Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalanchoe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalanchoe. Pokaż wszystkie posty

6 sty 2015

Jeśli styczeń to... kup kalanchoe!

Co roku o tej porze półki kwiaciarni, supermarketów i pawilonów ogrodniczych uginają się pod ciężarem doniczek pełnych kolorowych kalanchoe. Pisałam już o nich trzy lata temu (tutaj).
Nie zastanawiam się zbytnio czy kupić, ale w jakim kolorze kupić. Wybór jest ogromny, a wszystkie kolory równie ciekawe: od bladych, delikatnych pasteli, przez energetyczne żółcie i pomarańcze po pełne temperamentu amaranty i róże. Do domu zdecydowałam się na pomarańczowo-morelkowe i żółte. Do pracy wybiorę pewnie czerwone albo różowe, zobaczymy, który kolor powie "zabierz mnie"...
Bardzo podobają mi się odmiany pełnokwiatowe, poszczególne kwiaty są jak pompony, a każda gałązka jest małym bukiecikiem...
 
Wstawiłam moje kalanchoe do srebrnej osłonki, blisko zimowych dekoracji. Ich ciepłe kolory fajnie uzupełniają surowe patykowe okołoświąteczne bukiety.
Krzaczki kalanchoe kwitną bardzo długo, do wiosny, a potem przycinam je i przesadzam do nowej ziemi. Lato spędzają na tarasie i często kwitną jesienią jeszcze raz.
Jeśli więc szarości zaokienne są smutne i odbierają Ci energię, kup słoneczko w doniczce: kalanchoe!
 
A jeśli dzień jest słoneczny jak dziś i kwiatuszki kalanchoe aż błyszczą na słońcu, Twój kot dopełni kompozycji siadając w plamie słonecznej...
Jaki kolor kalanchoe rozjaśni Wasze styczniowe dni?

19 lut 2012

Małe słoneczka kalanchoe

W oczekiwaniu na przedwiośnie wybrałam się na giełdę kwiatową. W moim ulubionym pawilonie półki uginały się od bujnie kwitnących kalanchoe.
Poza odmianami ozdobnymi z liśćmi, najpopularniejsze jest kalanchoe Blossfelda (Kalanchoe blossfeldiana) ozdobne z kwiatów. Może pamiętacie, kilka lat temu powszechne były odmiany o pomarańczowych, różowych albo białych drobnych kwiatuszkach. Teraz na rynku dominują odmiany pełnokwiatowe, w całej gamie kolorystycznej od białozielonych, przez żółte aż do wściekle różowych.
Kalanchoe jest rośliną krótkiego dnia, kwitnie właśnie zimą, kiedy noc jest dłuższa od dnia. Z jednej strony, dzięki temu daje nam radość rozświetlając zimowe dni, z drugiej strony, po przyniesieniu do domu trudno ponownie pobudzić je do kwitnienia. Różne mądre książki mówią o zasłanianiu ciemnym kapturkiem, albo postawieniu na parapecie zaciemnionym zasłoną od strony pokoju.
Ja się nie przejmuję, po przekwitnięciu przycinam, latem wystawiam na taras i czekam, zakwitnie lub nie, zawsze mogę znów pojechać na giełdę...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...