Nadrabiam zaleglości.
Wyzwanie czerwcowe w Projekcie 12/12 brzmiało ; makatka.
Zupełnie do niczego makatka nie jest mi potrzebna, ale mus to mus. Postanowiłam uszyć ją i później wykorzystać jako pokrowiec na podnóżek.
Fotel inny (też czeka na zmianę obszycia), podnóżek inny dałam mu więc pokrowiec uszyty z resztek zasłon. Miał współgrać z pojemnikiem na piloty i gazety wiszącym na oparciu fotela.
Wszystko było dobrze gdy przycinałam części i przyszpilałam
Gdy szyłam, tez mi się podobało;-)
Jednak po przyszyciu boczków, które początkowo miały być w miodowym kolorze, ale zabrakło 10cm. zauważyłam, że z ilością aplikacji przedobrzyłam.
Na szczęście jest to rzecz, którą łatwo zmienić ;-)))
Mokimoni i Elis witajcie wśród moich obserwatorów;-)))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt 12/12. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt 12/12. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 sierpnia 2012
środa, 22 sierpnia 2012
Na plażę. Gazetki.
Plaża latem dawno mnie nie widziała, ale temat wyzwania sierpniowego w Projekt 12/12 brzmi 'Torba- mata plażowa, lub coś na plażę'
Zrobiłam 'coś na plażę'. Do pracy podeszłam troszkę humorystycznie
Wśród przydasi znalazłam muszelki z dziurką , bazę do bransoletki i sznurek
Zrobiłam bransoletkę na nogę. Do tego przydałaby się spódniczka z trawy ;-) I byłoby można ruszyć na podbój plaż;-)
Spódniczki takiej nie posiadam, założyłam więc bransoletkę na dłoń. Co prawda muszelki troszkę na dłoni wydają się za duże, ale to tak tylko na zdjęciu się wydają ;-)))
Byłyśmy dzisiaj z Przyjaciółką połazić po Jantarze. Zakupów miałam nie robić, zwłaszcza,że karty i portfel zostawiłam w domu.
Jednak zapożyczyłam się i w Empiku kupiłam pierwszy nr 'Dekoracji Ciast" z dodatkami.
Pierwszy nr tylko 4,90, następne będą już po prawie 15 zł. to się nazywa promocja;-)
Dodatkiem były dwa motylki do wykrawania ciastek i składana patera z tektury na mufinki.
Skusiłam się też na zestaw do wyszywania tulipanów.
W zestawie jest gazetka ze wzorem i propozycjami wykorzystania haftu. Zestaw mulin, w każdym moteczku cztery metry muliny i podkolorowana na zielono kanwa.
Bozenas (dobrze dopasowałam blog?) i Ania Koroneczka dołączyły do moich obserwatorów, witajcie!!!!
Zrobiłam 'coś na plażę'. Do pracy podeszłam troszkę humorystycznie
Wśród przydasi znalazłam muszelki z dziurką , bazę do bransoletki i sznurek
Zrobiłam bransoletkę na nogę. Do tego przydałaby się spódniczka z trawy ;-) I byłoby można ruszyć na podbój plaż;-)
Spódniczki takiej nie posiadam, założyłam więc bransoletkę na dłoń. Co prawda muszelki troszkę na dłoni wydają się za duże, ale to tak tylko na zdjęciu się wydają ;-)))
Byłyśmy dzisiaj z Przyjaciółką połazić po Jantarze. Zakupów miałam nie robić, zwłaszcza,że karty i portfel zostawiłam w domu.
Jednak zapożyczyłam się i w Empiku kupiłam pierwszy nr 'Dekoracji Ciast" z dodatkami.
Pierwszy nr tylko 4,90, następne będą już po prawie 15 zł. to się nazywa promocja;-)
Dodatkiem były dwa motylki do wykrawania ciastek i składana patera z tektury na mufinki.
Skusiłam się też na zestaw do wyszywania tulipanów.
W zestawie jest gazetka ze wzorem i propozycjami wykorzystania haftu. Zestaw mulin, w każdym moteczku cztery metry muliny i podkolorowana na zielono kanwa.
