Zapisałam się ostatnio do sekcji wikliniarskiej w miejscowym Domu Kultury.Mówi się czasem,, cudze chwalicie- swego nie znacie,, i to powiedzenie bywa nad podziw prawdziwe.
Tu u nas w Mlądzu / kolokwialne okreslenie części Otwocka/ jest kurs wikliniarstwa jak sie okazuje , a prowadzi go pan Tadeusz Sokolik. z którym znamy się od lat.
Wielokrotnie wyplatał do moich kolekcji nakrycia głowy np.. wzbudzajac zachwyt gosci w czasie pokazu w pałacu Shonenbrun/WIEDEŃ/. Kiedyś do jednej torebki wyrzeżbił w drewnie rączki małego dziecka podtrzymujące pasek . Efekt był taki że szanowna Doris Wróblewska / Warsaw Fashion Sreet /orzekła ze jest to torebka dla zdrowo pier... i pewnie byla blisko prawdy.
Tadeusz jest wszechstronnie utalentowanym człowiekiem i mimo swojej niepełnosprawności bardzo pogodnym i aktywnym facetem o złotych rękach
 |
| TU MISTRZUNIO ZOSTAŁ POPROSZONY O ZAPOZOWANIE BO W PRZECIWNYM WYPADKU ZAWSZE JAKAŚ CZĘŚĆ SZANOWNEGO CIAŁA WYCHODZIŁA NIEOSTRO |
|
Plecenie koszy jest dość mozolne ,ale ku mojemu zdziwieniu - dość szybko postępuje.
Zaczynamy od denka
Potem w górę parę warstw.. i można wykańczać
 |
| MOZE TAK??? |
|
 |
| A MOŻE JEDNAK NA PROSTO - TRADYCYJNIE ... ZE ŚWIADOMOSCIĄ ŻE JAK SIĘ COŚ ZEPSUJE TO MISTRZUNIO POMOŻE | |
 |
| DZIEWCZYNY PLOTĄ NA POTĘGĘ |
|
 |
| ŻANETKA PLECIE KOSZYK NA ŚWIECONKĘ |
 |
| TOREBKA ŻANETY- Z BIAŁEJ WIKLINY |
No cóż... zejdzie się trochę zanim ja zrobię coś takiego ale wszak trening czyni mistrza....