W ubiegłym roku w Łazienkach Królewskich stworzono nowe kompozycje roślinne w tzw. Ogrodzie Holenderskim. Bardzo mi się podobają, dlatego odwiedzam je co kilka tygodni aby podziwiać zmieniający się jak w kalejdoskopie kwietny dywan...
W maju na dywanie królują tulipany...
|
Nie jest łatwo tak skomponować wielobarwne nasadzenia, aby nie było w nich chaosu. Tutaj, wiele odcieni fioletowo-różowych tulipanów jest idealnie dopasowanych nie tylko do siebie, ale także do niskich okrywowych bylin tworzących ramę tej rabaty.
| Tulipany i niskie byliny |
W poszczególnych częściach kompozycji, nieznacznie zmienia się dominujący kolor kwiatów. Od bardzo ciemnych, nasyconych fioletów przechodzi stopniowo do bladych, pastelowych róży...
| Niskie floksy i trawy wypełniają wolne miejsca |
Nasadzenia roślinne, choć wielokolorowe, nie konkurują ze spokojną, klasyczną architekturą. Rzeźby i mała architektura ogrodowa są dobrym uzupełnieniem do tak bogatej rabaty.
| Idealna równowaga między spokojem architektury i żywymi kolorami roślin |
W zacisznej i cienistej części rabaty posadzono różaneczniki, które obsadzono wielokolorowymi kwitnącymi bylinami i roślinami cebulowymi. Wyglądają ponad nimi jak pastelowe, delikatne obłoczki zanurzone w mgiełce z błękitnych kwiatków.
| Mistrzowskie zestawienie form i kolorów |
Niezależnie od obejrzenia całości kompozycji, warto z bliska zobaczyć zestawienia kolorów tulipanów i czosnków, które tworzą wspaniałą układankę...
| Za chwile zakwitną czosnki... |
Trudno zdecydować się, czy bardziej warte podziwu są rośliny czy dzieła sztuki...
Za kilka dni, kompozycja zmieni się, przyjdę więc ponownie aby ją obejrzeć.
Moje wrażenia z ubiegłego roku znajdziesz tutaj.
Opis koncepcji Ogrodu Holenderskiego jest tutaj.