Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balkon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balkon. Pokaż wszystkie posty

7 sie 2014

Niezniszczalne pelargonie bluszczolistne

Tegoroczne lato jest wyjątkowo słoneczne i upalne. Każde opóźnienie w podlewaniu, każdy wyjazd rodzi niepokój: jak poradzą sobie rośliny w pojemnikach. Po wielu próbach, w tym roku zdecydowałam się na niezniszczalne pelargonie bluszczolistne (Pelargonium peltatum).
Ten rodzaj pelargonii doskonale wypełnia miejsce w skrzynkach zwisających na barierce słonecznego balkonu i dobrze radzi sobie także w warunkach upalnych i słonecznych. Nie ukrywajmy, w niewielkich skrzynkach balkonowych, warunki dla roślin nie są optymalne. Podłoże szybko wysycha, nie zawiera też zapasu składników mineralnych. Kluczowe jest zatem, aby rośliny posadzić w podłożu o możliwie dużej chłonności, odpadają zatem podłoża lekkie, włókniste, przez które woda natychmiast przepływa. Ja dodatkowo dodaję hydrożelu. Przez cały okres wegetacji rośliny należy zasilać. W ubiegłych latach stosowałam różne nawozy, ale zmęczona koniecznością częstego nawożenia, w tym roku dodałam do podłoża nawóz długodziałający.
Staramy się podlewać nasze pelargonie codziennie, co jest dość kłopotliwe w przypadku dłuższych wyjazdów i konieczności zastępstwa. Pamiętajmy, aby uczynnym sąsiadom lub znajomym opiekującym się naszymi kwiatkami podczas naszego urlopu zostawić szczegółowe wytyczne. Konieczność częstego (co 1-2 dni) i obfitego podlewania wcale nie jest oczywista.
Moje tegoroczne pelargonie należą do serii Decora, są to odmiany Red i Rose. Pelargonie z tej grupy tworzą długie, gęste zwisające pędy na których pojedyncze kwiaty są zebrane w niewielkie kwiatostany. 
Pojedyncze kwiaty są także bardzo dekoracyjne.
W poprzednich latach miałam pelargonie bluszczolistne z pełnymi kwiatami, należące do grupy Daurada. Mają one pełne i półpełne kwiaty w różnych kolorach, ale nie tworzą tak malowniczych kaskad. Moim zdaniem lepiej wyglądają w dużych zestawieniach, tak jak tutaj w wielokolorowym stojaku przy Pałacu w Wilanowie.
A z bliska moje pelargonie wyglądają tak...
I w wersji pelargoniowej mgiełki...

 Zapraszam do polubienia fanpage'a: Barwy Ogrodu !

13 maj 2014

A na tarasie mamy kolorowo...

Mamy wielki taras, który jest kłopotliwy. Kłopotliwość sprowadza się do ogromnego nasłonecznienia i złej izolacji. Wyprowadzenie go "na ludzi" czyli zmiana nawierzchni i daszek są na liście planów, ale chyba już nie na ten rok.
W tym roku, w ramach porządkowania uporządkowaliśmy także i taras. Stary plastikowy stół, który już kilka razy przy okazji wichury odleciał łamiąc nogi, odleciał na zawsze do wora z segregacją, a na jego miejsce pojawiły się kolorowe kształtki z IKEA.
 
Jak kolorowo to kolorowo, smutne czarne skrzynie zamieniłam na kolorowe duże donice. Do tego mieszanka pospolitych balkonowych kwiatów, dobieranych w możliwie kontrastowych zestawieniach.
Udało mi się przezimować zeszłoroczny prezent: kasję, o której pisałam tutaj, a która w tym roku jest już wielkim krzewem z wieloma pączkami kwiatów. Za miesiąc powinna mieć już złocisto żółte kwiatki i będzie olśniewająca!
 
Ciekawa jestem Waszych doświadczeń z podłożami do obsadzania skrzynek. Ja kupiłam sprasowane włókna kokosowe, ale wymieszałam je z kompostem, hydrożelem i ziemią. W ubiegłym sezonie miałam wrażenie, że bez tych dodatków, wcale nie trzymają wilgoci tak jak w reklamie ...
Przygotowanie włókien kokosowych jest dla mnie magiczne, ma w sobie coś z dziecięcej zabawy w błocie...
Ostatecznie w każdej skrzynce zamieszkały roślinki lubiące słońce, czyli po prostu pelargonie, bakopy i koleusy. Przedtem w tym miejscu miałam kratownice z pnączami, ale po ich zdjęciu mam wrażenie, że taras unosi się w zieleni.
A jutro przyjadą do mnie prawdziwe skarby, ale o tym następnym razem...

21 mar 2014

Wyniki konkursu

A oto wyniki:
 
 
Trzy nagrody - roczne prenumeraty pisma Twój Ogrodnik


ufundowane przez Redakcję otrzymują:
 
1.Ewa za zdjęcie balkonu w wersji wiosennej;
 
2. Małgosia za zdjęcie bibułkowych krokusów;
 
3. Marta za zdjęcie rodzinnej łączki.
 
 
Dodatkowo podkomisja w składzie moich najbliższych postanowiła nagrodzić niespodziankami:
1. Ondraszę za kurę wcale nie rosołową;
 
2. Lunę za kolaż haftów i kwiatów;
 
3. Kamilę za szydełkowy wianuszek;
 
4. Marzenę za kosz pełen wiosny.
 
 
 
Dziękuję za wspólną zabawę, czekam na adresy mailowe.

Wielkie brawa za piękne przywoływacze wiosny, to dzięki Wam już jest z nami!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...