Beautyblender wdarł się na polski rynek jako produkt rewolucyjny. Przez długi czas byłam dość sceptycznie nastawiona ze względu na wysoką cenę. Kawałek gąbki za tyle kasy? ;-) Ale jednocześnie gdzieś tam podświadomie wiedziałam, że jeśli tylko będzie okazja to muszę sama się przekonać o co tyle szumu :-) No i udało się! Dzięki uprzejmości
http://beautyblender.net.pl zostałam
beautyEXPERTEM. Jakiś czas temu uradowana odebrałam paczuszkę z poniższą zawartością :-)
Wszystko ładnie zapakowane :-) Miło, że dbają też o szczegóły!
Z czym to się je? :-)
Do zestawu zostałam dołączona szczegółowa instrukcja oraz cenne wskazówki.
Beautyblender - marka stworzona przez topową amerykańską makijażystkę, Rea Ann Silva, dbającą o wizerunek hollywodzkich gwiazd kina i produkcji telewizyjnych, celebrytów, muzyków. Pomysł na beautyblender pojawił się wraz z upowszechnieniem technologii HD w przekazie telewizyjnym. Rea Ann Silva, wykonująca makijaż aktorom w największych produkcjach, potrzebowała narzędzia, dzięki któremu uzyskałaby efekt profesjonalnej metody airbrush, jednak w dużo krótszym czasie i bez zbędnych komplikacji. I tak oto zrodził się beautyblender – idealny aplikator, który łączy w sobie prostotę użycia i doskonałość działania.

Jeśli podkład jest na skórze wyraźnie widoczny to znak, że został źle nałożony. Beautyblender przychodzi tu z pomocą. Jego struktura, specjalny materiał, z którego jest wykonany oraz obły kształt powodują, że nakładany z jego pomocą podkład wtapia się w skórę, tworząc na niej idealną warstwę, bez smug, zacieków i nierówności. Beautyblender musi być stosowany po zwilżeniu wodą – to jedna z tajemnic jego doskonałości. Należy „maczać” go w podkładzie, a następnie ruchem stemplującym rozprowadzać kosmetyk na powierzchni skóry. Uzyskany efekt jest zaskakujący! Twarz wygląda świeżo, nie ma obawy o efekt makijażowej maski, podkład jest idealnie rozprowadzony, nie zbiera się przy linii włosów, nie ma widocznej różnicy odcieni przy żuchwie. Uzyskany rezultat równa się doskonałością z makijażem wykonywanym profesjonalnie metodą natryskową.
Tyle teorii, a tymczasem przestawiam niepozorne różowe jajeczko :-)
W trybie makro da się zauważyć, że struktura gąbki nie jest równomierna. Ale w dotyku beautyblender jest niezwykle aksamitny i przyjemny. Właściwie zdziwiło mnie to, że jajko jest dość zbite, ale jednocześnie bardzo elastyczne i sprężyste.
Beautyblender po zmoczeniu nabiera sporej objętości i idealnie leży w dłoni :-)
Moje pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Beauyblender dobrze współpracuje z podkładami i korektorami. Początkowo czułam się dziwnie wykonując makijaż takim jajkiem :-) Z czasem jest coraz lepiej. Efekt jaki uzyskuję bardzo mi się podoba. Podkład faktycznie wtapia się w cerę i jednocześnie uzyskujemy efekt promiennej cery. Zapewne duże znaczenie ma tutaj fakt, że beautyblender jest wilgotny i dzięki temu twarz wygląda świetliście... Nie ma mowy o żadnych zaciekach, czy plamach. Metodą stemplowania podkład idealnie dociera w każde miejsce :-)


Do czyszczenia otrzymałam próbkę płynu blendercleanser. Według mnie ten płyn jest zupełnie zbędny, ponieważ wcale nie radzi sobie z myciem gąbki. Próbowałam myć beautyblender szamponem Babydream z drogerii Rossmann. I też niestety porażka... Gąbeczka nadal była mocno zabrudzona! Potem podjęłam próby mycia szamponem z SLS w składzie. Też nic to nie dało... Zaczęłam szukać w Internecie metod na domycie jajeczka! Strzałem w dziesiątkę okazała się porada dotycząca olejku! No tak... Oczywiste! Makijaż przecież też zmywam w dużej mierze z udziałem olejków! I faktycznie Olejek myjący z Biochemii Urody idealne rozpuścił brud z podkładu.

Do tej pory do wykonania makijażu używałam Powder Brush z e.l.f. i byłam bardzo zadowolona. Jednak beautyblender daje zupełnie inny efekt na twarzy. Na razie nie potrafię ocenić, czy jajko jest produktem niezbędnym. Aktualnie jestem w fazie testów i zafascynowania tym nowym produktem :-) Dlatego nie chciałabym wydawać zbyt pochopnych sądów. Na pewno beautyblender potrafi pozytywnie zaskoczyć i dzięki niemu ekspresowo wykonuję makijaż. Myślałam, że konieczność moczenia oraz czyszczenia gąbeczki będzie uciążliwa, ale o dziwo wszystko robi się dość szybko.
Jeśli same jesteście jeszcze niezdecydowane i właśnie rozważacie zakup mam dla Was kod rabatowy :-) Możecie otrzymać 10 % rabatu na zakup beautyblender duopack!
Przy zakupach wystarczy podać KOD: bella
Rabat obowiązuje przez 3 dni - do 9 lipca 2012 r.