Pokazywanie postów oznaczonych etykietą werbena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą werbena. Pokaż wszystkie posty

13 sie 2016

Jeszcze inna werbena...

Ostatnio dużo pisałam o werbenie patagońskiej (Verbena bonariensis), która od kilku sezonów stała się królową naszych ogrodów w drugiej połowie lata. Moim zdaniem ten gatunek doskonale uzupełnia letnie, kwiatowe kompozycje.
Tak jak powyżej, na przykładowej rabacie w sklepiku przy szkółce w Ciechanowie (więcej werbenowych inspiracji tutaj - klik). Podziwiając rabaty w tym ogrodzie pokazowym zwróciłam uwagę na nieco mniej dekoracyjny gatunek - werbenę oszczepowatą (Verbena hastata).

Werbena oszczepowata - czy znasz?

Werbena oszczepowata ma dosyć podobny pokrój do werbeny patagońskiej, dorasta troszkę niżej - do ok. 1 metra, a na szczycie silnych kanciastych pędów pojawiają się podłużne kwiatostany. Na ich szczycie, stopniowo otwierają się niewielkie kwiatuszki, prawie identyczne jak u werbeny patagońskiej.
 
Ten gatunek werbeny jest w naszych warunkach byliną, zimuje bez problemu i zazwyczaj daje liczne siewki. Najlepiej mu będzie w miejscu raczej słonecznym i w towarzystwie delikatnych, niższych roślin. W Ciechanowie posadzono go blisko floksów o mocnych kolorach, które moim zdaniem zaćmiły delikatniejszą werbenę... Na tej rabacie można ładnie zobaczyć porównanie obu gatunków werbeny. Oszczepowata jest niższa i bardziej rozgałęziona, patagońska- wyższa i ma mniej okrągłych kwiatostanów .
 
 

Werbena oszczepowata w moim ogrodzie

W poprzednim sezonie udało mi się kupić sadzonki werbeny oszczepowatej. Posadzone na mojej rabacie kwiatowej, przezimowały bez problemu. Rosną pomiędzy peoniami, dzięki czemu ich kwiatostany wystają ponad liście peonii. Są jeszcze niewielkie i nie przyciągają uwagi tak bardzo jakbym chciała. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będą bardziej spektakularne.
 

 
W sprzedaży można znaleźć aż trzy różne odmiany: Rosea - o lekko różowych kwiatach, Alba - biała i Blue Spire - niebieska, przypominająca trochę przetaczniki kłosowe. Ja na razie mam dwie pierwsze i choć różowa ma większe kwiatostany to biała bardziej mi się podoba.
 
 
Ciekawa jestem jakie Waszym zdaniem jest najlepsze towarzystwo dla tego gatunku werbeny? Moim zdaniem - raczej spokojne, zielone, naturalistyczne...
 
 
W warunkach naturalnych, werbena oszczepowata rośnie na preriach, na brzegach rzek i nieużytkach wielu stanów USA. Łatwo przystosowuje się do podłoża o gorszej jakości, choć najlepiej jej będzie na w miarę słonecznym i nie wyschniętym stanowisku. Podobnie jak werbena patagońska, także oszczepowata jest chętnie odwiedzana przez różne gatunki owadów pożytecznych, natomiast jest unikana przez szkodniki (uff!). W wielu rejonach USA jest to gatunek inwazyjny, gdyż jego gorzki smak sprawia, że nie zjadają go roślinożercy.
 
 
Ciekawa jestem, czy znacie tę werbenę? Jest unikalna ze względu na kształt kwiatostanów, a ponadto zimuje i z roku na rok rozrasta się coraz silniej. Więc jak, kto zaprosi ją do siebie?
 


6 sie 2016

Werbenowe inspiracje 2016...

Poszukując inspiracji werbenowych i floksowych pojechaliśmy do jednego z najpiękniejszych ogrodów kwiatowych w okolicy Warszawy...
Niektórzy ogrodnicy pewnie znają ten ogród pokazowy, inni mają do niego zbyt daleko, albo jeszcze nie wiedzą gdzie jest tak pięknie:
To ogród przy szkółce państwa Szmitów w Ciechanowie. To ogród doskonale skomponowany i utrzymany. Ogród marzeń i nieskończonych inspiracji...