Bozenas (dobrze dopasowałam blog?) i Ania Koroneczka dołączyły do moich obserwatorów, witajcie!!!!
czwartek, 31 maja 2012
Świeczka
Świeczka to temat na majowe wyzwanie w Projekcie 12/12 , który ja wymyśliłam .
Zwlekałam z ozdabianiem świeczek, bo właściwie nie miałam pomysłu. Do tej pory zawsze dekupażowałam świeczki na święta.
Zdjęcia świeczki zrobiłam na serwetce otrzymanej wieki temu od Zygfryda. mało go ostatnio na jego blogu, a wielka szkoda.
Tym razem szukałam bardzo delikatnego, najlepiej nie bardzo kolorowego motywu i znalazłam motylki.
Zastanawiałam się czy przyznać się skąd je wzięłam .
A co tam,napiszę;-0
Motylki zostały znalezione w łazience,były na papierze toaletowym u koleżanki;-0
Więc je wzięłam, wydarłam i nakleiłam na świeczkę. Troszkę problemu sprawiło mi rozdzielanie papieru, by została tylko jedna, ta najbardziej wyraźna warstwa.
Niebieski igielnik dołączyła do grona moich obserwatorów, witaj!!!
Dwa słowa wyjaśnienia w sprawie mojej rozdawajki.
W jej skład wchodzą tylko szydełkowe kwiatki , 'szyciowe' zdobycze są moje, nikomu ich nie oddam;-)
Zwlekałam z ozdabianiem świeczek, bo właściwie nie miałam pomysłu. Do tej pory zawsze dekupażowałam świeczki na święta.
Zdjęcia świeczki zrobiłam na serwetce otrzymanej wieki temu od Zygfryda. mało go ostatnio na jego blogu, a wielka szkoda.
Tym razem szukałam bardzo delikatnego, najlepiej nie bardzo kolorowego motywu i znalazłam motylki.
Zastanawiałam się czy przyznać się skąd je wzięłam .
A co tam,napiszę;-0
Motylki zostały znalezione w łazience,były na papierze toaletowym u koleżanki;-0
Więc je wzięłam, wydarłam i nakleiłam na świeczkę. Troszkę problemu sprawiło mi rozdzielanie papieru, by została tylko jedna, ta najbardziej wyraźna warstwa.
Niebieski igielnik dołączyła do grona moich obserwatorów, witaj!!!
Dwa słowa wyjaśnienia w sprawie mojej rozdawajki.
W jej skład wchodzą tylko szydełkowe kwiatki , 'szyciowe' zdobycze są moje, nikomu ich nie oddam;-)
sobota, 19 maja 2012
Uszyłam ...
... torbę uszyłam ;-)))
Nie wykorzystałam magnesików i lamówki. Przydadzą się do czegoś innego ;-)
Na maszynie leżą jeszcze do uszycia paseczki z karabińczykami , do kluczy i telefonu. Będą przyszyte do podszewki.
Dzisiaj jest cudna pogoda. Chciałam jeszcze skorzystać ze słońca przy robieniu zdjęć.
Torbę uszyłam, by wykonać majowe zadanie w Projekcie 12/12.
Do moich obserwatorów dołączyła Dorota.
Witaj, podoba mi się to co robisz, świetnie szyjesz;-)
| przód torby |
| tył torby |
| kieszonki, wewnątrz torby |
Nie wykorzystałam magnesików i lamówki. Przydadzą się do czegoś innego ;-)
Na maszynie leżą jeszcze do uszycia paseczki z karabińczykami , do kluczy i telefonu. Będą przyszyte do podszewki.
Dzisiaj jest cudna pogoda. Chciałam jeszcze skorzystać ze słońca przy robieniu zdjęć.
Torbę uszyłam, by wykonać majowe zadanie w Projekcie 12/12.
Do moich obserwatorów dołączyła Dorota.
Witaj, podoba mi się to co robisz, świetnie szyjesz;-)
sobota, 14 kwietnia 2012
Trampeczki, 12/12.
W marcowym wyzwaniu w projekcie 12/12 udało mi się spóźnić tylko o pół miesiąca ;-)
Podziwiałam na blogu Zdzid śliczne trampki. Dla maluszka, robione szydełkiem.
Wczoraj wieczorem wyciągnęłam wełenki , szydełko i troszeczkę korzystając ze ściągi szydełkowałam.

