Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l.a. colors. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l.a. colors. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 maja 2012

Troche mnie tu nie było...

Nie wiem od czego zacząć... Jestem w szoku jak czas szybko pędzi. 
Stale wydaje mi się, że mam go zbyt mało. 

Gdzie byłam jak mnie nie było? 

Nadal pochłania mnie remont mieszkania. Ale na horyzoncie widać już nadzieje na szczęśliwe zakończenie. Kwestia kilkunastu dni i wszystko wróci na swoje miejsce :-)

W międzyczasie po raz pierwszy w życiu odwiedziłam Warszawę. Co prawda dużo nie widziałam, ale na kolana mnie nie rzuciło. Zauważyłam też, że zaczął się sezon na pająki! Mam wrażenie, że czają się na mnie z każdego kąta w domu. Bardzo tego nie lubię i tym samym non stop sprzątam, żeby przypadkiem żaden się nie zadomowił na dłużej...

Plany na najbliższe dni? Nadrobić blogowe zaległości :-) Chociaż może być to trudne ze względu na szalejący Internet. Dlaczego nie działa zawsze wtedy, kiedy jest akurat potrzebny?

A z nowości... Dostałam przesyłkę od Rimmel :-)


Oraz prezent od Adidas :-) Chłop się ucieszył, bo polubił ten zapach!
Odsyłam do porywającej recenzji ;-) KLIK


A farbki na pewno użyjemy w czasie Euro :-)


Ja się ucieszyłam z kolei z antyperspirantu :-)


Na Dzień Mamy podarowałam kosmetyki!

Oeparol bardzo przypadł do gustu mojej mamie, bo ma cerę normalną w kierunku suchej.


Kosmetyki Avon z serii Anew zbierają bardzo dobre recenzje, także również pokusiłam się o zakup...


Dostałam także przesyłki od innych blogerek. Są to nagrody za aktywne komentowanie :-)





Jeszcze raz Wam serdecznie dziękuję :-)

Poczyniłam też bardzo minimalne zakupy... Ale nie będę się rozpisywać o tym.
Za jakiś czas pojawią się recenzje :-)


Uciekam spać, a rano zerknę na to co u Was się zmieniło przez te kilka dni :-)