Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 października 2013

Moje dzisiejsze miłe spotkania!

Pierwsze to dopołudniowe spotkanie z Ewą z Domu Mokoszy na warsztatach garncarskich UUTW .
Dzisiaj szkliwiłam aniołka ;-)
Przy okazji odebrałam paterę , która leżała u Ewy od moich ostatnich Polepiuchów.




Przed godziną 16.00 spotkałam się z Scrap Manem. 
Miałam to szczęście,że Mariusz wylosował mnie  w zabawie na swoim blogu  na początku października. Man z niego zalatany  okrutnie i dlatego do spotkania naszego doszło dopiero dzisiaj!
Prezent został przekazany osobiście,z rączki do rączki,  bo Mariusz w Słupsku bywa! 
Spotkaliśmy się pod Jego uczelnią! Jak na prawdziwego studenta przystało przyjechał pięć minut przed rozpoczęciem wykładów.Zdajecie sobie sprawę jak długo gadaliśmy... Wcale, prawie wcale.
O zdjęciu to mogłam sobie tylko pomarzyć !
 Mariusz, dziękuję bardzo , za prezenty, za spotkanie !


to wszystko dostałam od Mariusza
masa plastyczna, kwiatki, pręciki, kawałek dratwy, a wszystko leży na papierach, duuużo papierów dostałam

butony, półperełki, wycinanki, kostka dystansowa, też leżą na papierach  od Mariusza

różnej wielkości koperty z kartami

Świetny  miałam dzień . Prawda?
A jeszcze się nie skończył :-)

Wygrana zobowiązuje mnie do zajęcia się wytworem kartek, pudełek, albumów. 

Obiecywać nie będę, ale tak po cichutku postanowiłam sobie, że tak na poważniej zajmę się papierami po zrobieniu dwóch serwet, które powinnam zrobić na wczoraj ;-) 



Serdecznie witam nowego obserwatora ! wybaczcie nie wiem kto to ;-)
Dziękuję za komentarze.
Marapuamo czy wielkość zdjęć jest już odpowiednia?

piątek, 28 czerwca 2013

Jedziemy na ślub!

Ślub i wesele w rodzinie ;-)
Rozsiadłam się by zrobić dwie karteczki.
Najpierw był ogromny bałagan. Sprawdzałam co mam, czego mi brakuje...
W końcu powstały .

Cięłam, wycinałam, wykorzystałam to co powycinałam będąc u Córki.
Wciąż mam opory przed dodawaniem , dodawaniem, dodawaniem.
Teraz jak na nią patrzę, to wydaje mi się taka prosta, pusta. Poprawiać jednak nie będę, bo pewnie w końcu wylądowałaby w koszu .

Z tej jestem  zadowolona. Nawet wykorzystałam materiał, który do tej pory wydawał mi się nieodpowiedni do karteczek ( w moim wykonaniu, bo u innych bardzo mi się podobał ;-))
 Chodzi o gazę.


Każda z karteczek ma w środeczku kieszonkę na prezencik. Chyba nie jest trudno zgadnąć, która kieszonka jest w której karteczce.

Wcześniej w pracowni  u Ewy zrobiłam z  gliny dwa gołąbki  z imionami i serduszko z datą ślubu. Podkleiłam magnesy i można je doczepić na lodówkę ;-)


I jeszcze pudełeczko, do którego zapakuję gołąbki. Planowałam zrobienie exploding box , jednak zabrakło czasu. Muszę się przyznać,że niestety robię wszystko na ostatnią godzinę.

Nie chwaliłam się jeszcze że brałam udział  na blogu Digi-Scrap we wiosennym candy i dostałam digi-stempelki z wizerunkiem Fizi. Udział w zabawie wzięło tylko osiem dziewczyn i wszystkie dostałyśmy stempelki.
Teraz uczę się kolorować Fizię ;-)

25.06 w swojej zabawie wylosowała mnie Lidka. Przyjedzie do mnie na wakacje Hipcia .
Ojej, zapomniałam spytać Lidkę, czy po wakacjach Hipcia ma do niej wrócić ;-)

Do osób obserwujących mnie dołączyły;
Nati B
 z podziwem oglądałam jej hafty. Ostatnio skończone "Maki" są cudne !
Marta Wasilewska
jak w tytule bloga, królują koronki i kwiaty ; na jajkach, na sercach i w ogrodzie ;-)
Witajcie !!!

niedziela, 9 czerwca 2013

Zające i paterka i inne moje gliniane wytwory ! Zdjęcia tylko dla dorosłych !

