Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą douglas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą douglas. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 października 2012

Przechodze na odwyk - ostatnie zakupy

Nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia... Nie wiem jakim cudem uzbierało mi się znowu tyle zakupów, bo na żadne konkretne się nie wybierałam, a wszystko poczyniłam przy okazji innych zakupów - spożywczych albo odzieżowych. Jednakże przegięłam i czas powiedzieć sobie stop ;-) Mam już spore zapasy, których stan mnie w pełni satysfakcjonuje. Dlatego na razie skromne postanowienie, że już nic nie kupię do końca października. Mam nadzieję, że dzielnie wytrwam :-)

Wybrałam się na wizytę do lekarza i przy okazji oczywiście musiałam wejść do drogerii Rossmann. Poszłam po chusteczki do higieny intymnej z Facelle, których praktycznie od początku trwania promocji nie ma na stanie w większości drogerii w Polsce. Tym razem także ich nie było... Ale w oko wpadło mi auto wypełnione cukierkami za 4,99 zł. Spokojnie, to prezent dla mojego chrześniaka ;-)


Zauważyłam też, że jedna z moich ulubionych past do zębów Max White One od Colgate jest nadal w promocji za 6,29 zł :-) Później stwierdziłam, że kupię jeszcze szampony z Alterry, bo nie są one super wydajne i dość szybko się kończą. Aktualnie w zapasach mam tylko cztery szampony ;-)


Zajrzałam też na stojak z wyprzedażami. W Cenie na do widzenia za 1,99 zł wzięłam dwie przyprawy naturalne z Dary Natury. Już kiedyś słyszałam o nich dużo pozytywnych opinii, ale nigdzie ich nie było. Aż wreszcie mam ;-) Słodki Kubek od Gellwe także był w CND za 0,79 zł :-)


W weekend przy okazji zakupów ubraniowych weszłam do Super-pharm. Wzięłam tylko lakiery Nivea za 8,99 zł, które bardzo lubię i razem z mamą używamy ich regularnie. Z Ziai skusiła mnie seria Masło kakaowe, ale mleczko odstąpiłam mojemu facetowi, bo też jest fanem tego zapachu ;-)


Do Kauflandu poszłam po herbaty. Co prawda chciałam tylko jedną Magic Moments od Teekanne, ale kosztowała aż 5 zł! Znalazłam jednak promocję i za 9,56 zł kupiłam trzy opakowania różnych herbat. Jestem fanką tego napoju i codziennie wlewam w siebie po kilka kubków ;-) Wzięłam też moją ulubioną pastę do zębów bez fluoru, czyli Herbal od Rebi-Dental za 2,29 zł! Dobra i tania!


Douglas odwiedziłam przy okazji akcji wymiany tuszy do rzęs Clinique. Jak już tam byłam to kupiłam kosmetyczkę Clinique z mini produktami do pielęgnacji cery tłustej. Bardzo lubię te kosmetyki i co jakiś czas je kupuję. Ale właśnie wolę te mini wersje, które są bardzo wydajne, jednak nie zawsze są dostępne. Gratis dostałam próbkę kremu pod oczy Even Better Eyes. Za zestaw zapłaciłam 35 zł.


Na mojej drodze stanęła też drogeria Natura. Weszłam tylko po jeden produkt, który był akurat w promocji. Ampułki wzmacniające Rzepa od Joanny. Bardzo je lubię i uważam, że są skuteczne. Co jakiś czas do nich wracam. A aktualnie moje włosy potrzebują ratunku, bo wypadają na potęgę...


W weekend przypomniało mi się, że kończy mi się antyperspirant, a nie mam nic w zapasie, więc kolejny raz wpadłam do Natury, gdzie w promocji za 8,99 zł kupiłam antyperspiranty z Garnier Mineral. Akurat tych InvisiDry jeszcze nie miałam. Mam nadzieje, że będą równie dobre jak inne.


