Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batiste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batiste. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

Biedronka rządzi! ;-)

Biedronka rządzi i pozytywnie zaskakuje! W sumie klienci są już chyba przyzwyczajeni do różnych akcji tematycznych i cyklicznych promocji. Zawsze ich wypatruję! Nie inaczej jest z ofertą kosmetyczną. Faktem jest, że sporo marek kosmetycznych się powtarza albo wręcz nieustannie pojawiają się te same kosmetyki... Czasami jednak Biedronka wychodzi przed szereg. Tak jest w przypadku aktualnej gazetki promocyjnej Lato w kosmetyczce, która obowiązuje od dzisiaj. A jeśli dołożyć do tego wszystkiego możliwość płatności kartą to Biedronka jeszcze bardziej zyskuje w moich oczach! Nareszcie! :-)

Oferta promocyjna Lato w kosmetyczce KLIK

Jak u większości z Was moim głównym celem zakupów był suchy szampon od Batiste (10,99 zł/200 ml). Zrobiłam spory zapas, ale tylko dlatego, że cena jest niezwykle niska! Tylko raz udało mi się nabyć ten szampon w podobnej cenie w Aptece Gemini. Miałam okazję wypróbować już większość wersji zapachowych [recenzja]. Tym razem wybrałam Blush, Wild, Tropical i Fresh.



Od dłuższego już czasu płyn micelarny z Be Beauty jest niezwykle popularny. Tani, wydajny i po prostu dobry [recenzja]. Tym razem pojawiły się dwie nowe wersje - łagodząca dla cery suchej i wrażliwej oraz matująca dla skóry mieszanej i tłustej. Płyn micelarny zużywam w szybkim tempie, więc wzięłam na spróbowanie obie wersje (7,99 zł/400 ml). Sprawdzę je na pewno! :-)



Dorwałam także dwa zestawy - szampon plus odżywka z Ultra Doux od Garniera (9,99 zł/zestaw). Wersję z olejkiem eterycznym z rozmarynu i liściem oliwnym znam i lubię. Ten zapach jest bardzo charakterystyczny, ale niesamowicie mi się podoba. W ciemno zdecydowałam się jeszcze na zestaw o zapachu mango i kwiat tiare. Jestem ciekawa, jak się sprawdzi...



Ostatnim spontanicznym zakupem są sandały na koturnie (32,99 zł). Są całkiem fajne :-)



Żeby nie było, że tylko do Biedronki chodzę... PoloMarket też jest fajny! Co jakiś czas pojawiają się kosmetyki różnych marek. Tym razem jest to Uroda. Wybrałam mleczko oraz tonik Melisa (5,99 zł/200 ml) plus krem do rąk (3,49 zł/75 ml). Polecam!



Byłyście w Biedronce? Na co się skusiłyście?


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Uzupełnienie zapasów kosmetycznych

Zakupy robię często i gęsto, ale niestety nie nadążam z ich prezentacją. Tym samym część promocyjnych cen będzie już lekko zdezaktualizowana. Tak jest w przypadku odżywek do włosów Nivea. Kupiłam je pod koniec kwietnia za 5,99 zł w markecie Kaufland (informowałam o promocji na FB). Bardzo niska cena, a te odżywki są genialne w swym działaniu. Warto odwiedzać dział kosmetyczny tego sklepu, bo czasami pojawiają się kosmetyki w dużo niższych cenach, niż w drogeriach.


W mojej ulubionej Biedronce udało mi się dorwać peeling Soraya (8,99 zł). Bardzo go lubię, bo to duża tuba (150 ml), jest wydajny i niesamowicie skuteczny. Skończył mi się płyn micelarny, więc skusiłam się na płyn do demakijażu 2w1 z Garnier (9,89 zł). Produkt działa i dobrze zmywa makijaż, ale po dwóch tygodniach dobiłam dna, więc więcej razy już go nie kupię. Kolejny raz za to kupiłam żel-krem z BeBeauty (4,99 zł). Delikatny w działaniu, ale spełnia swoje najważniejsze zadanie.


