Zastanawiam się w jaki sposób zmusić się, by zrobić kartkę zaraz po jej zamówieniu. Najczęściej czekam prawie do czasu zamówienia i potem bardzo się denerwuję przy jej robieniu.
Tak było z kartką, pudełkiem na chrzest.
Najpierw zrobiłam książkę z harmonijkowym brzegiem. Nie powiem śliczne, równe pudełko mi wyszło. Potem skleiłam tekturkową półchrzcielnicę i okazało się, że jest za duża. Potem już nic nie było tak jak sobie wymyśliłam ;-)
Zrobiłam pudełko z klapką, powkładałam to co miałam i nie jestem zadowolona.
Z tyłu zrobiłam kieszonkę i dodałam kopertkę na prezencik
Na pudełku umieściłam specjalnie zamówioną tekturkę z imieniem ( z Tekturkowa ). Pudełko wiązane jest na koronkę i niebieską wstążeczkę.
Po namyśle dodałam jeszcze imię chłopca.
Zdjęcia robiłam rano przed wydaniem pracy. Gdy wszystko pakowałam poplamiłam kawą torebkę do której chciałam włożyć pudełko. Zrobiłam jeszcze jedną, ale czasu nie miałam, papieru też nie...
Wiecie jak się coś robi na szybko ...
W piątek miałam spotkanie w Klubie Seniora w Ustce. W czasie jazdy odebrałam telefon od zamawiającej prezent z prośbą, by zrobić dla dziewczynek 8 i 10 letniej dwa czekoladowniki.
Nie umiem powiedzieć nie.
Chyba jeszcze nigdy się tak Wam nie wyżaliłam ;-)
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Zalatana ostatnio byłam ;-)