Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty

1 sty 2016

Jeszcze o książkach i o zieleni miejskiej zarazem ...

Skoro Ewa (OgrodyEwy) zaczęła na FB przepytywankę o to jakie książki czytamy (my czyli blogowi ogrodnicy), to wykorzystam ten moment do kolejnej wzmianki około-książkowej, około-ogrodowej i powracającej do  niektórych ogrodowych wyjazdów w 2015 roku.

Ogrody w Kopenhadze

Kopenhaga Ogród Botaniczny
Kopenhaga, Ogród Botaniczny
Odwiedzając różne miasta, szukam informacji o ogrodach. W Kopenhadze nie mogłam przegapić książeczki "Copenhagen Green, The Guide. 100 green things to see and do in Copenhagen". Nie tylko dlatego, że dzięki niej w każdy spacerowy dzień wpleciony był motyw ogrodowy, a czas w ogrodzie każda z nas spędzała inaczej - ja na aktywnym zwiedzaniu i fotografowaniu, a córka na uważności w wersji leżącej (jak powyżej). To co mnie ujęło, to fragment wstępu z tej publikacji: We want this book to strike a blow for the "good city life" and for the city's green and sustainable places, which aren't just there for decoration, but to be used." Czyli: zależy nam, aby ta książka była mocnym wyrazem przekonania o wartości "dobrego życia w mieście", w którym tereny zielone nie służą dekoracji ale wykorzystaniu.
Idealnie powiedziane, prawda?
Kopenhaga
Skwer na nowoczesnym osiedlu Amager
Miejscem, na które zwróciłam uwagę dzięki tej książeczce była ultranowoczesna dzielnica na wyspie Amager, gdzie właśnie zabudowywane są tereny po dawnych poligonach.

Urbanistyka z poszanowaniem człowieka

Czytam teraz dwie książki, w zasadzie o filozofii urbanistyki. Pierwsza, niezwykle ostra, krytyczna wobec współczesnej, modernistycznej architektury to zbiór esejów Leona Kriera "Architektura wspólnoty" (przykładowe opinie tutaj). Autor odnosi się przede wszystkim do potrzeby zachowania ludzkiej skali w projektowaniu miast, dzielnic, osiedli. Jednym z zasadniczych, jego zdaniem, założeń jest odniesienie - skala osoby pieszej, dla której komfortowa odległość  między istotnymi miejscami to odległość pokonywana w czasie 10 minutowego spaceru, co oznacza około 1 km.
 
Kopenhaga
Zieleń zagospodarowana równocześnie z budowa apartamentowców
Leon Krier postuluje także dość radykalne zmiany organizacyjne i przestrzenne na terenach miejskich, prowadzące przede wszystkim do jego zróżnicowania jednolitej aglomeracji miejskiej z wyraźnym centrum na niemalże autonomiczne dzielnice, co w uproszczeniu może doprowadzić do zaniku potrzeby ciągłego przemieszczania się ludzi i towarów. Warto zastanowić się nad taką wizją przyszłości, pamiętając także o realnych możliwościach radykalnych zmian urbanistycznych w miejscach, w których żyjemy. Dzielnica Amager w Kopenhadze ma szansę stać się właśnie taka...
Kopenhaga
Makieta przyszłej postaci dzielnicy Amager
Podobnie głęboko humanistyczna jest druga z moich aktualnych lektur, książka Charlesa Montgomery "Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta" (opinia tutaj). Ta książka, w zasadzie pozytywna w swojej wymowie, pokazuje jak mieszkańcy miasta mogą mieć realny wpływ na jego kształt, na zmiany, na uczłowieczenie ulic, placów, dzielnic czy całych miast.
Kopenhaga
Rodziny gęsi z młodymi, rodziny ludzi z dziećmi
Jedną z ciekawych tez, wynikających z badań socjologicznych, którą przywołuje autor, jest niezbędność w miastach "przyrody w niewielkich dawkach". Okazuje się bowiem, że większość mieszczuchów mija duże parki, wcale do nich nie zaglądając. Czasem mnie to nie dziwi! Z przyjemnością jednak, korzystamy z niewielkich skwerów, mikroparków, czy nawet odnajdujemy przyjemność przy zielonych elewacjach budynków, które pojawiają się i u nas. Wartościowe są nawet najmniejsze "wtręty zieleni" w postaci choć najmniejszego skweru, który staje się zieloną enklawą w centrum miasta. Często, jak widzę, powstające w polskich miastach enklawy nie oferują niczego "do zrobienia" są tylko do oglądania. Nie można usiąść, wejść na trawnik, dotknąć. Powstają piękne kompozycje do podziwiania, a zupełnie nie o to chodzi! Poniżej dwa zdjęcia doskonale to obrazujące: zieleń wokół budynku ratusza w Aarhus, w Danii.
Aarhus Dania
Niedawno odnowione zróżnicowane nasadzenia w centrum Aarhus
Podobne klomby pojawiają się w lepszej lub gorszej stylistyce (w domyśle z mniejszym lub większym udziałem kostki) przy okazji renowacji polskich ryneczków, ratuszy, placyków itd. Tutaj warto zwrócić uwagę na harmonię między sylwetką drzew, umiejscowieniem rzeźb a rysunkiem wieży ratusza. Swoją drogą, należy dodać, że ratusz w Aarhus, wybudowany w latach 1938-1942, według projektu Arne Jacobsena, jest uznawany za jeden z najdoskonalszych modernistycznych budynków publicznych. Powodem uznania jest m.in. doskonałość proporcji a jednocześnie ludzka skala realizacji.
Aarhus Dania
Ratusz w Aarhus "ikona" modernizmu duńskiego