Można powiedzieć, że każdy fragment rabaty jest wzorcowy. Dla nas najciekawsze były fragmenty kwietne, na których z wielu gatunków bylin, z niewielkim dodatkiem krzewów wyczarowano doskonałe kompozycje. Jak widać, werbena sprawdza się doskonale w tak różnych zestawieniach, że każdy może znaleźć coś dla siebie...
Chociaż ja najbardziej lubię takie wielokolorowe, kwietne rabaty, to doceniam różnorodność zastosowań werbeny.
Piękne, stonowane kompozycje z lekko szarymi trawami, z odrobinką metalowych dekoracji...
Spokojne, eleganckie floksy, agastache i trawy - zestaw obłędnie pachnący i przywabiający owady...
Werbena na brzegu rabaty, też wygląda ciekawie. Jeśli jej kanciaste gałązki będą odsłonięte, dodają lekkości kompozycji. Warto zwrócić uwagę, że nie wymagają podpór!
 
A jeszcze jedną zaletą werbeny jest motylowość, trudno nie patrzeć na te kolorowe drobiazgi korzystające z dobrodziejstwa kwiatów!
Myślę, że werbena sprawdzi się wielu różnych zestawach ogrodowych. Tak jak tutaj- w ogrodzie nawiązującym do angielskiego, ale także i w wersji bardziej nowoczesnej...
Wszyscy będą zadowoleni: i my i owady. A gdyby ktoś nie znał ogrodów i szkółki w Ciechanowie, to gorąco polecam!
 
Szkółka państwa Szmit - tutaj wszystkie informacje (klik). My dojeżdżamy od strony drogi 7, skręt w Glinojecku, a potem dość zaskakujący dojazd do szkółki w Pęchcinie. Ważne: płatność gotówką, nie ma kawiarenki, ale jest ogrom roślin!
 

4 sie 2016

Werbena patagońska - inpiracje...

Zachwyciłam się werbeną patagońską dwa sezony temu. Wydawała mi się trudnym do zdobycia rarytasem. Szczęśliwie kupiłam najpierw dwie roślinki, potem obsypałam z nich nasionka i miała kilkanaście... W ubiegłym roku obsypałam nasionka z tych kilkunastu i mam werbenowisko... Nasze siewki dopiero zaczynają kwitnienie, ale zobaczcie jak cudownie wygląda werbenowisko na jednej z rabat na Polach Mokotowskich w Warszawie...
Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy ją mieć, to najlepszy moment, żeby je porzucić i rozejrzeć się za werbeną. Raz zaproszona do ogrodu, będzie się wysiewać i zostanie z nami na kolejne lata.
Można ją dodawać do rozmaitych rabat, jak widziałam w ubiegłym roku w ogrodzie pokazowym (tutaj-klik). Można zostawić samodzielnie i ten wariant podbił moje serce w tym roku!
 
Werbena ma wiele dość kanciastych, prawie bezlistnych pędów, które pochylają się na wietrze. Taka rabata jest bardzo dynamiczna w formie, choć w zasadzie jednolita kolorystycznie...
To co jeszcze uwielbiam w werbenie - to jej atrakcyjność dla owadów. W każdej chwili unoszą się przy niej pszczoły, trzmiele i rozmaite motyle. O, tak jak na moich młodych kwiatkach:
A jeśli jeszcze ciągle rozważasz, czy na pewno chcesz mieć u siebie werbenę, to zajrzyj do późno jesiennych zdjęć z ubiegłego roku (tutaj-klik), uschnięte badylki werbenowe też są cudne!
Porzućmy jeszcze myśli o listopadowym szronie, przed nami dwa miesiące kwitnienia tej cudownej rośliny...
 
A zatem, czas rozejrzeć się za werbeną, aby zachwycić się nią u siebie!
 

1 gru 2015

Szarość jesienna w listopadowym ogrodzie...

Druga połowa listopada jest szara i smutna, tak jak zwykle wygląda listopad. Opadły już ostatnie liście, zgrabiliśmy je na rabaty gdzie tworzą ciepłe przykrycie dla bylin. Większość bylin została nie przycięta, pozostawiam pędy i zaschłe kwiatostany jako niższe i wyższe badylki w dość jednorodnym zestawie kolorystycznym...
blog ogrodowy
Werbena patagońska - sprawdziła się w tym roku!
Bardzo cieszę się z badylków werbenowych. W tym sezonie kilka niewielkich krzaczków werbeny patagońskiej stworzyły wysokie, porozgałęziane zarośla w wieloma, małymi kwiatostanami. Zostawiam je do wiosny, a wiosną obsypuję z nich nasiona w tym samym miejscu i wyrzucam roślinę macierzystą, która nie zimuje. Mam wtedy małe werbenki na przyszły rok i wszystko zaczynam od początku.
blog ogrodowy
Werbena patagońska dekoracyjna także po kwitnieniu
Oczywiście, można jesienią przyciąć pędy bylin, zostawiając na rabatach tylko ich części podziemne. Ja zazwyczaj pozostawiam wszystkie rośliny aż do marcowych, wiosennych porządków. Także do wiosny zostawiam pędy na powojnikach, które będą przycięte wczesną wiosną. Być może przycięcie ich teraz wprowadziło by na rabaty więcej porządku, ale ja wybieram bujna obfitość i malowniczy chaosik.
blog ogrodniczy
Pędy powojnika przewieszają się na płocie
Podobnie do wiosny pozostawiam róże okrywowe, który kwitły jeszcze dwa tygodnie temu. Tak ciepłe zimy jak ostatnia pozwalają na bezproblemowe ich przezimowanie, nawet bez okrycia.
blog ogrodowy
Liście różny i lawendy długo zachowują kolor

