Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozchodnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozchodnik. Pokaż wszystkie posty

3 paź 2016

Szarość i samotność na dachu...

Bardzo lubię samotne spacery, zazwyczaj tak właśnie wędruję po odwiedzanych ogrodach. Bardzo lubię pobyć sam na sam z przestrzenią, architekturą i roślinami.
Centrum Nauki Kopernik
Minimalistyczna kompozycja: rozchodniki i jasne trawy
Samotność moich spacerów wynika także z tego, że zazwyczaj spaceruję w krótkich chwilach "pomiędzy". Pomiędzy za wczesnym przyjechaniem a ważnym zebraniem, między porankiem a rozpoczęciem pracy, albo między zebraniem a kolejną pracą. W zależności od miejsca gdzie jestem, wybieram miejsce: park lub ogród i idę tam w momencie "pomiędzy". Ciekawa jestem czy wiecie gdzie byłam tym razem?
Centrum Nauki Kopernik
Kolory szare i wypłowiałe, mgliste spojrzenie z Powiśla na Stare Miasto
Tym razem wybrałam się do ogrodu na dachu Centrum Nauki Kopernik, na warszawskim Powiślu. Miejsce to odwiedzałam wkrótce po otwarciu, we wrześniu 2014 roku (tutaj, klik), choć przecież moje wspomnienia sięgają czasów, gdy do Elektrociepłowni Powiśle dojeżdżał pociąg z węglem...
 
centrum nauki kopernik
Widok z dachu ponad Powiślem i ogrodami BUW w stronę Teatru Wielkiego
Moje pierwsze wrażenia były bardzo mieszane i takie pozostają, także po dwóch latach od otwarcia tego ogrodu. Patrząc na dobór roślin wykorzystanych w kompozycjach, można zauważyć, że jesień jest chyba najlepszym dla nich momentem. Większość rabat doskonale wpisuje się w brązowo- beżowe odcienie elementów konstrukcyjnych budynku. Przyszarzałe, lekko przypalone słońcem czy przebarwiające się jesiennie liście - to doskonałe plamy kolorów i kształtów!
 
centrum nauki kopernik
To po prostu macierzanka
Patrząc na kompozycje z bylin i niskich krzewów, widzimy plamy kolorów, które przywołują rabaty komponowane przez najlepszych. Lekko przydymione, zasychające kwiaty i liście tworzą przestrzenne gobeliny.
 
centrum nauki kopernik
Kosodrzewina i wrzosy - żywe kolory wśród szarości
Pomiędzy rabatkami z kocimietką i macierzanką, to właśnie wrzosy zachowały jeszcze żywe kolory i tworzą dywany wielu odcieni różowo-złotawych.
centrum nauki kopernik
Nawet lekko przyschnięte, ciągle są piękne!
Po raz kolejny zauważyłam z przyjemnością, że rozchodniki posadzone w jednorodnym szpalerze są doskonałe! Delikatnie spłowiałe liście ładnie kontrastują z kwiatami, a całość jest cudownie minimalistyczna. To pomysł do wykorzystania w nasłonecznionych ogrodach z kiepskim, piaszczystym podłożem, czyli tak jak u mnie...
 
centrym nauki kopernik
Czy trzeba czegoś więcej?
Podobnie bergenia o karminowo zabarwionych liściach. Niekiedy sadzona na cmentarzach i przy smutnych pomnikach, tutaj jest kolorową gwiazdą...
 
centrum nauki kopernik
Czerwonawy rozchodnik i czerwonawa bergenia
Jak widać, projektanci bawią się kolorami i fakturami, wielkością liści i ich kształtem, odnajdując harmonię i kontrasty z bardzo nowoczesną bryłą budynku. To bardzo ciekawe i nowatorskie, jest jednak jedno ale, które sprawia, że nie spędziłam w tym ogrodzie tak wiele czasu, jak chciałam...
centrum nauki kopernik
Przedziwne kształty rabat
Otóż, w całym parku nie ma ani jednej ławki, ani jednego siedziska. To dlatego, w środku dnia, byłam tutaj sama! Pan ochroniarz przycupnął na białym (metalowym!) brzegu rabaty, opierając plecy o szklany szyb windy. Wszystkie przychodzące tu osoby, przechodzą szybkim krokiem i nie zostają. Nie siedzą, nie rozmawiają, nie czytają tu książek, nie spotykają się na randkę. Ja też przysiadłam na chwilkę i poszłam dalej. Strasznie szkoda, że moje wrażenie z pierwszej wizyty, że zabawa formą przysłoniła użyteczność pozostało nadal aktualne...
centrum nauki kopernik
Morze wrzosów i rozchodników
Oczywiście, jest to ogród wart odwiedzenia, ale nie planujcie spędzenia tu długiego czasu, nie bardzo jest co tu robić, a dodatkowo, w słoneczne dni, brak cienia jest wyjątkowo uciążliwy. Szkoda, bo to naprawdę ciekawy ogród...