Zieleń Krakowa - 60 lat później

Na moją półkę wróciła z zesłania w piwnicy dawna pozycja, opisująca zieleń miejską w zupełnie innym ujęciu. To nadszarpnięta zębem czasu "Zieleń Krakowa" - pod redakcją Jerzego Dobrzyckiego, wydana w roku 1955, opatrzona urokliwymi czarno-białymi fotografiami. Oczywiście, można uśmiechnąć się ze stosowanej w niej stylistyki, socrealistycznego rozmachu, centralnego planowania, założeń stworzenia Nowej Huty jako idealnego miasta itd. Można jednak wychwycić pomysły na zapewnienie w Nowej Hucie "znacznych partii ogrodów działkowych", a także osadzenie terenów zieleni w szerszych zbiorowiskach. "Zespoły zieleni otaczające miasto będą związane poprzez łąki i pola uprawne z większymi terenami leśnymi". Udało się to, czy się nie udało, plany były dalekosiężne, patrzymy na te plany z perspektywy 60 lat, które minęły od wydania książki.
Kraków, planty
Niezmienne od lat Planty w Krakowie
 
Jej przesłanie jest jakże podobne do współczesnych urbanistów, o których pisałam powyżej.
"Wymienione prace, obejmujące budowę (...) terenów zielonych są ogromnie ważnym czynnikiem w tworzeniu mieszkańcom należytych warunków zdrowotnych, zapewniających ludziom pracy regenerację sił, kulturalny wypoczynek i rozrywkę. Realizacja ich pomnoży i wzbogaci piękno miasta."

***

Podsumowując miniony rok, patrząc w rok przyszły, życzmy sobie dużo możliwości "regeneracji sił, kulturalnego wypoczynku i rozrywki" w naszych własnych i odwiedzanych ogrodach!
 
zieleń
Zielona kawiarenka w Ogrodzie Botanicznym w Aarhus: fantastyczny pomysł ze skrzyniami na kółkach! 

A patrząc szerzej - życzmy sobie by nasze w naszym otoczeniu przybywało "wtrętów zieleni"!

 
 

4 maj 2015

Majówka w Kopenhadze - ogrodowo i nie tylko...

Trochę zaskakująco, nie spędziłam majówki w ogrodzie, ale razem z córką wybrałam się na kilka dni do Kopenhagi. Oczywiście, jest to bardzo ciekawe i nowoczesne miasto, gdzie można znaleźć wiele różnorodnych atrakcji. W wolnych chwilach zajrzymy do kilku bardzo ciekawych ogrodów, które odwiedziłam. Pierwsze chwile w Kopenhadze to zaskoczenie, że tak dużo rowerów i tak dużo pięknej zieleni w przestrzeni publicznej.
Kopenhaga
Kwietniki przy parkingu rowerowym: małe jabłonie i wiosenne cebulowe
Poza dużymi kwietnikami i donicami, także klomby przy budynkach są cudownie zazielenione, czy raczej obsadzone kolorowymi cebulowymi w niesamowitej różnorodności.
Kopenhaga
Żywe kolory na rabacie koło ratusza - Kopenhaga
Nie sama botanika biolog żyje, prawda? Jednym z najważniejszych punktów programu była wizyta w fantastycznym akwarium "Błękitny świat" - czyli unikalnej i jednej z największych w Europie kolekcji zwierząt zarówno z mórz tropikalnych jak i chłodnych. Pominę opisy różnych bardzo ciekawych mieszkańców mórz, zostańmy przy dość spektakularnym mięczaku - oto ośmiornica pełznąca po śniadanie...
Kopenhaga akwarium
Karmienie ośmiornicy w akwarium - Kopenhaga
Budynek akwarium jest przykładem bardzo nowoczesnej architektury, która w Kopenhadze ładnie dopełnia starsze, zabytkowe budowle. Tak jak tutaj - nowa część biblioteki zwana "Czarnym Diamentem".
Kopenhaga
Nowoczesny budynek Biblioteki Królewskiej
Odwiedzałyśmy zarówno "pocztówkowe" tradycyjne miejsca spacerów w starej części miasta, jak uliczki przy nabrzeżach...
Kopenhaga
Nyhavn - stare kamieniczki, gwar z restauracji, tłoczno i międzynarodowo
...byłyśmy też w najnowszej części miasta, dopiero tworzonej na terenach po dawnym poligonie.
Kopenhaga
Nowoczesne budynki w najmłodszych dzielnicach Kopenhagi
Wrażeń bardzo wiele, ale tutaj przywołam wkrótce wrażenia około-ogrodowe. W Kopenhadze jest wiele bardzo ciekawych ogrodów, o których opowiem już niedługo...
Kopenhaga
Rabaty z wiosennymi cebulowymi w parku rozrywki Tivoli - Kopenhaga
A jak Wasze majówkowe dni?

21 lut 2010

Zieleń i nie tylko zieleń...

Ciagle w oczekiwaniu na coraz dłuższe dni, coraz jaśniejsze dni, coraz bardziej wiosenne dni...
W oczekiwaniu na zieleń...
W wielu miejscach w ogrodzie mam kompozycje prawie-zielone, czasem szaro-zielone, czasem złoto-zielone.
Jest wiele roślin dekoracyjnych nawet bez kwiatów. O liściach w kropki, w paski, w plamy albo różnokolorowych.

Więc nie tylko zieleń, ale także złoty, szary, bordowy.
Liście szorstkie, mechate, równowąskie i szerokoklapowate.
Cudowna romaitość. Nieskończone możliwości komponowania.
Już niedługo będą znowu z nami...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...