Niestety, poszczególne odmiany czasem mają pomylone opisy, a niektóre różnią się bardzo nieznacznie wyglądem kwiatów. Nowe odmiany, oferowane jako tegoroczne nowości mają kwiaty przebarwiające się jeszcze mocniej, albo kwiatostany jeszcze większe. Trudno wybrać jedną odmianę, więc może lepiej kilka?
W tym roku rozkwitły u mnie zeszłoroczne nabytki: odmiana Grandiflora- nie jest łatwo opisać wielkość kwiatostanów, myślę, że długość do 40cm, szerokość ze 20cm, sa tak wielkie, że gałązki aż się uginają. U tej odmiany praktycznie wszystkie kwiaty są płone (z większymi płatkami) i czysto białe z leciutkim rumieńcem.
Podobny kształt kwiatostanu mają odmiany Kyushu i Tardiva (białe) oraz jeszcze mocniej przebarwiająca się Pink Diamond. No cóż, skusiłam się i na nie, ale są jeszcze małe i zabłysną w przyszłym roku, jak sądzę.
Hortensja bukietowa wymaga gleb lekkich, kwaśnych, u mnie rośnie w miejscu półcienistym. Zasilam od wiosny nawozem dla hortensji, do ziemi dałam dużo kory, podsypałam też wokół.
A Pinky-Winky rośnie w moim małym wrzosowisku, między wrzosami a borówkami i jest gwiazdą tej jesiennej kompozycji!