Jak to Basia, ty nie zdążysz ? Zapisz się, bo potem będziesz żałować - powiedziały koleżanki, gdy wracałyśmy z babskiego spotkania.
Tak więc by nie żałować.
Bo przecież się wyrobię ;-)
Zapisałam się do wspólnego, pod przewodnictwem Inki, robienia albumu grudniowego
12 grudnia otrzymałyśmy pierwsze wytyczne. Robimy bazę , okładkę i jej wewnętrzną stronę.
baza -
Najpierw pomyślałam o dwóch grudniownikach. Jeden wykorzystując gotową bazę albumową, drugi z tagów. Jednak po króciutkim zastanowieniu doszłam do wniosku, że dwa nie są mi potrzebne. Lepiej skupić się na jednym.
Robię album z tagów. Dostałam kiedyś od córki tagowy wykrojnik, który teraz bardzo się przydaje. Po wykrojeniu wszystkich stron ( ze starego ściennego kalendarza) okleiłam je. Wybrałam spokojne świąteczne papiery. Poszaleję, albo i nie przy ozdabianiu poszczególnych stron.
okładka -
Pierwsza strona okładki jest prawie skończona. Papier w poinsecje, tekturka z napisem, pasta śniegowa, brokat no i oczywiście rogaty z wykrojnika No bo jakże tak bez rogatego nie można
Poinsecje będą jeszcze na okładce. Dołożę później, muszę najpierw je zrobić.
Na wewnętrznej stronie okładki najważniejsze jest postanowienie, które już od połowy każdego roku sobie powtarzam. Wypisałam je na tagu, który umieściłam w kieszonce.
Na wewnętrznej stronie okładki najważniejsze jest postanowienie, które już od połowy każdego roku sobie powtarzam. Wypisałam je na tagu, który umieściłam w kieszonce.
Wpis edytowałam - 30 stycznia
lista zadań nie jest moim pomysłem, to wierszyk nieznanego mi autora, który od lat krąży w sieci.
Druga strona taga jest na razie pusta.
lista zadań nie jest moim pomysłem, to wierszyk nieznanego mi autora, który od lat krąży w sieci.
Druga strona taga jest na razie pusta.
Na kieszonce umieściłam pięć najważniejszych dla mnie dat grudniowych.
Dodam jeszcze gwiazdki czy śnieżynki.
Chciałabym by cały album był spójny, więc embosing lub farby na mniejszych elementach i rozmieszczenie ich w albumie zostawiam na później.
Na trzeciej stronie okładki jest strona z kalendarza. Zrobiła ją dla nas Inka ;-) Do mojego albumu wydrukowałam go w pomniejszonej formie.
Gdy zauważyłam ile rzeczy chcę jeszcze poprawić postanowiłam odłożyć to na później.
Wiem z doświadczenia, że w moim wykonaniu poprawki robione na gorąco niczego nie poprawiają, wręcz przeciwnie ;-)
Tagi będę łączyła kółeczkami. Nie wiem jednym czy dwoma, dlatego nie ma jeszcze w tagach otworów.
To co zrobiłam to dopiero wstępne przymiarki i ogólny zarys moich przemyśleń.
Co jeszcze znajdzie się na tych stronach to się dopiero okaże.