Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzewy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzewy. Pokaż wszystkie posty

19 paź 2015

Kulki niebieskie, kulki czerwone czyli tarnina, głóg i berberys

W czasie październikowych wędrówek zwróciłam uwagę na tegoroczną obfitość jesiennych owoców. Najpierw tarnina (śliwa tarnina Prunus spinosa), która w naszych okolicach niezwykle rzadko owocuje na tyle obficie, by udało się zrobić choć odrobinkę nalewki, choć kilka zdjęć...

 Tym razem, w gęstwinie zarośli dereniowo-głogowych na wzgórzach otaczających Kazimierz zauważyłam kolczaste pędy tarniny z charakterystycznymi kuleczkami. Intensywnie niebieski kolor owoców, przypominający najsmaczniejsze odmiany węgierek, połyskiwał przy czerwieniejących już liściach okolicznych krzewów.
Tarnina jest rośliną bardzo pożyteczną dla środowiska naturalnego. Jej gęste, cierniste pędy stanowią schronienie i miejsce lęgowe dla wielu gatunków ptaków, które chętnie pożywiają się jej owocami. Krzew ten jest bardzo mało wymagający co do warunków siedliska, dobrze rośnie na słabszych glebach, na miedzach czy przy stertach usuniętych z pól kamieni. Nawet osoby mało obeznane ze skomplikowaną systematyką botaniczną łatwo zapamiętają: niebieskie owocki to tarnina.
Kolejna obsypana owocami roślina, powszechna w podobnym środowisku, to głóg jednoszyjkowy(Crataegus monogyna). W okolicach Kazimierza spotykałam gęste krzewy i drzewa uginające się pod ciężarem czerwonych, drobnych owoców.
Owoce głogu mogą być pokarmem wielu zwierząt, także człowieka. Są także surowcem zielarskim. Ich budowa przypomina budowę owoców wielu innych roślin różowatych.
Odwiedzając w kolejnym tygodniu Ogród Botaniczny w Łodzi zwróciłam uwagę na bardzo ciekawy i rzadki gatunek głogu: głóg ostrogowy (Crataegus crus-galli ). Jego owoce są większe, a kształtem, kolorem i rozmiarem przypominają owoce dekoracyjnych odmian jabłoni, tzw. rajskie jabłuszka.
Poza obfitością drobnych owoców, gatunek ten wyróżnia się także długością cierni. Są wyjątkowe! Ich rozmiary przypominają ostrogi kogutów, dały początek nazwie gatunkowej. Trudno się dziwić zastosowaniu tego gatunku na żywopłot, które są niemożliwe do pokonania. Liczne owoce pozostają na krzewie także do zimy, z pewnością są więc pokarmem ptaków, które potrafią ominąć ostre ciernie.
Spośród jesiennych kolczastych drzew i krzewów z dekoracyjnymi i pożytecznymi owocami głogi wyróżniają się zatem czerwonymi owocami.
Podobnie czerwone, choć bardziej wydłużone owoce na kolczastych (ciernistych) pędach, ma wiele gatunków i odmian berberysów (Berberis).
 Wiele ogrodowych odmian nie kwitnie, a więc nie tworzy jesienią żadnych owoców. Ale gatunki zbliżone do botanicznych są obsypane kontrastowymi jagodami, które długo w zimie są pokarmem dla ptaków. Dawna ludowa nazwa berberysu: kwaśnica, wskazuje, że był on niegdyś spożywany także przez człowieka. Teraz, zwracamy uwagę raczej na jego walory dekoracyjne niż smakowe.
I tak, łatwo jest zapamiętać, że cierniste krzewy z czerwonymi jagodami to berberysy... A jednak, nie zawsze...
Mój spacer w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi poszerzył moją wiedzę o jesiennych owocach. Zobaczyłam bowiem takie gałązki:
Uważne oko dojrzy liczne ciernie, pomiędzy przebarwionymi liśćmi. Zaskakujący jest jedynie kolor owoców, zebranych w liczne grona. To ciekawy gatunek berberysu: berberys Julianny (Berberis julianae), który często zachowuje liście przez całą zimę, a wiosną obficie kwitnie. Teraz, w październiku jest dekoracyjny głównie dzięki kontrastowy owoców i liści.
Jego owoce są fioletowo-niebieskie z woskowym nalotem, jak śliwki węgierki albo owoce tarniny.
 