Dobry humor towarzyszył nam na Polepiuchach  gdy próbowałam ulepić zające.Jedna z uczestniczek zaproponowała , by zające różniły się . Dodała "co nieco" i robiła męskiego zająca. Ewa zaś ulepiła różyczkę dla pani zającowej!


Oprócz parki zajączków zrobiłam tez paterę w kształcie jaja.
Będę miała na czym zrobić ozdóbkę wielkanocną;-)
 -=-=-=-=
Początek  tego postu pisałam 19 kwietnia. Dopiero w zeszły czwartek ( 16 maja) poszkliwiłam zające i paterę. Pan zając stracił " co nieco ".
Poszkliwiłam też dużą misę zrobioną  już jakiś czas temu.


Czekają u Ewy na wypalenie.
Na innych blogach oglądam zawsze gotowe prace ceramiczne. Ja lepienie z gliny traktuję jak zabawę . Zawsze z ogromnym zaciekawieniem czekam co wyjdzie z mojego szkliwienia ;-)
I właśnie teraz przypomniałam sobie,że nie pokazałam  mojego talerza ze ślimakami. Ulepiony pokazywałam tu kliknij . Tak wyglądał gdy ktoś go kupił na jarmarku majowym.

 
Zostało mi tylko  takie zdjęcie, talerzyk jest śliczny, żałowałam,że nie byłam na jarmarku, bo sama bym go sobie kupiła.
=-=-=-=-=-
Wczoraj odebrałam od Ewy moją misę.






sobota, 8 czerwca 2013

Ustka, bunkry i my !

Raz w tygodniu obiad u syna a więc wyprawa do Ustki.
Najpierw każde z nas poszło w swoją stronę.
 Ślubny odwiedzić kolegę, ja do Ewy do Domu Mokoszy po moje wypalone wytwory. To była już ostatnia chwila. bo przez  całe lato najłatwiej , nawet bez umawiania się można Ewę i jej męża spotkać w usteckich bunkrach.
Pojechaliśmy tam dzisiaj po obiedzie.
Dzieje się w nich dużo ale my  trafiliśmy na chwilę spokoju. Właśnie bunkry opuszczała  większa grupa dzieci.
Mogłam postrzelać sobie z łuku, zdjęć nie ma;-) Chociaż jednym strzałem mogłam sie pochwalić (było w tarczy, nawet w żółtym polu), no cóż trafia się ślepek kurze...


 Usiadłam też sobie na kole garncarskim i po poruszeniu nogą koło zaczęło się kręcić ;-)

 Pomógł mi je opanować Artur

 Ślubny też chciał mieć zdjęcie na kole. No może to ja chciałam mieć z nim zdjęcie ;-)

W namiocie można kupić Ewy broszki, wisiorki ... To śliczna pamiątka z Ustki.
W trakcie tworzenia jest wystawa rysunków, przecież sezon się dopiero rozpoczyna .
" Dla chętnych warsztaty m.in. z ceramiki, zajęcia plastyczne, rzut podkową, pokazy dawnych zawodów i zajęć oraz czynny jest tor łuczniczy. Będzie można również kupić nietuzinkowe pamiątki. " - to cytat ,  tak już było w pierwszy weekend czerwca .
Tak też będzie przez cały sezon.
Większe imprezy w bunkrach wpisane są w Kalendarz imprez usteckich

Znowu post nie robótkowy, ale tak powolutku robiąc i prując dla odmiany serwety przybywa ;-)

sobota, 18 maja 2013

Koncert. Ceramika. Fajka.

Tak zupełnie przypadkiem byłam wczoraj wieczorem na koncercie dyplomowym dwóch dyrygentów z Wyższej Szkoły Muzycznej z Bydgoszczy.
To były dwie godziny świetnej muzyki.
Na sto % przy pomocy Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica w Słupsku  i naszym tzn widowni obaj dyrygenci egzamin zdali ;-)

Rano byłam na ostatnich zajęciach ceramicznych w ramach UUTW. Następne, jeżeli będą pieniądze dopiero w październiku. Ja będę na cotygodniowych  Polepiuchach u Ewy  już za tydzień.
Wczoraj lepiłyśmy anioły.



