Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 sierpnia 2013

Czas wrócić do pracy

Po urlopowej przerwie, pełna sił i nowego zapału do pracy ruszam z szyciem. Choć upały nieco utrudniają pracę (szczególnie jeśli się mieszka na samej górze, pod samych dachem) to jakoś mi się po prostu chce. Tym bardziej, że przed moim wyjazdem przyszła do mnie paczka z nowymi ceratami i pomysły same rodzą mi się w głowie, więc nic tylko trzeba się brać do pracy. Dziś chciałam Wam pokazać torbę, która powstała jeszcze przed wyjazdem, ale idealnie wpisuje się w obecną letnią pogodę, ponieważ jest bardzo bardzo kolorowa i jakoś tak kojarzy się z wakacjami. Poza tym wczoraj postanowiłam wrócić do dawnych pomysłów i uszyłam worek z haftowaną różyczką. I oczywiście tak, jak obiecywałam chciałam Wam pokazać moje nowe ceraty, które jak na razie leżą i czekają na swój moment i inspirują mnie co rano :)
Życzę Wam pięknego dnia!

 Oto moje nowe ceratki
  kolorowa bardzo wakacyjna torba

I różany worek dla przedszkolaka

wtorek, 17 maja 2011

Nowa dostawa kapci

Ostatnio było kilka toreb to teraz czas na kapcie :) Dzisiejsza porcja jest cała w kratkę vichy. Do wyboru trzy kolory: brąz, niebieski oraz szary. Tym razem nowa ozdoba na wierzchu kapciuszków tzn. zielona oraz różowa kokardka w groszki. Wydaje mi się, że kokardki "pasują jak ulał" do fasonu kapci i zamierzam je wprowadzić na stałe do swoich wzorów. A Wy co o tym myślicie ?

wersja brązowa






wersja szara




wersja błękitna


nie wiem czy to dobry pomysł, ale podeszwa jest w ciemniejszym odcieniu,
jak Wam się podoba ten pomysł ?

Dziś postanowiłam wrzucić więcej zdjęć bo obawiam się, że w najbliższym czasie nie będę miała ku temu okazji. Znikam na jakiś czas, ale za to po powrocie będę miała co czytać, bo u Was na pewno sporo się będzie działo przez najbliższy tydzień. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję za wszystkie cudownie miłe słowa!

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Kwiatki, bratki i stokrotki po mojemu ...

czyli tulipany, różyczki, kratki i paski. Tak jakoś mi się skojarzyło. Nie wiem czy Wy też śpiewałyście tą piosenkę w przedszkolu, ale ja jak najbardziej tak :) A rzecz dziś będzie o nowych kapciach, które ostatnio wyjechały z "mojej fabryki kapci". Chyba muszę przerzucić się na coś innego bo moi czytelnicy zaczną się nudzić, o ile już się tak nie dzieje. Oto kapcie:

tradycyjnie kapcie pojechały zapakowane w swoje woreczki

w zielonym woreczku ukryły się kapcie bardzo kwiatowe, ale mam nadzieję, 
że Właścicielce nie będzie przeszkadzać tak bogata flora

w pasiastym woreczku pasiaste kapcie, więc wszystko jest na swoim miejscu
a co najważniejsze idealnie pasują ( jak nie wierzycie sprawdźcie sami )

Pozdrawiam Was kochani i bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa dotyczące moich ostaniach toreb oraz kapci. Dodajecie mi energii do działania. Dzięki :)

środa, 13 kwietnia 2011

Kolejne kapciuchy znalazły swój dom :)

Kolejne kapcie pojechały do swoich nowych Właścicielek. Bardzo jestem ciekawa czy się spodobają. Tymczasem jedna z paczek już dotarła więc mogę pokazać jaka była jej zawartość. Tym razem połączyłam szarą kratkę vichy i jasny róż. Na górze ozdobna haftowana różana aplikacja. I co Wy na to ?




Muszę się przyznać, że polubiłam ostatnio i spodobało mi się szycie w czerni, bieli i szarości. Na pewno dołączam te kolory na stałe do swojej kolekcji. Niniejszym kończę mój dziewięćdziesiąty ósmy wpis na blogu i ogłaszam uroczyście, że powoli zbliżam się do 100! Miłego dnia!

wtorek, 28 grudnia 2010

Na duże mrozy...

