Do tradycji kulinarnych w okresie Wielkanocy w Austrii należy pieczone jagnię względnie koźlę. Zwyczaj przyszedł od południa. Ze strony Włoch i Słowenii.
Akurat w tym czasie w moim domu z powodu potężnego przeziębienia cała rodzina była niedysponowana. Dlatego przepis publikowany jest z małym opóźnieniem.
| Mięso młodego koźlęcia jest tak delikatne, że nie wymaga długiej obróbki termicznej. Nie ma obaw. Smak i zapach zupełnie neutralny. Śmiało można wmówić jedzącym, że to np. cielęcina. |
Składniki:
4 - 6 kotletów z młodego koźlęcia
marynowane owoce jarzębiny ze słoika, lub w zastępstwie pestki granatu
| Jarzębina w słodkawym syropie jako uzupełniający dodatek smakowy. Wspaniale nadaje się do wszystkich delikatnych mięs. Także do np. deserów |
1 mała cebulka szalotka
0,5 - 1 ząbek czosnku (ilość wg uznania)
1 szklanka wytrawnego wermutu Noilly Prat, względnie półwytrawnego Sherry
3 - 4 łyżki oliwy z oliwek do smażenia
0,5 płaskiej łyżeczki papryczki piment d'espelette
sól
czarny pieprz prosto z młynka