Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabata. Pokaż wszystkie posty

23 sie 2018

Przełom lata i jesieni w Rogowie

W upalne niedzielne popołudnie wybraliśmy się dla ochłody do cienistych zakątków Arboretum SGGW w Rogowie, w okolicach Skierniewic. Arboretum jest bardzo zróżnicowaną kolekcją drzew i krzewów - można spacerować i spacerować w ich cieniu, co przynosi ogromną ulgę w tak upalne dni...
Cienista rabata - pomysł do ogrodów leśnych
Odwiedzam Arboretum regularnie od wielu lat. Widzę, że pomiędzy wiekowymi drzewami, tworzone są nowe i jeszcze nowsze zakątki po prostu dekoracyjne. Bardzo je lubię, są gotowymi inspiracjami do naszych ogrodów.
Grupa hortensji przyciąga wzrok
W ołowie sierpnia najbardziej dekoracyjnymi krzewami są niezliczone hortensje. Ponieważ każdy okaz w kolekcji jest opisany możemy zobaczyć jaki mają pokrój, jakie mają kwiaty, czy zwarte, czy roztrzepane, czy bardziej zielone czy czerwonawe...
Dwie najmodniejsze odmiany ostatnich lat
 Co ciekawe, niektóre hortensjowe krzaczki posadzono tu kilkanaście lat temu, zanim rozpoczęła się ich ekspansja do ogrodów prywatnych. Niekiedy można być zaskoczonym ich rozmiarami...
Gigantyczne krzewy hortensji!
Arboretum w Rogowie słynie  z narodowej kolekcji klonów, jeszcze nie teraz jest ich czas. Przebarwiające się krzewy i drzewa ściągną gości w październiku. Teraz pojawiają się jedynie pojedyncze zaschnięte kolorowe liście...
Czas klonów to październik
 
W Arboretum znajdziemy też część typowo dekoracyjną, niegdyś składająca się jedynie z alpinarium, teraz sukcesywnie rozszerzaną o byliny (kolekcja liliowców na przykład), ogród wodny oraz najnowsze dzieło - ogród poświęcony roślinom zagrożonym.
Zbiornik wodny nie jest duży, ale jaką daje przyjemność..
Ogród roślin zagrożonych jest nowoczesnym przedsięwzięciem umożliwiającym różnorodne działania edukacyjne. Znajdziemy tu wiele informacji o zagrożonych gatunkach, przekroje przez pnie rzadkich drzew, oraz wyniesione rabaty z kolekcją takich roślin zielnych...
Najnowsza część Arboretum
 
Kto już był w Rogowie - na pewno lubi tu przyjeżdżać, kto jeszcze nie był - powinien się wybrać!
 
Informacje praktyczne:
 
jest parking płatny 5 zł,
jest sklepik ogrodniczy (płatność tylko gotówką!),
niedaleko jest restauracja
strona Arboretum SGGW w Rogowie - tutaj
 
 
 

14 wrz 2017

Jeśli wrzesień to hortensje...

Kilka lat temu były jedynie nowością, podpatrywaną u innych i rozchwytywaną na kiermaszach. Teraz stały się doskonałym uzupełnieniem jesiennych rabat. Widzimy je i w ogrodach prywatnych i w zieleni publicznej i u siebie. Są po prostu idealne, mało wymagające i niezbyt drogie...
hortensja bukietowa
zaczynają się delikatne przebarwienia
 
