Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog ogrodowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog ogrodowy. Pokaż wszystkie posty

11 sty 2017

Wspomnienia z roku 2016 - część 2

Kolejny Ogród Botaniczny, który przez lata nie był przeze mnie odwiedzony, w tym roku mnie zachwycił. Źródło nieskończonych inspiracji, mieszanka kolekcji systematycznych z rabatami ozdobnymi. Cudowny, całodzienny spacer z tysiącami zdjęć czyli Ogród Botaniczny we Wrocławiu.
ogród botaniczny we wrocławiu
Tak jak lubię: sztuka wtopiona w bujną roślinność...
Kolekcja roślin tu zgromadzonych jest tak różnorodna i tak ciekawa, że można stworzyć nie jedną opowieść. Teraz, w środku zimy, warto przypomnieć te fragmenty, które widziane w upalnym, słonecznym wrześniu zrobiły na mnie największe wrażenie...
***
Zupełnie wyjątkowo podoba mi się kolekcja roślin w szklarniach. Bardzo często to zapomniana część ogrodów botanicznych, gdzie ma się wrażenie, że czas się zatrzymał... Tutaj z wielką przyjemnością spacerowałam między kolekcjami kaktusów i sukulentów, wspominając moją dawną nimi fascynację. Oj, z jakim zapałem niegdyś kolekcjonowałam sukulenty...
ogród botaniczny we Wrocławiu
Nieskończona rozmaitość odcieni i kształtów...
 
Moja pasja ogrodnicza rozpoczęła się właśnie od nich. Od gruboszy, eszewerii, starców... Nie mogę zatem nie zachwycać się tak ciekawym zbiorem, które prezentowany jest idealnie w szklarniach Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu.
 
ogród botaniczny we Wrocławiu
Poduszeczki, kępki, łany. Zachwyciły mnie te sukulenty...
 
***
Późne lato było doskonałym momentem do odwiedzenia rozległych rabat dekoracyjnych. Fantastyczne rabaty z astrów jesiennych opisałam już tutaj (klik). Dziś pamiętam o konieczności wysiania w naszym ogrodzie słoneczników, które pozostawione na pędach są najbardziej naturalną ptasią stołówką. Wokół wysokich kwiatów kłębiły się wróble i szczygły, a trochę dalej dzieci i dorośli podglądacze ptaków. A było na co patrzeć...
Ogród Botaniczny we Wrocławiu
Można i jeść i wygrzewać się na słońcu, na słoneczniku
Z fajnych i prostych pomysłów, które to podpatrzyłam, zabieram także pomysł na obwódkę z niskich dalii. Jeszcze nie wiem, gdzie znajdę na nie miejsce, ale bardzo mi pasuje!
Ogród Botaniczny we Wrocławiu
Idealna rabata letnio-jesienna...
Absolutnie w moim stylu, jest także cudowny chaosik roślin jednorocznych. Trochę wiejsko, trochę skandynawsko: szarłat, suchołuski i stado motyli między nimi...
Ogród Botaniczny we Wrocławiu
Kolorowy chaos przyciąga motyle...
Do ponownego wypróbowania w naszym ogrodzie dorzucam też perowskię, która dotychczas nie chciała u nas przezimować. Tutaj wygląda doskonale jako szaro-fioletowe tło do astrów w zdecydowanych, nasyconych kolorach.
Ogród Botaniczny we Wrocławiu
Złagodzone bladymi odcieniami, ciemne astry marcinki...
 
Warta zapamiętania i przeniesienia do mojego ogrodu jest też obfitość bluszczy, pokrywających pnie, konary i zastępujących trawniki w miejscach cienistych. Bluszcze wcale nie są nudne, a kiedy kwitną przyciągają rozmaitość owadów, od której nie sposób oderwać wzroku...
 

I tak Ogród Botaniczny we Wrocławiu był dla mnie jednym z ciekawszych miejsc odwiedzonych w ubiegłym roku. Przed nami jeszcze jeden ciekawy Ogród Botaniczny, zapraszam wkrótce!
 
 

15 maj 2016

W królestwie nie tylko niebieskich różaneczników...

