Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotki. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 czerwca 2021

Żabka Milo

 Tematem przewodnim Dnia Dziergania była żaba Milo. 

Większość robiła ją z grubej włóczki. Ja preferuję małe maskotki (breloczki), zrobiłam ją z nici bawełnianych, szydełkiem, chyba nr dwa (chyba, bo napis się starł).



 

Kusiło mnie by post opublikować wczoraj wieczorem, ale poczekałam do dzisiejszego dnia, by na spotkaniu Manufaktury zrobić żabce zdjęcie z  większymi żabami 😉

Niestety obecne były tylko niedokończone żabki, ale i tak zrobiłam jednej zdjęcie z moim żabolkiem




piątek, 3 stycznia 2020

Cała ja !

Czy zdarzyło się wam pójść (pojechać) na składkową imprezkę i zostawić torbę z jedzeniem w przedpokoju?
My tak zrobiliśmy, pojechaliśmy na Sylwestra kilkaset km i dopiero przy rozpakowywaniu auta okazało się, że jedzonko przygotowane przeze mnie zostało w domu.
Oczywiście głodni nie byliśmy, wspólny stół, to wspólny stół ;)

Jeszcze w starym roku zrobiłam kilka bałwanków. To mój sposób na wywołanie zimy, który niestety nie powiódł się.
Dokończyłam je wczoraj.



Wpadły mi w oko na blogu Szydłaki Cudaki. Moje są troszkę większe;)

sobota, 9 września 2017

Misie i duszki .

Na środowych spotkaniach  szydełkowałyśmy małe maskotki. Ja zrobiłam kilka misiów i duszków.
Oczywiście większą część w domu, po spotkaniach.






takiego misia jak na zdjęciu  w tle też kiedyś zrobiłam.
W domu po wysyłce "podaj dalej" zostały dwa misie i jeden duszek ;-)

piątek, 8 września 2017

Podaj dalej .

Już prawie rok minął od czasu, gdy ogłosiłam tę zabawę . Na szczęście Agnieszka i Eliza nie poganiały mnie. A nawet, jak napisały zapomniały już o zabawie.
Wczoraj obie przesyłki ode mnie już odebrały. Mogę więc napisać i pokazać co do nich wysłałam.
Zrobiłam poduszki.
Najpierw uszyłam poduszki z głęboką zakładką na plecach w której ukryty jest zamek

Potem na każdą naszyłam ręcznie ozdobny przód zrobiony szydełkiem z kordonka.

Powstały dwie niby takie same jednak różniące się przodem podusie.



 Dodałam jeszcze po misiu i duszku, można będzie ich obejrzeć w następnym poście. Zrobiłam więcej sztuk i należy się im oddzielny post.

Jako malutką rekompensatę za czekanie dostały każda po torebce. Uszyła je moja koleżanka z UUTW.

Jedna torba jest zapinana na zatrzask, druga na guzik

 Obie mają w środku kieszonkę.

Mam nadzieję,że niedługo będzie się można zapisać na "podaj dalej" u Agnieszki i Elizy.
Może zrobią ładniejsze zdjęcia poduszkom i pokażą je !

niedziela, 30 lipca 2017

Remont elewacji.


Gdy wyjeżdżaliśmy w zeszły piątek rankiem i nic nie wiedzieliśmy, że w poniedziałek rusza remont elewacji i balkonów. Wydałam w tym roku kilkaset złotych na urządzenie balkonu i w czasie jednego popołudnia musiałam wszystko zdemontować.
Remont ma trwać ok. trzech tygodni. Zaczyna się słoneczna niedziela a ja mam zaklejone okna do tego stopnia, że otwieranie ich jest bardzo utrudnione.
Trzy tygodnie będę widziała pod oknami chodzących robotników i samochód z wysięgnikiem. Będzie mycie i malowanie elewacji, naprawa i malowanie balkonów.
Mam ochotę uciec z domu .
Wczoraj i dzisiaj spędzam dzień we Swołowie. Uczę się prząść. Wczoraj zwijałam moje nitki na motowidle i skręcałam po dwie na krośnie. Przyniosłam do domu do prania. Jak tego malutko ;-)

Nie wiem czy to pogoda  spowodowała u mnie niechęć do robótek wszelakich, czy jest inny powód. Szydełko leży odłogiem, papiery już drugi miesiąc też leżą a karteczki same nie chcą się zrobić.

W Empiku można kupić zestawy do robienia maskotek. Koleżanka skorzystała z ogromnej obniżki  cen i wykupiła wszystko co jeszcze było na półce.Mogłyśmy się przekonać co zestawy te zawierają. Ja dostałam dwa zestawy, motyla i biedronkę.


W zestawie była włóczka  akrylowa, szydełko plastikowe,igła, wypełnienie i wzór. Z tego zestawu najbardziej przydatny jest wzór, wykorzystam go na pewno jeszcze nie jeden raz.
Włóczka jest za gruba do takiej maleńkiej robótki, szydełko w czasie pracy wygina się a igłą nie sposób szyć.Jest za duża i również się wygina. 
Zrobiłam jednak dwie maluteńkie maskotki.
Powstał potworek biedronka i robiony już "normalnym" szydełkiem motylek. Obie zabaweczki zostały zrobione z nici z zestawu .