Nocne przymrozki i niewielkie opady śniegu nie zniszczyły ich liści. To ciekawe, że już drugi rok z rzędu, mają prawie zimozielone liście.
Dekoracyjne do późnej jesieni hortensje, powoli tracą płatki. Zostają z nich jedynie szypułki, bezbarwne i nadal dekoracyjne.
blog ogrodowy
Była hortensja
Także w szarości listopadowej można odnaleźć drobne skarby, które ciągle cieszą oko. Krótkie grudniowe dni sprzyjają raczej spędzaniu czasu w domu, z kotem i książką przy kominku... Ale to już będzie następna opowieść...

22 sie 2015

Jeszcze werbena patagońska... inspiracje z ogrodu pokazowego...

Pisałam już o moim tegorocznym zachwycie werbeną patagońską (Verbena bonariensis) w postach tutaj i tutaj. Jest to cudna roślina, kwitnąca obficie pomimo wielkiej suszy. Obecnie coraz łatwiejsza do kupienia, jako nasiona lub sadzonki wiosna, a nawet teraz, już jako kwitnąca dojrzała roślina. Przy normalnych zimach, w większości Polski, werbena nie przezimuje, ale naprawdę warto zebrać nasiona, albo wiosną kupić ją znowu.
Odwiedziłam ostatnio jeden z najpiękniejszych polskich ogrodów pokazowych, znany Wam na pewno z różnych mediów, przy szkółce pp. Szmitów w Pęchcinie koło Ciechanowa. Przywiozłam kolejne inspiracje do zastosowania werbeny w swoim ogrodzie w kolejnych sezonach.
Jak widać doskonałym pomysłem jest posadzenie kilku roślin blisko siebie, tak by ich dość sztywne pędy mogły stworzyć gęstą plątaninę z fioletowymi kwiatostanami na różnych wysokościach.
Krzaczki werbenowe są na tyle delikatne, że nawet posadzone z przodu rabaty nie zasłaniają innych roślin, a przeciwnie, dodają lekkości do "pierwszego planu". Tutaj werbena przy białym pięciorniku i hortensji ze zwartymi kwiatostanami.
Można werbenę umieścić w towarzystwie roślin o podobnej kolorystyce: jeżówek, floksów, z dodatkiem biało-zielonych hortensji. Można dodać trochę kontrastu, sadząc przy floksach amarantowych i dodając dwukolorowe dalie.
Można uspokoić kolorystycznie kompozycję, skupiając się na wysmukłych kształtach. Tutaj: werbena, perowskia i miskanty z białymi paskami na liściach.
Można też posadzić ją przy trawach o cieplejszym, złotawym odcieniu, jak poniżej. Przyznam, że to zestawienie bardzo mi się podoba, choć można je uznać za trochę chaotyczne...
 
... chaotyczne lub bogate w różnorodności jest także takie zestawienie: z wieloma kolorami bylin. Są tu kolorowe floksy, rudbekie, dzielżany. Tak, tak lubię...
Poza tym, że jest to roślina ładna, należy także do przywabiaczy owadów. Zawsze, nad kępą werbeny krzątają się motyle i trzmiele.
 
To jak, czy jest ktoś kto oparł się urokowi werbeny? Czy wszyscy wpisali ją na listę wiosennych zakupów?
A o tym co kupiłam w szkółce, następnym razem!

9 sie 2015

Upalny wieczór na rabacie z werbeną...

Jest upalnie, pomimo podlewania wiele roślin gotuje się na słonecznych rabatach. Werbena patagońska, o której pisałam tutaj doskonale sobie radzi w takich warunkach. Zarówno sadzonki jak i moje własne siewki, ładnie się rozkrzewiły i mają mnóstwo kwiatostanów.
Przez cały dzień uwijają się na nich różnorodne gatunki owadów. Wieczorem tworzy się prawdziwy teatr cieni...
A w ciągu dnia, mamy prawdziwie owadzią rabatę...
 
