosztuje około 40 złotych]
Hakuro, Pędzel do podkładu H50
Bardzo dobry pędzel typu flat top. Niezwykle gęste i zwarte włosie ścięte na prosto. Idealny do nakładania płynnego podkładu. Jest miękki i przyjemny w użyciu. Nie robi smug ani plam oraz zużywa bardzo mało podkładu. Najlepiej prać go po każdym użyciu, ponieważ zaschnięty podkład wydłuża czyszczenie pędzla. Nie gubi włosów. [Kosztuje około 30 złotych]
Hakuro, Pędzel do podkładu, różu, bronzera H52
To bardzo wielofunkcyjny pędzel. Sprawdza się praktycznie we wszystkich swoich rolach. Ma krótsze włosie, jest gęsty i zbity. Ma kształt dużej kulki. Najbardziej lubię używać go do nakładania różu oraz bronzera. Pozwala na dozowanie odpowiedniej ilości produktu, nie robi plam, świetnie nadaje się do blendowania i konturowania twarzy. [Kosztuje około 35 złotych]
Hakuro, Pędzel do różu H24
Ten pędzel nie należy do moich ulubieńców. Jest ścięty, dobrze wyprofilowany i bardzo miękki. Nabiera jednak sporą ilość produktu i tym samym łatwo zrobić sobie krzywdę. Dla mnie ten pędzel jest zdecydowanie za wąski i tym samym zbyt mały. Nie mogę się do niego przekonać, chociaż prawdopodobnie dla wielu osób będzie świetny. [Kosztuje około 25 złotych]
Hakuro, Pędzel do rozświetlacza H22
Ten pędzel może służyć do aplikacji korektora lub pudru w okolice oczu. Dla mnie jest jednak idealny do nakładania rozświetlacza na szczyty kości policzkowych. Jest mały, zgrabny i niesamowicie miękki. Ma kształt jajeczka. Pozwala na precyzyjną aplikacje. Okazał się zaskakująco przydatny i pomocny w codziennym makijażu. [Kosztuje około 25 złotych]
Znacie pędzle Hakuro? :-)