Miniony weekend spędziliśmy w wyjątkowo malowniczej okolicy Pszczyny, odwiedzając jedną z najpiękniejszych polskich szkółek, Szkółkę Krzewów Ozdobnych w Pisarzowicach. Specjalizacją i "znakiem firmowym" tej szkółki są różaneczniki i azalie, a także narodowa kolekcja rodzaju Rhododendron.
W połowie maja, w szkółce w Pisarzowicach odbywa się trwające ponad tydzień, wielkie Święto Azalii. My mieliśmy możliwość odwiedzenia szkółki i prywatnego ogrodu gospodarzy, tydzień przed tym festiwalem, w ramach warsztatów fotograficznych. W kolekcji różaneczników zgromadzono nieskończoną liczbę odmian wielu gatunków różaneczników i azalii, także odmian rzadkich, unikalnych, które są weryfikowane pod względem wytrzymałości zanim trafią do dalszej produkcji i sprzedaży.
Poszczególne okazy są idealnie wkomponowane w krajobraz ogrodu, Niektóre tworzą gęste łany, pokrywające zbocza niewielkiego wrzosowiska, inne są soliterami skupiającymi uwagę widzów.
Na tym zdjęciu widać wyraźnie różnicę w pokroju między niewielkim, w zasadzie zadarniającymi krzewinkami różanecznika gęstego (Rhododendron impeditum) i wyraźnie większymi okazami różanecznika katawbijskiego (Rhododendron catawbiense).
Poza różanecznikami, w kompozycjach można znaleźć wiele odmian magnolii, wrzosów i wrzośców, a także byliny i zbiór bardzo ciekawych iglaków. Choć z pozoru monotonnie zielone, iglaki okazują się być bardzo różnorodne w odcieniach i pokrojach. Szkoda jedynie, że osiągniecie takiego efektu wymaga nie tylko profesjonalnej opieki ale i wielkiego terenu!
W tym niezwykłym ogrodzie każda roślina jest podpisana, a większość odmian można od razu kupić w wyjątkowo bogato zaopatrzonym sklepie firmowym. Moją uwagę przykuły niebieskie kwiaty drobnych różaneczników i to właśnie one wróciły z nami do ogrodu. No dobrze, nie tylko one...
Nie często widuje się taki odcień kwiatów...
Duże, typowe gatunki różaneczników: katawbijski i jakuszimański nie mają niebieskich kwiatów. Wyhodowano wiele odmian fioletowych, niekiedy lawendowych, ale nie jest to kolor niebieski. Najbliższe niebieskiemu są odmiany drobnych różaneczników gęstych, tak jak na zdjęciu powyżej. Swoim pokrojem przypominają domowe odmiany azalii japońskiej, są zimozielone. Rozrastają się do około 80 cm szerokości, przy wysokości do 60 cm. Najpiękniej wyglądają posadzone w grupach. O tak...
Grupa kilku okazów górujących nad wrzosowiskiem z idealnie przyciętymi wrzosami, wrzoścami, hebe... Ciekawe jest też zestawienie z brzozą płaczącą obramowane podkładami kolejowymi.
Naszą rabatę wrzosowatą wzbogaciła odmiana Azurika. Inne niebieskie i niebiesko-fioletowe odmiany różanecznika gęstego to: Blue Tit Magor, Buchlovice, Luisella.
Odwiedzając ogrody w Pisarzowicach można skorzystać z bardzo wielu inspiracji, nie tylko na rabaty roślin kwasolubnych. Warto odwiedzić to miejsce, być może lepiej poza terminem imprez pokazowych, które są odwiedzane niezwykle tłumnie, czemu trudno się dziwić. My na pewno wrócimy, może jesienią, może w przyszłym roku, nie tylko po niebieskie rododendrony...
 
Przydatne informacje:
Strona Szkółki Krzewów Ozdobnych Pudełek - aktualności, oferta itd.
Święto Kwitnących Azalii 2016 - tutaj.
Galeria zdjęć z ogrodów pokazowych - tutaj.
Byliśmy tam w ramach warsztatów fotograficznych - tutaj.