W moim ogrodzie mam bardzo wiele odmian Hortensji bukietowych (wiechowatych). Moim zdaniem to najbardziej dekoracyjna grupa tych krzewów. Mają sztywne gałązki i nie pokładają się pod ciężarem bardzo wielkich kwiatostanów, jak to się zdarza hortensjom krzewiastym. Nie wymarzają jak hortensje ogrodowe i kwitną w każdym sezonie. Na rynku jest bardzo wiele odmian, można więc wybierać zwracając uwagę na rozmiar, kolor i formę kwiatostanów.
hortensja bukietowa
blady różowy będzie wkrótce ciemniejszy
Moje ulubione to odmiany, które przebarwiają się na różne odcienie różowego i bordowego. Trzeba przyznać, że ten rok jest pod tym względem wyjątkowy i większość odmian już ma kolorowe kwiaty. Moją faworytką jest odmiana Vanilla Fraise, którą mam zarówno w formie krzewiastej, jak i wyprowadzonej na pniu.
blog barwy ogrodu
różowy dobrze współgra z żółtymi dzielżanami
Wybierając hortensje dla siebie warto zwrócić uwagę na formę kwiatostanów. Duże, dekoracyjne kwiaty płonne są rozdzielone malutkimi, biało-zielonym "pączkami". Te niepozorne kwiaty są płodne i to one będą przywabiać owady do naszych hortensji. Dlatego, choć odmiany o wielkich, płonnych kwiatostanach wydają się ładniejsze, to nie mają znaczenia dla owadów.
hortensja bukietowa
dwa rodzaje kwiatów
 
Niektóre odmiany tworzą naprawdę gigantyczne kwiatostany. Mam kilka takich krzewów, na których w tym roku, kwiatostany mają prawie pół metra długości. Widać też na nich dokładnie, dwa rodzaje kwiatów. Duże - dla nas, małe- dla owadów.
hortensja bukietowa
hortensjowe giganty
W zestawieniu z najnowszymi odmianami, nowości sprzed kilku lat o ciekawych "wiatraczkowych" kwiatach wydają się mniej atrakcyjne i już nie tak pożądane. A przecież kilka lat temu, kupienie tej nowości graniczyło z cudem. Tutaj też przychodzą i odchodzą mody..

hortensje bukietowe
odmiana Le Vasterival
Tegoroczny sukces uprawy hortensji dowodzi, że najważniejsze jest podlewanie. Hortensje nie będą świetnie rosły, jeśli jest sucho. Dadzą sobie radę natomiast w miejscach półcienistych czy pod drzewami. Więc może jednak dosadzić jeszcze jedną hortensję?
hortensje bukietowe
hortensji nigdy dość...

Wśród nowości podoba mi się możliwość wyboru odmian o różnym wzroście. Mam już u siebie i maleństwo - Little Lime i giganta Unique. Każda dostała dla siebie tyle miejsca ile potrzebuje i skutecznie wyleczyła  mnie z pomysłów na uprawę róż ...
hortensja bukietowa
moja ulubiona Vanille Fraise

We wrześniu, z roku na rok, nasz ogród jest coraz bardziej hortensjowy. Czego i Wam życzę!

26 maj 2017

Majowo w Łazienkach Królewskich...

W ubiegłym roku w Łazienkach Królewskich stworzono nowe kompozycje roślinne w tzw. Ogrodzie Holenderskim. Bardzo mi się podobają, dlatego odwiedzam je co kilka tygodni aby podziwiać zmieniający się jak w kalejdoskopie kwietny dywan...
blog barwy ogrodu
W maju na dywanie królują tulipany...
 
Nie jest łatwo tak skomponować wielobarwne nasadzenia, aby nie było w nich chaosu. Tutaj, wiele odcieni fioletowo-różowych tulipanów jest idealnie dopasowanych nie tylko do siebie, ale także do niskich okrywowych bylin tworzących ramę tej rabaty.
blog barwy ogrodu
Tulipany i niskie byliny
W poszczególnych częściach kompozycji, nieznacznie zmienia się dominujący kolor kwiatów. Od bardzo ciemnych, nasyconych fioletów przechodzi stopniowo do bladych, pastelowych róży...
blog barwy ogrodu
Niskie floksy i trawy wypełniają wolne miejsca
Nasadzenia roślinne, choć wielokolorowe, nie konkurują ze spokojną, klasyczną architekturą. Rzeźby i mała architektura ogrodowa są dobrym uzupełnieniem do tak bogatej rabaty.
blog barwy ogrodu
Idealna równowaga między spokojem architektury i żywymi kolorami roślin
W zacisznej i cienistej części rabaty posadzono różaneczniki, które obsadzono wielokolorowymi kwitnącymi bylinami i roślinami cebulowymi. Wyglądają ponad nimi jak pastelowe, delikatne obłoczki zanurzone w mgiełce z błękitnych kwiatków.
blog barwy ogrodu
Mistrzowskie zestawienie form i kolorów
Niezależnie od obejrzenia całości kompozycji, warto z bliska zobaczyć zestawienia kolorów tulipanów i czosnków, które tworzą wspaniałą układankę...
blog barwy ogrodu
Za chwile zakwitną czosnki...
Trudno zdecydować się, czy bardziej warte podziwu są rośliny czy dzieła sztuki...
barwy ogrodu
 