W pracy minimum dwa razy w miesiącu organizujemy wspólne zamówienie z Apteki Gemini. Tym razem kupiłam szczoteczki do zębów Curaprox (28,99 zł) [recenzja]. Sama używam głównie szczoteczki elektrycznej Oral-B, ale kupuję regularnie Curaprox dla bliskich z wrażliwymi dziąsłami. Jeśli macie ten problem, a jeszcze nie znacie tych szczoteczek, to warto się zainteresować. Regularnie kupuję różne suche szampony, a tym razem padło na Batiste (14,99 zł) do włosów jasnych i blond [recenzja]. Skusiłam się także na serum intensywnie rewitalizujące Biolique (12,99 zł), ponieważ czytałam o nim wiele pozytywnych opinii. Do zakupów dorzuciłam jeszcze organiczny olej z awokado Etja (7,99 zł), którego używam głównie do olejowania włosów.


Skupisko kilkunastu młodych kobiet w pracy to zło! ;-) Stale coś zamawiamy. Wystarczy, że jedna rzuci pomysł, a zaraz reszta dołącza do zamówienia. Niestety, nie pamiętam nawet nazwy drogerii internetowej, w której zamawiałyśmy kosmetyki Marion. Wiem tylko, że ceny były bajecznie niskie. Lubię markę Marion. Tanie, polskie i całkiem dobre jakościowo. Wybrałam słynną mgiełkę termoochronną do włosów oraz mikrodermabrazję w saszetkach. Z całego serca polecam zabieg laminowania włosów, maski odżywiające kolor włosów oraz kuracje parafinowe na dłonie i stopy. Te saszetki są godne wypróbowania!


Przed ślubem zamierzam odwiedzić kilka razy solarium. W celu regeneracji skóry zamówiłam mleczko po opalaniu Vichy (9,99 zł). Oprócz tego zakupiłam słynny krem Cicalfate (20,99 zł). Używałam go kilka lat temu na bliznę. Teraz potrzebuję czegoś silnie regenerującego skórę, więc postawiłam wrócić do tego kremu. Oba kosmetyki zamówiłam na Allegro i mogę Wam polecić użytkownika AptekaRosaPl. Zamówienie było szybko wysłane i gratis otrzymałam miniaturkę (5 ml) maseczki z Avene.


Odwiedziłam także drogerię Rossmann, w której uzupełniłam podstawowe braki kosmetyczne. 
Kupiłam dwa żele pod prysznic Isana o nowych letnich zapachach (2,49 zł).


Zapas mydeł w płynie Isana (2,29 zł). Limitowana wersja wiosenna jest w bajecznie niebieskim kolorze!
Bardzo polecam grejpfrutowe mydło do kuchni (2,99 zł). Genialnie pachnie i ten zapach długo utrzymuje się na dłoniach.


Kupiłam także dwa płyny do kąpieli z Original Source o owocowych zapachach (6,79 zł). 
Bardzo je lubię za wydajność i super pianę. Dobry stosunek ceny do jakości.


Dawno nie miałam żadnego antyperspirantu z Rexona, a ten był akurat na promocji (6,49 zł). 
Zazwyczaj kupuję lakier do włosów marki Nivea, ale tym razem padło na Pantene-ProV (12,99 zł).
No i standardowo już zapas chusteczek do higieny intymnej Facelle (2,99 zł). Polecam!


Uff, to by było tyle ;-)



niedziela, 11 sierpnia 2013

O suchych szamponach słów kilka

Suche szampony to moje odkrycie 2012 roku. Od tego czasu przetestowałam już kilka różnych. Myślałam, że niczym specjalnym nie mogą się różnić, ale w rzeczywistości są lepsze i gorsze jakościowo. Wniosek końcowy jest tylko jeden - nie wyobrażam sobie nie mieć pod ręką jakiegokolwiek suchego szamponu. Zawsze ratuje z opresji w kryzysowych sytuacjach.


