Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ginkgo biloba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ginkgo biloba. Pokaż wszystkie posty

23 cze 2016

Pani miłorzębowa w lecie...

Pisałam już o niespodziance, którą zobaczyłam w czasie jesiennego spaceru w Krakowie. Zobaczyłam wtedy wielką rzadkość - żeński egzemplarz miłorzębu. Teraz, odwiedzając Kraków poszłam odwiedzić panią miłorzębową.
Miłorzęby to dość popularne w Polsce drzewa ozdobne. To ciekawe drzewa, należące do grupy roślin nagonasiennych (jak iglaki) ale mające szeroką blaszkę liściową, o kształcie trójkąta. Miłorzęby są dwupienne i zazwyczaj sadzi się egzemplarze męskie. W niewielu miejscach, najczęściej w kolekcjach ogrodów botanicznych spotyka się egzemplarze żeńskie.
Jak widać, na gałązkach pani miłorzębowej już wiszą duże nasiona (nie owoce, ale nagie nasiona, bo to rośliny nago-nasienne), które jesienią opadają, a potem fermentują i po prostu śmierdzą... Nie polecam zatem sadzenia pani miłorzębowej w ciasnym ogrodzie przy oknie kuchennym, ale w przewiewnym miejscu na otwartej przestrzeni, można mieć taką ciekawostkę... Pamiętajmy oczywiście, że po latach wyrośnie w duże drzewo o pięknej, kształtnej koronie, jak tutaj na Plantach...
A jesienna opowieść o pani miłorzębowej jest tutaj (klik).
 
 

21 paź 2012

Lubię miłorzęby!

Miłorzęby dwuklapowe (Ginkgo biloba) są najpiękniejsze jesienią. Liście miłorzębów, z charakterystycznym wachlarzowatym unerwieniem, świecą żółtym blaskiem za moim oknem.
Mam aż cztery odmiany miłorzębów i zastanawiam się nad powiększeniem kolekcji.

Lubię miłorząb. Jest ciekawy ze względu na swoją pozycję systematyczną. Należy bowiem do roślin nagonasiennych, nie wytwarza owoców ani kwiatów takich jak u roślin okrytonasiennych. Natomiast budowa jego liści - o szerokiej blaszczce, długim ogonku i charakterystycznym unerwieniem jest całkowicie unikalna, odmienna od innych grup roślin nagonasiennych.
Lubię miłorząb. Ma piękny pokrój z szerokimi bocznymi gałęziami i kępkami liści na krótkopędach.

Lubię miłorząb. Jest niekłopotliwym orientalnym gościem w moim ogrodzie. Nie choruje, jest długowieczny, dobrze znosi cięcie.
Lubię miłorząb. Nasiona mają zewnętrzne części mięsiste, a w krajach Dalekiego Wschodu przyrządza się je podobnie do oliwek i są całkiem smaczne.
Lubię miłorząb. Najwyraźniej nie tylko ja, gdyż ogrodnicy wyselekcjonowali kilka ciekawych odmian.
Poza typowym gatunkiem miłorzębu, mam w ogrodzie odmianę Mariken - o szerokich, prawie okrągłych liściach. Na razie jest niewielką kuleczką, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie piękna.

Odmianę Beijing - o cytrynowych, drobnych listkach. Przypomina mi aleje miłorzębów sadzone przy ulicach i drogach w Chinach.

Odmianę Saratoga - o długich, wyraźnie dwudzielnych blaszkach liściowych.

A czy Ty lubisz jesienią miłorzęby?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...