Za kilka dni, kompozycja zmieni się, przyjdę więc ponownie aby ją obejrzeć.
blog barwy ogrodu
 
 
Moje wrażenia z ubiegłego roku znajdziesz tutaj.
Opis koncepcji Ogrodu Holenderskiego jest tutaj.

8 wrz 2016

Holenderski Ogród Kwiatowy w Łazienkach Królewskich - odsłona letnia

To już moja trzecia wizyta w Holenderskim Ogrodzie Kwiatowym w Łazienkach Królewskich. Od wiosny tego roku, co kilka tygodni zaglądam w okolice Starej Oranżerii, aby zobaczyć jak zmienia się ta całoroczna kompozycja.
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
 
Założeniem projektu Holendra Nieka Roozena było nie tylko ożywienie tej części paku, ale przede wszystkim stworzenie spójnej kolorystycznie kompozycji z różnorodnych roślin ozdobnych. W wersji wiosennej: dominowały tu rozmaite cebulowe oraz magnolie (zobacz tutaj - klik), w lecie - czosnki i szałwie (zobacz tutaj-klik), a jak jest teraz, na przełomie sierpnia i września? Moim zdaniem: magicznie! Zwłaszcza w bladym blasku poranka...
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Magia poranka

Założenia kolorystyczne kompozycji

Zasadnicza część kompozycji na środkowych rabatach jest zbudowana wokół odcieni fioletu i bordowego, z niewielkimi domieszkami innych, bardziej żywych barw. Dominującymi roślinami kwitnącymi są posadzone dość swobodnie szałwie, astry marcinki i floksy. Ponieważ są różnych wysokości, powstaje trójwymiarowy, kwitnący dywan, który w każdym miejscu i z każdej strony zaskakuje innym zestawem kolorów roślin...
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Kto policzy wszystkie rośliny?
W pomiędzy poduchami z bylin, strzelają w górę trawy ozdobne, mieczyki, krokosmie, ostróżki i dalie. Nawet jeśli już nie kwitną, to ich liście doskonale ożywiają rabatę, prawda?
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Która roślina bardziej przyciąga uwagę: dalia czy trawy?
Na przełomie sierpnia i września kwitną różne odmiany i mieszańce rozchodników. Także tutaj znajdziemy je posadzone pomiędzy wyższymi bylinami i brązowolistnymi turzycami. Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe zestawienie, zyskujące zwłaszcza w porannym świetle...
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
Czy bardziej atrakcyjne są kolory czy kształty?



Róże i zawilce - udane zestawienie

W części ogrodu, która przylega do tarasu Starej Oranżerii, zgromadzono rośliny o jaśniejszych, bardziej pastelowych kwiatach. W czerwcu szalały tu czosnki, a teraz kwitną różowe róże okrywowe i wysokie różowe zawilce japońskie. U ich stóp ścielą się niziutkie okrywowe floksy. Przyznam, że zaskoczyło mnie to zestawienie, ale podoba mi się!


Holenderski Ogród Kwiatowy
Gęstwina przewieszających się pędów zawilców i róż.

 

Eleganckie białe kompozycje

W zacienionej części ogrodu, pozostawiono stare, rozrośnięte różaneczniki. Między nimi dosadzono rośliny cieniolubne, ale z białymi akcentami. I tak znajdziemy tu wysokie, białe zawilce japońskie, świecznice, hosty i kilka odmian hortensji. Ta rabata jest zdecydowanie bardziej spokojna niż pozostałe, ale idealnie do nich pasuje.
 
 
Holenderski Ogród Kwiatowy
 
 
Podsumowując, niezależnie od tego w którym momencie sezonu ogrodowego tu zajrzymy, znajdziemy wiele ciekawych inspiracji! W mojej opinii, to odważna i najciekawsza nowa przestrzeń ogrodowa w Warszawie! Czy już ją widzieliście?
 
