Nigdy nie oszczędzam kitów. Nawet gdy nie robię wszystkiego zgodnie z zapisanymi warsztatami to tnę papiery nie myśląc, że może coś zostanie na następne prace.
Jednak zawsze coś zostaje.
Z kitu na zrobienie junk journala zostało mi całkiem sporo. Cały arkusz 30x30,okładka30x30, skrawki papieru i sporo grafik do wycinania.
Oczywiście po zrobieniu świątecznego przybornika też zrobiłam kilka karteczek.
Teraz czas, by otworzyć następne pudełko z niewykorzystanym kitem.