Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powojnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powojnik. Pokaż wszystkie posty

18 cze 2014

Białe drobne powojniki

Czerwiec jest także czasem kwitnienia powojników. Bardzo zazdroszczę tym ogrodnikom, którzy mają sukcesy w uprawie powojników wielkokwiatowych. U mnie niestety, wszystkie kolejne chorują i zamierają. Z tego powodu sadzę odmiany odporniejsze, często bylinowe.
Na części płotu odbywa się teraz biały spektakl. Posadziłam tam odmianę powojnika Paul Farges (inaczej Summer Snow). Faktycznie jest to letni śnieg, plątanina pędów obsypanych malutkimi, pachnącymi kwiatami.
W powojnikach z grupy Vitalba cenię to, że są bezobsługowe. Można je wiosną przycinać, ale ponieważ u mnie jest to masa gałązek, czekam na nowe przyrosty i potem wycinam te pędy, które i tak nie odżyły po zimie. Ten powojnik rośnie na dość słonecznej części płotu, trochę jest podlewany przy okazji podlewania rabat, czasem podsypuje mu nawozu. Nie poświęcam mu specjalnej uwagi, jest dość samodzielny i silny.
W każdym roku pokrywa się dywanem białych kwiatków, które w końcu lata ustąpią miejsca puchatym owockom.
Teraz jest szaleństwo obfitości kwiatów, delikatnego zapachu i uwijania się owadów. Ta odmiana ma niewielkie, bezowo-białe kwiaty, ale dzięki ich obfitości jest nie mniej dekoracyjna od odmian wielkokwiatowych.
Bardzo podobne kwiaty, choć inaczej położone na pędach ma inny mój powojnik, tym razem powojnik mandżurski (Clematis mandschurica), który jest typowa byliną. każdej wiosny przycinam mu pędy przy ziemi, a w nowym roku wyrastają nowe. Nie jest to pnącze, ma dość delikatne gałązki, które wspieramy na sąsiednich krzewach. W czerwcu, na wysokości 1-1,5 metra pojawiają się skupiska drobnych, delikatnych białych kwiatów. U mnie ten powojnik rośnie w półcieniu, między krzewami, którym dodaje delikatności. A jego kwiaty wyglądają jak poniżej.
W moim ogrodzie, powojniki naturalne, botaniczne czują się bardzo dobrze, planuje poszerzyć ich zestaw. A o innych odmianach pisałam już wcześniej (np. tutaj).
Dla mnie są to dobre rośliny do kolekcji PP: posadź i podziwiaj (a w międzyczasie poleż na leżaku..)
 

9 cze 2013

Deszczowe kwiaty

Po powrocie z urlopu zastaliśmy ogród bujny, zarośnięty, kwitnący. Codzienne deszcze i obfite nawożenia sprawiły, że rośliny rosną, kwitną, rosną i kwitną. Nie wiem jak u Was, ale u mnie poprzestawiała się kolejność. Zakwitły pierwsze jaśminowce, a peonie jeszcze mają pączki!
Jako pierwszy w tym roku zakwitł jaśminowiec wonny w odmianie żółtolistnej (Philadelphus coronarius odm. Aurea).
Cytrynowo-limonkowy kolor liści, sprawia, że krzew jest dekoracyjny, także gdy przekwitnie. Dlatego bardzo chciałam mieć go w swojej kolekcji. Niestety, dwa kolejne krzaczki zostały skoszone zanim urosły wyżej potrzymującego je badylka. Trzeci z kolei, miał więcej szczęścia i już jest mojego wzrostu. W tym roku, pomimo wilgoci, zakwitł wyjątkowo obficie, a kwiaty pachną obłędnie!
W pączkach czekają jeszcze kwiaty jaśminowców tradycyjnych - pojedynczego i pełnokwiatowego oraz nowość tegoroczna - odmiana P. coronarius variegatus z mocnym białym brzegiem na liściach. Będziemy mieć jaśminowy czerwiec w tym roku!
Na pieńku dawnej brzoskwini sadzę powojniki, niestety poprzednia odmiana nie przetrwała kolejnej zimy. Wczesną wiosną posadziłam więc nową, śnieżnobiałą odmianę Wanda Rukowska.
Należy do grupy powojników wielkokwiatowych późnokwitnących i faktycznie tworzy wielkie, szeroko otwarte śnieżnobiałe kwiaty, o średnicy do 20 cm. Mam nadzieję, że zadomowi się u mnie na dobre. Jest to odmiana polska, wyselekcjonowana przez Stefana Franczaka w latach dziewięćdziesiątych, podobno dość odporna na choroby i chłody.
W tym tygodniu planujemy też wiele prac porządkowych, może skończymy kompostownik i powiesimy domki dla biedronek i innych owadów pożytecznych!