Pierwszy bucik, ekstra szybciutko się zrobił. Za to drugi, mimo że szydełko, wełna i ilość oczek nie zmieniła się wychodził raz większy, raz mniejszy. Podeszwa mierzy 9 cm, więc różnica 2-3 mm, to duża różnica.
W końcu poddałam się.

Trampeczki robiłam przecież dla samego zrobienia. Takiego maluszka w mojej rodzinie ani wśród znajomych nie ma więc będą sobie leżały.

Robiąc je pomyślałam,że ogłoszę na blogu może ktoś je zechce.
Ale one różnią sie kilkoma milimetrami, więc nie śmiem;-))))
Podziwiałam na blogu Zdzid śliczne trampki. Dla maluszka, robione szydełkiem.
Wczoraj wieczorem wyciągnęłam wełenki , szydełko i troszeczkę korzystając ze ściągi szydełkowałam.
Pierwszy bucik, ekstra szybciutko się zrobił. Za to drugi, mimo że szydełko, wełna i ilość oczek nie zmieniła się wychodził raz większy, raz mniejszy. Podeszwa mierzy 9 cm, więc różnica 2-3 mm, to duża różnica.
W końcu poddałam się.
Trampeczki robiłam przecież dla samego zrobienia. Takiego maluszka w mojej rodzinie ani wśród znajomych nie ma więc będą sobie leżały.
Robiąc je pomyślałam,że ogłoszę na blogu może ktoś je zechce.
Ale one różnią sie kilkoma milimetrami, więc nie śmiem;-))))
Etykiety:
projekt 12/12,
robótki,
szydełko,
zabawy blogowe
wtorek, 7 lutego 2012
Wysłane książki;-)
Wczoraj wysłane, a już dzisiaj dotarły na miejsca przeznaczenia.
Ostatnio nic nie pokazywałam, bo robiłam dodatki do książek. Małe serduszka, ale troszkę czasu zabrały.


Serduszka są prezencikiem i równocześnie odpowiedzią na lutowe zadanie w Projekcie 12/12.
Ostatnio nic nie pokazywałam, bo robiłam dodatki do książek. Małe serduszka, ale troszkę czasu zabrały.
Serduszka są prezencikiem i równocześnie odpowiedzią na lutowe zadanie w Projekcie 12/12.
Etykiety:
candy,
książki,
prezenty,
projekt 12/12,
szydełko
czwartek, 2 lutego 2012
Praca styczniowa.
Poduszkę powinnam pokazać w styczniu. Takie są założenia Projektu 12/12
No cóż ja moją poduszkę do igiełek uszyłam dopiero wczoraj.
Uszyłam po raz pierwszy kurkę materiałową.To taka próba przed Wielkanocą, przy okazji ćwiczyłam patchwork.


Bardzo podniosłyście mnie na duchu komplementując moje pudełeczka.Przed chwileczką pochwalił je Ślubny. Cóż mi więcej do szczęścia potrzeba.
Pudełeczka te i wiele innych drobiazgów do dekupażu kupiłam sobie latem w namiotach w Ustce.
Psioczę na nie,że psują krajobraz, ale nie mogę się powstrzymać i sama też czasami do namiotów wchodzę.Bywają tam śliczne "okazje"
Kupię lakier i po kilkukrotnym polakierowaniu pewnie się do mojego dekupażowania przekonam;-0
Moje wylosowane!
Poczekajcie cierpliwie na przesyłki, obiecuję w piątek wysyłam.Jutro mam spotkanie na UUTW i z Ustki przyjadę późnym popołudniem.
Rozumiem,że nie jest łatwo czekać na obiecane przesylki, sama codziennie zaglądam do skrzynki;-0
No cóż ja moją poduszkę do igiełek uszyłam dopiero wczoraj.
Uszyłam po raz pierwszy kurkę materiałową.To taka próba przed Wielkanocą, przy okazji ćwiczyłam patchwork.
Bardzo podniosłyście mnie na duchu komplementując moje pudełeczka.Przed chwileczką pochwalił je Ślubny. Cóż mi więcej do szczęścia potrzeba.
Pudełeczka te i wiele innych drobiazgów do dekupażu kupiłam sobie latem w namiotach w Ustce.
Psioczę na nie,że psują krajobraz, ale nie mogę się powstrzymać i sama też czasami do namiotów wchodzę.Bywają tam śliczne "okazje"
Kupię lakier i po kilkukrotnym polakierowaniu pewnie się do mojego dekupażowania przekonam;-0
Moje wylosowane!
Poczekajcie cierpliwie na przesyłki, obiecuję w piątek wysyłam.Jutro mam spotkanie na UUTW i z Ustki przyjadę późnym popołudniem.
Rozumiem,że nie jest łatwo czekać na obiecane przesylki, sama codziennie zaglądam do skrzynki;-0
czwartek, 5 stycznia 2012
12/12 w 2011 roku.
Zrobiłam ją dla Kasi i wysłałam razem z Tulanem

Taki zwykły karczoch, ale zrobiony ze wstążki w kratkę. Takie lubię najbardziej;-)
Skończył się rok, a ja nie wywiązałam się ze wszystkich prac w Projekcie 12/12
Niestety nie wstawiłam zdjęcia mojego chustecznika;-( Tym samym wywiązałam się tylko z 11/12 prac wyzwaniowych;-(
Oto one

Wczoraj dostałam przesyłkę od Majaleny
Wpadnijcie do niej, by na ładnym zdjęciu obejrzeć co dla mnie wylosowała;-)
Biżuteria, moim zdaniem bardziej srebrna niż błękitna, co bardziej mi się podoba;-) Delikatna, leciutka jak piórko.
Herbatka, wypijemy ze Ślubnyma;-)
I pomysłowy bukiecik kwiatków na kartce.... to wszystko jest już u mnie( acha, jeszcze
mentosy)


