Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty

1 lut 2015

Drobniutkie storczyki na Bali

Opowieść o wyjątkowych storczykach, które widziałam w Indonezji zacznę od maluszków, które widziałam po raz pierwszy w życiu. Zazwyczaj zachwycamy się storczykami o pojedynczych, dużych kwiatach, które mają intrygujące kolory. A tymczasem takie maleństwa o stonowanej kolorystyce nie ustępują urodą większym kuzynom.
Ze względu na ogromną wilgotność na każdym kwiatku tego storczyka pozostała kropelka wody co dało wrażenie stworka z setkami oczu na małych czułkach...
W Indonezji warunki do uprawy storczyków są idealne, bardzo wiele gatunków właśnie z tej części świata pochodzi, tu została opisana po raz pierwszy i stąd rozpoczęła wędrówkę do naszego świata. W naszych mieszkaniach albo szklarniach staramy się stworzyć podobne warunki, ale to właśnie tutaj jest ich ojczyzna.
Wiele gatunków rośnie epifitycznie na drzewach, na kamieniach, na budowlach. Wiszące luźno korzenie chłoną wilgoć nie z podłoża, ale z powietrza, niekiedy pomagają także roślinie utrzymać się na swojej podporze. Oczywiście, w ogrodzie botanicznym, rośliny są sztucznie umieszczane w odpowiednich miejscach, i pracowicie oznaczane metkami z informacjami systematycznymi. Można jednak wyobrazić sobie, że podobnie rosną storczyki w warunkach całkiem swobodnych, naturalnych.
Tutaj widać, że poszczególne rośliny tworzą bardzo liczne pseudo-bulwki przybyszowe, pozwalające na ich rozmnażanie. W tym ogrodzie, większość storczyków rozmnaża się tradycyjnie, podczas gdy w hodowlach komercyjnych, także w Polsce, wykorzystuje się techniki klonowania in vitro.
Przyjrzyjmy się kwiatom tych epifitycznych, drobnokwiatowych storczyków.
Wielooczkowiec powyżej to lipiennik (Liparis), którego kuzyni o znacznie mniej dekoracyjnych zielonych kwiatach rosną także na wilgotnych łąkach w Europie.
A to dendrochilum w wersji fioletowej i pastelowo-zielonkawej. Obydwa gatunki mają nieprawdopodobnie długie kwiatostany, składające się z setek malutkich kwiatuszków. Moim zdaniem są po prostu doskonałe...
Niektóre z tych storczyków można kupić także w Europie, widuję je także w kolekcjach naszych ogrodów botanicznych. Ale to tutaj w wilgotnym, górskim klimacie Bali są takie jak w naturze...

30 sty 2015

Szaro i wilgotno...jak w tropikach

Ostatnie dni są ponure, szare i ciemne. Nie wiadomo czy pada deszcz czy śnieg, czy po prostu wisi wilgotna mgła. Brakuje nam słońca i jesteśmy z tego powodu rozdrażnieni, prawda?
Pomyślałam, że to dobry moment, żeby przywołać obrazy z miejsca, gdzie jest ponuro, wilgotno, a jednak jest tam trochę jak w raju...
W trakcie służbowego pobytu na Bali, szukałam możliwości dojechania do Ogrodu Botanicznego, położonego w głębi wyspy, wysoko w górach z dala od plażowych kurortów. Ostatecznie zdecydowałam się na wynajęcie taksówki, a dzięki temu, że udało mi się namówić także kolegę-botanika, było mi raźniej wyruszyć na całodzienną wyprawę do raju...
Jak widać na zdjęciach, wilgoć była tak wielka, wisząca w powietrzu, że wszystko było mokre. Drzewa były mokre, buty były mokre, aparat był mokry, ziemia była śliska i mokra. Ale to nic, mając świadomość, że pewnie nigdy więcej tu nie przyjadę obeszłam zarówno wszystkie oficjalne alejki zaglądając do cudownych kolekcji tematycznych, ale też przeszliśmy na przełaj przez zarastające ścieżki w dzikiej części Ogrodu, czyli po prostu w tropikalnym lesie deszczowym, jak na tych zdjęciach..
Wprawne oko zobaczy, że wszystkie rośliny znamy jako ozdobne rośliny doniczkowe: palmy, szeflery, monstery, filodendrony, różne małe widliczki i fitonie. Patrząc na nie aż szkoda było po nich iść, albo chwytać się kurczowo, aby nie zjechać z wilgotnej i stromej ścieżki...
To co zrobiło na mnie ogromne wrażenie to paprocie. Paprocie drzewiaste i paprocie epifityczne. Paprocie w postaci lasu paprociowego, zamglonego i wilgotnego. I w zasadzie nie było tam innych zwiedzających, więc trochę się bałam (sama nie wiem czego: złoczyńców paprociowych?) i pomyślałam, że nawet w szarości i wilgoci można czuć się jak w raju...
I jeszcze, popatrzcie na rozmiary paproci epifitycznych (to jest zanokcica, Asplenium):
I na zakątek z łosimi rogami (Platycerium) na starych pniach paproci drzewiastych (Dicksonia):
To co zazwyczaj robi największe wrażenie na odwiedzających to kolekcja storczyków, które rosną w tej wilgoci pod gołym niebem, na pniach drzew. Ja odwiedziłam także fantastyczne kolekcje tematyczne bambusów i begonii. Ale to o storczykach opowiem następnym razem...
To jedna z piękności z rodzaju Coelogyne.

