Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty

4 lut 2020

Komiks "Siostrzyczki"

"Siostrzyczki"
 

Baw sie ze mna!

Odgryze ci lape!

To ja ci ucho!

Ninio... pobaw sie ze mna!

Odwal sie!!!

Kto, ja? Ja jestem przeciez grzeczna...
(Zdjecia i tekst mojej corki)

17 cze 2019

Taki misz-masz :)

Upal.... nic sie nie chce...ja wysiadam powyzej 20 stopni C!
A tu trzeba:
w ogrodzie systematycznie pracowac :( 
w domu sprzatnac od czasu do czasu :(  
robic zakupy i gotowac obiady :(
i cieszyc sie latem...

Komary mnie zra noca!
Krwiozercze meszki gryza mnie w ogrodzie!
W aucie temperatura chyba 100 stopni!
Na szczescie w domu jako tako, i moge sie wentylatorami wspomagac :)

Zaczelam wiecej czytac, bo z tej niemocy mam wiecej czasu, moge tez wiecej szyc, co niniejszym pokaze :)

Bardzo lubie szyc tzw. Mysteries, czyli drukuje kolejne kawalki czegos, zszywam pilnie, i po jakims czasie widze co szyje :)))
Aktualnie na maszynie mam Galoromanska mozaike, ze strony Uli. Jezeli ktos tam zajrzy, to zobaczy jak wyglada aktualnie srodek tajemniczego patchworka
A moj srodek  +/- 40x40cm,  (jeszcze nie pozszywany) wyglada tak:
 Szyje to na szablonach z papieru, gdzie uszycie tego trojkata ponizej, wymaga zszycia kilkunastu skrawkow materialow w roznych kolorach.
Trojkacik sklada sie z 11 kawaleczkow, a kawaleczki najmniejsze maja np. szerokosc 1 cm!
Rewers i awers:
 A ten trojkat na calosci obrazka jest tylko jedna z wieeeelu czesci :)
Tak to sie umartwiam podczas upalnej pogody, popijajac dla odprezenia..... zielona herbatke :)))

W ogrodzie jak zwykle kolorowo, na scianie domu zlapalam obiektywem trzmiela, ktory z powodu upalu nie latal, jedynie pelzal szukajac cienia:
Powiekszajac zdjecie zobaczycie jego pieknie uczesany odwlok!

W moim szyciu trzmiela tez nie moglo zabraknac:

Kwiatki, kwiatki... :
 
i duzo kwiatkow :)
... i straznicy kwiatkow:

Piesow tez nie moze zabraknac, jako zajaczki do wielkanocnego koszyczka :))) 
 
Jajo strusia pomalowane w iranskie wzory:

No i akcent holenderski - paczwork z holenderskimi kafelkami, szyty przez moje dziecko, przy mojej nieznacznej pomocy :), jeszcze nie skonczony:
 
Konczac moja radosna tfurczosc :) pozdrawiam wszystkich czytaczy baaardzo serdecznie, zapewniajac jednoczesnie, ze czytam w miare na biezaco wszystkie zaprzyjaznione blogi, ale nie zawsze mam czas i mozliwosc skomentowania (za co z gory przepraszam).


Juz 17.30, slonce pomalu popuszcza, mozna isc do roboty (co wcale nie znaczy, ze cos zrobie :)))

31 mar 2019

Swieto magnolii

Nie w Japonii, tylko u mnie :)
Krolowa mojego serca (nie jedyna) przeistacza sie w Pieknosc. Mam nadzieje, ze nie bedzie w nocy zimno i rozwinie sie jeszcze bardziej.
Przed dwoma dniami rozowa magnolia wygladala przez okienko tak:
a wczoraj (w sobote) juz tak:


Jutro ma byc tez cieplo, wiec powinna jeszcze wypiekniec!

