Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kołowrotek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kołowrotek. Pokaż wszystkie posty

8 paź 2018

Znowu o tych psach, przedzeniu i spiewaniu

Piesy sa wybitnie fotogeniczne, wiec dziecko nie ustaje w dokumentowaniu:

- psy w miescie maja tez swoj publiczny plac zabaw, z piaskiem, zabawkami, moga sie gonic, kopac (piasek), skakac i fikac. Sa wychowywane bez agresji, wiec rzadko dochodzi do "przepychanek" :)

- dwoi mi sie w oczach?
 - troi!!! Ktory jest moj???
Niedaleko jest jezioro, pogoda jak latem, wiec... moczymy lapki :)

Jula i Niunio chetnie brodzili, a jamnikopodobna Lara gardzi woda!
A potem do domu, kapiel i do lozeczka! Pozycje wszelakie :)


No to psy mamy zalatwione, teraz o przedzeniu i spiewaniu, a raczej o przedzeniu przy spiewaniu.
Nasz chor bral udzial w koncercie w Dzien zjednoczenia Niemiec, spiewalo 600 uczestnikow z 16 chorow z naszego wojewodztwa (Kreis). 
Trwalo to caly dzien, a odbywalo w sali piekngo klasztoru ktorego nie sfotografowalam, bo nie mialam aparatu :(
Spiewanie wyszlo nam tak sobie, chyba nie mialysmy dobrego dnia, a ja wystepowalam jako zywa dekoracja do piosenki o przedzeniu - dzwiek lepiej wylaczyc :)))
Na zakonczenie zobaczcie, co bede robic na stare lata z welny, ktorej zgromadzilam nieopisana ilosc; 
beda to kamizelki dla kaczek sasiada za plotem, bo im chyba zimno na dworze w zimie.
O, cos w tym stylu (zdjecie z internetow)  :)))))


9 gru 2016

Owca-welna-greplowanie-przedzenie-skarpetki

Tak troche dla siebie uporzadkuje w czasie i przestrzeni moje czynnosci w temacie obrobki kupionej (dostanej) strzyzy z owcy lub nabytej (dostanej) gotowej czesanki.
Zaczelo sie w lutym 2013 jak nabylam sobie kolowrotek (w tym poscie).
Niezbyt pieknie mi przedzenie wychodzilo, bylam calkowitym laikiem w tej dziedzinie, i wychodzily mi takie ciezarne dzdzownice :) ( w styczniu 2014)
Na poczatku lutego 2014 spotkalam sie pierwszy raz z prawdziwym przedzeniem :) 
i... pierwsza slczna, wlasna uprzedziona nitka!
Moj drugi, markowy kolowrotek wyglada tak:
Przedlam poczatkowo tylko z gotowej czesanki, ale... dostalam worek welny prosto ze strzyzy.
Ladne to nie bylo i fiolkami nie pachnialo :)
Ogrodek poluzyl mi jako pralnia i suszarnia. W lazience nie odwazylam sie tego robic! TU mozna obejrzec moje pelne poswiecenia czynnosci.
Wyprana, czysta welne trzeba bylo do przedzenia przygotowac, czyli zgreplowac, czyli wyczesac.
W maju 2014 nabylam reczne czesaki:
Juz bylam przadka cala geba :)
Wyczesalam piekna, biala czesanke - czyli produkt, z ktorego sie juz przedzie nitke na kolowrotku:
i uprzedlam tyyyyle klebuszkow:
Do tej pory zrobilam z tej welny pare skarpetek:
 i uzylam jej do kamizelki, ktora odlozona na bok wieki temu nie moze doczekac sie wykonczenia:

cdn nastapi...


8 gru 2016

Brzydka welna

 I znowu troche historycznie - wiosna 2015.
Dostalam troche (tak ze 300g) roznych kolorkow czesanki.
Nie mialam pomyslu co z tym zrobic, bo kolorki takie troche od czapy :) fiolet, zielen, niebieski, zolty i jakies tam jeszcze. Groch z kapusta, wszystkiego po trochu. Ale ze juz posiadalam maszyne do czesania, to podzielilam na dwie grupy, pomieszalam i zgreplowalam.
Efekt - dwa kolorki: zielonkawy i fioletowawy :)

Uprzedlam, najpierw zielonkawa, potem fioletowawa:
 
skrecilam podwojnie, mieszajac zielone z fioletowym:
juz wiedzialam, ze mi sie nie podoba :(

 ale.......... cierp cialo, jakzes chcialo.... ukrecone, trzeba przerobic... no to na druty!
Jak widac, koszmarek, dla mnie nie do przyjecia, ale.... nie to ladne, co ladne, ale co sie komu podoba...
Skarpetki wzbudzily zachwyt, na pniu oddane kolezance, no i jak widac, to ja nie mam gustu!