 Zestawy zostały kupione po 90% obniżce i niewiele więcej powinny kosztować przed obniżką.
Z tak grubych nici trudno zrobić takie maleńkie maskotki, na szczęście nici można  wykorzystać do innych prac. Sprzęt tzn szydełka i igły do pracy właściwie się nie nadają. Może komuś się spodobają maskotki wykonane wg wzoru i z materiału z pudełeczka.
Przydatny tak naprawdę jest jedynie wzór !
Bardzo kusi mnie by zrobić jeszcze raz te zabaweczki, ale z cieńszych nici :-)

piątek, 2 czerwca 2017

Kołobrzeski duszek!

  Wczoraj Ślubny miał do wykonania niedużą pracę w Kołobrzegu ( egzaminy motorowodniaków).  Zaproponował mi wspólną wyprawę.
  Zostawiłam Ślubnego i autko niedaleko portu jachtowego i poszłam na długi spacer po Kołobrzegu. Najpierw poszłam w okolice latarni morskiej, potem promenadą wzdłuż plaży do mola. Na molo i samą plażę nie schodziłam, bo wiał bardzo silny wiatr. Od mola powolutku poszłam przez Park Teatralny w stronę ratusza. Byłam już troszkę zmęczona i szukałam miejsca gdzie mogłabym chwileczkę odpocząć. Na skraju parku znalazłam krzesła, jednak nie udało mi się na nich odpocząć. Były po prostu za duże ;-)

To jest jedno, jedyne zdjęcie jakie zrobiłam w Kołobrzegu.
Nie robiłam zdjęć, tylko spacerowałam i sprawdzałam czy dam sobie radę w czasie wyjazdów na które się wybieramy w czasie lata. Muszę poprawić kondycję.
Z parku dotarłam na Plac Ratuszowy. Zrobiłam tam sobie przerwę na obiad i kawę.

Do autka wzięłam szydełko, włóczkę i wzór na duszka. Troszkę powstało w czasie drogi "tam". Potem  troszkę w oczekiwaniu na pizzę. Troszkę w czasie drogi powrotnej. Resztę dokończyłam w domu już późnym wieczorem
Powstał duszek wg wzoru ze strony  Zhaya desings amigurumis





 Dla osób znających Kołobrzeg dodam jeszcze, że z placu Ratuszowego wróciłam do Mariny i przeszłam Mostem Portowym.
Byłam zmęczona, ale tak przyjemnie ;-)

Dziękuję za zachwyty nad moim misiaczkiem


czwartek, 1 czerwca 2017

Mały miś a dużo zdjęć !


Na wtorkowym spotkaniu szydełkowym robiłyśmy maskotki, ja robiłam misia.
  Do wczoraj robiłam misie wg wzoru na smutaska, który opublikowała Kasiulek  lub po prostu bez wzoru.
  Nowy wzór spodobał mi się dopiero wtedy, gdy wszystkie części misia spięłam szpileczkami.







I jak wam się podoba ?

piątek, 14 kwietnia 2017

Szydełkiem na święta.

Po warsztatach filcowania torebek zostałam zaproszona do wzięcia udziału w zajęciach grupy szydełkującej. Spotykamy się w każdy wtorek po południu w Metodisie.
Na pierwszym zaliczonych przeze mnie spotkaniu robiłyśmy jaja suszone na baloniku i koszyki do święconek lub ozdób świątecznych.
Jaja nie robiłam, bo leżą w koszu od kilku lat jaja, które trzeba wykrochmalić. Zrobiłam za to koszyk z dratwy. Nie było łatwo, ślad na kciuku mam do tej pory.




Tą samą dratwą oklejałam jaja, które teraz są w koszu.

Motywem przewodnim drugiego spotkania była kurza rodzinka. Mając do wyboru  koguta, kurę i różnej wielkości kurczaki ,zdecydowałyśmy się na zrobienie kury. Robiłyśmy z różnej grubości włóczek, ja wybrałam dosyć cienką bawełnę.  Moja mama kura ma bez nóżek 7 cm wzrostu ;-)

Z kurki zrobiłam breloczek.

Na następnym spotkaniu chyba będziemy szdełkowały chustę.
Już lubię te spotkania.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Szyję !!!

 Okazuje się , że długi okres przerwy w szyciu nie wyszedł mi na dobre.
Szyję, pruję ,poprawiam.

Dzisiaj uszyłam torbę na zakupy.


 Powstała różowa torba


Można powiedzieć, że jest dwustronna . Z wierzchu jest cała we wzorek. W środku jest różowo- wzorzysta


W wewnętrznej część wszyłam kieszeń


Druga torba posiada długie uszy i zapięcie na rzepy


 Trzecia , to okrutny niewypał. Nie wolno brać się za szycie, jeżeli materiał jest w kratę i nie posiada się go w odpowiedniej ilości, by ją tzn kratkę dopasować.





Brałam udział w zabawie na blogu "Niebieski Kot  szyje"
Katarzyna kilka dni temu niebieskiego kota do mnie przysłała. Kot się już u mnie zadomowił i pilnuje moich kluczy.


Pozwoliłam sobie pobrać zdjęcie od Katarzyny, by pokazać kota w całej okazałości i w odpowiednim kolorze. Kasiu, nie mogłam się oprzeć .

Bardzo dziękuję za kotka , podoba mi się bardzo, budzi też zachwyt wśród moich koleżanek.