Bardzo wiele ozdobnych krzewów jest teraz dostępnych w odmianach o różnych kolorach i kształtach liści, a także o różnym pokroju. Jedną z takich roślin jest bez czarny (Sambucus nigra). Niegdyś rosnący dziko w zaroślach, przy drogach, przy starych domach, teraz dostępny w wielu ciekawych odmianach. Ponieważ jest to nasz rodzimy krzew, nie sprawia wielkiego kłopotu w uprawie i można ciekawie wykorzystać go w różnorodnych kompozycjach. W moim ogrodzie mam kilka jego odmian. Największe rozmiary osiągnęła odmiana Aurea.
Odmiana Aurea ma limonkowe młode liście, które powoli zielenieją, a pokrój i rozmiar typowej, dzikiej formy. Przycinamy ją dość mocno, aby zachowała zgrabny kształt. Niestety, podobnie jak typowa forma, jest przysmakiem mszyc.
Kwitnie na biało, a kwiatostany są równie duże jak u gatunku botanicznego. Podobny pokrój, ale nie kolor ma odmiana Variegata.
Jak widać, ma wyraźne beżowe brzegi, a niekiedy nawet całe liście. Kształt liści jest zwykły, może jedynie biały brzeg sprawia, że wyraźniej widoczne jest ząbkowanie. U mnie ten bez rośnie przy podobnej formie forsycji- z jasną, żółta obwódką na liściach (na zdjęciu w tle).
Mam też u siebie dwie odmiany ciemne, o bordowych liściach i różowawych kwiatostanach. Pierwsza z nich, już kilkuletnia to odmiana Black Lace, inaczej Eva. Ma ona ciekawe, głęboko powcinane blaszki liściowe, co sprawia, że pokrojem przypomina klon palmowy.
Jest to jedna z moich ulubionych odmian bzu, doskonale rośnie w suchym, dość jałowym podłożu, tutaj pod sosnami, z których pyłek właśnie osiadł na liściach.
W ubiegłym roku dokupiłam do kolekcji, jedną z nowości, odmianę Black Tower "Effel1", który poza ciekawym ulistnieniem ma wąskokolumnowy pokrój. Dzięki temu jest to krzew doskonale nadający się do niewielkich ogrodów. Bez problemu można znaleźć dla niego choć troszkę miejsca.
Jest faktycznie zwarta, kompaktową odmianą o ciekawym wybarwieniu liści i różowych kwiatostanach.
A w tym roku poszerzyłam kolekcję o małego dziwoląga. To odmiana Linearis o wyjątkowo zredukowanych blaszkach liściowych, które już nie przypominają typowych.
Na razie jest u mnie ciekawostką, mam nadzieję, że zadomowi się i będzie kolejną, piątą już odmianą czarnego- nie-czarnego bzu w moim ogrodzie. Nie tylko bzy, także inne rośliny rosną jak szalone i na wielu rabatach mam gąszcz.
Pod łanem niezapominajek są róże, trudno zgadnąć prawda?