... najlepsze są ciepłe kapciuszki. Święta minęły w zaskakująco szybkim tempie, ale wszystko co miłe szybko się kończy. Niestety :( Czas wrócić do pracy i do szycia. Na dworze znowu mrozy i nie chce się wychodzić na zewnątrz. Na szczęście ja mogę sobie jeszcze chwilę posiedzieć w domku, założyć ciepłe kapciuszki, popijać herbatkę (a po Świętach trochę ich przybyło w naszej domowej spiżarni :) i cieszyć się widokiem choinki. Och przyjemne są chwile takiego błogiego lenistwa. 
Jednak, żeby nie było, że tak całkiem nic nie robię dziś przedstawiam Wam dwie zupełnie nowe pary kapciuszków. Tym razem wersja ulepszona wzbogacona o antypoślizgowe stopki. Całość zapakowana, jak to na kapcie przystało, w worek. Tradycyjnie stylistyka groszkowo kratkowa z motywem haftowanej różyczki. 

kapciuszki w nowej wiklinowej walizce, która jest tegorocznym prezentem
prawda, że urocza :)

zielone kapciuszki w groszki

oraz w granatową kratkę vichy

Te oraz inne kapciuszki do nabycia na brocante
Wszystkim, którzy tak jak ja mogą jeszcze poleniuchować życzę miłego odpoczywania, a tym, którzy musieli pójść do pracy, życzę aby praca lekką im była  :)
Pozdrawiam Was serdecznie!

czwartek, 2 grudnia 2010

A w międzyczasie...

... kolejne zamówienie zrealizowane. To tak w przerwie tych świątecznych wytworów. Tym razem w skład zamówienia weszły dwie kosmetyczki na drobiazgi oraz trzy zakładki do książki. Dwie zakładki zrobiłam w komplecie do kosmetyczek, a trzecia pozostała bez pary.

zestaw I różowy w groszki


zestaw II niebieski z serduszkiem


zakładka z serduszkiem


Który zestaw Waszym zdaniem jest najładniejszy?

Podobne zestawy pojawią się także na świątecznych kiermaszach jako jeden z moich pomysłów na prezent :)

sobota, 13 listopada 2010

Dla pewnej malutkiej dziewczynki

Dla pewnej malutkiej dziewczynki, z radości, że jest już z nami, powstał taki oto obrazek.To tak, aby pogratulować szczęśliwym Rodzicom córeczki Hani.


Zamiast kartki z gratulacjami postanowiłam, wyhaftować tę uroczą dziewczynkę. Obrazek ma być niespodziewaną niespodzianką,więc mam nadzieję, że plan wypali i nic się wcześniej nie wyda :) Ma to być taka drobna osłoda dla Malutkiej, jako, że wkracza w świat oraz dla Rodziców, którzy na razie pewnie nie śpią zbyt dobrze ;)



Życzę Wam spokojnego i miłego wieczoru, a sama uciekam oglądać wszystkich zdolnych i utalentowanych ;)


sobota, 6 listopada 2010

Lawendowa zakładka

Nie wiem czy pamiętacie moje kuchenne zamówienie, o którym już tu pisałam, ale powoli zmierza ono do końca. Ostatnio powstały poduchy na krzesła, które może niedługo pokażę. Obecnie jestem na etapie akcesoriów kuchennych czyli rękawicy, łapki i fartuszka. Oczywiście nie obyło się bez trudności, przede wszystkim związanych z poszukiwaniami fioletowej bawełny. Kiedy już taką znalazłam to okazało się, że źle sobie wymierzyłam i że kupiłam jej za mało, więc musiałam zaplanować kolejną wizytę do sklepu. W sumie skończyło się na tym, że nie tylko zakupiłam upragniony fiolet, ale jeszcze trzy wielkie materiały, które były sprzedawane jako końcówki kolekcji kosztowały mnie każdy 10zł.
Tymczasem, w przerwie pomiędzy jednym zamówieniem, a drugim powstała dzisiejsza lawendowa zakładka. Właściwie to zakładka powstała też na zamówienie, ale nie wiem czy się spodoba. Tak naprawdę to nie wiem czy to, co wyhaftowałam, przypomina rzeczywiście lawendę, bo moim zdaniem bardziej jakiś polny kwiatek. Czekam na Wasze opinie na ten temat. Oceńcie sami :)




Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze, które dodają mi otuchy i zapału do pracy :)

środa, 27 października 2010

Różanych kosmetyczek ciąg dalszy

Udało mi się ostatnio uszyć jeszcze dwie różane kosmetyczki. Tym razem obie oprócz różanych haftów mają groszki, czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Tak jak poprzednia, te też zapinane są na suwak i w całości są one na seledynowej podszewce, to żeby pozostać w angielskich klimatach.


jedna z nowych kosmetyczek jest w różowe groszki


a druga w zielone


obie oczywiście z moją metką, która za każdym razem gdy ją wszywam bardzo mnie cieszy  :)

Musze Wam przyznać, że szycie sprawia mi tak ogromną radość i przyjemność, że mimo małej ilości czasu wolnego staramy się zagospodarować dobrze każdą chwilę. Mam nadzieję, że spodobają Wam się moje nowe kosmetyczki. Na razie są tylko trzy, ale myślę, że wkrótce powstaną wersje z karteczką.