20 maj 2013

Botaniczne powojniki

Bardzo lubie powojniki (Clematis), szczególnie odmiany wywodzące się od powojników botanicznych. Rosną u mnie i zimują bez większych problemów.
W zeszłym roku kupiłam dwie ciekawe odmiany powojników z grupy Atragene, których urok teraz mogę docenić w pełni.
Powojniki z tej grupy są wyjątkowo odporne na choroby, dobrze zimują. Kwitną na zeszłorocznych pędach i nie wymagają przycinania. Zazwyczaj ich kwiaty mają postać dzwoneczków.
Przy kolorowych różach posadziłam odmianę Pointy, u której na jasnych płatkach dzwoneczków pojawiają się ciemniejsze kropeczki (fioletowe? czarne?).
Jest to odmiana o przeciętnym wzroście (do ok 2-3 metrów), ale silna z wieloma pędami. Doskonale czepia się starego pnia, przy którym rośnie i obficie kwitnie, nawet w półcieniu. Jej kwiaty są wyraziste, duże i intrygujące. Bardzo mnie cieszą!

Inną ciekawą odmianą z tej grupy jest odmiana Stolwijk Gold, której kwiaty są błękitne, a listki cytrynowo żółte. Posadziłam ją w półcieniu na sośnie, po której ciemnych gałązkach ładnie się rozkładają jasne gałązki powojnika.
Blade niebieskie kwiaty są bardziej typowe, ale całość wygląda ciekawie i rozświetla ciemną zieleń iglaków.
W moim ogrodzie powojniki wielkokwiatowe źle rosną, chorują, nie zimują i sprawiają same kłopoty. Natomiast odmiany botaniczne doskonale się odnajdują, dlatego w każdym roku dokupuję ciekawe nowości.

26 cze 2011

Niebiesko-fioletowe róże i powojniki

Kilka lat temu kupiłam różę odmiany Veichenblau, reklamowanej jako jedna z niebieskich odmian róży. Oczywiście, odcień jej kwiatów jest daleki od podbarwionych reklam, zbliżony raczej do mieszanki fioletu z różowym.





Odmiana ta ma wiele zalet: po pierwsze bardzo intensywnie rośnie, dorastając do kilku metrów w ciągu jednego sezonu, jest to róża typu climber, o dość wiotkich, wymagającyh podpór pędach. Po drugie: jest bardzo silna, zdrowa, łatwo odrasta do poprzednich rozmiarów po przemarznięciu, choć cechuje się dużą mrozoodpornością. Trzecią zaletą jest zapach, podobno owocowy (moja słabo pachnie). Niestety, jak wiele starszych odmian, kwitnie tylko raz w roku, w czerwcu.
Odmiana Veichenblau ma niewielkie kwiaty, półpełne, skupione po kilka w rozkwitające równocześnie bukieciki.
Kolor kwiatów, na pewno nie niebieski, jest trudny do opisania: troszkę fioletu, troszkę lawendy z białym środeczkiem.