24 kwi 2016

Cesarskie inspiracje z Łazienek Królewskich

Jedną z najbardziej imponujących wiosennych roślin cebulowych jest szachownica cesarska, potocznie zwana cesarską koroną (Fritillaria imperialis). Podziwiam ją w różnych ogrodach, a ciągle nie mam u siebie.
Zeszłej wiosny zachwycałam się bogatymi nasadzeniami szachownic w ogrodach duńskich, w Kopenhadze. W tym roku ciekawą inspirację zobaczyłam w Łazienkach Królewskich. Na kilku wybranych klombach odtworzono tam nasadzenia klasycystyczne, dobierając współczesne rośliny tak, by odpowiadały zarówno dawnym gustom jak i ich historycznym zastosowaniom.
Blisko Pałacu na Wodzie stworzono regularny klomb, otoczony rabatą w delikatnych, pastelowych kolorach, której dominującym akcentem jest szpaler szachownic.
Parterowe nasadzenia to błękitne bratki, białe i różowe stokrotki, ponad którymi wznoszą się szachownice cesarskie. projektant nawiązał do ulubionych niegdyś spokojnych, stonowanych kolorów, które dominowały w XVIII ogrodach. Co ciekawe, posadzona tu odmiana cesarskiej korony należy do rzadziej spotykanych - jej łodyga jest ciemna, a żółte płatki kwiatów są ciemniejsze u nasady i żyłkowane. To odmiana Vivaldi, dość trudno dostępna w handlu.
Ten zdecydowany kolor i trochę drapieżny kształt wyraźnie odcina się od spokojnego, pastelowego dywanu u jej stóp. W innych miejscach Łazienek Królewskich, też dominuje żółć, tym razem forsycjowa...
Odpowiednio prowadzone, dość pospolite forsycje, są teraz dominującym akcentem kolorystycznym. Widać także, że kolor szachownic nawiązuje do ich szpaleru.
W moim ogrodzie przeważają nasadzenia różnorodne, wielokolorowe i niezdyscyplinowane, bliżej mi do ogrodów współczesnych niż spokojnych kompozycji historycznych, doceniam jednak ciekawe wyeksponowanie pięknej szachownicy, które tu zastosowano.
 
Ubiegłoroczne opowieści o szachownicach znajdziesz tutaj:
 
 

17 kwi 2016

Tulipany w naszym ogrodzie i Festiwal Tulipanowy

Wczoraj rozpoczął się Festiwal Tulipanowy w Ogrodzie Botanicznym UW, który będzie kontynuowany jeszcze w kolejny weekend. Ze względu na różny termin kwitnięcia, można podziwiać już kwitnące wczesne odmiany, albo poczekać jeszcze kilka dni na odmiany późniejsze...
tulipany
Z okazji 200-lecia Uniwersytetu Warszawskiego, Ambasada Holandii przekazała tysiące cebulek różnych wiosennych kwiatów, które stopniowo zaczynają kwitnienie. Poza tulipanami, możemy podziwiać fantastyczne łany najzwyklejszych żółtych żonkili. Niektóre są posadzone na rabatach, inne pod drzewami, a wszystkie skłaniają mnie do wpisania żółtych żonkili na jesienną listę zakupów...
żonkile i wiśnia ozdobna
W wielu zakątkach Ogrodu przygotowano wiklinowe konstrukcje, obsadzone żonkilami i tulipanami. Są konstrukcje przypominające cebule...
żonkile
Są napisy, poważne i mniej poważne (tekst "Myszy tu były" wyjaśnia dlaczego na niektórych rabatach nie ma tulipanów tylko bratki)...
tulipany

Jeśli w ten weekend nie mieliście czasu, zachęcam do spaceru w kolejny weekend, rozkwitną kolejne odmiany. W naszym ogrodzie podobnie. Najwcześniejsze odmiany już kończą kwitnienie, w zasadzie ugotowane w dzisiejszym upale, a późniejsze jeszcze mają całkiem zielone pączki. Teraz kwitną jasne, biało-beżowymi tulipany, a niektóre z nich dziś malowniczo przekwitły.
tulipan
Kilka jeszcze zostało, choć w pełni słońca wyglądały jak płaskie peonie.
tulipany
Ta blada odmiana (nieznana z nazwy), z lekko żółtym paseczkiem na płatkach, króluje teraz w moim ogrodzie. Mam ją posadzoną w wielu miejscach, grupowo i zupełnie pojedynczo.
tulipan
Czekamy na kwitnienie kolejnych odmian, aby się nie frustrować ciągłą niezgodnością odmian z opisem, kupiłam jesienią mieszankę cebul, zatem zupełnie nie wiem czego się spodziewać. W najbliższych dniach kwitnące tulipany będą w naszym ogrodzie wielką niespodzianką! A jak tulipomania u Was?

Informacja o Festiwalu Tulipanowym i program wydarzeń tutaj
 
 

1 lut 2016

Cebulkowe doniczkowe - w tym roku szafirowe...

