Scrapełko to pomysł Kasi Gruszy, pierwszy projekt to junk journal.
Journal w dużej części robiłam "po swojemu", będzie dużo zdjęć.
Część pracy jest wg pomysłu Kasi, część moja. Lubię robić junk journale.
Scrapełko to pomysł Kasi Gruszy, pierwszy projekt to junk journal.
Journal w dużej części robiłam "po swojemu", będzie dużo zdjęć.
Część pracy jest wg pomysłu Kasi, część moja. Lubię robić junk journale.
Zaczynam od początku, tzn. od piątku.
Do Wrocławia przyjechałam już w czwartek. Po 6,5 godzinnej jeździe pociągiem nawet nie byłam zmęczona.
Na każde spotkanie biegnę przejęta jakbym szła pierwszy raz, a to już chyba moje 6 a może 5 uczestnictwo na DWC (pamięć zawodna jest). Tak też było piątkowego popołudnia. Jechałam nową dla mnie trasą, bo do dotychczasowa trasa tramwajowa w remoncie. Gdy zaczynałyśmy warsztaty na ogólnej sali był jeszcze harmider, sklepy się dopiero rozkładały.
Ja, by nabrać jeszcze większej wprawy i odwagi w tworzeniu journali jako pierwszy warsztat wybrałam ten u Wioli Witczak.
Czas już chyba pokazać zdjęcia zrobionego przeze mnie Junk Journala. Oczywiście kończyłam go po południu u córki, potem jeszcze po powrocie w domu. I tak jeszcze nie wszystko potuszowałam, chciałabym też dodać więcej mat i może stempelki, chociaż ich w journalu Wioli nie było.
Dużo zdjęć, ale chcę mieć to wszystko zapisane :-)
Po warsztacie pochodziłam sobie po sali,spotkałam kilkoro znajomych, pogadałam z nieznajomymi (już ich znam :-)) pooglądałam co jest w sklepach i wróciłam do domu.
Potem minął następny, potem jeszcze jeden i okazało się, że przez ponad tydzień nic nie napisałam. Jednak najlepsze jest to, że prawie nic nie zdziałałam. Potwierdziłam chęć uczestniczenia na zajęciach Uutw. Spotkałam się z koleżankami i omówiłyśmy nasze przędzenie na "Pożegnaniu lata " w Klukach, to już jutro 😀, zapraszam. Byłam u fryzjerki i robiłam paznokcie.
Zapytacie, co na to papiery? Ano nic, grzecznie czekały aż się za nie zabiorę.
I tak mijały dni do wczoraj. Usiadłam i zrobiłam kilka kartek jako inspirację na spotkanie w Klubie Seniora w Ustce. Dwie z nich były z zakładką z magnesem. Dzisiaj dałam je uczestniczkom spotkania, bo się im spodobały.
Zdjęć nie zrobiłam.
Zmęczona , po powrocie do domu by się zrelaksować, zrobiłam znaczki pocztowe 😏
pierwsza seria - motyle