Wybierając rośliny atrakcyjne do późnej jesieni, warto pomyśleć także o tych gatunkach, które mają dekoracyjne owoce. Dodatkowo, dostarczymy pożywienia naszym skrzydlatym gościom, a my będziemy podziwiać znikające w ich dziobach kulki czerwone, kulki niebieskie, jagody czerwone, jagody niebieskie...

15 cze 2015

Niezawodny żylistek

Lubię mieć w ogrodzie nie tylko nowości, ale także sprawdzone, odporne krzewy. Wiem, że dając im minimum troski, uzyskuję ciekawe efekty i nie musze martwić się o ich zimowanie. Takim krzewem jest żylistek szorstki (Deutzia scarba). Tutaj pisałam o nim w roku 2010. Faktycznie, w moim ogrodzie żylistek jest niezawodny. Rośnie bujnie, kwitnie w czerwcu i jedyne czego wymaga to cięcie korygujące, gdyż jednak rozrasta się dość szeroko. W tym roku dokupiłam do kolekcji odmianę o pojedynczych ale różowawych kwiatach - Strawberry Fields prowadzoną jako niskopienne drzewko.
Kwiaty tej odmiany są pojedyncze, ale jest ich bardzo, bardzo dużo. Gałązki uginają się pod ciężarem kwiatostanów w formie wiechy. Na każdym płatku widać wyraźnie różową plamkę, nadającą pastelowe zabarwienie kwiatom. Istnieje jeszcze jedna odmiana żylistka o różowych kwiatach: odmiana Flore Plena, której kwiaty są dodatkowo pełne. To musi być widok!
Nie narzekam na mojego żylistka, wiem że poradzi sobie dobrze w moim ogrodzie, na dość kiepskiej ziemi i bez systemu nawadniania. Ponieważ mam go w formie kulistej na pniu, będzie wymagał przycinania po kwitnieniu.
U nas rośnie na rabacie bardzo mieszanej, jako uzupełnienie dawnych nasadzeń: derenia, perukowca i bordowych berberysów. Myślę, że ta odmiana sprawdzi się w wielu mieszanych kompozycjach w ogrodzie i w dużych pojemnikach tarasowych!
Kolejny raz, namawiam do poszukiwania ciekawych odmian roślin, którym jest po prostu dobrze w naszym klimacie. Dodaję żylistka do opisów bezproblemowych roślin: Posadź i Podziwiaj!

28 maj 2015

Złoty lub czarny bez czarny...