Batiste, Dry Shampoo

To chyba najsłynniejsze suche szampony. Wypróbowałam trzy wersje zapachowe, jednakże dochodzę do wniosku, że te zapachy są tak ulotne, że praktycznie nie mają dla mnie żadnego większego znaczenia. Chociaż przyznam, że jest to miłe, kiedy przy aplikacji czuć przyjemną woń. Niezależnie od rodzaju, szampony te spełniają swoją podstawową rolę, czyli dobrze odświeżają włosy. Wszystkie zostawiają biały nalot, jednak można go łatwo wyczesać. Efekt świeżych włosów utrzymuje się naprawdę długo. Życzyłabym sobie jeszcze, żeby te szampony nadawały włosom większą objętość. Małym minusem może być kwestia dostępności - głównie w sklepach internetowych. Stacjonarnie w kilku punktach w Polsce, w perfumeriach Marionnaud i na targach kosmetycznych. Warto spróbować tego legendarnego produktu, bo jest świetny! Kupię ponownie.



Swiss O'Par, Frottee, Szampon suchy do stosowania pomiędzy normalnym myciem włosów

To był mój pierwszy suchy szampon i nawet doczekał się osobnej recenzji - KLIK. Nadal uważam, że jest bardzo dobry jakościowo. Bieli włosy mocniej, niż Batiste i trudniej to wyczesać. Jednakże pod względem dodawania włosom objętości jest zdecydowanie najlepszy! Spełnia swoją podstawową rolę i na długo odświeża włosy, a przy okazji robi dodatkową robotę i znacząco unosi włosy przy nasadzie. Plusem jest łatwa dostępność - drogerie Rossmann oraz Allegro. Kupię ponownie.



Rossmann, Isana Hair, Trocken Shampoo

Tani i łatwo dostępny w drogeriach Rossmann. Niestety, ale to jedyne zalety. Szampon odświeża włosy, jednak na bardzo krótki okres. Już po kilku godzinach wyglądają podobnie, jak przed zastosowaniem. Bardzo bieli i trudno to wyczesać. Jak żaden inny mocno matowi włosy. Nie nadaje objętości, ani nie unosi włosów przy nasadzie. Jest słaby. Nie kupię ponownie.



KMS California, Hair Play, Makeover Spray

Jest to spray odświeżający, którego próbkę znalazłam w czerwcowym ShinyBox. Produkty KMS California są bardzo cenione na całym świecie. Ja jednak nie jestem zachwycona. Spray bardzo świeżo pachnie. Przyjemnie odświeża skórę głowy dając uczucie lekkiego chłodu, co przy upałach jest zbawienne. Właściwości odświeżające są raczej średnie. Już po kilku godzinach od zastosowania włosy nadawały się do mycia. Zero efektu uniesienia włosów i nadania objętości. Nie kupię ponownie.


Lubicie suche szampony? Któreś polecacie, odradzacie?

środa, 24 lipca 2013

Pourodzinowo :-)

Od moich urodzin minęło już kilka dni. Nie lubię zbytnio ich obchodzić, bo upływający czas mnie przeraża. Czasami, kiedy ktoś mnie pyta o wiek muszę chwilę pomyśleć, bo cały czas mam wrażenie, że zatrzymałam się w przeszłości i to wręcz niemożliwe, żebym miał już tyle lat. Też tak macie? Urodziny są jednak najlepszą okazją do prezentów. Najbardziej wartościowy to chyba "prezent" z pracy, czyli awans i podwyżka oraz odśpiewane na forum ''Sto lat!''. Czy Was też zawsze ten moment zawstydza? 

Od Narzeczonego dostałam świetną torebkę z Mohito! Jestem w niej zakochana :-)


 W zależności od tego jak pada światło za każdym razem wygląda inaczej!


 W Tesco sprawiłam sobie nową kosmetyczkę do torebki. Jest bardzo pojemna i funkcjonalna.


 Nie mogłam się również oprzeć kolejnej piżamce :-) Czy nie jest słodka?


Zrobiłam też małe zamówienie na kosmetyki bez których da się żyć, ale są idealne jako zachcianki ;-)
Wszystko zamówiłam w sklepie internetowym Kosmetyki z Ameryki
Robiłam tam zakupy już kolejny raz i szczerze polecam. Lakier Essie za 11,99 zł - rewelacja!


Były rosyjkie kosmetyki do włosów, a ja teraz zamówiłam ukraińskie.
Zakupy zrobiłam w sklepie Ukraina Shop. Fachowa obsługa i ekspresowa przesyłka kurierem.


