Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwa ze słonecznika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwa ze słonecznika. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 września 2021

Zapiekane domowe kluseczki

Żaden makaron zakupiony w sklepie nie zastąpi kluseczek przyrządzonych własnoręcznie.

Kluseczki prosto z piekarnika. Uwaga na bardzo gorącą kamionkową foremkę!
 Składniki: na 4 porcje  
300 g mąki typu krupczatka
250 ml mleka
1 jajo
30 g roztopionego masła
sól do smaku

do gotowania kluseczek - 0,25 szklanki oliwki słonecznikowej, względnie rzepakowej

Do zapiekania w foremkach:
0,5 średniej cebuli pokrojona w cienką słomkę
0,5 płaskiej łyżeczki soli
sklarowane masło do smażenia cebuli
100 g chudego bekonu pokrojonego w cienkie plastry
1,5 szklanki startego żółtego sera

czwartek, 18 lipca 2019

Super dodatek! Bulwa kopru włoskiego z morelami jako jarzynka do ryby lub białych mięs.

Z cyklu bombowe dodatki do drugich dań - dzisiaj zgodnie z sezonem - bulwa kopru włoskiego z morelami. Rzadko spotykana kompozycja. Poprawnie wykonana na długo pozostaje w pamięci.
Poprawnie wykonane jest tak dobre, że można jeść jako samodzielne danie z bułką z masłem.
W każdym razie niemal 90% jedzących prosi o przepis.

Na zdjęciu dziki sum z patelni pokryty sałatką z jaj na twardo i kaparów, podany z duszonym fenułem i morelami.
Równie dobrze harmonizuje z kurczakiem. Danie na zdjęciu zostało uzupełnione panierowanymi w mące kartoflanej i usmażonymi plastrami cukinii + młodymi ziemniakami z wody.

czwartek, 11 lipca 2019

Zupa krem z moreli i młodej marchewki.

Podczas wertowania starych notatek dotyczących potraw nadających się do podawania w upały, w pożółkłym od starości kajecie znalazłem ten przepis. Danie może smakowo nie rzuca na kolana ale z pewnością nie przepełnia żołądka i jednocześnie działa orzeźwiająco.

Zupy są mało wdzięcznym obiektem do fotografowania. Jednak nie ma innej metody aby pokazać jak wygląda gotowa potrawa.
Składniki na 4 porcje:
500 g młodej marchewki (koniecznie młodej!)
8 sztuk dojrzałych moreli (muszą być wyraźnie dojrzałe i absolutnie nie kwaśne!)
w razie potrzeby ewentualnie szczypta cukru (faktycznie szczypta bo to nie ma być kompot!)
1 cebulka szalotka
2 łyżki oliwki słonecznikowej
1 plasterek świeżego imbiru
500 ml lekkiego rosołku drobiowego, względnie warzywnego
zielona pietruszka, lub jeszcze lepiej - świeżo zerwane listki bazylii
sól
czarny pieprz prosto z młynka

Wykonanie:
morele umyć i pozbawić pestek. Marchewki oczyścić i umyć. Wszystko razem drobno pokroić.
W odpowiednim rondlu, obraną i pokrojoną w kostkę cebulkę szalotkę zeszklić na oliwce słonecznikowej. Do tego dodać plasterek imbiru, sól i czarny pieprz prosto z młynka.
Często mieszać.
Z rosołku odmierzyć 400 ml
Po kilku minutach zalać tym morele z marchewką i przyprawami.
Powoli gotować tak długo aż marchewka zmięknie. Wyjąć plasterek imbiru i wyrzucić.
Całość zmiksować blenderem na gładką masę. Wg indywidualnego życzenia powstałą zupę krem ewentualnie rozrzedzić pozostałym rosołem.
Po przestudzeniu podawać zupę letnio ciepłą. Na wydaniu posypać świeżo posiekaną zieloną pietruszką względnie bazylią.

Tadeusz Gwiaździński

wtorek, 11 czerwca 2019

Bezmięsna chłodna przekąska na wreszcie upalne dni.

Podałem to Włochom jako takie ich - "antipasti" - czyli przekąskę przed przystawką. Ku mojemu zaskoczeniu zwątpienie wywołało jedynie zastosowanie gorczycy i octu jako składników marynaty.  Włosi generalnie nieufnie podchodzą do nowinek na stole. Szczególnie jeżeli w 100% nie pachną kuchnią włoską. W sumie chwalono ale nie jestem pewien czy to nie było tylko z grzeczności.

Zamiast makreli można zastosować np. filet świeżego śledzia bez skóry.
Składniki:
2 filety ze świeżej makreli
(w Polsce bez problemu można zakupić w sieci sklepów Makro: dzienną kartę wstępu można załatwić przy wejściu)
100 g czystego mięsa z łososia

nieco świeżo zmielonego czarnego pieprzu
1 łyżka oliwy słonecznikowej do smażenia

Marynata:
1 mała marchew
1 mała świeża czerwona papryczka chili
1 mała biała cebula
0,5 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
kto ma - kilka ziaren pieprzu cytrynowego (andaliman)
1 płaska łyżeczka nasion gorczycy
2 - 3 liście laurowe - możliwie jeszcze zielone
1,5 szklanki mocnego bulionu warzywnego (w zastępstwie drobiowego)
biały ocet balsamico w ilości wg uznania
ewentualnie świeżo wyciśnięty sok z cytryny
ewentualnie 1 płaska łyżeczka cukru
2 łyżki oliwy

wtorek, 19 marca 2019

Kopytka ze smakowo interesującym sosem.