Jak co roku,  w styczniu i lutym kupuję co tylko można, mieć kolorowe kwiaty już, bez czekania do wiosny.
blog ogrodowy barwy ogrodu
Najbardziej typowe szafirki lubię najbardziej
 
W poprzednich latach, wybierałam się na giełdę ogrodniczą aby kupować malutkie doniczki z cebulkami szafirków lub narcyzów. Ostatnio zauważyłam, że jest ich ogromny wybór we wszystkich okolicznych dużych marketach. Nie miałam problemu z wyborem czy kupić szafirki czy kupić narcyzy. Kupiłam i szafirki i narcyzy...
 
blog ogrodowy barwy ogrodu
Stopniowo zasychające kwiatostany nadal są piękne
Moje ulubione przed-wiosenne cebulowce to zwykłe, najbardziej zwyczajne i najbardziej szafirowe szafirki. Mam też i pachnące drobne narcyzy, mam cebulki hiacyntów, ale to właśnie szafirki dają mi najwięcej radości.
blog ogrodowy barwy ogrodu
Uprawa szafirków w doniczkach nie jest trudna.
 
Cebulkowe doniczkowe z lat poprzednich tutaj:
zimą 2015 roku - też szafirki
zimą 2013 roku - pachnące hiacynty
zimą 2010 roku - pastelowe hiacynty
 
Po opadnięciu i zasuszeniu się kwiatów, doniczki z cebulkami przekładam do piwnicy, pozwalam zaschnąć liściom, a potem przesadzam do ogrodu, gdzie zazwyczaj się przyjmują.
A zanim przyjdzie prawdziwa wiosna, z przyjemnością patrzę i fotografuję, pozwalając sobie niekiedy na bardziej nasycone kobaltowo-szafirowe obrazki...
Wersja bardziej odlotowa :)
 
A które z cebulkowych królują u Was na parapetach?
 
 

24 sty 2016

Uczyć się od mądrzejszych - Inspiracji książkowych cd...

Zadanie, które przed blogerami ogrodowymi postawiła Ewa (ogrody Ewy) wciągnęło mnie na długo... Wybieranie  książek dla siebie jest bardzo osobiste. Wybieranie i polecanie książek innym może być bardzo inspirujące, wymaga głębszego zastanowienia się dlaczego pewne książki odbieram jako wartościowe, a inne nie...
 
Jak już pisałam, nałogowo czytam i kupuję książki w wersji papierowej, choć mam też malutki podręczny zestaw ulubionych na czytniku. W ubiegłym tygodniu, zamówiłam kolejną dostawę książek około-ogrodowych, które powoli docierają. Od tygodnia zaczytuję się w niezwykłej książce, o której dziś kilka słów...
 

Lekcje wielkich ogrodników

Lessons from Great Gardeners - 40 Gardening Icons and What They Teach Us (tytuł jest linkiem do Amazona) to książka napisana pod auspicjami RHS, przez znanego popularyzatora angielskiego ogrodnictwa Matthew Biggsa (jego strona tutaj).
 
Autor opisuje czterdzieści osobowości ogrodniczych, od średniowiecznego twórcy japońskich ogrodów Somai do żyjących kreatorów, z których najmłodszy to Dan Hinkley. O niektórych z nich słyszeliśmy wielokrotnie (jak Claude Monet, Gertrude Jekyll czy Piet Oudolf). O innych słyszeliśmy w mało ogrodniczym kontekście... czy wiedzieliście, że prezydent USA Thomas Jefferson był miłośnikiem ogrodnictwa? Wiele nazwisk jest dla mnie nowością, co może być zrozumiałe, gdyż rzadko sięgamy do dziedzictwa ogrodów amerykańskich, włoskich czy nowozelandzkich.
 
 
Cudowność i unikalność tej książki polega na tym, że nie jest zbiorem gotowych recept na udany ogród czy udaną rabatę. Jest zbiorem recept na nieustającą pracę nad udanym życiem ogrodowym, z jego porażkami i sukcesami. Wiele przykładów pokazuje pomysły, które były przełomowe w swoim czasie, wiele przykładów nawiązuje do umiejętnego osadzenia ogrodu w otaczającym go środowisku naturalnym. Nawet odniesienia do najstarszych, średniowiecznych twórców, pozwalają zabrać pewne idee do swojego choćby najmniejszego ogrodu.
Ostatni akapit wstępu tej książki: The gardens and gardeners mentioned in the following pages are inspirational, their impact unquestionable. It is an ideal opportunity for us to look and learn from their foresight and experience, to understand more about the art of gardening and, finally, like them, to realise our personal dreams. (Twórcy ogrodów i ich dzieła opisane w tej książce są ogromną inspiracją. Poznanie ich doświadczeń i wizji może być dla nas szansą nie tylko na lepsze zrozumienie sztuki ogrodniczej, ale  także zrealizowanie naszych osobistych marzeń.)
 
