Znowu powstała praca wg pomysłu Ewa Kaak-Constancja. Tym razem od zera zrobiłam walizeczkę na prezent.
Jak widać na zdjęciach w pudełeczku mieszczą się albumiki z poprzedniego posta, nawet obydwa raze.
Znowu powstała praca wg pomysłu Ewa Kaak-Constancja. Tym razem od zera zrobiłam walizeczkę na prezent.
Spotkanie w Muzeum z cyklu Etno Młyn rozpoczęło się świetnym wykładem Izy Pydo. O motankach dowiedziałam się dużo.
Oczywiście nie przeczytałam całej zapowiedzi o warsztacie i przygotowana mentalne byłam do zrobienia najprostszej motanki, malutkiej ziarnuszki.Iza zaproponowała zrobienie motanki przemian, to było zadanie.
Początkowo myślałam, że ja i malowanie farbami na jedwabiu nijak do siebie nie pasujemy. Pomyliłam się. Malowanie mimo początkowego stresu spodobało mi się. Szal będę na 100% nosić.
Do wykorzystania oprócz białego jedwabnego szala miałyśmy sporo farb. Tak wyglądał stół który do naszej dyspozycji przygotowała Janina Konkel, nasza instruktorka.
a tak chusta po całkowitym jej wypełnieniu, jest to praca 11 kursantek :-)
Po założeniu jej na szyję wyglądała świetnie.
A to część szali jakie powstały w czasie warsztatów, a poniżej fragmenty mojego szala w zbliżeniu.
Materiały w styczniowej w szkole Mariusza to duży blok kolekcji Rusty Pack, mały blok kolekcji Steampunk, blok pop up Men's World, oraz czarne bazy. Do wykonania są; album, notes, exploding box, kartka i plecak, który może być pudełeczkiem na kartkę.
Najpierw zrobiłam album. Po wycięciu grafik poszło szybciutko, bo robiony jest na gotowej bazie.