Czas postu nie oznacza, że choć bez mięsa i zwierzęcego tłuszczu należy się kulinarnie umartwiać. W niczym nie należy przesadzać.
Dzisiaj zwykłe kopytka ale za to z pysznym sosem doprawionym przyprawą curry.

Polecam podawanie z tartą rzepą na gorąco. Samo zdrowie.
Składniki: (sosu)3 - 4 łyżki oliwy słonecznikowej
0,5 małego selera korzennego
2 - 3 ząbki czosnku
1 mała bulwa kopru włoskiego
1 mała cebulka szalotka
1 trawa cytrynowa
0,5 owocu mango
0,5 szklanki bulionu warzywnego
1,5 l szklanki mleka kokosowego
1 łyżeczka przyprawy curry w proszku
sól
czarny pieprz świeżo zmielony
drobny szczypiorek do dekoracji na wydaniu

Wykonanie:
przygotować kopytka wg zasad. Obrany seler, czosnek, koper włoski i szalotkę pokroić w drobną kostkę i krótko przesmażyć na oliwie słonecznikowej. Dodać zmiażdżoną trawę cytrynową i przetartą przez gęste sito połowę owocu mango. Dodać bulion, wymieszać i pod przykryciem dusić na maleńkim ogniu ok. 15 minut.
Przecedzić i odcisnąć na sicie. Otrzymany płyn wymieszać z mlekiem kokosowym. Doprawić przyprawa curry, sola i czarnym pieprzem. Krótko raz zagotować.
Tak powstałem sosem podlewać kopytka na talerzu. Na wydaniu posypać świeżo pokrojonym drobnym szczypiorkiem.
Podczas kiedy składniki sosu będą się powoli dusić przygotować surówkę.

Sama tarta marchew z jabłkiem to dość oklepane. Dodatek łodygi selera naciowego zamienia tą surówkę we wspaniałe uzupełnienie każdego głównego dania.

Składniki: (surówka z marchwi)
świeża marchew
świeży seler naciowy
jędrne kwaśne jabłko
sok świeżo wyciśnięty z 0,5 cytryny

Tadeusz Gwiaździński

poniedziałek, 16 października 2017

Kalarepa z gruszką jako doskonały i szybki dodatek do dań z drobiu.

Czasami jesteśmy w posiadaniu świetnego przepisu na kurczaka. Dlatego, że przepis jest doskonały z czasem w domowej kuchni staje się oklepany. Jest na to rada!
Wystarczy zmienić rutynowy do datek ale koniecznie na jakiś zaskakujący i świetny zarazem.

Danko wprawdzie mało fotogeniczne ale ręczę, że smakowo zaskakująco świetne. Słona kalarepa w połączeniu ze słodko kwaśną gruszką daje niespodziewany efekt smakowy.
Składniki:
2 spore, słodkie i dojrzałe ale koniecznie jędrne gruszki
1 średniej wielkości kalarepa (koniecznie świeża i nie zleżała!)
1 łyżeczka masła
1 łyżka oliwy z oliwek
0,5 - 1 łyżka cukru, wg indywidualnego uznania
1 - 2 łyżki soku świeżo wyciśniętego z cytryny
sól
czarny pieprz prosto z młynka

Wykonanie:
kalarepę obrać i pokroić w kostkę wielkości jak na zdjęciu. Wrzucić na posolony wrzątek i na małym ogniu gotować przez max. 7 minut.
Kto uważa za słuszne może w tym czasie gruszki obrać ze skóry. Ja nie obieram.
Przepołowić i pozbawić gniazd nasiennych. Pokroić jw.
Wymieszać z sokiem z cytryny. Na patelni rozgrzać masło z oliwą. Wrzucić pokrojone gruszki i dobrze wymieszać. Dodać cukier, ale nie za dużo bo danie zamieni się w deser. Często mieszając smażyć przez ok. 5 minut.
Kalarepę starannie odcedzić na sicie i dodać do podsmażonych gruszek. Dobrze wymieszać i po upływie minuty zdjąć z ognia. W tym czasie z gotowanej kalarepy powinny odparować resztki wody.

Obu produktów nie należy gotować zbyt długo. Powinny zachować autentyczną jędrność.

Doprawić odrobiną czarnego pieprzu prosto z młynka, dobrze wymieszać i jeszcze ciepłe podawać do dań z drobiu albo królika.

Tadeusz Gwiaździński

Cordon bleu! Co zacz i skąd pochodzi?

Cordon bleu * -  w  zależności od punktu widzenia to może być albo nadziewany sznycel  -  albo forma odznaczenia -  albo nazwa elitarnej szk...