Jeniulko, witaj wśród moich obserwatorów!
Taki zwykły karczoch, ale zrobiony ze wstążki w kratkę. Takie lubię najbardziej;-)
Skończył się rok, a ja nie wywiązałam się ze wszystkich prac w Projekcie 12/12
Niestety nie wstawiłam zdjęcia mojego chustecznika;-( Tym samym wywiązałam się tylko z 11/12 prac wyzwaniowych;-(
Oto one
Wczoraj dostałam przesyłkę od Majaleny
Wpadnijcie do niej, by na ładnym zdjęciu obejrzeć co dla mnie wylosowała;-)
Biżuteria, moim zdaniem bardziej srebrna niż błękitna, co bardziej mi się podoba;-) Delikatna, leciutka jak piórko.
Herbatka, wypijemy ze Ślubnyma;-)
I pomysłowy bukiecik kwiatków na kartce.... to wszystko jest już u mnie( acha, jeszcze
mentosy)
Jeniulko, witaj wśród moich obserwatorów!
Etykiety:
boże narodzenie,
candy,
listonosz,
projekt 12/12,
robótki,
zabawy blogowe
niedziela, 30 października 2011
Zadanie z Projektu 12/12
W Projekcie 12/12 powinnam najpóźniej jutro pokazać uszyty przeze mnie październikowy chustecznik, rozumiecie pora katarów.
A ja dopiero dzisiaj pokazuję wrześniową pracę, miał być piórnik, pojemnik na kredki itp itd.
Mam sporo pisaczków i chciałam uszyć dla nich pojemniczek, piórniczek

Właśnie wybierałam szmatki, gdy do pokoju wszedł Ślubny i stwierdził, że to on potrzebuje koniecznie jakiegoś opakowania do swoich wybijaków ( a może to inaczej się nazywa?)
Wybrał materiał (to nogawka z moich starych spodni)i uszyłam. Postarałam się. Zrobiłam nawet lamówkę;-)


I w taki to sposób moje pisaczki powędrowały znowu do pudełeczka;-)
A ja dopiero dzisiaj pokazuję wrześniową pracę, miał być piórnik, pojemnik na kredki itp itd.
Mam sporo pisaczków i chciałam uszyć dla nich pojemniczek, piórniczek
Właśnie wybierałam szmatki, gdy do pokoju wszedł Ślubny i stwierdził, że to on potrzebuje koniecznie jakiegoś opakowania do swoich wybijaków ( a może to inaczej się nazywa?)
Wybrał materiał (to nogawka z moich starych spodni)i uszyłam. Postarałam się. Zrobiłam nawet lamówkę;-)
I w taki to sposób moje pisaczki powędrowały znowu do pudełeczka;-)
wtorek, 13 września 2011
Coś ze swetra;-)
To jest bardzo maleńkie coś ze swetra;-)
Zadaniem do wykonania w sierpniu w projekcie 12/12 było zrobienie czegoś ze swetra.
Spóźniona jestem bardzo. Dopiero dzisiaj wywiązałam się ze swojego zadania.
Uszyłam ubranko na komórkę, ozdobiłam kwiatkiem z koralikami i tyle;-)
Zadaniem do wykonania w sierpniu w projekcie 12/12 było zrobienie czegoś ze swetra.
Spóźniona jestem bardzo. Dopiero dzisiaj wywiązałam się ze swojego zadania.
Uszyłam ubranko na komórkę, ozdobiłam kwiatkiem z koralikami i tyle;-)
Etykiety:
projekt 12/12,
robótki,
szycie,
wyzwania,
zabawy blogowe
piątek, 22 lipca 2011
Dałam plamę;-( Broszki.
W poprzednim poście pokazałam zdjęcie podstawki.
W kredensie leży stosik serwet, serwetek i podkładek robionych przeze mnie szydełkiem i szytych.
A ja robiłam zdjęcie na sztucznościach;-(
Ale takie właśnie sztuczności sprawdzają się na stole w mojej kuchni. Bez stresu, że plama się w praniu nie spierze mogę przyrządzać wszystkie potrawy na stole bez zdejmowania serwety;-)
Ale to mnie i tak nie tłumaczy ... dałam plamę;-)))
Następna rzecz do wykonania w projekcie 12/12 to broszka.
Wczoraj wieczorkiem ją wydziergałam .

Zrobiłam też drugą broszkę, ze sznurka.
Bardzo trudno robi się ze sznurka na szydełku.

