Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2020

Paryżanka

Dziś dla odmiany zupełnie coś innego. 
Dużo już paryżanek widziałam, ale tylko w necie. Zapragnęłam mieć swoją.
No to zrobiłam.

Nici wydawały się być cienkie to połączyłam dwie. Zaczęłam szydełkiem 3,5 ale po zrobieniu dużej części siatki stwierdziłam, że to nie to.
 Sprułam.


Potem już poszło. Szydełko 4 okazało się być odpowiednie i w ciągu jednego dnia paryżanka powstała.


By było jeszcze ładniej zrobiłam szydełkiem różyczkę.


Dzisiaj po wyprawie do lekarza znowu usiądę do papierów, chyba znowu będą to kopertówki :-)

niedziela, 3 listopada 2019

Powrót do szydełka.

Dawno nic nie szydełkowałam, brakowało mi tego.
 Ze sprutego sweterka, który zrobił się dla mnie troszkę za mały powstał "nowy" .






Już go lubię :)

środa, 25 września 2019

Wracam do żywych.

Tak właściwie to wracam do blogowania i papierów. We wrześniu nie zrobiłam jeszcze ani jednej kartki.
 No cóż, nie chciało mi się.
Na ostatnim weekendowym wyjeździe pozbyłam się wszystkich kartek świątecznych, trochę rozdałam, trochę sprzedałam :-)
Zaczynam więc od zera, a potrzebuję co najmniej 35-40 kartek.

W sobotę pojechałyśmy z koleżankami do Ani i jej Glinianej zagrody w Czystej. Koleżanka zaprosiła nas na grilla i warsztaty. Pobawiłam się w glinie. Zrobiłam tylko drobiazgi na kolczyki, fajnie się gadało.
Wieczór i noc spędziłyśmy w Retowie w zagrodzie agroturystycznej Retrodom
Iwona ugościła nas cudownie. 

A wszystko to związane było z  tym, 
że zostałyśmy zaproszone przez członkinie Stowarzyszenia Słowiniec do udziału w Festiwalu Słowińskiego dzieła, który odbył się niedzielę  w Smołdzinie.
Oj działo się działo, my przędłyśmy.

Jakiś czas temu zrobiłam dla koleżanki wg jej pomysłu ramkę na pieniądze. Nie mam jej zdjęcia, ale pieniądze przeznaczone były na wycieczkę do Paryża.
Wczoraj dokończyłam następną ramkę, dla przyszłej emerytki. Za bardzo nie mogłam poszaleć, bo ramka też była prezentem i nie mogłam nic na nią naklejać.


Pieniądze które włożyłam w ramkę nie są prawdziwe :-) będą wymienione.

Bardzo wszystkim dziękuję za komentarze.
Pobyt w Trzęsaczu na warsztatach u Cynki jest nie do zapomnienia.

sobota, 6 lipca 2019

Wymiankowe zakładki

Trwa wymianka zakładek na rogatym blogu . Moją parą wymiankową jest Kigabet.


Dostałam od niej takie śliczne zakładki ( jedną ekstra ;-)

przód zakładek

druga strona


Na dodatkowe przydasie nie umawiałyśmy się, Kinga jednak podarowała stempelek, tekturkę i malutką karteczkę z mottem


Ja też wysłałam Kindze dwie zakładki, świąteczną 


Troszkę mam wrażenie, że w przypadku tej zakładki pomyliłam ją w czasie robienia z tagiem ;-)


 i drugą, nieświąteczną ;-)



 I jeszcze zdjęcie obydwu razem 


Dołożyłam kartkę z życzeniami.

Dla mnie wymianka była świetna. Podglądając zakładki, które otrzymałam od Kingi spróbuję zrobić podobne. Może się uda ;-)

wtorek, 25 czerwca 2019

Co robiłam, gdy nic nie pokazywałam ?

Na wyjazdy trudno zabierać papiery. Szydełko i nici łatwiej jest zapakować.
Tym razem wyciągnęłam Aidę 20/50gi w ślicznym jasno niebieskim kolorze i powstały trzy serwetki.Wzory do nich znalazłam w gazetce Diana robótki Okienne zawieszki 3 2019 .




Serwetki nie blokowane nie prezentują się dobrze.
 Powstaną z nich łapacze snów, gdy kupię kółka. Może we Wrocławiu będę miała czas i odwiedzę sklep HobbyCentrum.
Potem będę szukała dla nich właścicieli.

Dla siebie robię łapacze wg takich samych wzorów  tylko z grubszych nici.


 Zrobiłam dopiero jedną ;-) Robię je z nici ze starych zapasów.