 Informacje praktyczne:
 
Oficjalna informacja na stronie parku Łazienki Królewskie - tutaj (klik)
Moja relacja - czerwiec 2016 - tutaj (klik)
Moja relacja - kwiecień 2016 - tutaj (klik)
 
 
 
 
 



 
 

 

13 sie 2016

Jeszcze inna werbena...

Ostatnio dużo pisałam o werbenie patagońskiej (Verbena bonariensis), która od kilku sezonów stała się królową naszych ogrodów w drugiej połowie lata. Moim zdaniem ten gatunek doskonale uzupełnia letnie, kwiatowe kompozycje.
Tak jak powyżej, na przykładowej rabacie w sklepiku przy szkółce w Ciechanowie (więcej werbenowych inspiracji tutaj - klik). Podziwiając rabaty w tym ogrodzie pokazowym zwróciłam uwagę na nieco mniej dekoracyjny gatunek - werbenę oszczepowatą (Verbena hastata).

Werbena oszczepowata - czy znasz?

Werbena oszczepowata ma dosyć podobny pokrój do werbeny patagońskiej, dorasta troszkę niżej - do ok. 1 metra, a na szczycie silnych kanciastych pędów pojawiają się podłużne kwiatostany. Na ich szczycie, stopniowo otwierają się niewielkie kwiatuszki, prawie identyczne jak u werbeny patagońskiej.
 
Ten gatunek werbeny jest w naszych warunkach byliną, zimuje bez problemu i zazwyczaj daje liczne siewki. Najlepiej mu będzie w miejscu raczej słonecznym i w towarzystwie delikatnych, niższych roślin. W Ciechanowie posadzono go blisko floksów o mocnych kolorach, które moim zdaniem zaćmiły delikatniejszą werbenę... Na tej rabacie można ładnie zobaczyć porównanie obu gatunków werbeny. Oszczepowata jest niższa i bardziej rozgałęziona, patagońska- wyższa i ma mniej okrągłych kwiatostanów .
 
 

Werbena oszczepowata w moim ogrodzie

W poprzednim sezonie udało mi się kupić sadzonki werbeny oszczepowatej. Posadzone na mojej rabacie kwiatowej, przezimowały bez problemu. Rosną pomiędzy peoniami, dzięki czemu ich kwiatostany wystają ponad liście peonii. Są jeszcze niewielkie i nie przyciągają uwagi tak bardzo jakbym chciała. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będą bardziej spektakularne.
 

 
W sprzedaży można znaleźć aż trzy różne odmiany: Rosea - o lekko różowych kwiatach, Alba - biała i Blue Spire - niebieska, przypominająca trochę przetaczniki kłosowe. Ja na razie mam dwie pierwsze i choć różowa ma większe kwiatostany to biała bardziej mi się podoba.
 
 
Ciekawa jestem jakie Waszym zdaniem jest najlepsze towarzystwo dla tego gatunku werbeny? Moim zdaniem - raczej spokojne, zielone, naturalistyczne...
 
 
W warunkach naturalnych, werbena oszczepowata rośnie na preriach, na brzegach rzek i nieużytkach wielu stanów USA. Łatwo przystosowuje się do podłoża o gorszej jakości, choć najlepiej jej będzie na w miarę słonecznym i nie wyschniętym stanowisku. Podobnie jak werbena patagońska, także oszczepowata jest chętnie odwiedzana przez różne gatunki owadów pożytecznych, natomiast jest unikana przez szkodniki (uff!). W wielu rejonach USA jest to gatunek inwazyjny, gdyż jego gorzki smak sprawia, że nie zjadają go roślinożercy.
 
 
Ciekawa jestem, czy znacie tę werbenę? Jest unikalna ze względu na kształt kwiatostanów, a ponadto zimuje i z roku na rok rozrasta się coraz silniej. Więc jak, kto zaprosi ją do siebie?
 


4 sie 2016

Werbena patagońska - inpiracje...