Od razu podam adres ściągi - http://www.liveinternet.ru/users/lenalar1/post176818204/
Dziękuję za cudne komentarze. Dzisiaj poszłam do biedronki, u mnie też już książki niema.
Aneladgam wzór na podstawkę chyba ( z dużym naciskiem na chyba, bo dawno drukowałam) wzięłam stąd klik klik.
W kredensie leży stosik serwet, serwetek i podkładek robionych przeze mnie szydełkiem i szytych.
A ja robiłam zdjęcie na sztucznościach;-(
Ale takie właśnie sztuczności sprawdzają się na stole w mojej kuchni. Bez stresu, że plama się w praniu nie spierze mogę przyrządzać wszystkie potrawy na stole bez zdejmowania serwety;-)
Ale to mnie i tak nie tłumaczy ... dałam plamę;-)))
Następna rzecz do wykonania w projekcie 12/12 to broszka.
Wczoraj wieczorkiem ją wydziergałam .
Zrobiłam też drugą broszkę, ze sznurka.
Bardzo trudno robi się ze sznurka na szydełku.
Od razu podam adres ściągi - http://www.liveinternet.ru/users/lenalar1/post176818204/
Dziękuję za cudne komentarze. Dzisiaj poszłam do biedronki, u mnie też już książki niema.
Aneladgam wzór na podstawkę chyba ( z dużym naciskiem na chyba, bo dawno drukowałam) wzięłam stąd klik klik.
wtorek, 19 lipca 2011
Organizer uszyłam.
Ranek spędziłam przy maszynie do szycia
Przedstawiam Wam mój organizer. Powinnam była go uszyć już w czerwcu. Takie było wyzwanie w projekcie 12/12 na czerwiec.
Skromny, ale taki właśnie jest mi potrzebny.

Kilka kieszonek do powieszenia na oparciu fotela.
Na drobiazgi, by na komodzie bałaganu nie robiły.

Wykorzystałam ozdobny szew, przekonuję się,że moja maszyna troszkę ich posiada;-)
Aplikacje robiłam zwykłym szwem, spodobał mi się ten sposób przyszywania aplikacji.Nikt się tym nie będzie bawił, więc na pewno za szybko się nie wysiepie.
Muszę dopisać skąd wzięłam pomysł(przypomniała mi o tym jm w komentarzu). Oczywiście widziałam taki w IKEA;-)
Zapraszam na moją rozdawajkę;-)))
Witam nowe Obserwujące. Dziękuję za komentarze.
Przedstawiam Wam mój organizer. Powinnam była go uszyć już w czerwcu. Takie było wyzwanie w projekcie 12/12 na czerwiec.
Skromny, ale taki właśnie jest mi potrzebny.
Kilka kieszonek do powieszenia na oparciu fotela.
Na drobiazgi, by na komodzie bałaganu nie robiły.
Wykorzystałam ozdobny szew, przekonuję się,że moja maszyna troszkę ich posiada;-)
Aplikacje robiłam zwykłym szwem, spodobał mi się ten sposób przyszywania aplikacji.Nikt się tym nie będzie bawił, więc na pewno za szybko się nie wysiepie.
Muszę dopisać skąd wzięłam pomysł(przypomniała mi o tym jm w komentarzu). Oczywiście widziałam taki w IKEA;-)
Zapraszam na moją rozdawajkę;-)))
Witam nowe Obserwujące. Dziękuję za komentarze.
poniedziałek, 11 lipca 2011
Sukienusia;-)
Ostatni raz takie maleństwo robiłam jakieś trzydzieści lat temu;-)
Początek robótki pokazałam już przed miesiącem
Dzisiaj z koleżanką zawiozłyśmy sukienkę Jagódce, to dla niej ją szydełkowałam. Ostatni miesiąc miałam z różnych powodów bardzo zajęty, dlatego tak długo to trwało.




Do kompletu zrobiłam opaskę na głowę.
Opaska okazała si e za duża, ale nie będe robiła jeszcze raz.

Opaska ma przypinaną broszkę, kwiatek.

Broszkę tę chyba zgłoszę w projekcie 12/12.
Bardzo dziękuję wszystkim za miłe komentarze;-))
Początek robótki pokazałam już przed miesiącem
Dzisiaj z koleżanką zawiozłyśmy sukienkę Jagódce, to dla niej ją szydełkowałam. Ostatni miesiąc miałam z różnych powodów bardzo zajęty, dlatego tak długo to trwało.
Do kompletu zrobiłam opaskę na głowę.
Opaska okazała si e za duża, ale nie będe robiła jeszcze raz.
Opaska ma przypinaną broszkę, kwiatek.
Broszkę tę chyba zgłoszę w projekcie 12/12.
Bardzo dziękuję wszystkim za miłe komentarze;-))
Etykiety:
projekt 12/12,
różne różności,
spotkania blogerek w realu,
szydełko
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Mało czasu!
Czy już kiedyś skarżyłam się, że doba jest stanowczo za krótka? ( ale nowina)
Chyba tak, ale teraz skróciła mi się jeszcze bardziej, troszkę chorując więcej śpię;-)
I dlatego zawaliłam kilka spraw.
Natalka miała wczoraj urodziny, a ja dopiero wczoraj zabrałam się za robienie notesika. Myszka już wyszyta, wszystko przygotowane. Notesik zrobiłam i liścik do Natalki poleciał;-)