Na koniec coś dobrego :-)


Dostałam także gotówkę, którą zamierzam przemienić w coś trwałego - nowa suszarka do włosów.
Może polecacie jakieś modele, które są godne uwagi? Chętnie poczytam o Waszych typach!

wtorek, 2 kwietnia 2013

Uzupełnienie zapasów kosmetycznych

W Super-pharm kupiłam trzy butelki mydła pod prysznic z Ziai. 
Owocowe zapachy to już bardziej z myślą o cieplejszych dniach. Każda butelka za 4,99 zł /500 ml, więc opłacalnie.


Pasta do zębów (19,99 zł) Biała Perła i płyn do płukania zębów (12,99 zł) Biała Perła w promocyjnych cenach. Poprzednio zamawiałam na Allegro, ale z kosztami przesyłki wychodzi bardzo podobnie. Wzięłam też płyn do płukania ust (9,49 zł) Colgate Plax Whittening. Wszystkie produkty już miałam wcześniej, zatem niedługo planuję jakiś wpis o higienie jamy ustnej.


Wielokrotnie wspominałam, że do stylizacji włosów lubię używać kosmetyków Nivea
Kolejny lakier i pianka w promocji 2 za jeden (14,99 zł).


Mój ulubiony kosmetyk marki Garnier! Nie wiem, czemu jeszcze się nie doczekał recenzji... Teoretycznie jest to 3 w 1, ale ja używam tylko na jeden sposób. Jako żel myjący jest to zbyt mocny produkt i według mnie nie nadaje się co codziennego stosowania. Jako peeling jest dla mnie zdecydowanie za lekki. Idealnie się sprawdza jako maseczka! Cudo za 9,99 zł :-)


Z okazji otwarcia sklepu internetowego oficjalnego polskiego dystrybutora Batiste na stronie internetowej http://www.perelki.eu/ można było zamówić suchy szampon z 20 % zniżką oraz gratis otrzymać wersję podróżną szamponu. Wybrałam zapach Blush i średnio mi się podoba ta woń, ale o tym kiedy indziej. Losowo otrzymałam mini wersję o zapachu Cherry. Minusem był długi czas oczekiwania. Zamówienie złożyłam 5 marca (przelew natychmiastowy), a towar otrzymałam dopiero 15 marca! Także trochę słabo, prawda? No, ale wybaczam ;-) Za wszystko z przesyłką zapłaciłam 19,99 zł!


W drogerii Rossmann wzięłam zapas kremów do depilacji. Akurat była promocja (6,79 zł) na te z Bielendy. Wiem, że wiele osób narzeka na tego typu kremy. Ja nie widzę między nimi większych różnic. Kluczem do sukcesu jest nieprzestrzeganie tego co sugeruje producent ;-) Krem musi mieć czas, żeby zadziałać i ja zawsze zostawiam taki krem na min. 15-25 minut. Im dłużej, tym lepiej. Oczywiście trzeba to kontrolować, ponieważ skóra może zareagować podrażnieniem. Ale jako zaprawiona już w bojach, polecam Wam spróbować przetrzymać krem do depilacji dłużej. Gwarantuję, że efekty będą lepsze...


Kolejny suchy szampon, tym razem Isana. Był na promocji za 5,99 zł, a zawsze chciałam go spróbować, zatem wzięłam. Powędrował do zapasów. W Cenie na do widzenia zgarnęłam organiczny szampon do włosów Timotei za około 6 zeta.


Zapas mydeł :-) 
Moje ukochane mydło w płynie Isana (3,49 zł cena standardowa) i mydełka w kostce Alterra (1.59 zł w promocji).


Zapas ulubionego żelu do golenia Isana (6,99 zł) i płatki kosmetyczne Cleanic (3,69 zł).


Szczoteczka do paznokci za 2,69 zł musiała być moja. Urocza ta stópka ;-)


Pachnące Patyczki z Air Wick bardzo lubię, bo pachną długo i intensywnie. 
Płaciłam 13,49 zł w promocji, ale to drogo, bo ten sam produkt można dostać w Biedronce za 11,99 zł bez żadnej promocji.


Przy okazji nie wiem, czy wiecie, ale 4 kwietnia do Biedronki wchodzi kolejna gazetka kosmetyczna!
Ja już upatrzyłam sobie kilka rzeczy ;-)