Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 września 2017

Bransoletka z koralików.

Dawno nie byłam na warsztatach koralikowych w Emceku.
We wtorek 5 września odbyło się pierwsze spotkanie po wakacjach.

Swietłana zaproponowała nowy projekt bransoletki z koralików  które dla mnie są nowością.
 Robiłyśmy "Bransoletę kwiatową z koralików 'pinch beads'

Oczywiście jak zawsze były zestawy koralików do wyboru, ja zrobiłam z białych koralików pinch beads z seledynowymi metalizowanymi koralikami toho



Powstała delikatna bransoletka, w przyszły wtorek mamy robić kolczyki do kompletu.

środa, 25 stycznia 2017

Kolczyki

Powstały oczywiście z koralików na ostatnich  wtorkowych warsztatach.






Zrobione są z przeźroczystych i matowych koralików .
Łatwiej było zrobić kolczyki niż w miarę dobre zdjęcia ;-)
Kolczyki jak wspomniałam nie były trudne do zrobienia, ale bardzo efektowne, już wiem, że będę je nosiła.
Na warsztatach zdążyłam  z mojej za szerokiej bransoletki zrobić  naszyjnik.


To jest bardziej rzeczywiste zdjęcie.




piątek, 20 stycznia 2017

Bransoletka.

Następna biżuteria robiona na wtorkowych warsztatach to bransoletka.


Tak wyglądała, gdy  przyniosłam ją po warsztatach do domu.

Troszkę musiałam popruć, bo chciałam inaczej rozłożyć koraliki niż proponowała Swietłana i bransoletka wygląda teraz tak.


Z jednej strony

z drugiej strony
 tak gdy próbuję pokazać obie strony równocześnie ;-)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Pierścionki.

Już jutro znowu wtorek i warsztaty z koralikowania a ja jeszcze nie pokazałam ostatnio zrobionych pierścionków.
Bardzo trudno zrobić im zdjęcia.




niedziela, 15 stycznia 2017

Warsztaty, wystawa.


Przez cały zeszły rok, z  wakacyjną przerwą  w Muzeum w Swołowie trwały warsztaty pod hasłem "Od stóp do głów", brałam w nich z małymi wyjątkami udział.

 21 stycznia we Swołowie będzie otwarta wystawa z naszymi pracami.
Obiecałam, że część prac na nią dostarczę.

Styczeń -   filcowane kapcie 


Luty- tkanie szala


Marzec-  „Zapaski i fartuchy” - warsztaty krawieckie


Kwiecień- koszula bliska ciału - hafty kaszubski a dokładnie  krzyżykowy i słupski.



Maj -   mereżka - nie byłam na tych warsztatach, bo wcześniej uczestniczyłam na warsztatach w Muzeum w Słupsku
tkanie krajek na bardku


Czerwiec - filcowanie kapeluszy  -



lipiec, sierpień -  przerwa wakacyjna, w tym czasie trwały spotkania z dziećmi  na warsztatach "Od stóp do łów, ubrani w tradycję"

Wrzesień i październik, to miesiące warsztatów, które opuściłam, niestety szydełko i druty to coś czego mój bark wtedy nie znosił ( byłam po operacji barku)

Chustę szydełkową taką samą jak robiona na warsztatach dostałam od koleżanki, Agato jeszcze raz dziękuję!

Listopad -  broszka z koralików . tej broszki już nie mam, dałam siostrze



grudzień - jarmarczne korale - na tych warsztatach też nie byłam i bardzo żałuję ;-(

W związku z wystawą po warsztatową koniecznie musiałam wyciągnąć moje nie dokończone prace i doprowadzić do stanu w którym mogłabym je komuś pokazać.
Myśl, że moja krajka, kapelusz i inne będą leżeć na wystawie doprowadza mnie do bólu głowy.
Moje prace powinny się znaleźć w osobnym dziale wystawy np - niedokończone prace, lub pierwsze próby. Np na filcowanie odważyłam się , bo warsztaty odbywały przed moim zabiegiem. Prace są jeszcze niedokończone. Tkanie krajki potraktowałam jako świetną przygodę i mile spotkanie.Już nie będę tkała, bardko też nie zakupię ;-)
Ostatnie spotkanie mamy 21 stycznia, zrobię wtedy zdjęcia z wystawy.

sobota, 3 grudnia 2016

Inne śnieżynki.

Śnieżynka to wdzięczny świąteczny wzór, temat.
Na ostatnich warsztatach koralikowych robiłyśmy znowu śnieżynki, teraz troszkę inne. Łatwiejsze , bo mniej rzędów. Tańsze, bo bez pereł i kryształków Swarowskiego.
Takimi śnieżynkami można ozdobić małą choinkę.



Wg wzoru śnieżynki zakończone są małymi łezkami. Wśród domowych zapasów nie posiadam małych łezek, robiąc z posiadanych koralików zastąpiłam je małymi perełkami.

wtorek, 20 września 2016

Nuda i koraliki.

Wspomniałam rano, że z chęcią odwiedziłabym dziewczyny na warsztatach koralikowych.
Ślubny podchwycił mój pomysł i nie miałam po południu nic do gadania.  Kazał ubierać się i zawiózł mnie. Miałam wpaść na momencik. Zostałam na dłużej.