Biala gwiazdzista, delikatna z natury i z wygladu, rosnie sobie w kaciku ogrodu i blyszczy na tle zielonego jeszcze rododendrona:

Zablakaly mi sie jeszcze zdjecia szkudnikow, to je dodam dla porzadku :)
A wlasciwie jedno zdjecie.
Lara (niedorobiony jamnik) poluje na trzmiele. Zeby obu stworzeniom ocalic zycie, musialam nisko rosnace hiacynty przykryc koszem.
Psica warowala przy nich godzine:

A moj krzew porzeczko-agrestu (czyli Josta) juz kwitnie! Tego najstarsi gorale nie pomietaja :)
Oto pierwszy marcowy kwiatek:

I to by bylo na tyle, jezeli chodzi o wiosne. Do zobaczenia w kwietniu :)

20 mar 2019

Pileczki z pasztetem, kamien i wiosna

Wiosna ma teraz drugie wejscie, bo po pierwszym lalo przez trzy tygodnie!
teraz nie pada, ale temperatura w dzien okolo 10 stopni, a w nocy do 5-4 stopni.
Czyli zimno, czyli nadal nic nie robie w ogrodku :(

To znaczy cos robie, bo codziennie zbieram w ogrodzie efekty przemiany materii trzech piesow, i jest tego duuuzo :(

Ale w przedogrodku moja rozowa magnolia ma takie paki ze hej!!!
Posadzone miesiac temu hiacynty i prymulki maja sie dobrze:
 i zonkile takoz, te akurat jeszcze nie kwitna, ale inne tak:
Wokolo jablonki wsadzilam w betoniki po jedym kwiatku, bo nie wiedzialam, czy szkudniki ich nie wykopia, ale nie, oszczedzaja je jakos:
 Sadze wszystko w duze wiadra i pojemniki, bo nie mam sily potem walczyc z chwastami :(
Taka forma ogrodu, jezeli chodzi o naklad pracy, podoba mi sie bardziej:
 A tu przypadkiem zobaczylam, ze na liliowym lilaku (bzie) sa paczki kwiatowe!!!
 I barwinkowy lan sie niebiesci:
 I zonkile w przedogrodku juz, juz, beda kwitly:
 
a z tylu maja chocholy lilie cesarskie:
 Nie sadzilam porow, daje slowo, co to jest???

 A tu lan tulipanow z profilu:
 ...i en face:
 Zurawki zime ladnie przezimowaly, teraz moga sie rozprzestrzeniac :)

A co u psich podrzutkow?
Jeszcze do niedzieli.... wytrzymam.... wytrzymam...

Piesy zrobily sobie sciezke zdrowia wzdluz zywoplotu tujowego, pod nim, zeby w czasie deszczu cwalowac "na sucho" :)
Wydeptaly wszystko, co tam niebacznie roslo:
a jak nie wydeptaly, to wykopaly, tu np. rosly piwonie :)
Zeby ograniczyc straty w wyposazeniu warsztatu, zostaly na szybko zbudowane przesuwne drzwi:
A zeby uniknac stresu przy wychodzeniu z ogrodu, powstala tymczasowa "sluza".
Mozna bezpiecznie wyprowadzic siebie z rowerem, albo wystawiac pojemniki ze smieciami, bo przeciez te  psy sa tak zwinne, ze przeslizguja sie pomiedzy nogami na wolnosc!!!

A na koniec jeszcze jedna rada dla psiarzy
- pileczki pasztetowe :)
To znaczy pileczki sa z kauczuku, ale przemyslnie odlane, maja pelno kolcow pomieczy ktore mozna wpychac przysmaki. Wylizanie takich przysmakow trwa pol godziny! Sprawdzilam z zegarkiem, smarujac wewnatrz pileczki pasztetem :))))
Psy nie zauwazaja nawet, ze wychodzimy z domu!

No pospiesz sie z tym pasztetem:
daj mi juz, tak ladnie prosze:
Nareszcie!!!!!

Post nie bylby pelny bez... kapusty kiszonej!
Kupilam szatkownice, Najglowniejszy poszatkowal kapuste, zamieszalam z marchewka, sola, kminkiem, wsadzilam do gara i... czekam....

Wyslalam wczesniej Najglowniejszego, zeby mi kamien do przycisniecia wykombinowal....
przywlokl.... takie cos:   !!!!
Wiaderko jest 10-litrowe...
Kapusty uszatkowal troche ponad kilo...
czyli kapusty jest 7 cm warstwa w malym wiaderku, na tym talerzyk, a na talerzyku 7-kg kamien!
Zawsze wiedzialam, ze mam niesamowicie zaradnego faceta, chcial moze w beczce kisic????
:))))))))))))))))))))))))))

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...