17 wrz 2014

Rozchodniki - do wyboru do koloru...

W drugiej połowie lata i jesienią lubię rozchodniki okazałe (Sedum spectabile), o których już pisałam w 2009 roku, tutaj. Pominę refleksje o błyskawicznym upływie czasu (tak, tamten post o rozchodnikach napisałam pięć lat temu!), ale to właśnie wraz z upływem czasu pewne miejsca w ogrodzie przestały być słoneczne, najstarsze kępy rozchodników powykładały się na boki, inne miejsca już nie są ocieniane przez wycięty las, jednym słowem przyszedł czas na rozchodnikowe porządki.
Na przestrzeni tych pięciu lat zmieniła się także oferta roślin dostępnych na rynku. Kiedyś zdobycie odmianowych, innych niż tradycyjnie zielone rozchodników, wymagało poszukiwań, wysyłkowej sprzedaży nadwyżek przez innych pasjonatów albo innych skomplikowanych zabiegów. Teraz, wystarczy wyprawa do centrum handlowego i już, można wybierać w odmianach o różnych kolorach liści i kwiatów. Ponieważ potrzebowałam uzupełnić swoje zbiory o odmiany, które kiedyś miałam, a potem gdzieś zginęły, stanęłam przed trudnym wyborem, co kupić:
czy kierować się odcieniem kwiatów odmian prawie zielonolistnych?
czy wybrać kwiaty prawie białe czy prawie bordowe?
czy zdecydować się na różnorodność w kolorach liści? bardziej widoczny biały brzeg czy obwódka ledwo zarysowana?
Niestety, tym razem na doniczkach nie było nazw odmian, więc mogę się domyślać jedynie, co kupiłam, a czego nie kupiłam. Tym razem byłam rozsądna i dokupiłam tylko dwie odmiany, które uzupełniają rabatkę, na której mam już jedną z najciemniejszych odmian czyli Purple Emperor. Moje zakupy wyglądały więc tak:
W tym zestawieniu widać, że mimo ogólnego podobieństwa, poszczególne odmiany różnią się pokrojem. Dwie odmiany na dole czyli bordowa Purple Emperor i białoobrzeżona Frosty Morn są wyraźnie delikatniejsze od ustawionych powyżej rozchodników mieszańcowych z grupy Herbstfreude (Autumn Joy). Widać to także na moich okazach, poczynając od delikatnego, o niewielkich kwiatostanach, purpurowego (z niewielkim dodatkiem mszyc)...
przechodząc do szerokich talerzyków w wersji bordowej (odmiana Meteor albo Autumn Joy)...
i białej (to odmiana Star Dust).
Od lat z powodzeniem uprawiam w kilku miejscach ogrodu, chyba najwyższą odmianę rozchodnika okazałego - Matrona. Ta odmiana ma silne pędy, duże liście, jest lekko podbarwiona kolorem bordowym, a kwiaty ma jaśniejsze w trudnym do określenia odcieniu pudrowego różu.
Tutaj, na podjeździe rośnie wśród traw, a w innych miejscach planuję z niej obwódkę. Jest to trudne do zrealizowania, gdyż na nowo odłamanych i odsadzonych pędach, dość szybko kładzie się nasz pies. Naprawdę nie można wygrzewać rozchodników?
O jednorodnych zestawieniach rozchodników w ogrodach Warszawy napisałam więcej tutaj. Ciekawa jestem, które z tak wielu odmian rozchodnika lubicie najbardziej?

27 sie 2009

Jesienne rozchodniki

Sierpień i wrzesień to czas kiedy kwitną wysokie rozchodniki okazałe (Sedum spectabile). Są to typowe sukulenty, doskonale rosnące na słabszych glebach i w ogrodach skalnych.
Tworzą regularne kępy sztywnych prostych łodyg, dorastających do 40-70 cm, które wznoszą duże płaskie kwiatostany. Najczęściej spotyka się odmiany o kwiatach białych lub różowych.
Ostatnio pojawiły się nowości o purpurowych kwiatach, a także o kolorowych liściach. Można znaleźć odmiany z białym brzegiem,
białym środkiem,
liściem bordowym albo prawie czarnym, a nawet trójkolorowe. Rozchodniki okazałe to rośliny bezobsługowe, nie wymagają praktycznie żadnych zabiegów pielęgnacyjnych z wyjątkiem przycinania suchych łodyg wiosną. Bardzo ciekawie wyglądają zasuszone łodygi, zostawione na zimę na rabacie.
Doskonale sprawdzają się jako obwódki przy brzegu rabaty.

I tak wielobarwnie nadchodzi do mojego ogrodu jesień...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...