Pod takim hasłem po raz kolejny Katarzyna Kędzierska zaproponowała robienie kartek i pudełeczek na prezenty na Boże Narodzenie.
Styczeń był pod hasłem czerwień i brąz.
Pod takim hasłem po raz kolejny Katarzyna Kędzierska zaproponowała robienie kartek i pudełeczek na prezenty na Boże Narodzenie.
Styczeń był pod hasłem czerwień i brąz.
Tworzenie prac z Olgą Bielską z jej papierów i według jej pomysłu to przyjemność. Przed świętami oczywiście wykupiłam zestaw wiosenno - wielkanocny. Nie zdążyłam zrobić wszystkich prac , będę powolutku kończyć zakupiony kit.
Zrobiłam kartkę jajo.
Dwie wiosenno - wielkanocne różowe karteczki
Kartkę pop up
Zajączki całe w kwiatach to prezent od Olgi. Dużo tych zajączków pudełek zrobiłam.
Kartkę tag.
Do zrobienia pozostało jeszcze kilka prac.
Od końca listopada nie wchodziłam na bloga, ale to mój pamiętnik, powinnam go uzupełnić :-)
Zapisuję wszystkie wyjścia, zrobione prace w kalendarzu, łatwiej mi teraz odtworzyć, co działo się kilka miesięcy temu.
Nie napisałam co porabiałam w październiku. I o tym w skrócie :-)
4.10 monotypia - https://www.facebook.com/InkubatorSlupsk, warsztaty prowadziła Iwona Skarzyńska
10.10 Koncert w Filharmonii
12.10 Koncert Familijny w Filharmonii
W samo południe wybraliśmy d0 filharmonii na koncert da dzieci. Cudownie było je obserwować jak uczestniczyły w koncercie i przeżywały to. Przed koncertem był wykład o zachowaniu się w czasie koncertu. Prowadząca przybliżyła też dzieciom ( ja też na tym skorzystałam) trudne wyrazy :-)
15.10 Dom Kultury w Ustce
Rok akademicki UUTW uroczyście rozpoczął się w Domu Kultury.
18.10 transfer - warsztaty odbyły się w Inkubatorze i poprowadziła je Iwona Skarzyńska
19.10 Pokaz strojów historycznych w Bibliotece
Odbyło się spotkanie zorganizowane przez Koło Historii Kultury Materialnej XIX w. "Secesja ". Uczestniczyłam w wykładzie, pokazie mody i warsztatach historycznych
20.10 W Bunkrach Bluchera odbyło się spotkanie integracyjne UUTW
Wykład, potem grochówka, kiełbaska, ciasto i kawa :-)
23.10 SOK, warsztaty tkackie
Na warsztacie "Tęczowe gobeliny" w Manufakturze Emcek utkałam malutką podkładkę pod kubek.
25.10 Objazda, pokaz mody rękodzielniczej
26.10 Multikino
Z koleżankami z UUTW wybrałam się na retransmisję koncertu, podobał mi się bardzo. Szkoda tylko, że zamiast muzyków na przykład saksofonistki, grającego na trąbce czy pianistki oglądałam wzruszoną, płaczącą widownię. W drugiej części koncertu tańczącą widownię. Bardzo nie lubię filmów z wesela, a większość widowni tańczyła tak jak na polskim weselu o godzinie 4:00 nad ranem.
Koleżanka już chyba nie będzie nigdy chciała siedzieć koło mnie, bardzo marudziłam
30.10 Strefa Kobiet decoupage
Od pewnego czasu często uczestniczę w warsztatach zorganizowanych przez to stowarzyszenie. Decoupage troszkę już znam, ale ja na te spotkania chodzę by być z ludźmi :-)
Słoik czeka na dokończenie.
Z większych prac obok sporej ilości kartek , czekoladowników zrobiłam album morski wg projektu Doroty Kotowicz, jest kilka rękodzielniczek których projekty bardzo lubię. dorota do nich należy.
Warsztaty z Ewą Kaak-Constancją to ogromna przyjemność, Zakupiłam warsztaty z Kitem ( zestawem materiałów). Zrobiłam;
mały okrągły albumik
Czasami mimo mierzenia w umyśle kodują się inne cyfry. Tak było i tym razem zrobiłam za duże pudełeczko. Nie zmieściłam je do robionego folia. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zrobiłam pudełeczko na "coś", z notesikami na zapiski.
Zrobiłam rozetki.
To pierwsza specjalna praca w zabawie na Świrach Rękodzieła w lipcu.
Druga praca to wylosowany temat - pudełko i obowiązkowy dodatek - kapsel.
U mnie 50. rocznica ślubu minęła już ponad dwa lata temu. W ostatni weekend świętowaliśmy złote gody u brata.
Główna uroczystość odbyła się w ośrodku Domy Konesera
"Poprawiny" na cudownej rekreacyjnej działce nad jeziorem Skarlińskim. W tym jeziorze w dzieciństwie uczyłam się pływać i spędzałam wszystkie wolne upalne dni lata.
Do życzeń dołożyłam karteczkę.
W takim pudełeczku (zdjęcie robocze, potem pudełko było troszkę przerobione) wręczyłam "przechodni " puchar. Tzn. kieliszek z wyrytym napisem 50 lat, który otrzymali na 50.rocznicę nasi rodzice, a potem ja. Ja się długo nim nie nacieszyłam, ale brat też już w grudniu przekaże go siostrze.
Synowi zrobiłam taką karteczkę, kopertkę.
Na spotkaniu było cudownie.
Powinnam jednak zaplanować dłuższy pobyt i spotkać się z koleżeństwem z ogólniaka.