W czasie fotowarsztatów w Bieszczadach odwiedziliśmy kilka cerkwi (więcej tutaj). Na mnie największe wrażenie zrobiła cerkiew w Bystrem koło Czarnej.
Może dlatego, że kilka lat temu poznałam wyjątkowo zdolnego młodego ucznia z miejscowości Czarna, którą wtedy ledwie mogłam zlokalizować jako odległy punkcik na mapie? Może dlatego, że cerkiew ta z jednej strony zachwyca swoją wielkością, rozmachem struktury zewnętrznej, a z drugiej strony - trochę zasmuca nikłymi pozostałościami wnętrz.
Wnętrze uderza jasna pustką, w której widzimy brak wyposażenia, pozostałości ikonostasu, pieczołowicie zgromadzone fragmenty, elementy...
O jasne ściany oparto fragmenty tego co ważne, tego co było kiedyś obok...
a także powoli odrestaurowywane nowe elementy.
We wnętrzu zachowała się konstrukcja ikonostasu. Daje wyobrażenie o jego dawnym a dziś nieobecnym pięknie.
...
...
Przyjechaliśmy tu tylko na chwilę, słuchamy i o historii cerkwi i o fotografii, myśląc o upływie czasu, który fotografia w pewnym stopniu na chwilę zatrzymuje.
A na zewnątrz mnóstwo słońca w pięknym zimowym dniu...
Więcej o fotowarsztatach tutaj.
O cerkwi w Bystrem - tutaj - także możliwość przekazania 1% podatku.