Wciągnęła mnie "książkowa zabawa" rozpoczęta przez Ewę (blog Ogrody Ewy). Ponieważ giniemy chwilami w nadmiarze książek, przyszedł czas na porządki. Z wielką radością odnalazłam i przyniosłam na podręczną zieloną półeczkę cudowną, starą i niezwykle mądrą książkę.
Bohdan Dyakowski - Nasz Las
Ta książka jest w mojej rodzinie od ponad stu lat, towarzysząc kolejnym pokoleniom. Choć moi rodzice i dziadkowie nie są przyrodnikami, czytali ją z przyjemnością. Była wznawiana po wojnie, można ją czasem znaleźć w antykwariatach. Na mojej półce mam wydanie II z roku 1911, a pierwsze wydanie ukazało się w roku 1898. Książka "Nasz Las i jego mieszkańcy" jest żywą opowieścią o bogactwie przyrody w polskich lasach, we wszystkich porach roku. Wzbogacają ją wybrane cytaty z XIX klasyków, które choć dziś mogą być nieco archaiczne, przenoszą nas o prawie 120 lat wstecz.
Bohdan Dyakowski
Autor książki "Nasz las" był jednym z najbardziej twórczych popularyzatorów wiedzy przyrodniczej na przełomie XIX i XX wieku. Napisał kilka popularnych monografii, między innymi przyrodzie Tatr i Puszczy Białowieskiej. Razem z córką, która poszła w ślady ojca, był współzałożycielem Ligii Ochrony Przyrody w Polsce, w roku 1928. Obecnie, jego książki nie są popularne, nie były od dawna wznawiane, choć można je znaleźć w księgozbiorach dziadków lub w antykwariatach.
Nasz las - fragmenty
Gdy po latach powróciłam do tekstu tej książki, zaskoczył mnie swoją głęboką, ponadczasową wymową. Przeczytajmy krótkie fragmenty, zacytowane oryginalnie z rozdziału "Człowiek w lesie"...
Piękny i harmonijny zespół tworzy las, mnóstwo roślin i zwierząt znajduje w nim pomyślne warunki życia, a choć rozmaite zachodzą między niemi stosunki, choć obok zgodnego pożycia odbywają się tam jednocześnie nieustanne walki czy to między zwierzętami, czy między roślinami, czy wreszcie między jednemi i drugiemi razem, - na zewnątrz jednak nie rzucają się one w oczy. na zewnątrz widać tylko jeden zwarty las, tworzący całość sam dla siebie, żyjący własnem życiem, co jesień niby jakaś istota ożywiona, zasypiający pod szum wichrów, co wiosna z pierwszymi podmuchami ciepła budzący się z odrętwienia, aby zabłysnąć pełnią kras w lecie i znów zasnąć na zimę.
Las żyje sam dla siebie i sam u siebie gospodarzy: sam użyźnia swą glebę, sam ją spulchnia, sam zasiewa, sam tez zdobywa nowe miejsca dla swoich drzew i rozszerza się coraz bardziej, o ile...może, o ile nie spotyka niezwalczonych przeszkód.
Roiło się też niegdyś na ziemi od puszcz i u nas i indziej na świecie. Ale z czasem stosunki te zmieniły się na niekorzyść lasu i dziś ma on już istnienie utrudnione, a co ciekawsza, sam sobie wychował najgroźniejszego swojego wroga, człowieka....
Nawiązanie do sytuacji aktualnej jest do przemyślenia. Zdjęcia ze spaceru w naszych okolicznych lasach, okolice rezerwatu Torfy, 4 stycznia 2016.
Dla zainteresowanych, dzięki Ewie i Wandzie, dodaję linki do wersji cyfrowej książek pana Dyakowskiego:
tutaj Nasz Las
a tutaj repozytorium cyfrowe, wyszukiwarka, w którą możemy wpisać różne autorów i mieć dostęp do dawnych wydawnictw. Uwaga, wciąga na długie godziny!
Ewo, Wanda, dziękuję za pomoc!