W wyzwaniu, Blogowy karteczkowy roczek nie wyszyłam wzorka i nie zrobiłam karteczki. No i nie pokazałam jej w dniu okazania tj. 25. na swoim blogu;-(
Chciałam tez uszyć piłeczkę w zabawie u Uli, już chyba nie zdążę;-( A takie ćwiczenie maszynowe przydałoby mi się;-)
W wyzwaniu 12/12 nie uszyłam (zrobiłam) organizera;-(
Jest jednak coś co zrobiłam, ale cicho... to tajemnica;-)
Na pocieszenie mam tylko jedną myśl... o wszystkim pamiętałam, więc to chyba nie skleroza tylko brak czasu, wyjazd i choroba;-)
Spojrzałam na kalendarz, powinnam chyba jednak część tych prac do końca miesiąca wykonać!
Serdecznie witam nowe Obserwujące mnie Dziewczyny;-)
Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze!
Beato wchodząc na blog wyzwania 12/12 możesz dokładnie pooglądać prace innych dziewczyn wg tego projektu, możesz też znaleźć tam adres na stronę Syko, z jej tutoriala korzystałyśmy;-) Aplikację robiłyśmy w marcu.
Tkaitko, masz rację na takie zabawy blogowe jak candy trzeba mieć po prostu ochotę.Ja zapisuję się tam, gdzie można zdobyć rzeczy, które ja nie potrafię zrobić, albo przydasie;-)
Masz rację lubię jak się mnie chwali, ale też specjalnie nie robię zdjęć w zbliżeniu, by nie było widać niedociągnięć;-)
Chyba tak, ale teraz skróciła mi się jeszcze bardziej, troszkę chorując więcej śpię;-)
I dlatego zawaliłam kilka spraw.
Natalka miała wczoraj urodziny, a ja dopiero wczoraj zabrałam się za robienie notesika. Myszka już wyszyta, wszystko przygotowane. Notesik zrobiłam i liścik do Natalki poleciał;-)
W wyzwaniu, Blogowy karteczkowy roczek nie wyszyłam wzorka i nie zrobiłam karteczki. No i nie pokazałam jej w dniu okazania tj. 25. na swoim blogu;-(
Chciałam tez uszyć piłeczkę w zabawie u Uli, już chyba nie zdążę;-( A takie ćwiczenie maszynowe przydałoby mi się;-)
W wyzwaniu 12/12 nie uszyłam (zrobiłam) organizera;-(
Jest jednak coś co zrobiłam, ale cicho... to tajemnica;-)
Na pocieszenie mam tylko jedną myśl... o wszystkim pamiętałam, więc to chyba nie skleroza tylko brak czasu, wyjazd i choroba;-)
Spojrzałam na kalendarz, powinnam chyba jednak część tych prac do końca miesiąca wykonać!
Serdecznie witam nowe Obserwujące mnie Dziewczyny;-)
Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze!
Beato wchodząc na blog wyzwania 12/12 możesz dokładnie pooglądać prace innych dziewczyn wg tego projektu, możesz też znaleźć tam adres na stronę Syko, z jej tutoriala korzystałyśmy;-) Aplikację robiłyśmy w marcu.
Tkaitko, masz rację na takie zabawy blogowe jak candy trzeba mieć po prostu ochotę.Ja zapisuję się tam, gdzie można zdobyć rzeczy, które ja nie potrafię zrobić, albo przydasie;-)
Masz rację lubię jak się mnie chwali, ale też specjalnie nie robię zdjęć w zbliżeniu, by nie było widać niedociągnięć;-)
Etykiety:
haft,
komentarze,
listonosz,
marzycielska poczta,
papiery,
projekt 12/12,
różne różności,
wyzwania,
zabawy blogowe
poniedziałek, 23 maja 2011
Wyzwanie majowe!
Zaproponowałam okładkę jako następne wyzwanie w projekcie 12/12.(Już wcześniej zdaje się taki pomysł już padł;-)) Dziewczęta znalazły kursiki, no i robimy. Pierwsza praca już tam jest.
A u mnie?
Najpierw był szalik zakupiony w sklepie drugiej szansy i kalendarz, który otrzymałam od mojego ślubnego. A jak od ślubnego, to wiadomo że żeglarski lub motorowodny... dla mnie niekoniecznie takie klimaty.