 

sir Joseph Paxton

Trudno zacytować szerokie fragmenty tak bogatej w inspiracje książki. Warto ją smakować, raczej podczytywać niż pochłonąć, znajdując niewielkie "smaczki". Dziś moim mentorem był sir Joseph Paxton (1803-1865), znany brytyjski twórca ogrodów (biografia tutaj a wersja bardziej krytyczna tu), który ma na swoim koncie sukcesy uprawowe, z których korzystamy do dziś. To on, jako pierwszy poznał tajniki upraw w cieplarniach storczyków, bananów, czy imponującej wiktorii królewskiej (Victoria regia), która po raz pierwszy w Europie zakwitła pod jego opieką.
Kwitnąca wiktoria królewska w szklarniach ogrodu botanicznego w Aarhus, Dania
Także wiele gatunków ozdobnych drzew zostało skutecznie zaaklimatyzowanych w Europie przez Paxtona. Jemu zawdzięczamy możliwość uprawy cedrów, sosen japońskich, araukarii (niestety, nie w Polsce).
  
Jakie rady daje nam tak znakomity ogrodnik? Przytoczę dwie, bardzo wspierające przed nadchodzącym sezonem:

Po pierwsze, poszerzaj swoją wiedzę.

Czytaj książki (Ewo, dziękuję za inspirację!), spotykaj się z innymi ogrodnikami, rozmawiaj, wymieniaj się doświadczeniami, zapisz się do stowarzyszenia hobbystów, słuchaj mądrzejszych od siebie. Dzięki temu, będziesz rozumiał nie tylko co trzeba zrobić, ale także dlaczego trzeba to zrobić...
 

Po drugie, poznawaj rośliny, które uprawiasz

Poznaj roślinę, którą chcesz posadzić, zanim ją kupisz. Doczytaj o jej wymaganiach co do stanowiska, rodzaju podłoża, nawożenia. Upewnij się, że możesz zapewnić jej właśnie takie warunki jakich potrzebuje. Nie wahaj się przesadzić jej w inne, właściwsze miejsce. A jeśli się nie uda, nie przyjmuj porażki osobiście, potraktuj ją jak pouczające doświadczenie, dzięki któremu możesz dowiedzieć się więcej aby spróbować znowu...
 
Inspirujące, prawda?

Botanika to nauka o pięknie

Na koniec jeszcze cytat: "Botany - the science of the vegetable kingdom, is one of the most attractive, most useful, and most extensive department of human knowledge. It is, above every other, the science of beauty" sir Joseph Paxton
 
Botanika - nauka o królestwie roślin, jest jedną z najbardziej atrakcyjnych, najbardziej obszernych części ludzkiej wiedzy. Poza wszystkim innym, to nauka o pięknie.

 
 
 
***
W dzisiejszym tekście, dodałam żywe, kolorowe ilustracje, przełamujące szarość zaokienną. Poza moimi domowymi roślinami, są na nich także rośliny ze szklarni ogrodu botanicznego w Aarhus.

 

8 sty 2016

A ja znów o książce - tym razem o lesie...

Wciągnęła mnie "książkowa zabawa" rozpoczęta przez Ewę (blog Ogrody Ewy). Ponieważ giniemy chwilami w nadmiarze książek, przyszedł czas na porządki. Z wielką radością odnalazłam i przyniosłam na podręczną zieloną półeczkę cudowną, starą i niezwykle mądrą książkę.
las
 

Bohdan Dyakowski - Nasz Las

Ta książka jest w mojej rodzinie od ponad stu lat, towarzysząc kolejnym pokoleniom. Choć moi rodzice i dziadkowie nie są przyrodnikami, czytali ją z przyjemnością. Była wznawiana po wojnie, można ją czasem znaleźć w antykwariatach. Na mojej półce mam wydanie II z roku 1911, a pierwsze wydanie ukazało się w roku 1898. Książka "Nasz Las i jego mieszkańcy" jest żywą opowieścią o bogactwie przyrody w polskich lasach, we wszystkich porach roku. Wzbogacają ją wybrane cytaty z XIX klasyków, które choć dziś mogą być nieco archaiczne, przenoszą nas o prawie 120 lat wstecz.
 