Jak byłam w Biedronce to wrzuciłam facetowi do koszyka odżywkę do rzęs Advance Volumiere z Eveline. To w sumie jestem rozgrzeszona z tego zakupu, bo nie ja płaciłam ;-) Lubię to! ;-)


Niedawno dostałam do testów dla mamy zestaw Lioven żel i tabletki. 
A w prezencie dla mnie były tabletki Falvit.


To ostatni w tym miesiącu wpis z serii zakupowych ;-)

wtorek, 27 grudnia 2011

Douglas... i zycie staje sie piekne

Od dawna wiedziałam, że kupię w prezencie gwiazdkowym dla mojej mamy perfumy J'adore od Diora. Jednakże dość długo się do tego przymierzałam... Najpierw szukałam w internetowych drogeriach jakiś fajnych ofert promocyjnych, ale nic mnie nie zadawalało. Potem odwiedziłam perfumerie stacjonarne. Zarówno Sephora, jak i Douglas miały w swojej ofercie świąteczne zestawy od Diora, jednak były to duże zestawy i niestety, ale nie na moją kieszeń... Ostatecznie złożyłam zamówienie w internetowej perfumerii Douglas! Zrobiłam to w sumie dość późno i bałam się, że paczka nie dotrze, ale na szczęście wszystko poszło dobrze i prezent dotarł idealnie na czas!


Zamówienie złożyłam 13 grudnia 2011 roku. Mój przelew został zaksięgowany na drugi dzień, a 16 grudnia paczka została wysłana firmą kurierską GLS. 19 grudnia paczka wjechała już do Polski, a 20 grudnia wieczorem była już u mnie w domu! Czyli w tym przedświątecznym okresie paczka z Niemiec dotarła do mnie w ciągu 7 dni :-) Super! Na dodatek przesyłka była całkowicie darmowa!


Przesyłka była solidnie zapakowana w szarym kartonie. Dopiero po otwarciu ukazuje się logo perfumerii Douglas. Myślę, że to dobrze, bo inaczej mogłaby kogoś skusić po drodze...


Po otwarciu przesyłki zobaczyłam tylko niebieskie bibułki i pudełko :-) Przy składaniu zamówienia możemy zaznaczyć opcję darmowego pakowania na prezent i ja oczywiście z tego skorzystałam.


Przyznam, że bardzo mi się podoba ten elegancki sposób pakowania. Gwiazdka jest urocza! Ja niestety musiałam rozpakować ten prezent, ponieważ chciałam dołożyć kila rzeczy do tego pudełka.


Po otwarciu pudełka znów mamy niebieskie bibułki... Wiem, że to firmowy kolor drogerii Douglas, ale fajnie by było jakby takie prezenty były pakowane też w inne wersje kolorystyczne... Marzenia ;-)


Wszystko zostało dodatkowo zapakowane w ładną kosmetyczkę...


A z kosmetyczki wyjęłam takie oto zawiniątko...


No i ostatecznie gwóźdź programu...


Oprócz tego jako gratis dostajemy jedną próbkę w wersji damskiej oraz w wersji męskiej. No i gratis, który jest dodawany sezonowo do każdego zamówienia. Ja akurat załapałam się na miniaturkę tuszu do rzęs od Estee Lauder. Generalnie jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że zostałam tak szybko i profesjonalnie obsłużona. Na każdym kroku byłam mailowo informowana o tym co dzieje się z przesyłką, potem mogłam ją śledzić na stronie GLS. Podsumowując - szczerze polecam!


sobota, 17 września 2011

MINI ZAKUPY - DOUGLAS


Koniecznie chciałam zobaczyć nowości w szafie Essence, dlatego wpadłam na szybko do Douglas'a. Szafa była pełna różności, ale ja w sumie byłam zainteresowana tylko tuszem do rzęs! Jednak w oko wpadł mi też metaliczny lakier, no i zmywacz też zawsze się przyda...


essence, colour & go

  
66 shiny godness


A Wam się podoba ten jesienny trend na metaliczne lakiery do paznokci?