Zachwyciłam się werbeną patagońską dwa sezony temu. Wydawała mi się trudnym do zdobycia rarytasem. Szczęśliwie kupiłam najpierw dwie roślinki, potem obsypałam z nich nasionka i miała kilkanaście... W ubiegłym roku obsypałam nasionka z tych kilkunastu i mam werbenowisko... Nasze siewki dopiero zaczynają kwitnienie, ale zobaczcie jak cudownie wygląda werbenowisko na jednej z rabat na Polach Mokotowskich w Warszawie...
Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy ją mieć, to najlepszy moment, żeby je porzucić i rozejrzeć się za werbeną. Raz zaproszona do ogrodu, będzie się wysiewać i zostanie z nami na kolejne lata.
Można ją dodawać do rozmaitych rabat, jak widziałam w ubiegłym roku w ogrodzie pokazowym (tutaj-klik). Można zostawić samodzielnie i ten wariant podbił moje serce w tym roku!
 
Werbena ma wiele dość kanciastych, prawie bezlistnych pędów, które pochylają się na wietrze. Taka rabata jest bardzo dynamiczna w formie, choć w zasadzie jednolita kolorystycznie...
To co jeszcze uwielbiam w werbenie - to jej atrakcyjność dla owadów. W każdej chwili unoszą się przy niej pszczoły, trzmiele i rozmaite motyle. O, tak jak na moich młodych kwiatkach:
A jeśli jeszcze ciągle rozważasz, czy na pewno chcesz mieć u siebie werbenę, to zajrzyj do późno jesiennych zdjęć z ubiegłego roku (tutaj-klik), uschnięte badylki werbenowe też są cudne!
Porzućmy jeszcze myśli o listopadowym szronie, przed nami dwa miesiące kwitnienia tej cudownej rośliny...
 
A zatem, czas rozejrzeć się za werbeną, aby zachwycić się nią u siebie!
 

17 cze 2016

Kropkowane naparstnice...

W prawie każdym ogrodzie są miejsca o zmiennym nasłonecznieniu i zmiennej wilgotności. Często jest to brzeg ogrodu, kącik przy płocie albo przy żywo-płocie. Co zrobić z takim miejscem?
Można oczywiście nic nie robić i zostawić tam chaszcze, a można posadzić naparstnice purpurowe (Digitalis purpurea), które doskonale się sprawdzają właśnie w takich miejscach.
Naparstnice w warunkach naturalnych rosną na brzegu lasu, są zatem przyzwyczajone do tego, że w ciągu dnia przez chwilę są w całkowitym cieniu, a przez chwilę w pełnym słońcu. Nie mają też specjalnie wysokich wymagań co do gleby czy wilgotności, poradzą sobie w przeciętnym ogrodzie. Pamiętajmy jednak, że w warunkach naturalnych są objęte prawną ochroną, a zatem nie zabierajmy ich do ogrodu!
W naszych ogrodach naparstnice rosną i kwitną w cyklu dwuletnim, podobnie jak dziewanny. W pierwszym roku po wysianiu, tworzą niskie rozety, z których  w kolejnym roku wyrastają bardzo wysokie pędy kwiatowe w formie grona zawierającego nawet kilkadziesiąt kwiatów. Na nich, stopniowo otwierają się dzwonkowate i kropkowane kwiaty w różnych odcieniach od bieli do amarantu. A najnowsze odmiany mogą być także czerwonawo-brązowe! Po kwitnieniu i wyschnięciu nasion, po prostu otrzepujemy je na rabatach i czekamy na kolejne pokolenie...
Naparstnice dobrze sprawdzają się w różnorodnych aranżacjach. W nowoczesnych ogrodach są także ciekawym elementem zestawień z trawami i żurawkami. Ja bardzo lubię je w wersji tradycyjnej, wiejskiej. Takie właśnie wielokolorowe, swobodne rabaty widzieliśmy ostatnio w Muzeum Wsi Lubelskiej - skansenie w Lublinie.
 
Ciekawe wydało mi się także zestawienie z niskimi goździkami brodatymi z bukszpanowym brzegiem.
 A może wykorzystać je razem z goździkami i dzwonkami do zwykłego, letniego bukietu - stylizacja też babcina, skansenowa...
A jakie zestawienie Wam podoba się najbardziej?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...