Już od grudnia nosiłam się z zamiarem uszycia na niego okładki.I uda się jeszcze w pierwszym półroczu;-0

Pierwsza przymiarka... mnie się podoba.
Cudny materiał, więc dużo wymyślać nie muszę.

Zdjęłam i zastanawiam się szyć ręcznie, czy maszyną. Co dać w środek kwiatka? Guzik?
Idę z kawką na balkon, przemyślę to wszystko;-))) (to było wczoraj o godz 16 )
Szyłam ręcznie, troszkę kleiłam i w ostateczności wyszło tak.
A u mnie?
Najpierw był szalik zakupiony w sklepie drugiej szansy i kalendarz, który otrzymałam od mojego ślubnego. A jak od ślubnego, to wiadomo że żeglarski lub motorowodny... dla mnie niekoniecznie takie klimaty.
Już od grudnia nosiłam się z zamiarem uszycia na niego okładki.I uda się jeszcze w pierwszym półroczu;-0
Pierwsza przymiarka... mnie się podoba.
Cudny materiał, więc dużo wymyślać nie muszę.
Zdjęłam i zastanawiam się szyć ręcznie, czy maszyną. Co dać w środek kwiatka? Guzik?
Idę z kawką na balkon, przemyślę to wszystko;-))) (to było wczoraj o godz 16 )
Szyłam ręcznie, troszkę kleiłam i w ostateczności wyszło tak.
piątek, 15 kwietnia 2011
Zrobiłam wianek !!!!
To mój trzeci wianek;
pierwszy to ten zrobiony jeszcze w 2009 roku
drugi wianek wszyscy znacie, to mój wianek, który teraz właśnie jest w drodze do Madziorka
dzisiaj zrobiłam następny wianek, na wyzwanie 12/12.
Najlepsze jest to,że ten wianek podoba mi się;-)))
Gałązki dostałam z ogródka od szefowej naszej sekcji rękodzieła Władzi;-)
Szarfę kupiłam w Lidlu.
W Biedronce zaś gniazdko.
Powiesiłam na miejscu, gdzie zawsze wisi portret jachtu Zawisza Czarny, wykorzystałam nieobecność Ślubnego i Zawisza poszedł do kąta;-)
I jak Wam się całość podoba?
Nie dziękowałam po kolei wszystkim chwalącym zdjęcia, mnie na nich i moje koszyki.Robię to teraz.
Rosłam od tych pochwał, dziękuję wszystkim, bardzo dziękuję.
Maju, ja nie palę na codzień, ale jak będę w Bydgoszczy lub może Ty w Słupsku, możemy razem zapalić;-)))
Ruthra, już zapraszałam i zaproszenie aktualne, tylko Ślubny wróci to spotkamy się, nie darowałby mi, bo ostatnio nie ma z kim puszczać dymka;-)
Dostałam przesyłkę z przydasiami od PAKMY, słodziutkie są, dziękuję Agato.

Za zgodą Agaty wrzuciłam zdjęcie przydasi zrobione przez nią właśnie;-)))
pierwszy to ten zrobiony jeszcze w 2009 roku
drugi wianek wszyscy znacie, to mój wianek, który teraz właśnie jest w drodze do Madziorka
dzisiaj zrobiłam następny wianek, na wyzwanie 12/12.
Najlepsze jest to,że ten wianek podoba mi się;-)))
Gałązki dostałam z ogródka od szefowej naszej sekcji rękodzieła Władzi;-)
Szarfę kupiłam w Lidlu.
W Biedronce zaś gniazdko.
Powiesiłam na miejscu, gdzie zawsze wisi portret jachtu Zawisza Czarny, wykorzystałam nieobecność Ślubnego i Zawisza poszedł do kąta;-)
I jak Wam się całość podoba?
Nie dziękowałam po kolei wszystkim chwalącym zdjęcia, mnie na nich i moje koszyki.Robię to teraz.
Rosłam od tych pochwał, dziękuję wszystkim, bardzo dziękuję.
Maju, ja nie palę na codzień, ale jak będę w Bydgoszczy lub może Ty w Słupsku, możemy razem zapalić;-)))
Ruthra, już zapraszałam i zaproszenie aktualne, tylko Ślubny wróci to spotkamy się, nie darowałby mi, bo ostatnio nie ma z kim puszczać dymka;-)
Dostałam przesyłkę z przydasiami od PAKMY, słodziutkie są, dziękuję Agato.
Za zgodą Agaty wrzuciłam zdjęcie przydasi zrobione przez nią właśnie;-)))
Etykiety:
candy,
komentarze,
projekt 12/12,
różne różności,
UUTW,
wielkanoc,
zabawy blogowe
poniedziałek, 28 marca 2011
Marcowe wyzwanie.
Aplikacja którą wczoraj uszyłam jest marcowym wyzwaniem na blogu 12/12
Już miesiąc się kończy a ja dopiero wczoraj zebrałam szmatki, wycięłam wzór i zabrałam się za szycie. Już od początku miesiąca wiedziałam,że aplikacja będzie przodem torby letniej.
Nastąpiły przymiarki, najpierw miałam taki pomysł;

Potem troszkę pozmieniałam i obrazek "złagodniał"

I tak już zostało.

