Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawłoć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawłoć. Pokaż wszystkie posty

12 sie 2015

Dużo zieleni na placu Grzybowskim...

Są w miastach fajne miejsca. Tak sobie czasem o nich na naszych blogach piszemy. Dla mnie takim fajnym miejscem, opisywanym już z wielu odsłonach na blogu wyjazdowym, jest Plac Grzybowski w Warszawie. Przechodzę tam dość często, nadkładając drogi przy okazji załatwiania różnych miejskich spraw. Zaglądam co nowego i biegnę dalej...
Wersja z ubiegłego tygodnia ma niewiele kwiatów, bo moment jest taki pomiędzy latem a jesienią.
Jeszcze kwitną ostatnie liliowce i już zaczynają kwitnąć pierwsze dzielżany.
Ma też niewiele kwiatów bo to środek Warszawy i upał i sucho, choć woda jest subtelnym dodatkiem do tej kompozycji.
 
Większość roślin to jednak rośliny bardzo odporne, wytrzymałe i takie, które nawet zeschnięte zachowują swój urok.
W różnych częściach kompozycji, zestaw kolorów jest inny, ale każda część tej dużej rabaty jest ciekawą inspiracją do wykorzystania.
Tak duża i różnorodna rabata w środku miasta jest dobrodziejstwem nie tylko dla ludzi, ale przede wszystkim dla zwierząt: ptaków i owadów.
 
Poprzednie zdjęcia - w innych porach roku tutaj. Zachęcam do wyszukiwania takich miejskich enklaw zieleni!
 

19 sie 2010

Nawłociami jesień się zaczyna...

Tak, powolutku, codziennie coraz bardziej czuć jesień...
Cudowną rośliną pełni lata jest nawłoć (Solidago), kiedyś poetycko nazywana polską mimozą.
Ma cudowne, wyraziste kwiatostany, pełne malutkich złocistych gwiazdeczek, należy przecież do rodziny astrowatych. Kwiaty są miododajne, a wyciągi z rośliny stosowano w ziołolecznictwie.

Nawłoć jest rośliną bardzo ekspansywną, szybko zarasta łąki i nieużytki. Dlatego i w ogrodzie trzeba mieć ją na oku: systematycznie usuwać odrosty i przekwitające kwiaty. Można też poszukać odmian ogrodowych, które są niższe, bardziej zwarte i pozostające na wskazanym miejscu. Nawłoć jest rośliną niezniszczalną, dominującą na jesiennej rabacie, wśród astrów, dalii i kończących kwitnienie floksów.
Teraz, w połowie sierpnia nadwiślańskie łąki to królestwo nawłoci.

Z jednej strony - piękne kolory pełni lata na tle już przygasającej zieleni. Z drugiej - siła ekspansji jednej rośliny, która wiele lat temu uciekła z ogrodu botanicznego w Anglii.

Słonecznych późnoletnich dni!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...