Wyboru koralików nie miałam, bo już każda zabrała odpowiadający jej zestaw. Dla mnie został róż, piękny róż.


Dużo nie zrobiłam, temblak i wałek pod pachą troszkę przeszkadzały.
Swietłana zaproponowała kolię

https://www.facebook.com/391907907644101/photos/a.394771427357749.1073741828.391907907644101/632714650230091/?type=3&theater
klikaj w zdjęcie
Znając moje koleżanki ( i siebie )  i pamiętając inne nasze warsztaty wiem, że każda nas zrobi kolię po swojemu ;-)
Swietłana już się do tego przyzwyczaiła ;-)

Dwie godziny po warsztatach - jak bardzo bolą mnie mięśnie na karku ;-(

czwartek, 30 czerwca 2016

Naszyjnik z czerwienią !

Rano pojechaliśmy do Ustki. Tak właściwie to nie byłam po remoncie w zachodniej części portu.Bardzo sie tam zmieniło. Powstała nieduża marina, już dzisiaj żaglówki szukały miejsca, a co będzie w weekend?

Najpierw odbyliśmy krótki spacer "Traktem usteckich marynarzy , rybaków i żeglarzy".



Potem kawa mrożona i torcik w kawiarence.

 By kupić sobie "krówki usteckie " w Mistralu, niekoniecznie trzeba wybrać się do zachodniej część portu, w mieście też jest  kawiarenka tej firmy.

Jednak tu jest tak klimatycznie

Tak , to prawda jacht "Zawisza Czarny" będzie dziś w porcie. Podobno chcą na suchym lądzie obejrzeć mecz.

Wystroiłam się w nowy naszyjnik. Bardzo mi się ten wzór podoba.zrobię sobie jeszcze niejeden, muszę jednak zaopatrzyć się w większą ilość koralików.


Pokażę jeszcze zdjęcie miejsca gdzie kiedyś można było zjeść smażoną rybkę .

tak już nigdy nie będzie

środa, 29 czerwca 2016

Czytanie i koraliki.

Akcja "Wspólne czytanie i dzierganie"  u Maknety wciąż trwa , tylko ja ostatnio nie pisałam co czytam.
Czytam wciąż , co najmniej jedną książkę tygodniowo.

Teraz w czytaniu mam dwie książki . Opowiadania nie tylko erotyczne Janusza Majewskiego i kolejny już kryminał Nory Roberts "Obietnica śmierci".
Opowiadania polecam wszystkim , którzy jeszcze nie czytali
"- Zanim przedstawi mi pan w szczegółach swoją wersję wydarzeń, pozwoli pan, że na chwilę go opuszczę. Widzi pan-Mecenas uśmiechnął się ironicznie- w moim wieku jedynym potwierdzeniem męskości jest chorować na prostatę. Kobiety, hermafrodyci i trzebieńcy na nią nie cierpią.
-Trzebieńcy?
-No, kastraci "
To fragment pierwszego opowiadania, potem jest jeszcze lepiej !

Pierwszy przeczytany przeze mnie kryminał Nory  Roberts "Słodka śmierć" spodobał mi się , czego dowodem jest ,że sięgnęłam po następny. Czyta się lekko i przyjemnie.

Na wczorajszych warsztatach koralikowych nauczyłam się robić wzór "oglala".  Swietłana jak zawsze stanęła na wysokości zadania, świetnie tłumaczyła. Dokończenie w domu było już tylko przyjemnością.

No to jeszcze tylko kilka zdjęć mojego naszyjnika i chyba zabiorę się za następny robiony tym wzorem. Już przygotowałam czerwone koraliki.




piątek, 10 czerwca 2016

I zrobił się komplet.

Uparta jestem, dlatego do wcześniej zrobionej bransoletki pokazywanej już,  tu klikaj dorobiłam króciutki naszyjnik.


Bransoletka zrobiona jest z 12 powtarzających się koralików, naszyjnik z ośmiu.


Zostało mi kilka koralików, zmieniłam więc maskowanie w bransoletce. Takie wzorzyste nie dość,że maskuje zszycie, to jeszcze samo nie jest bardzo widoczne.

środa, 8 czerwca 2016

Kolczyki !

Na wczorajszych warsztatach robiłyśmy kolczyki.



Spodobały mi się, więc dokończenie nie zostawiłam na później. Dokończyłam je od razu wieczorem.

piątek, 3 czerwca 2016

Bransoletka spiralna !

Koraliki, kordonek , szydełko i  ja w takim zestawieniu to sie zbytnio się nie lubimy.
Chodzę jednak nawet na te warsztaty, gdy sznury szydełkiem są robione.

Tym razem był to sznur spiralny. Zrobiłam sporo , sporo sprułam.
W końcu powstała bransoletka. Sznur zszyty, w środku gumka, bo bransoletka rozciąga się. Zszycie zakryte taką obrączką zrobioną peyotem.


Bransoletkę nosiłam całe wczorajsze popołudnie i nie pamiętałam,że jest na mojej ręce. Bardziej podoba mi się w oryginale, niż na zdjęciu ;-)