Bardzo wiele ozdobnych krzewów jest teraz dostępnych w odmianach o różnych kolorach i kształtach liści, a także o różnym pokroju. Jedną z takich roślin jest bez czarny (Sambucus nigra). Niegdyś rosnący dziko w zaroślach, przy drogach, przy starych domach, teraz dostępny w wielu ciekawych odmianach. Ponieważ jest to nasz rodzimy krzew, nie sprawia wielkiego kłopotu w uprawie i można ciekawie wykorzystać go w różnorodnych kompozycjach. W moim ogrodzie mam kilka jego odmian. Największe rozmiary osiągnęła odmiana Aurea.
Odmiana Aurea ma limonkowe młode liście, które powoli zielenieją, a pokrój i rozmiar typowej, dzikiej formy. Przycinamy ją dość mocno, aby zachowała zgrabny kształt. Niestety, podobnie jak typowa forma, jest przysmakiem mszyc.
Kwitnie na biało, a kwiatostany są równie duże jak u gatunku botanicznego. Podobny pokrój, ale nie kolor ma odmiana Variegata.
Jak widać, ma wyraźne beżowe brzegi, a niekiedy nawet całe liście. Kształt liści jest zwykły, może jedynie biały brzeg sprawia, że wyraźniej widoczne jest ząbkowanie. U mnie ten bez rośnie przy podobnej formie forsycji- z jasną, żółta obwódką na liściach (na zdjęciu w tle).
Mam też u siebie dwie odmiany ciemne, o bordowych liściach i różowawych kwiatostanach. Pierwsza z nich, już kilkuletnia to odmiana Black Lace, inaczej Eva. Ma ona ciekawe, głęboko powcinane blaszki liściowe, co sprawia, że pokrojem przypomina klon palmowy.
Jest to jedna z moich ulubionych odmian bzu, doskonale rośnie w suchym, dość jałowym podłożu, tutaj pod sosnami, z których pyłek właśnie osiadł na liściach.
 
W ubiegłym roku dokupiłam do kolekcji, jedną z nowości, odmianę Black Tower "Effel1", który poza ciekawym ulistnieniem ma wąskokolumnowy pokrój. Dzięki temu jest to krzew doskonale nadający się do niewielkich ogrodów. Bez problemu można znaleźć dla niego choć troszkę miejsca.
Jest faktycznie zwarta, kompaktową odmianą o ciekawym wybarwieniu liści i różowych kwiatostanach.
 
A w tym roku poszerzyłam kolekcję o małego dziwoląga. To odmiana Linearis o wyjątkowo zredukowanych blaszkach liściowych, które już nie przypominają typowych.
Na razie jest u  mnie ciekawostką, mam nadzieję, że zadomowi się i będzie kolejną, piątą już odmianą czarnego- nie-czarnego bzu w moim ogrodzie. Nie tylko bzy, także inne rośliny rosną jak szalone i na wielu rabatach mam gąszcz.
Pod łanem niezapominajek są róże, trudno zgadnąć prawda?
 
 

14 maj 2015

Pastelowy wrażliwiec - judaszowiec

Wśród kwitnących teraz drzew jest kilka przykładów gatunków pięknych, ale niezbyt łatwych w utrzymaniu w naszych warunkach. Takim przykładem jest judaszowiec (Cercis). Myślę, że większość ogrodników widząc jego zdjęcie w pełni kwitnienia marzy o posadzeniu we własnym ogrodzie.
judaszowiec
Obsypana kwiatami gałązka judaszowca
W czasie kwitnienia, w maju gałązki są wprost obklejone kwiatami, a efekt jest niesamowity także dlatego, że kwiaty wyrastają wprost z gałązek.
judaszowiec
Motylkowe kwiaty judaszowca
Fioletowo-różowe kwiaty judaszowca mają typowa budowę dla roślin motylkowych, w dobrych warunkach cała roślina jest nimi obsypana.
judaszowiec
Ubiegłoroczne strąki pozostają jeszcze na roślinie
Uroku dodają także delikatne, sercowate listki, które pojawiają się trochę później niż kwiaty. Dlaczego judaszowiec nie jest tak popularny jak inne ozdobne krzewy? Niestety, judaszowce trudno zimują w naszym klimacie. Poleca się odmiany wyhodowane w Kanadzie, jako bardziej odporne, można także posadzić go w miejscu zacisznym, ale okrywać na zimę.
judaszowiec
Ciekawe rozmieszczenie kwiatów rosnących bezpośrednio na pędach
 
Tutaj: drzewo judaszowca w Ogrodzie Botanicznym UW, okrywane na zimę. Na wcześniejszych zdjęciach: młodszy, krzewiasty osobnik rosnący w zacisznym zakątku na Uniwersytecie Warszawskim. 
judaszowiec
Suche strączki dodają kontrastu do młodych pędów judaszowca
Po zakończeniu kwitnienia, judaszowiec nadal jest ciekawy, ma żywo wybarwione małe listki, które też są ciekawe.
judaszowiec
Świeża zieleń liści kontrastuje z fioletem kwiatów
 
Ciekawa jestem Waszych doświadczeń, jak widać w Warszawie można spotkać kwitnące judaszowce, może uda się to także w prywatnych ogrodach?
 

