Defence Eye, Odświeżający krem pod oczy przeciw obrzękom
Kompleks aktywnych składników pochodzenia roślinnego zapewnia efekt drenujący oraz pomaga zredukować zatrzymywanie wody w warstwie naskórka okolicy oczu. Zapewnia także efekt tonizujący, poprawiając mikrokrążenie skóry. Wskazany dla osób, u których w wyniku stresu, zmęczenia lub procesu starzenia występują obrzęki oraz opuchnięcia pod oczami.
KLIK



Defence Pure, Matujący krem nawilżający
Niezatykający porów skóry krem do codziennego nawilżania tłustej cery trądzikowej oraz zanieczyszczonej. Wchłania nadmiar sebum, spowalniając jego produkcję. Zwalcza efekt świecenia się skóry dzięki specjalnej mikroporowatej strukturze oraz połączeniu aktywnych składników nawilżających i regulujących produkcję sebum. Dzięki świeżej i lekkiej strukturze jest natychmiast wchłaniany, pozostawiając skórę twarzy miękką, nawilżoną oraz perfekcyjnie matową.
KLIK


KLIK
Bardzo przyjemny krem pod oczy! Ma niezwykle lekką konsystencję. Wchłania się ekspresowo, ale jednocześnie niesamowicie nawilża. Nadaje się idealnie pod makijaż, ponieważ się nie roluje. Ostatnio wszystkie kremy migrują mi do oczu. Ten tego nie robi! Początkowo myślałam, że nie działa. Ale teraz, kiedy już mi się skończył widzę, że realnie poprawiał wygląd mojej skóry pod oczami. Spojrzenie było bardziej rozjaśnione, oczy mniej podkrążone i podpuchnięte. A mam z tym niestety ogromny problem. Nie kupię tego kremu ponownie tylko z tego względu, że wystarczył mi na około trzy tygodnie. Wiem, że to tylko 15 ml, ale zazwyczaj taka ilość kremu pod oczy wystarcza mi na około 2 miesiące codziennego stosowania rano i wieczorem. Także wydajność oceniam bardzo nisko i to mój jedyny zarzut wobec tego kremu.
Defence Pure, Matujący krem nawilżający
Niezatykający porów skóry krem do codziennego nawilżania tłustej cery trądzikowej oraz zanieczyszczonej. Wchłania nadmiar sebum, spowalniając jego produkcję. Zwalcza efekt świecenia się skóry dzięki specjalnej mikroporowatej strukturze oraz połączeniu aktywnych składników nawilżających i regulujących produkcję sebum. Dzięki świeżej i lekkiej strukturze jest natychmiast wchłaniany, pozostawiając skórę twarzy miękką, nawilżoną oraz perfekcyjnie matową.
KLIK
Ten krem kompletnie się u mnie nie sprawdził. Ma lekką konsystencję i wchłania się dość szybko, więc tutaj producent nie kłamie. Jednak w krótkim odstępie czasu skóra zaczyna się bardzo mocno świecić i wydaje mi się, że to ten krem wzmaga produkcję sebum. Mam wręcz wrażenie, że moja skóra się dusi pod warstwą kremu, ponieważ tworzy on jakąś dziwną powłokę. Twarz zaczyna mi się wręcz pocić przy tym kremie i powstaje uczucie lepkości. A od tego już krok do uczucia brudnej buzi. Rzadko kiedy trafiam na takie kremy, ale nienawidzę ich. Podjęłam kilka prób i za każdym razem efekt był taki sam. Także ten krem ewidentnie mi nie służy. Kiedyś nawet byłam bez makijażu, a odwiedził mnie M. i patrząc na mnie zapytał, czy mam na buzi jakąś maseczkę? Moja twarz wyglądała wręcz na mokrą. Zawiodłam się i nie polecam.
Znacie któryś z tych kremów?