Wśród tych aniołów jest anioł zrobiony przez naszą instruktorkę  Ewę 


Mój anioł stanowczo lepiej prezentuje się, gdy widać z góry jego śliczny kapelutek.
Jeżeli lepiej będzie się prezentował po szkliwieniu i wypalaniu, to go pokażę jeszcze raz;-)

Za chwileczkę jedziemy ze Ślubnym na palenie fajki - Kaszebsko Pipa w Ostrzycach

sobota, 27 kwietnia 2013

Owoce i warzywa jako dekoracja ;-)

Bardzo lubię zajęcia na warsztatach  w Domu Mokoszy, gdy grupa  pracuje nad jedną pracą.
Kosze i półmiski z owocami i warzywami są takimi pracami. Lepiłyśmy i szkliwiłyśmy wspólnie.
Np. ulepiłam pora, którego na następnych zajęciach poszkliwiła koleżanka . Zrobiła to fachowo ;-)





Jest jeszcze jedna misa z owocami, ale ta jeździła  z Latającym Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Ustce do różnych wsi naszej gminy. Poza wykładami , występami kabaretu i pracami z dziećmi,  organizowałyśmy tam  wystawę naszych prac wykonanych przez grupy rękodzieła i ceramiki. 
Zresztą pisałam już o tym ;-)

Przygotowujemy i wyceniamy nasze prace na jarmark majowy.
Wycena to bardzo trudna praca;-)  Wolałabym zrobić coś niż to wyceniać .
Właśnie na takim spotkaniu zrobiłam masę zdjęć i jeszcze na pewno pokażę inne nasze prace.

sobota, 9 marca 2013

Jak powstawała miska.

Postanowiłam zrobić sobie miskę na wełenki.
Zapowiadało się, że będzie duża.






Jedna gdy wyschła i została wypalona, skurczyła się ;-)


Po szkliwieniu zastanawiałam się czy będzie to miska na ciastka, czy na wełenkę?

zdjęcie zrobione wieczorem w pracowni


 
Na ostatnim zdjęciu miską zaopiekowała się króliczka od Pani Niteczki
Czy wiecie,że Jola znowu organizuje rozdawajkę? Zdobyć można gąskę , tu kliknij .
Mnie chyba nie wypada się zapisywać;-)

Ago witaj wśród moich obserwatorów :-).

sobota, 2 marca 2013

Koraliki , wisiorek.

Zrobiłam sobie z gliny kilka koralików i zawieszkę - listek. Szkliwiłam w tym samym kolorze, by łatwiej potem zrobić biżuterię.



Dzisiaj troszkę inaczej tzn innymi kolorami szkliwiłabym listek.
Ale to nic, zrobię sobie inne zawieszki, tylko muszę pomyśleć jakie mają mieć kształty ;-)

Do osób podglądających moje poczynania na blogu dołączyła KatarzynaG, witaj!

piątek, 1 marca 2013

SMS numer 71466 o treści GP.KP.21

O Ewie i jej pracowni piszę często i dużo!
 W jej pracowni panuje tak miła atmosfera,że staram się bywać tam jak najczęściej.
I nie przeszkadza wcale ,że  talentu mi troszkę brakuje i moje prace można zaliczyć do prymitywnych.
Pewnie taki mam styl ;-)))

Wczoraj też byłam na Polepiuchach. Troszkę lepiłam. Ale o tym będzie bliżej Wielkiej Nocy.
Do domu przyniosłam wcześniej wykonane prace.

Jednym z tych przedmiotów jest mój pierwszy talerz, lepiony chyba jesienią. Pierwsza moja praca.
Za namową Ewy poszkliwiłam go, mimo że słabe zacieranie sprawiło pękniecie talerza w czasie wypału.

talerzyk po pierwszym wypale

poszkliwiony, wypalony
Właśnie dlatego, by powstawały nowe pracownie, nie tylko ceramiczne, by każdy kto chce mógł poznawać tajniki różnych dziedzin rękodzieła, by rękodzieło rozwijało się powinniśmy popierać rękodzielników.

W naszym regionie organizowany jest przez Głos Pomorza plebiscyt na Kobietę Przedsiębiorczą
Ewa z Domu Mokoszy  dostała nominację .

Można wysłać sms o treści   GP.KP.21  na numer 71466.

-=-=-=-=-=-=-=-=

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Agnieszko rozgość się i zostań na dłużej ! 


piątek, 15 lutego 2013

Krzywy kubek.