U mnie słońce za oknem, więc od razu jestem nastawiona bardzo optymistycznie do dzisiejszego dnia. Wam  też życzę bardzo bardzo miłego dnia!!!

sobota, 23 października 2010

Mały różany ogród

Właśnie skończyłam myć okna. Trzeba przyznać pogoda sprzyja takim czynnościom. Gdy się ma dwa kotki to mycie okien jest rzeczą, którą trzeba wykonywać regularnie jeśli chce się widzieć przez okna coś więcej niż miliony kocich brudnych łapek :)
Ostatnio jakoś mnie wzięło na haftowanie i wykonałam różany haft. W pierwszej wersji miał być on częścią zakładki do książki, ale haft okazał się za szeroki na zakładkę więc zaczęłam się zastanawiać co by tu z nim zrobić. Poszukałam inspiracji tu i tam i pomyślałam, że idealnie się nada na wierzch kosmetyczki, takiej na kobiece drobiazgi. W ten sposób powstała różana kosmetyczka w zielone paseczki :




Kosmetyczka jest niewielka, więc pomieści naprawdę drobiazgi. Zabrałam się już do kolejnych więc wkrótce będzie można je nabyć. Będą w prawdziwie angielskim stylu, pełne pastelowych kolorów, groszków i krateczki vichy. Na pewno pokażę Wam całą kolekcję już niebawem. 
A teraz już biegnę, jak to w każdy weekend bywa, nadrabiać zaległości szyciowe i domowe. Tym bardziej, że dziś czasu mniej bo przed nami ślub znajomych a potem wesele.
Pozdrawiam Was najserdeczniej jak potrafię i życzę przyjemnego odpoczynku w tak piękny weekend!!!

wtorek, 24 sierpnia 2010

Dla wszystkich moli książkowych :)

Ostatnio wciągnęłam się trochę w haftowanie i dlatego dziś prezentuję Wam kolejną zakładkę. Tym razem w kolorze fioletowym, z fioletową krateczką. Jak widać coś u mnie bardzo fioletowo :) Zakładka już znalazła swoje miejsce i mam nadzieję, że osoba, do której trafi ucieszy się z niej. Zakładka wyszła mi troszkę większa niż poprzednia. W środku, tak jak przy poprzedniej sztywniejszy materiał. Tak to wygląda:


Do końca mojego candy zostało już tylko 7 dni. Zapraszam wszystkich, którzy się jeszcze nie wpisali!!!
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia :)

sobota, 14 sierpnia 2010

Przy dobrej lekturze ...

Wakacje to zawsze czas wzmożonego czytelnictwa i nadrabiania wszystkich zaległości książkowych, stąd też wziął się pomysł na mój dzisiejszy wpis. Tak mnie ostatnio naszło na zrobienie zakładki do książki. Dla mnie to zawsze też jest idealny moment, żeby wykorzystać trochę czasu na haftowanie,do którego, w ciągu roku, jakoś ciężej mi się zebrać. Moją zakładkę zaczęłam więc od wyhaftowania takiej oto dziewczynki :


A dalej to już samo jakoś poszło. Obszyłam gotowy haft materiałem z czerwoną krateczką vichy, a w środek włożyłam taki materiałowy usztywniacz, żeby zakładka trzymała kształt. Całość wykończyłam białym obszyciem na tyle gęstym, że na pewno nic się nie rozejdzie.

 a oto moja obecna lektura

W planach kolejne zakładki w tym samym stylu, ale w innej kolorystyce :)
Przypominam o moim torebkowym candy . Zapraszam Was bardzo serdecznie!

środa, 19 maja 2010

Różane kapciuszki

Przygotowania do święta Saskiej Kępy idą "pełną parą" tzn. całe dnie spędzam przy maszynie, kończąc zazwyczaj pracę ok. godz. 1:00. A rano wszystko od nowa. Ale to już tylko dwa dni wytężonej pracy i przygotowań, więc trzeba się sprężyć.
Żebyście się tak do końca nie nudzili i nie zapomnieli o mnie, postanowiłam pokazać co nieco z rzeczy przygotowanych na sobotę. Może choć trochę Was to zachęci i przyjdziecie osobiście do stoiska Be Vintage :)
Prezentuję kolejną partię kapciuszków różanych. Tym razem trzy pary: w paseczki, jasno zielone i w niebieską krateczkę vichy. Butki mają długość mierzoną w środku 24cm, ale ponieważ są mięciutkie to jeszcze się rozciągają, więc spokojnie większa stópka się zmieści. Wszystkie oczywiście z różanym haftem. A wyjawię Wam, że buciki nie tylko mają różaną aplikację, ale też pachną różanie. Ci, którzy posiadają coś ode mnie wiedzą, że jest to zapach bardzo przyjemny :) W środku miękka flanela w kwiatki.
w niebieska krateczkę vichy

buciki jasno zielone wyglądają tak:


 kapciuszki w różowe paseczki

Mam nadzieję, że kapciuszki Wam się podobają. Wkrótce inne wzory i kolorki. Zapraszam!