Dzisiaj napiszę o trzech następnych warsztatach .
LO mini czy maxi z
Kingą Bednarz - Zabiegała /kigabet vel Ki/
Kingą Bednarz - Zabiegała /kigabet vel Ki/
LO maxi Kinga uznała za właściwie zakończony
LO mini Kinga kazała dokończyć tzn tu i ówdzie popryskać farbą, innymi słowy dokończyć mediowanie, co niestety jest dla mnie czarną magią.
Moje scrapy zostaną takie jakie są i wcale nie uważam tego za porażkę.
Spróbowałam !!!
Spróbowałam !!!
Kartka bez wykrojnika z Małgorzatą Merder
Kartka bez wykrojnika, bez tuszowania - to nie jest łatwe.
Kwiaty z quillingu z Kasią Wojtasik
Po zeszłorocznym warsztacie u Kasi
postanowiłam, że kwiatki quillingowe zagoszczą na moich pracach.
Niestety w ciągu całego roku zrobiłam ich tylko kilka. Przybyło mi za to
pasków.
Zapisałam się więc i w tym roku na warsztat u Kasi.Obejrzałam jej prace i znowu zapałałam chęcią robienia takich kwiatuszków. Może teraz się uda ;-)
Skręcałyśmy maki, bratki i listki. Kasia skręciła dla każdej z nas po dwa płatki do maka i płatki bratka.
W domu skręciłam drugi mak, resztę popróbuję troszkę później. Będę korzystała z tutoriali Kasi
Te kwiatuszki, to kwiaty Kasi. Najmniejsze z nich od niej dostałam.To właśnie takie chciałabym zwijać .
O dwóch ostatnich warsztatach u Zuzy Gułaj opowiem za jakiś czas. Kończę Travel Journal.
Pochwalę się też jakie zakupy zrobiłam na wyjeździe ;-)
O dwóch ostatnich warsztatach u Zuzy Gułaj opowiem za jakiś czas. Kończę Travel Journal.
Pochwalę się też jakie zakupy zrobiłam na wyjeździe ;-)