Nie jest to moja ulubiona odmiana róży, ale dzięki sile i niezawodności cieszę się jej obecnością w ogrodzie.
Czysto błękitne kwiaty ma kilka odmian powojników. Między innymi - odmiana Arabella z grupy Integrifolia. Jest to bylinowa odmiana powojnika, o rozłożystym pokroju (do 1,5-2m). Może być stosowany jako roślina okrywowa, wypełnienie miejsc na rabatach, jeśli chcemy by się piął w górę - wymaga przywiązania do podpór.
Poszczególne kwiaty o 4-6 płatkach szeroko się otwierają, odsłaniając białe pręciki.


Kolor kwiatów, opisywany w mądrych książkach jako fioletowy, jest tak błękitny, że od razu zyskał moją sympatię.
Arabella rośnie u mnie w dwóch miejscach: blisko nie-niebieskiej róży Veichenblau i w objęciach winobluszczu.

No cóż, taka dola ogrodnika, nie to niebieskie co opisywane jako niebieskie, a za to niebieskie, to co opisywane jako fioletowe!

14 cze 2010

Purpurowe powojniki

W pierwszym tygodniu czerwca zaczynają kwitnąć powojniki (Clematis). W tym roku najobficiej obsypały się kwiatami dwie ciemopurpurowe odmiany: Romantika i Niobe.

Romantika należy do powojników wielokwiatowych późno kwitnących, chociaż u mnie zaczyna kwitnienie wcale nie później od innych. W tym roku rozrosła się imponująco, oplatając kilka konarów po starej brzoskwince, które są dla niej stelażem.

Jej kwiaty są cudownie niepokojące-aksamitne, bordowo-fioletowo-czarne, lekko zwieszające się z delikatnych łodyżek. Mają zmienną liczbe płatków: od 4 do 6 i ledwo widoczny jaśniejszy pasek na środku.
Szeroko otwarte ku górze i wyraźnie purpurowe są kwiaty odmiany Niobe, z grupy wielkokwiatowych wcześnie kwitnących. Jest to jedna z najpopularniejszych odmian o ciemnych kwiatach, co ciekawe, polskiej hodowli.


Jej gigantyczne, szerokie kwiaty mają ciekawy bordowy kolor z jaśniejszym środeczkiem i bladymi pręcikami.

Powojniki mają wiele zalet: przede wszystkim nie wymarzają tak łatwo jak róże. Można je sadzić przy starych drzewach, albo przy nowych pergolach, byle w miejscu dość słonecznym (ale cienistym u podstawy pnącza- najlepiej dosadzić tam inną roślinkę). Odmiany wielokwiatowe kwitną na pędach tegorocznych- a zatem przycina się je wczesną wiosną.
Naprawdę, warto spróbować uprawy powojników wybierając odmianę w ulubionym kolorze, a potem kolejną i jeszcze jedną...

6 wrz 2009

Pastelowa jesień

Typowe kolory jesieni to kolory nasycone, ogniste: purpura, żółć, pomarańcz, pojawiające się na stopniowo przebarwiających się liściach. Miłą odmianą są subtelne i pastelowe kwiaty nietypowego powojnika, który właśnie rozpoczął kwitnienie.
Jest to powojnik barszczolistny (Clematis heracleifolia) zupełnie inny od typowych pnących kuzynów. Powojnik barszczolistny ma duże, trójlistkowe liście i sztywne, wzniesione pędy. Tworzy kępy o wysokości do 70cm i ma pokrój jak wiele typowych bylin rabatowych.
Jest to odporny powojnik, zarówno na przemarzanie jak i na choroby grzybowe, lubi wiosenne przycinanie, dzięki czemu przybiera pokrój zgrabnej kępki. Kwitnie w końcu lata - od sierpnia do pierwszych przymrozków. Jedną z polecanych odpornych i dekoracyjnych odmian jest właśnie ta - New Love PBR, tworząca kwiaty w delikatnym lawendowo-niebieskim kolorze.
Inne odmiany mają kwiaty trochę bardziej fioletowe lub bardziej białe, ale zawsze w pastelowej tonacji.
Powojniki z grupy Heracleifolia to doskonałe uzupełnienie przekwitających powoli rabat bylinowych...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...