25 lut 2015

Przędzenie na zaproszenie

W sąsiedniej gminie nie mają swoich prządek, no to zaprosili naszą grupę, żebyśmy pokazali, wytłumaczyli, zachęcili itd :) Poczęstowali nas za to kawą i ciastem (pysznym!) i zdjęcie nam nawet do gazety zrobili!

Grupa prządek z Hauenhorst pokazuje w Heimathaus (Dom Kultury, Dom Ludowy) co potrafi

"Klub z Wettringen postarał się na środowe popołudnie o specjalną atrakcję. Zaprosił grupę prządek
z Hauenhorst, w której jest także męska frakcja w postaci Bernharda Dankbara.
Grupa pozwala na zaglądanie przez ramię podczas przędzenia na różnych kołowrotkach i chętnie służy zainteresowanym informacjami.
Przędzenie pasuje do wystawy Kołowrotek i warsztat tkacki, która prezentowana jest w Domu Kultury w Wettringen od 12. stycznia do końca marca."

17 sie 2014

Prząśniczki na wybiegu

Zawsze w pierwszą środę każdego miesiąca w miejscowości Rheine-Hauenhorst, w domu ludowym, odbywa się spotkanie członków Heimatverein (Stowarzyszenie ojczyste?ojczyźniane?
- nie wiem, jak przetłumaczyć). Zawsze jest coś ciekawego do obejrzenia lub do zjedzenia :)
Do obejrzenia (i kupienia) są na przykład ozdoby, ręczne hafty, drobna galanteria, a do jedzenia wspaniały chleb z pieca, i torty pieczone i sprzedawane przez członkinie stowarzyszenia.
Do tego oczywiście kawa i dobre towarzystwo.
My wylądowałyśmy tym razem na dworze, razem z naszymi kołowrotkami.
Pogoda była tak piękna, że grzechem byłoby siedzenie w sali!
No i gazeta codzienna "zdjęła nas" podczas przędzenia. Jak ktoś nie wie, to jestem pierwsza z prawej :)



26 maj 2014

Dookoła owcy :)

Wczoraj, czyli 25.05.2014 nasza grupa prządek pokazała się, oczywiście "czynnie", na "Dniu dla rodzin - Dookoła owcy".

Były owce,


były kołowrotki, była wełna, było strzyżenie.
Był warsztat tkacki:
Pogoda jak złoto, parkingi pełne aut, rodziny z dziećmi, które musiały wszystko obejrzeć, dotknąć, spróbować. Nawet warsztaty (a właściwie "warsztaciki") filcowania wełny były.
Fajnie było! Szkoda tylko, ze mogłam być jedynie krótka chwilkę, ale też zaprezentowałam, jak się czesakami grępluje wełnę:
Z brązowej owieczki zestrzyżono runo, które kupiłam dla siebie do przędzenia:
Stoisko "Nadelbinden" prezentowało swoje dzieła stworzone baaardzo stara techniką - te rzeczy są szyte igłą!
 Był też pokaz zaganiania owiec przez psa, ale aby nie stresować bardzo już zestresowanych owiec, jako zastępstwo wystąpiły kaczki biegacze:


 Bohater widowiska odpoczywa:
a następca mu zazdrości, bo go jeszcze nie dopuszczają do takiej świetnej zabawy :)
Inny pies (samojed) pokazał się jako dawca wełny do przędzenia:
a tu są wyroby z jego wełny, czapka i sweter:

Bardzo żałuję, że nie mogłam tam spędzić całego dnia, ominęło mnie wiele atrakcji :(

Na pocieszenie zjedliśmy pierwsze nasze własne, ogródkowe truskawki i maliny!

22 maj 2014

Co powstanie z białej owcy?

Drugiego kwietnia zostałam znowu obdarowana (nieustające imieniny?)
Wełna prosto ze strzyży, podobno biała :), 1,20 kg:


Moja mała manufaktura wyglądała tak: gar do gotowania wody, wąż z wodą studzienną do płukania, wanienki i miski, oraz prowizoryczny stół do odsączania pranej wełny:


Po dodaniu Ludwika, mieszanka wyglądała tak:



Po pięciokrotnym wypłukaniu tak:


Po wyschnięciu tak:


i z bliska:


Potem nastąpiło gręplowanie ręcznymi czesakami:













W koszyku gotowe "jajka" do przędzenia:


C.d.n.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...