Teraz już tylko muszę uszyć torbę. Ale to chyba po świętach ;-)))
Już miesiąc się kończy a ja dopiero wczoraj zebrałam szmatki, wycięłam wzór i zabrałam się za szycie. Już od początku miesiąca wiedziałam,że aplikacja będzie przodem torby letniej.
Nastąpiły przymiarki, najpierw miałam taki pomysł;
Potem troszkę pozmieniałam i obrazek "złagodniał"
I tak już zostało.
Teraz już tylko muszę uszyć torbę. Ale to chyba po świętach ;-)))
środa, 16 lutego 2011
Moja druga łapka;-)
Wykonałam zadanie lutowe w projekcie 12/12
Moją łapkę już pokazałam na naszym blogu, a wygląda ona tak;

Okazało się,że łatwiej poszło mi przyszywanie zrobionej przez siebie lamówki niż tej satynowej, kupionej. Poszłam tez za przykładem moich poprzedniczek i z jednej strony przyszyłam lamówkę ręcznie. Dodałam też guziki,by przykryć miejsce przyszycia zawieszki.
Z tej pracy jestem zadowolona. Coraz bardziej cieszę się ,że zapisałam się do grupy 12/12. Ciekawa jestem co mnie czeka w marcu, co wybierzemy?
Zapomniałam ,że zdecydowałyśmy się na śliczne kwiatki;-)
Moją łapkę już pokazałam na naszym blogu, a wygląda ona tak;
Okazało się,że łatwiej poszło mi przyszywanie zrobionej przez siebie lamówki niż tej satynowej, kupionej. Poszłam tez za przykładem moich poprzedniczek i z jednej strony przyszyłam lamówkę ręcznie. Dodałam też guziki,by przykryć miejsce przyszycia zawieszki.
Z tej pracy jestem zadowolona. Coraz bardziej cieszę się ,że zapisałam się do grupy 12/12. Ciekawa jestem co mnie czeka w marcu, co wybierzemy?
Zapomniałam ,że zdecydowałyśmy się na śliczne kwiatki;-)
wtorek, 15 lutego 2011
Wyzwanie lutowe.
Już połowa lutego, a ja z moją pracą w polu;-(
Zajrzyjcie na 12/12
W lutym szyjemy rękawicę kuchenną w kształcie serca
Wczoraj ją szyłam , prułam i znowu szyłam. Oczywiście miałam duży problem z lamówką.
Kształt rękawicy nie jest łatwy do obszycia(zawijaski)maszynowo. Nie wzięłam pod uwagę możliwości przyszycia lamówki z jednej strony ręcznie.

Dopiero w czasie układania serca do zdjęcia zauważyłam jakie jest puchate.
Na moim blogu pokazuję nawet moje porażki, dlatego jest tu zdjęcie tej rękawicy;-(
Myślałam, rach, ciach i gotowe... niestety zawiodłam się.
Traktuję to szycie jak praktykę, powtórkę z nauki szycia.
Hola, hola, przecież ja jestem samoukiem, o jakiej powtórce z nauki piszę?
Zaraz biorę się za szycie drugiej łapki, bym miała co pokazać na blogu wyzwaniowym;-) Ta się tam nie nadaje, zobaczcie jakie śliczności uszyły inne dziewczyny!
Zajrzyjcie na 12/12
W lutym szyjemy rękawicę kuchenną w kształcie serca
Wczoraj ją szyłam , prułam i znowu szyłam. Oczywiście miałam duży problem z lamówką.
Kształt rękawicy nie jest łatwy do obszycia(zawijaski)maszynowo. Nie wzięłam pod uwagę możliwości przyszycia lamówki z jednej strony ręcznie.
Dopiero w czasie układania serca do zdjęcia zauważyłam jakie jest puchate.
Na moim blogu pokazuję nawet moje porażki, dlatego jest tu zdjęcie tej rękawicy;-(
Myślałam, rach, ciach i gotowe... niestety zawiodłam się.
Traktuję to szycie jak praktykę, powtórkę z nauki szycia.
Hola, hola, przecież ja jestem samoukiem, o jakiej powtórce z nauki piszę?
Zaraz biorę się za szycie drugiej łapki, bym miała co pokazać na blogu wyzwaniowym;-) Ta się tam nie nadaje, zobaczcie jakie śliczności uszyły inne dziewczyny!
Subskrybuj:
Posty (Atom)