las
 

Bohdan Dyakowski

Autor książki "Nasz las" był jednym z najbardziej twórczych popularyzatorów wiedzy przyrodniczej na przełomie XIX i XX wieku. Napisał kilka popularnych monografii, między innymi przyrodzie Tatr i Puszczy Białowieskiej. Razem z córką, która poszła w ślady ojca, był współzałożycielem Ligii Ochrony Przyrody w Polsce, w roku 1928. Obecnie, jego książki nie są popularne, nie były od dawna wznawiane, choć można je znaleźć w księgozbiorach dziadków lub w antykwariatach.
 
las

Nasz las - fragmenty

Gdy po latach powróciłam do tekstu tej książki, zaskoczył mnie swoją głęboką, ponadczasową wymową. Przeczytajmy krótkie fragmenty, zacytowane oryginalnie z rozdziału "Człowiek w lesie"...
 
Piękny i harmonijny zespół tworzy las, mnóstwo roślin i zwierząt znajduje w nim pomyślne warunki życia, a choć rozmaite zachodzą między niemi stosunki, choć obok zgodnego pożycia odbywają się tam jednocześnie nieustanne walki czy to między zwierzętami, czy między roślinami, czy wreszcie między jednemi i drugiemi razem, - na zewnątrz jednak nie rzucają się one w oczy. na zewnątrz widać tylko jeden zwarty las, tworzący całość sam dla siebie, żyjący własnem życiem, co jesień niby jakaś istota ożywiona, zasypiający pod szum wichrów, co wiosna z pierwszymi podmuchami ciepła budzący się z odrętwienia, aby zabłysnąć pełnią kras w lecie i znów zasnąć na zimę.
Las żyje sam dla siebie i sam u siebie gospodarzy: sam użyźnia swą glebę, sam ją spulchnia, sam zasiewa, sam tez zdobywa nowe miejsca dla swoich drzew i rozszerza się coraz bardziej, o ile...może, o ile nie spotyka niezwalczonych przeszkód.
 
las
 
Roiło się też niegdyś na ziemi od puszcz i u nas i indziej na świecie. Ale z czasem stosunki te zmieniły się na niekorzyść lasu i dziś ma on już istnienie utrudnione, a co ciekawsza, sam sobie wychował najgroźniejszego swojego wroga, człowieka....
 
las


Nawiązanie do sytuacji aktualnej jest do przemyślenia. Zdjęcia ze spaceru w naszych okolicznych lasach, okolice rezerwatu Torfy, 4 stycznia 2016.

Dla zainteresowanych, dzięki Ewie i Wandzie, dodaję linki do wersji cyfrowej książek pana Dyakowskiego:
tutaj Nasz Las
a tutaj repozytorium cyfrowe, wyszukiwarka, w którą możemy wpisać różne autorów i mieć dostęp do dawnych wydawnictw. Uwaga, wciąga na długie godziny!
Ewo, Wanda, dziękuję za pomoc!



6 sty 2016

Znowu o książkach i o pomnikach przyrody...

Niektóre z książek, które ostatnio pojawiły się w mojej biblioteczce są inspiracjami do spacerów. Tak było z niezwykle ciekawą dla mnie, choć pewnie niszową książką "Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze", wydaną już w 2016 roku przez PWN przy współpracy Lasów Państwowych.
dąb pomnik przyrody
Charakterystyczna tabliczka potwierdza pomnikowy status drzewa
Mam świadomość, że temat ochrony przyrody nie należy do najbardziej pasjonujących. Większość z moich uczniów jęczy, męczy się lub zasypia, niezależnie czy uczę maturzystów czy nauczycieli. Czy faktycznie trudno jest w ciekawy sposób opowiadać o wyjątkowych okazach przyrody?