U  Koroneczki  po raz pierwszy widziałam cudne krzywe filiżanki.
Później już na żywo oglądałam krzywe kubaski w Domu Mokoszy
Postanowiłam, że też sobie zrobię. Domek , który kiedyś już pokazywałam sam z siebie wyszedł krzywy, ale zrobić krzywy kubek, tak by nadawał się do używania już nie jest takie proste.
Dzisiaj odebrałam z pracowni Domu Mokoszy już poszkliwione moje wytwory!




już wypiłam w nim kawę
Z założenia miał to być duży kubek. Wyszło mi maleństwo na kilka łyków kawy.

Zrobiłam też ptaszka, ma to być wisiorek. Można go też  przyszyć, np do swetra



Po szkliwieniu ptaszek wygląda  świetnie;-) Ale jest taki  , no taki dla dzieci ;-)

Jeżeli chcecie zobaczyć co robiłam dzisiaj na Walentynkowych Polepiuchach zajrzycie do Domu Mokoszy. Są tam zdjęcia, moje też!!!

Zapisujcie sie jeszcze na Rozdawajkę, ale pamiętajcie, zapisujemy się na dziurkacze!!!!
Losowanie odbędzie się późnym popołudniem. Wyniki zaraz potem;-)

piątek, 18 stycznia 2013

Ceramika i to co zrobiłam wczoraj ;-)

Chodzę z UUTW na warsztaty ceramiczne do Domu Mokoszy.
Wciąż jednak zapominam zabrać aparat fotograficzny. Dzisiaj wreszcie zrobiłam zdjęcia mojego domku na tilajty.

Byłam przerażona krzywiznami. Po pierwszym wypaleniu  świecznik nie zyskał na urodzie.


 Chcąc zatuszować niedoskonałości domek  poszkliwiłam w  ciapki .

I teraz podoba mi się, nawet żałuje, że nie mogę zabrać go do domu ;-)
Niestety wszystkie rzeczy, które robimy na warsztatach zostają na Uniwersytecie;-(

Wczoraj chwyciłam za druty i dziergałam dwa paski z dziurkami, pokazałam je , tu kliknij.
Dzisiaj zaplotłam, dodałam zapięcie  i mam naszyjnik!



 Po chwili zastanowienia sie dodałam perełki. Łatwo je usunąć, wystarczy przeciąć nitkę.



Wzór i sposób wykonania znalazłam na blogu Olgi -

środa, 12 grudnia 2012

Pierniczki

 Piekłam wczoraj pierniczki, udało mi się kilka nie spalić.
jeszcze nie lukrowane

Pierniczki robiłam już wcześniej, na warsztatach, z gliny.

jeszcze nie szkliwione
Tak troszkę przy okazji pokażę jak bawimy się na warsztatach 

 Zabawa, zabawą, ale poszkliwione musi być dobrze;-)

Zrobiłam też troszkę, tylko 50, pierogów z kapustą i grzybami.
Zdjęcia nie mam ;-)))


Wysłałam też kartki do dziewczyn, które wylosowała mi Jeniulka w swojej zabawie "Życzenia pod choinkę"
Wysłałam do Reni wędrującą książkę, którą w podróż wprawiła Plachaart .
Wysłałam drobiażdżek do Cyber Julki , by wywiązać się ze swojego zobowiązania w zabawie TUSAL2012
 Przygotowałam do wysłania 10 karteczek dla dzieci z Marzycielskiej Poczty . Poszła w ruch nagrzewnica i każda koperta otrzymała aniołka , gwiazdkę lub choinkę.

Pisałam już , że kabaret z UUTW zdobył pierwsze miejsce na Juwenaliach III wieku.
 U Ireny można obejrzeć zdjęcia z tej imprezy.

Witam nowe  obserwatorki Dysiakowo, Jane Sorgetz i Akademię Rękodzieła Bocian.

Piszecie w swoich komentarzach,że jestem zdolna.
Pewnie zdolna to jestem średnio. Jedne rzeczy robię lepiej inne gorzej.
Staram się jednak wykorzystać każdą możliwość nauczenia się , lub chociaż liźnięcia nowej techniki, jeżeli jest taka możliwość.
Dziękuję za komentarze!

Jedna pani, drugiej pani powiedziała i do mnie to dotarło - Basia chodzi lepiej... chce mi się ćwiczyć!!!