Bardzo lubię takie drobiazgi, niepozorne roślinki, które rosną gdzieś pod stopami większych i bardziej okazałych. Wypełniają wolne miejsca, uzupełniają kompozycje, dodają kolorów i kształtów.
jedną z takich cudnych okrywowych roślinek jest epimedium pstre (Epimedium × versicolor).
Epimedium jest niewymagająca, wieloletnią bylina, której liście są w zasadzie zimozielone, choć wiosną są zastępowane przez nowe, żywozielone. Nie ma specjalnych wymagań, dobrze rośnie w cieniu pod innymi roślinami i kwitnie teraz, wczesną wiosną.
Ozdobą epimedium są kwiaty, bordowe lub cytrynowe, zebrane w delikatne kwiatostany.
Pomyślałam, ze takie kolorowe drobiazgi też zasługują na uwagę i cudnie wyglądają także na jednorodnej rabacie, jak tutaj, w Ogrodzie Botanicznym UW. U mnie rosną pojedynczo, co właśnie zamierzam zmienić. Mam epimedium bordowe.
Mam też cytrynowe.
Ale zapisałam na liście planów rozmnożenie ich i rozsadzenie na większej powierzchni.
A jakie są Wasze ulubione nietypowe okrywowe rośliny?