Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2024

Czapki tkano - dziergane.

 O warsztatach w Młynie Zamkowym na którym uczyłam się robić takie czapki już pisałam. Dzisiaj tylko kilka zdjęć czapek. Tak czapek, bo zrobiłam już następną.






I druga czapka robiona już w całości w domu. 





wtorek, 22 października 2024

Etno Młyn. Energia z tradycji

 Odbyło się już VIII spotkanie. Tkałyśmy  i dziergałyśmy pod kierownictwem Iwony Więznowskiej Ivaszka Felting 











wtorek, 2 stycznia 2018

Szal !

Ten szal utkałam z wełny, którą  niestety prały za mnie koleżanki, ale ja ją gręplowałam, przędłam i farbowałam.
 A kto pasał owieczki ? One same się pasły, doglądali je i strzygli pracownicy skansenu. Wełna prawie w całości jest z naszej pomorskiej owcy hodowanej w Swołowie.
Tam też byłam na wszystkich warsztatach, których końcowym efektem jest ten właśnie szal.
 Jest godzina jedenasta a moim mieszkaniu tak ciemno, że muszę włączać lampę nawet do pisania.



Szal ma wymiary 182 x 36cm plus 12 centymetrowe frędzle

A oto jeszcze kilka zbliżeń





Szal ma nieregularne pasy, częściowo zamierzone , częściowo z braku dokładnych notatek . Szal był zwijany w trakcie pracy i nie było możliwości podglądnięcia zrobionej pracy.

Gdy spotkałyśmy się na ostatnim tkaniu szala okazało się, że w Swołowie są telewizyjni filmowcy. Kręcili program "Zakochaj się w Polsce". Byłyśmy filmowane i pokazano naszą warsztatową grupę w tym programie
 https://vod.tvp.pl/video/zakochaj-sie-w-polsce,swolowo-europejska-wies-dziedzictwa-kulturowego,34881450

Skręciłam frędzelki i wyprałam szal , wreszcie go skończyłam !

środa, 22 czerwca 2016

Filcowanie w Swołowie.


 Za chwileczkę wyjaśni się dlaczego w Dzień Dziergania pojechałam do Swołowa, by tam szydełkować.
Już po raz drugi w tym roku na naszych cyklicznych spotkaniach w Swołowie filcowałyśmy. Tym razem kapelusz.
Wydawało mi sie, że to nakrycie głowy nie jest dla mnie. Oprócz kapelusza letniego nie noszę kapeluszy od lat wielu.
Jakże się pomyliłam.
Najpierw jak zawsze króciutka pogadanka o dawnych nakryciach głowy.

to dawne i to co ufilcowałam

No ale po kolei.


Pod tą bombelkową folią leży mój filcowany kapelusz

 Gdy tylko pojawiło się ( tzn, gdy je uformowałam ) na kapeluszu rondko musiałam go przymierzyć. Mokre włosy, troszkę kapie po karku ,  ale jaka przyjemność. Mój własny kapelusz !

Widać na naszych twarzach jakie jesteśmy zadowolone i szczęśliwe. Kapelusze wymagają jeszcze sporo pracy, mój nie ma jeszcze dobrze uformowanego rondka, może dodam jakiś kwiatek .Władzi kapelusz wymaga skrócenia, ale to drobiazgi. do jesieni zrobi się.

Było to nasze ostatnie przed przerwą wakacyjną spotkanie. Zakończyło się poczęstunkiem  - zupa + racuchy. Pysznie było.

Na jednym z poprzednich spotkań uczyłyśmy się tkania krajek na bardku . Moja krajka ma bardzo krzywe brzegi . nie nadaje się do pokazania. Ja i na tym spotkaniu bawiłam się przednie.


Na spotkaniach zawieram  świetne znajomości np z babeczką, która robi i sprzedaje  pyszne sery.
Umawiamy się też na filcowanie szala na jedwabiu , jednak musimy poczekać na wolny termin u prowadzącej te warsztaty

wtorek, 23 lutego 2016

Tkania ciag dalszy !

Właściwie to początek , bo tkanie rozpoczęło się od tworzenia osnowy.






Gdy zakończyłam przekładanie nitek osnowy mogłam przystąpić do tkania.
Jedyne zdjęcie mojego szalika w trakcie tkania pokazałam już w sobotę.

A to już mój szalik w całej swojej okazałości ! 


Chcę zmienić frędzelki, ale gdy pomyślę ile supełków musiałabym rozwiązać. Masakra !

Tkałam całkiem równo, czasami tylko z brzegu nie byłam zadowolona. No cóż to pierwsza moja tkana praca.
 Potkałoby sie jeszcze!
Szkoda,że nie ma miejsc, gdzie można by wypożyczyć takie krosno.

 Wrzuciłam też jedno zdjęcie  szalika na modelu, bo na nim kolor szalika jest najbardziej wiarygodny!

sobota, 20 lutego 2016

Tatka tka i matka tka !

Ani matka, ani tatka, to ja dzisiaj tkałam
O godz 10.00 w Swołowie rozpoczęło się drugie spotkanie rocznych spotkań "Warsztatów  modowych' w Swołowie
 2. Luty - „W fałdach babcinej spódnicy” - warsztaty tkania na krośnie

Tkałyśmy szal, każda z nas najpierw musiała nałożyć osnowę a potem dopiero zacząć tkać.


Krosna bowiem zastałyśmy puste.


 

Dla ogromnej większości tak jak i dla mnie było to pierwsze spotkanie z krosnami.



W takim stanie zostawiłam krosno, jutro już przed 10.00 zacznę tkać dalej.
Zdjęcia ludzia tkającego pojawią się na blogu, gdy Agata z którą jeżdżę na warsztaty  przekaże mi zrobione przez siebie zdjęcia.