5 lut 2014

Drobnokwiatowe dendrobium

W tym roku próbuję uprawy storczyków, których dotychczas nie miałam u siebie. Zachwyciłam się storczykami o drobnych kwiatach. Jedną z takich odmian jest dendrobium (Dendrobium Berry, krzyżówka Dendrobium kingianum x Dendrobium Mini Pearl). Ma cudowne drobniutkie kwiaty w najbardziej intensywnym różowym kolorze! 

 Ta krzyżówka jest dość dobrze przystosowana do warunków mieszkaniowych. W temperaturze pokojowej i średniej wilgotności (ok 60%) tworzy wiele pędów z liśćmi średniej wielkości. Często wytwarza też małe roślinki tzw. keiki. Utrzymanie jej przy życiu w warunkach domowych, nie-szklarniowych nie jest więc problemem.
Ale w uprawie storczyków marzeniem jest, aby nasza roślina zakwitła ponownie. W przypadku dendrobium Berry, aby pobudzić kwitnienie rośliny, należy zapewnić jej jesienną przerwę w chłodnych i suchych warunkach. Pod koniec lata, we wrześniu zaczynamy ograniczać podlewanie (zamiast 1 raz w tygodniu, stopniowo robimy coraz dłuższe przerwy: podlewamy raz na dwa, potem raz na trzy tygodnie). Równocześnie przestawiamy roślinę w chłodniejsze miejsce, najlepiej takie gdzie w dzień jest słonecznie i ciepło, a w nocy wyraźnie chłodniej: na balkon, na ganek, na klatkę schodową, tak by odczuła nocne przechłodzenie, nawet do mniej niż 10-15 stopni (oczywiście, nie możemy jej zamrozić!).
Jeśli cierpliwie poczekamy, po około dwóch miesiącach zaczną pojawiać się małe pączki, z nich pędy kwiatostanowe i nowe kwiaty!
Zobaczymy, spróbujemy.
Na razie cieszę się kolejnymi drobniutkimi kwiatuszkami, które wyjątkowo obficie obsypały moje dendrobium. Nie zauważyłam, żeby pachniały, tak jak mówią źródła.
Ciekawa jestem Waszych wrażeń z uprawy Dendrobium? Jakieś dobre rady? Wskazówki?

23 sty 2013

Storczyki na zimowym oknie

Za oknem coraz więcej śniegu. Od kilku dni naszą uliczką nie przejeżdżał pług, więc nie jest łatwo wyjechać. Ale w zamian jest pięknie.

Moje różowe storczyki (mieszańce Phalenopsis) kwitły już od wczesnej jesieni, stopniowo straciły kwiaty. Po opadnięciu wszystkich, przejdą na zasłużony odpoczynek, w innym miejscu.

Wybrałam się zatem w mroźny poranek na giełdę po kolejnego storczyka. Mróz wielki, pusto, śnieg ogromny. Biegnę więc do budki ze stroczykami, a tak tyle, tyle kolorów, że nie wiadomo, który tym razem....
Wybrałam kwiaty w ciepłych kolorach: żółto-różowe.

Potem znowu biegiem do samochodu, bo zamarzną. I tak jest teraz na moim oknie:

A za oknem uwijają się ptaszyska: głodne kosy zjadają owocki jabłonek ozdobnych i dzikiego wina,
a sikorki ziarenka, smalczyk, ziarenka, smalczyk i ziarenka.
Życzę Wam ciepłych i bezproblemowych zimowych dni!

18 lip 2012

Bajkowe storczyki

Trudno mi znaleźć ich nazwy. Są zbyt fantazyjne, zbyt bajkowe. Mądre książki wskazują na Dendrobium canaliculatum, ale nie wiem czy faktycznie...
Pozostańmy po prostu przy bajkowych, rajskich storczykach...




Tyle zbliżenia, a teraz całe kwiatostany


I jeszcze bardziej drapieżne...

Zachwyciły mnie swoją delikatnością, fantazją i różnorodnością. Ale nie, nie porównuje ich do naszych kwiatów w ogrodzie, nie kupiłam sadzonki, nie wpadłam w orchideomanię. Tylko podziwiam. A opis tego wyjątkowego ogrodu już wkrótce.

17 lip 2012

Ogrodnik w raju, raj w ogrodzie...

Zamykam oczy i jeszcze jestem tam, gdzie wczoraj wsiadałam w samolot. Na końcu świata. W rajskim ogrodzie. Storczyki. Storczyki w kompozycjach ogrodowych, storczyki na drzewach... Tak, to przecież ich naturalne stanowiska - w tropikach, blisko równika storczyki rosną jako epifity na innych roślinach, a ich korzenie wchłaniają wilgoć z powietrza, a nie z ziemi. W raju nie ma pór roku, więc storczyki nie marzną zimą ani nawet nocą, kwitną więc jak szalone. Nie wszystkie rodzaje udało mi się rozpoznać, nie ważne są nazwy gatunkowe, popatrzcie jak jest w storczykowym raju...
Jest biało...

I jeszcze bardziej biało...
Biało z odrobiną koloru...
A teraz trochę żółto...
I żółto inaczej- czy to jeszcze kwiat czy już rajski twór?
Z żółtego przejdziemy do pomarańczowego...
I jeszcze więcej...
Do pomarańczu dodamy różowego...
I jeszcze więcej różowego...
A teraz kropelka amarantu...
I na koniec amarantowa plama...
Raj nie jest szklarnią, raj jest prawdziwie tropikalnym ogrodem na końcu świata. A najdziwniejsze i całkiem bezimienne, odbierające dech swoją doskonałością rajskie storczyki - następnym razem!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...