Chciałam pójść na warsztat do Eli (Kreasfera). Pojawił się na liście warsztatów dosyć późno, ale na szczęście miałam wolny niedzielny ranek.
Ela to bardzo cierpliwa nauczycielka. Pomagała, gdy pomoc była potrzebna, nawet troszkę zrobiła za mnie. Nauczyłam się jak na kaboszonie stworzyć efekt bursztynu.
Zaaferowana warsztatami, zakupami w ostatni dzień warsztatów zapomniałam zabrać moje kaboszony z sali warsztatowej. Na szczęście przy pomocy Królika odebrałam je po kilku dniach z sekretariatu szkoły w której odbywało się trzydniowe spotkanie.
Zrobiłam trzy zawieszki.
Zdjęcia robiłam w namiocie bezcieniowym, na białym i czarnym tle, żadne mi się nie podobają.
Zdjęcia nie podobają mi się, ale zawieszki tak 😏