Zestawione razem jeżówki, lilie, floksy i werbena tworzą mieszankę przywabiaczy owadów i doskonale znoszą upały!
Wśród jednorodnych jeżówek, zdziwiła mnie taka kuleczka, nie pamiętam czy sadziłam ją tu w ubiegłym roku, pewnie tak...
I tylko ciemna róża, upiekła się, choć rano miała jeszcze piękne kwiaty...
Podlewamy rabaty, dbamy o wodę dla psów, ptaków i owadzików... marzymy o urlopie, to jeszcze tylko dwa dni...
A jak u Was w ogrodach w te upalne dni?

4 lip 2015

Werbena patagońska - od niedawna z nami...

W ubiegłym roku w wielu aranżacjach, programach TV, na zdjęciach i na blogach, w drugiej połowie lata, królowała werbena patagońska (Verbena bonariensis). Kusiło mnie, żeby posadzić ją w naszym ogrodzie.
Ten gatunek werbeny w naszym klimacie raczej nie zimuje. Można próbować przechować ją w dużej donicy, można okrywać na zimę, ale nie mamy gwarancji powodzenia, zwłaszcza w chłodniejszych rejonach Polski.
Mój kupiony w pełni kwitnienia ubiegłoroczny okaz, nie przezimował, ale wokół szczątków rośliny zauważyłam małe siewki. Już jako kilkucentymetrowe drobiazgi mają liście jak dorosła roślina, łatwo je więc rozpoznać i nie wypielić.
Jak widać, siewki werbeny mają podłużne, ząbkowane liście z wyraźnym unerwieniem. Na razie mają ok. 10 cm wysokości, ale szybko wyciągają się w górę.
Poza moim "przychówkiem" mam też nowe werbeny, kupione w maju i posadzone na rabacie fioletowo-różowej, jesiennej. Te egzemplarze mają już ponad metr wysokości i zaczynają otwierać pierwsze kwiaty.
Werbena patagońska ma kwiatostany zawsze w jednym kolorze: blado fioletowo-wrzosowo-różowe. Pojedyncze kwiatostany są mniejsze niż u werben doniczkowych, ale roślina rozgałęzia się regularnie i dzięki temu daje efekt różowych plamek ponad rabatą. Można wzmocnić go sadząc wiele egzemplarzy koło siebie.
Ja posadziłam w dwóch różnych miejscach po dwie rośliny. Już widać ile jeszcze kwiatostanów będzie na wszystkich bocznych pędach! Poniżej wersja bardziej artystyczna...
Werbena patagońska jest bardzo wartościową rośliną na rabatach. Łączy dwie skrajności: jest wysoka i kwitnie obficie, a jednocześnie nie dominuje w kompozycjach. Zaczyna kwitnienie teraz i kwitnie aż do październikowych chłodów. Z tego względu zazwyczaj sadzona jest na rabatach z roślinami kwitnącymi w drugiej połowie lata. Doskonale wygląda jako dopełnienie kompozycji z ciężkimi hortensjami, ale będzie jej dobrze także wśród traw, astrów i jeżówek.
W naszym ogrodzie, werbeny są dodatkiem do niedawno założonej rabaty jesiennej. Rosną wśród jeżówek, miskantów i hortensji.
Wzdłuż płotu posadziłam trzy kępy białoobrzeżonych miskantów i rząd jeżówek w różnych odcieniach różowego i białych. Lubię kontrast między wąskimi liśćmi traw i koszyczkami kwiatostanów jeżówek. Jak widać, w tym roku, także i jeżówki już zaczynają kwitnienie.
 
W pierwszej części lata kwitną tam jeszcze szałwie, czosnki i róże, co tworzy bogate zestawienie. W ostatnich dniach, róże są zwarzone od upału, ale i tak dzielnie kwitną obficie. Zdecydowałam się na odporną odmianę róży okrywowej Lipstick, o różowych kwiatach z kontrastowym białym oczkiem.
 
Ta rabata powstała w miejscu, gdzie niegdyś rosły chorujące drzewa owocowe, które zdecydowaliśmy się wyciąć. Od dwóch sezonów tworzę tam rabatę kwiatową, głównie bylinową, w miarę atrakcyjną przez cały sezon. Jest ona zorientowana w taki sposób, że równie ładnie wygląda od naszej strony, jak i od ścieżki, gdyż moje spacerujące z psami sąsiadki lubią widzieć co u kogo kwitnie... Mamy więc werbenę i w moim ogrodzie i u sąsiadek, wymieniamy się uwagami, w którym ogrodzie werbena jest wyższa i bardziej kwitnąca...
A skoro dziś cała opowieść kręci się wokół tej ciekawej rośliny to...
Pozdrawiamy gorąco, wokół słychać regularnie pracujące podlewacze, które podlewają nie tylko werbeny w naszych ogrodach...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...