Spędzamy świąteczny czas robiąc to co lubimy najbardziej, nie ukrywam, także dłubiąc się w ogródku. Mieliśmy też czas by się pozachwycać...
Po całym dniu opadów zieleń rozwija się błyskawicznie. Dziś zauważyłam już pierwsze malutkie pączki na peoniach i niestety grasujące szkodniki lilii: poskrzypkę liliową. W zeszłym roku uszkodziła mi wiele pąków lilii, więc tym razem musiałam podlać rośliny odpowiednim specyfikiem. Porządkujemy kolejne rabaty, w najbliższych dniach pokażę zmiany, także zainspirowane Waszymi radami. Powoli planuje też wyprawę na giełdę po tarasowe rośliny...
Pozdrawiam serdecznie!