12 mar 2015

Poranna świetlista kalina...

Dziś rano, wcześnie przed pracą miałam wolną chwilkę na kawę i mały spacerem po Kampusie Centralnym UW, gdzie kwitną już pierwsze kaliny.
O wczesnej kalinie pisałam już w 2013 r. W moim ogrodzie, kalina jeszcze jest w pączkach, ale tutaj, rośnie w zacisznym i słonecznym miejscu i dzięki temu jest cała obsypana różowymi bezami kwiatów.
Taki miły, radosny drobiazg na dobry początek dnia. 
A to ujęcie mam teraz jako tło na laptopie i od razu dzień jest jaśniejszy...
Pozdrawiam!

28 sty 2015

Fioletowe chochoły...

Parkując przy jednym z budynków na UW już dawno zauważyłam wyjątkowo dekoracyjne i rzadkie krzewy. Nie spotyka ich się zbyt często ani w sprzedaży ani w nasadzeniach, choć są dostępne w sklepach dla pasjonatów. Dekoracyjne są głównie  z powodu unikalnego koloru owoców, które są fioletowe, ale w pastelowym, jakby perłowym odcieniu. O takie jak tu...
Ciekawa jestem czy znacie tę roślinę? To pięknotka japońska, inaczej kalikarpa (Callicarpa japonica). Jak widać w sezonie zimowym obsypana kuleczkami jak fioletowe perły. Jest to krzew pochodzący z Azji, co wynika z jego nazwy, podobno wystarczająco mrozoodporny. Na terenie UW został jednak pieczołowicie zawinięty dla ochrony przed zimnymi wiatrami. Mamy zatem fioletowe chochoły...
Poszukując roślin atrakcyjnych w sezonie zimowym, warto pomyśleć o pięknotce. Nazwa piękna i owocki ładne...
I nawet jeśli śniegu nie ma, to dodaje trochę ciekawego koloru do nasadzeń.
A w przelotnych chwilach ze śniegiem było u nas tak:
...to zimowa wersja naszych podpór do pnącz.

4 sty 2015

Zimowe owoce dla nas i dla ptaków...

Tej zimy zima pojawia się i znika. Niezależnie od dynamicznych zmian pogody, nasz ogród jest codziennie odwiedzany przez różnorodnych gości. Przodują różne gatunki sikorek, ale ostatnio przyleciały także dzwońce i stadka wróbli mazurków. Zamówione w listopadzie worki ziarenek znikają dość szybko w ptasich brzuszkach, a z różnorodnych krzewów znikają mrożone owocki... Na jabłoniach ozdobnych nie ma już jabłuszek, winobluszcz objedzony...
Kalina koralowa, w tym roku wyjątkowo obsypana koralikami...
Kaliny nie są może spektakularnie piękne, ale to niezniszczalne i atrakcyjne przez cały rok krzewy, więc dobrze je mieć w ogrodzie w wersji najprostszej, która obsypana licznymi owocami przyciąga nasz wzrok także w zimie.
Bardzo, bardzo lubię różę pomarszczoną. Niesie dla mnie wiele miłych skojarzeń: i  konfitury i pączki z nadzieniem różanym i secesyjne grafiki Wyspiańskiego... Szkoda, że nie zmieszczę zbyt wielu tych niezawodnych krzewów... Nie mam też u siebie innych gatunków róż i głogów, które widuję w parkach.
Owoce z nich wykorzystuję z przyjemnością do zimowych dekoracji, choć przecież i na krzaku, lekko pokryte lodem są piękne w swojej surowości.
I jeszcze, odmiana o dużych, włochatych pomarańczowych owocach.
Jednym z moich ulubionych krzewów jest śnieguliczka (pisałam o niej tutaj). Nie jest to krzew spektakularnie dekoracyjny, trudno powiedzieć czy u mnie jego owoce zjadane są przez ptaki, czy nie. Być może tylko mi daje przyjemność, choć jest skromny, a owocki raczej blado wypadają przy owocach czerwonych różanych koleżankach. Pożyteczna czy nie, atrakcyjna czy nie, rośnie u mnie śnieguliczka.
Patrząc na zimowy, nie zimowy i znowu zimowy ogród, myślę, że dobrze, że przynajmniej niektóre rośliny dają zimą pokarm moim skrzydlatym gościom.
A ciekawy artykuł o sadzeniu karmników napisany przez miłośnika ptaków można przeczytać tutaj.
Sadzicie u siebie rośliny o owocach dla ptaków?