Jadę do Wrocławia na 17 DWC. 
Tym razem zapisałam się tyko na trzy warsztaty, jeden dziennie ;-)
Relację zdam po powrocie.

sobota, 20 kwietnia 2019

niedziela, 24 marca 2019

Wisior

Już nieraz pisałam, że lubię poznawać nowe , dla mnie nowe, techniki rękodzielnicze.
Tym razem poszłam na spotkanie, na którym robiąca cudną lutowaną biżuterię instruktorka wtajemniczała nas w sposoby jej wykonania. W bardzo małej grupie ( 4 dziewczyny łącznie z instruktorką) dobierałyśmy kamienie, lutowałyśmy aż każda z nas zrobiła wisior.
Mój wygląda tak.




Szkoda, że nie mam na razie możliwości ćwiczenia się w lutowaniu ;-)
Spodobało mi się to.
Jak tylko będę miała okazję,  jeszcze raz być na takim spotkaniu skorzystam z niej!
Naszą instruktorkę, Beatę Topolińską znam ze spotkań w Swołowie, a nasze spotkanie odbyło się w Centrum Szkoleń Metodis.

piątek, 14 grudnia 2018

Wianek, dwa wianki.

Na drzwiach mojego mieszkania zawisł wianek zrobiony kilka lat temu przez moją córkę. Poodpadały orzeszki, szyszki i lekko sfatygowany leżał u syna w szafie. Odświeżyłam go, dodałam to i owo. Dużo na nim orzechów, ale już wiem gdzie mam ich zapas ;-)





Drugi wianek leży na stole





Zrobiłam go z gotowej bazy zakupionej w sklepie budowlanym. Dodałam ozdoby zrobione z masy do wycisków i z zimnej porcelany, kilka szyszek modrzewiowych i kuleczki na drucikach.
Może i dużo tych ozdóbek, ale tak mi się spodobało ;-)

wtorek, 13 listopada 2018

Warsztaty z Artimeno

To już czwarte warsztaty organizowane przez grupę Wsparcie na starcie.
Tym razem robiłyśmy blejtram Bożonarodzeniowy pomysłu Kasi, projektantki Artimeno.
Oryginał śliczności :-)
Mój wygląda tak !!!


A teraz po kolei wszystkie kwadraty patchworku.







Do buteleczek nasypałam brokat.




Środek wianka sama wymyśliłam. Sarałam się, by był w tym samym stylu co cały blejtram


Zrobiłam też karteczkę.
Warsztaty prowadziła Hania i to dzięki niej powstały te prace.


sobota, 3 listopada 2018

Co mam robić, gdy się nudzę, gdy właściwie prawie nic ze sobą na trzytygodniowy pobyt w szpitalu do pracy nie zabrałam ?
Na szczęście mam gazety.
Zaczęłam więc zwijać rurki, idzie mi coraz lepiej, ale szału nie ma. Pleść właściwie nie umiem, więc zostało naklejanie i robienie choinek. Powstały  trzy. Kleją się następne.





Zrobiłam też pierwszego aniołka z cieniutkiej wełenki. Niestety zdjęcia nie zrobiłam. Już go nie mam, dostała go ulubiona pielęgniarka. Przypomniała mi, że już jednego ode mnie ma.

niedziela, 14 października 2018

Skończona praca !!!

Dlaczego aż trzy wykrzykniki?
Ano dlatego, że po raz pierwszy rozpoczęłam i dokończyłam filcowanie na warsztatach. Warsztaty odbyły się w Metodisie, jak zawsze :-)
W domu pozostało tylko płukanie i suszenie.
Wiem, można się przyczepić do tego i owego, ale ja nie dam o mojej czapce powiedzieć niż złego.
Nasza instruktorka Iwona zmieniła co nieco w kolorystyce zamówionej przeze mnie materiałów do filcowania i ta zmiana wyszła tylko mojej pracy na dobre.
Filcowałyśmy czapki, jedna z koleżanek nie nosząca czapek ufilcowała cudny komin.

A to moja czapka jeszcze przed filcowaniem 
przód
tył
Czapeczka nie jest w paski, to odbiła się forma mojej czapki do układania wiskozy, wełny i dekorów. Każda z nas sama zrobiła sobie formę. Ja mam sporo krótszą niż inne uczestniczki warsztatów. Nie wyobrażam się bym nosiła czapki typu krasnal.





Zdjęcia czapki robiłam i w słońcu i w cieniu a i tak nie udało mi się uzyskać na zdjęciu właściwy kolor czapki.

Zastanawiałam się po co filcuję tę czapkę. 
Już wiem do noszenia, czekam nawet na zimny listopad, no dobrze może być grudzień :-)