Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 września 2025

Rydze zatopione w maśle

Czasami sypnie rydzami i powstaje dylemat co zrobić z nadmiarem. Można zrobić ...

najlepszą wersję ... prosto z patelni na maśle, albo ...
 
kiszone albo zatopione w maśle i ewentualnie później zamrożone na zimę. Najczęściej stosuję najprostszą metodę czyli: rydze gotowane w maśle w maśle i później mrożone!

Rydze oczywiście oczyszczone na sucho. Przeznaczone do tego celu, nie powinny być zbierane po deszczu!

Najlepsze są te mniejsze aby obróbka termiczna trwała możliwie krótko
 

Masło do tego celu musi być koniecznie sklarowane!

Masła ma być tyle aby po zalaniu całkowicie pokryło grzyby
 

Rydze gotują się w sklarowanym maśle (3 - 4 minuty) Wcześniej ŻADNEGO kontaktu z wodą! Masło nabiera tu cudownego zapachu lasu i przyjmuje łososiowy kolor.

Nie wolno przesadzać z temperaturą. Tłuszcz nie ma prawa "dymić"
                  

Rydze w słoikach zalane gorącym masłem. Na kilkanaście minut odwrócone do góry dnem, aby się zawekowały.

 

Słoiki należy koniecznie odwrócić zanim masło stężeje

Rydze w zastygniętym maśle, gotowe do mrożenia.

Zanim nastanie zima często pozostaje tylko smakowite wspomnienie
                                                                                                                                            W ten sposób nie tracą niczego ze swojego pierwotnego aromatu i można je przechowywać przez ok. 3 miesiące.

 

Tadeusz Gwiaździński

filary smaku

piątek, 24 lipca 2020

Niskosłodzona konfitura z moreli i jagód physalis

Powtórka z czerwca 2017 roku.
Kiedy jeśli nie teraz? Konfitura z robiona własnoręcznie zawsze będzie 100 razy lepsza od tej zakupionej w handlu. Ta tutaj przedstawiona wspaniale nadaje się do naleśników a jeszcze lepiej do urozmaicenia lodów. Zwłaszcza podczas mających nastąpić w sierpniu upałów.
Z podanej ilości otrzymuje się nieco więcej niż 2 słoiczki o pojemności 450 g
Składniki:
1kg świeżych moreli
100 g świeżych jagód physalis  (względnie czerwonych porzeczek lub agrestu*)
7 sporych łyżek cukru żelującego
2 - 3 całe sztuki anyżku gwiazdkowego
5cm laska prawdziwego cynamonu (Ceylon!)
szczypta soli

czwartek, 4 lipca 2019

Konfitura z młodych moreli.

Idealne i czarujące urozmaicenie każdego śniadania. Świeża biała bułka + pachnące masło i ta konfiturka. Można się zakochać.
Tegoroczne morele zawierają jeszcze sporo wody więc w sumie nie za bardzo nadają się do smażenia na przetwory. W związku z tym robię z nich konfiturę i jednocześnie syrop do lodów jako produkt uboczny.

W słoiczkach: z lewej u dołu i stojącym po środku u góry znajduje się gęsty syrop zebrany z powierzchni gotujących się konfitur. Bajkowy dodatek do lodów. Z podanej ilości składników wychodzą 2 słoiczki syropu i 4 z konfiturą do pieczywa.
Składniki:
2 kg zdrowych przebranych moreli
1 kg żelującego cukru
1 łyżka soku świeżo wyciśniętego z cytryny

Wykonanie:
owoce umyć i osuszyć. Pokroić na ćwiartki jednocześnie usuwając pestki. Umieścić w odpowiednio dużym rondlu o grubym dnie. Zasypać cukrem i wymieszać. Odstawić na 2 - 3 godziny w chłodne miejsce.
Po upływie tego czasu postawić na małym ogniu. Dodać sok z cytryny.
Dość często mieszając od momentu kiedy zawartość zacznie wrzeć, smażyć przez ok. 2 godziny.
Uważać aby nie przywarły do dna!
Nie zdejmując z ognia z powierzchni zebrać syrop do 2 wyparzonych i osuszonych słoiczków.
Pozostałą gęstą część do innych pojemników. Również wyparzonych i osuszonych.

Tadeusz Gwiaździński

wtorek, 2 kwietnia 2019

Konfitura z kumquat do świątecznych deserów


Konfiturka do świątecznych ciast na bazie cytrusowych owoców kumquat
Je się razem ze skórką!
Owe karłowate pomarańczki w Polsce nie cieszą się specjalnym wzięciem. Do ich jedzenia zniechęca brak miąższu typowego dla pomarańczy, oraz uprzedzenie do jedzenia całego owocu ze skórką.
W tu prezentowanej kombinacji gorycz zawarta w smaku zostaje złagodzona dodatkiem cukru. Ręczę, że warto spróbować. Szczególnie jako uzupełnienie do wielkanocnych ciast.


Składniki:
150 - 200 g owoców kumquat
3 spore pomarańcze
3 łyżki cukru (kto lubi może dać cukier żelujący)
przyprawy: 1 mała laska cynamonu, 1 goździk, 1 anyżek gwiazdkowy, 1/5 orzecha gałki muszkatołowej w całości, 1 kapsułka czarnego kardamonu

Wykonanie:
owoce kumquat umyć i moczyć w zimnej wodzie przez 2 godziny. Chodzi o to aby ze skórki wymoczyć nadmiar goryczy.
Z trzech pomarańczy wycisnąć sok, przecedzić i zagotować z przyprawami. 
Zalecana proporcja: na każde 100 ml soku z pomarańczy daje się 100 g cukru. W ten sposób otrzymuje się syrop o wyważonym poziomie słodyczy.
Pod przykryciem trzymać na maleńkim ogni ok. kwadransa. Odstawić z ognia na 1/2 godziny. Przecedzić. Owoce kumquat podzielić na ćwiartki i koniecznie starannie pozbawić pestek.
Owoce przeważnie mają po dwie pestki. Trzeba uważać bowiem zdarza się jednak, że i po pięć, albo ani jednej!

Na dnie odpowiedniego rondelka rozprowadzić  cukier i postawić na średnim ogniu. Gdy zacznie karmelizować, wlać przecedzony sok pomarańczowy. Nie mieszać! Gdy się cukier rozpuści, wrzucić pokrojone owoce kumquat i bez przykrycia gotować na maleńkim ogniu 10 - 12 minut. 

Przełożyć do wyparzonego słoika, zakręcić i zawekować.
Tak przygotowane mogą stać w lodówce przez 2 - 3 miesiące.

Podawanie:
podawać jako ozdobne urozmaicenie smakowe do różnych deserów, a głównie do pierników, serników lub makowców. Było nie było zasada mówi, że deser na talerzu powinien się składać z minimum trzech elementów. Prezentowana konfiturka spełnia rolę atrakcyjnej jadalnej ozdoby.

Tadeusz Gwiaździński

Cordon bleu! Co zacz i skąd pochodzi?

Cordon bleu * -  w  zależności od punktu widzenia to może być albo nadziewany sznycel  -  albo forma odznaczenia -  albo nazwa elitarnej szk...