30 cze 2011

Delikatna zadrzewnia

Zadrzewnia bezoogonkowa (Diervilla sessilifolia) całkiem niespodziewanie stała się jednym z moich ulubionych krzewów.



Nieczęsto spotykana w handlu, jest krzewem o ciekawym rozłożystym pokroju z gałązkami przybierającymi pokrój fontanny. Nie jest wysoka (do 80-100cm), ale gęsta, szeroka i dodatkowo tworząca rozłogi. Scześliwie nie jest zbyt ekspansywna i dobrze znosi przycinanie.
Kwitnie przez całe lato od czerwca do sierpnia, a jej kwiatki są delikatnie żółte, zebrane w wiechy na końcach pędów. Miododajne kwiaty są często odwiedzane przez wygłodniałe owady, zawisające na rurkowatych kwiatuszkach. Zadrzewnia należy do krzewów o niewielkich wymaganiach, dobrze rośnie w każdych warunkach, zimuje też bez kłopotów. Ostatnio pojawiła się białoobrzeżona odmiana (Cool Splash), która jest bardziej dekoracyjna dzięki dwubarwnym liściom. Niestety, raczej jej już nie zmieszczę, chociaż jakby trochę poprzesadzać, to może....

26 kwi 2009

Wonna czeremcha

Czeremcha pospolita odmiana Colorata (Prunus padus Colorata) to kolejna warta polecenia roślina do ogrodu dla zapracowanych. Jest to nieskorozgałęziające się niewielkie drzewo, dorastające do 8-10 metrów. Jej głównym walorem dekacyjnym są różowe kwiaty, zebrane w liczne grona. Kwiaty pojawiają się na przełomie kwietnia i maja wypełniając cały ogród wspaniałym zapachem. Odmiana "Colorata" ma barwne liście: wiosną wyraźnie purpurowe, z czasem purpurowo-zielone. Doskonale sprawdzi się w zestawieniach z innymi kwitnącymi wiosną krzewami: forsycją, pigwowcami czy kaliną. Przed nimi warto posadzić byliny takie jak serduszka, niezapominajki, pierwiosnki czy rośliny cebulowe jak narcyzy, krokusy, hiacynty.


Po kwitnieniu czeremchę można przyciąć, co pozwoli na zachowanie regularnego pokroju. Pamiętajmy, że młoda czeremcha ma kilkudziesięciocentymetrowe przyrosty roczne, a późniejsze, jesienne cięcie osłabi przyszłoroczne kwitnienie.
Czeremcha pospolita jest doskonałą rośliną do ogrodów podmiejskich i nasadzeń publicznych. Jest bardzo wytrzymała, odporna na mróz, choroby i zanieczyszczenie środowiska. Wymaga stanowiska słonecznego lub półcienistego, gleby raczej próchniczej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...