Książka dla pasjonatów

Z całą pewnością, opis niemalże 500 okazów drzew pomnikowych, nie jest lekturą znajdującą rzesze czytelników. Ja jednak bardzo się cieszę z zakupu tej książki. Opisy roślin są ciekawe, czy nawet ciekawostkowe, odnoszące się do otoczenia przyrodniczego czy tez historycznego, które sprawiło, że uznano je za godne ochrony. Dodatkowo każde (!) drzewo ma metryczkę: aktualne dane pomiarowe i współrzędne GPS dla chętnych do jego odwiedzenia. Podziwiam pracowitość autorów!
dąb pomnik przyrody
Głęboko powcinana kora jest zasiedlona przez mchy i porosty

Historia pomników przyrody

Przyznam, że nie wiedziałam, że status "pomników przyrody" do ochrony wyjątkowych okazów przyrody ożywionej lub nieożywionej został wprowadzony ustawą o ochronie przyrody dopiero w roku 1947. Wcześniejsze, nawet XIX wieczne, zapisy nie były jednoznaczne, ani jednolite i raczej sprowadzały się do tworzenia spisów wyjątkowo okazałych drzew niż faktycznych działań ochronnych.
dąb pomnik przyrody
Groźna sylwetka i ułamane konary
 

Zgłaszanie pomników przyrody

Obecnie, po zgłoszeniu przez pracowników Lasów Państwowych, innych jednostek lub miłośników przyrody drzew o wyjątkowych rozmiarach lub znaczeniu kulturowym,  jednostki administracji lokalnej (tj. rady gminy lub rady miasta) wydają decyzje o ustanowieniu ochrony w formie pomnika przyrody. Poprzednio, była to kompetencja wojewody. Biorąc pod uwagę zmiany w podziale administracyjnym kraju oraz przeniesienie kompetencji wojewody na niższe szczeble administracji, dane o poszczególnych pomnikach przyrody pozostawały rozproszone. Trwają prace nad ujednoliconym, ogólnopolskim systemem informacyjnym opisującym wszystkie obiekty pomników przyrody w Polsce, który ma być udostępniony w 2016 roku przez Główną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Co ciekawe istnieją bazy danych tworzone przez pasjonatów, jak np. profile na FB.
dąb pomnik przyrody
Dąb nazwany Mazowieckim Bartkiem, choć wyrostki przypominają wielogłowego smoka
 


Kryteria uznania drzewa za pomnik przyrody

W związku z rozproszeniem decyzyjności ustanawiania pomników przyrody, w Polsce nie obowiązują jednolite kryteria objęcia ochroną wybranego drzewa (lub grupy drzew). Zasadniczo przyjęto, że pomnikiem przyrody staje się drzewo o wyróżniających się wymiarach (najczęściej obwodzie-pierśnicy), może to być także drzewo o istotnym znaczeniu historycznym, społecznym, bądź związane z wierzeniami lub legendami lokalnymi. Ochronie podlegają zarówno gatunki rodzime jak i obcego pochodzenia (np. platany, miłorzęby). Brzegowe wartości pierśnic drzew są różne dla różnych terenów , zmieniały się także w czasie, obejmują także różne propozycje kryteriów ochrony drzew na terenach leśnych i poza nimi. Największe drzewa pomnikowe w Polsce przekraczają 10 metrów obwodu (lipy i platany), a szacowany wiek najstarszych cisów to ok. 1 200 lat (!).
dąb pomnik przyrody
Drewno jest podłożem, na którym natychmiast osiedlają się mchy, grzyby, porosty...
 

Mazowiecki Bartek - najgrubszy dąb na Mazowszu

W spisie drzew pomnikowych znalazłam kilka okazów rosnących na terenie Warszawy lub w naszej okolicy. Wybraliśmy się zatem na spacer do dębu "Mazowiecki Bartek" , którego obwód to niemalże 6 metrów (587 cm), a wiek ok. 300 lat.  Pomimo tego, że kilka jego konarów jest odłamanych, wygląda majestatycznie. Jest jednym z wiekowych dębów rosnących na brzegu rzeczki Mienia w rezerwacie przyrody "Świder".
dab pomnik przyrody
Można się przestraszyć!
 
Z całą pewnością wykorzystamy tę książkę jako inspirację do wielu spacerów bliższych czy dalszych.  Mamy w niej kilka zakładek, oznaczających majestatyczne sosny, dęby i lipy w naszej okolicy, które są niewielką cząstką z listy około 500 pomników przyrody w Warszawie i okolicach!
 
Ciekawe informacje o pomnikach przyrody:
Jak utworzyć pomnik przyrody - tutaj
Lista pomników przyrody ożywionej i nieożywionej w Warszawie w Wikipedii tutaj
Lista pomników przyrody w województwie mazowieckim w Wikipedii tutaj
 
 
 
 
 


 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...